Zipp Simpli, Keeway Matrix, Keeway Ry6. Który najlepszy?

Witam chciałem abyście pomogli wybrać skuter dla Mnie mam 3 typy.

Zipp Simpli

Keeway Matrix

Keeway Ry6

Który najlepszy? Podajcie + oraz - posty typu "Kup używanego Aeroxa" prosze sobie zachować dla siebie ponieważ w grę wchodzi tylko i wyłącznie nowy skuter :)

ale naprawdę szkoda, że nie rozważasz używanego zachodniego / japońskiego czy kymco lub syma używki, zwłaszcza że za głupie 4200 Kymco Agility masz nowe (4500 edycja City).

Te moto co podałeś są cenowo za ok 3500 / 3900 zł, a za tą cenę można dostać z małym przebiegiem coś dobrego (ja ostatnio np. miałem ofertę od gostka co mi sprzedawał mojego NewDinka, w stylu NewDink z 2000 km za 4000 zł, a nowy za 5500 zł, czyli za nowego taniej o 2000 niż w salonie - oczywiście kwestia czy się ND podoba, ale tak porównuje tylko ceny, bo takowy normalnie kosztuje ponad 7tyś, więc idzie coś kupić taniej, trzeba mieć tylko dostęp do bezpośredniej dystrybucji lub poszukać dobrze, bo i markowe używki chodzą tanio ze stanem licznika parę tyś ;), a nawet kupując coś markowego używanego ze stanem 5tyś, masz spokojnie jeszcze ok 10 do 20tyś bez napraw przed sobą, a tego chińczyk Ci nie zagwarantuje, bo tu nawet losowe jest 5tyś bez naprawy ).

Wiem że miało nie być postów typu kup używanego, ale na chińczyku nie pojeździsz bez wymiany podzespołów 20 czy 35 tyś km, a na głupim symie czy kymco tyle przejedziesz (ja już mam prawie 20 tyś i wymieniałem pasek po 10tyś km + wario na początku aby go tuningować, więc podczas normalnej jazdy do tej pory tylko wymieniam olej + leje paliwo), podobnie tyle (a czasami więcej niż w kymco czy symach) przejeździsz na zachodnich, czy japońskich z większym przebiegiem za podobne pieniądze jakimi dysponujesz.
Ogólnie wymiana części nawet, które byś musiał wsadzić, nie będzie droższa (biorąc pod uwagę przebieg na danym moto), niż przy zastosowaniu owego chińczyka, w którym co róż coś będzie Ci się psuć.
Poza tym z czasem pewnie będziesz chciał stuningować moto - warto zadać sobie pytanie, czy warto ryzykować takowym tuningiem, pozostawiając wątpliwej jakości takie rzeczy jak rama, elektryka, łożyska, zawieszenie, itp - niestety ChRL nie da Ci tego co japońce, zachodnie, czy Kymco i Sym, czyli jakość podzespołów i ich wykonania.

Dobra - teraz na temat:
Wszystkie w/w produkty są prawie z tej samej fabryki (czyli wyprodukowano gdzieś w ChRL), w Kewayach użytkownicy w sumie chwalą wytrzymałość - zippa ma mój kumpel (innego) i nie powiem, aby nie musiał się on bawić w naprawę, bo co rusz coś w nim grzebie i wymienia (w ostateczności z takowego zrobił prawie firmowy moto, bo chyba już prawie wszystko wymienił na firmowe jeżeli chodzi o przeniesienie napędu, a ma zaledwie 6tyś km) - ale tu też w sumie "dużo zależy od danego modelu i tego jak trafisz".

Z keewayem nie mam tyle doświadczenia, bo nikt znajomy go nie ma, ogólnie wiara jednak sobie chwali.
Tu niech się wypowiedzą użytkownicy takowego.

Jakość najlepsza w Keewayu, natomiast dynamika nie za ciekawa.Dziś latałem Simpli i jest nieporównywalnie zrywniejszy i przyjemniejszy w jeździe od RY-8 kumpla-a wszystkie keewaye jeżdżą tak samo, no może poza Hurricane.Simpli ma średnie wykonanie, ja bym żadnego nie wziął :D

Zipp Simpli odradzam,jeździ się na nim jak by nie miał zawieszenia jest taki twardy i według mnie tandetny

Mi się dzisiaj podobała jazda dosyć :D Droga była nieteges, ale Twoje zdanie, fakt że zawiecha twarda, ale w zakrętach będzie lepiej :D

To co mogę kupić max 4000zł używanego ale nie znowu 15000km tylko okolo 1000/2000 km ?

spokojnie kupisz za 4tyś kymco lub syma z małym przebiegiem (zależy od modelu jak mały i od tego ile ktoś będzie chciał, bo wiadomo że NewDinka nie kupisz nowego za 4tyś, skoro w salonie kosztuje 7,5... idzie kupić za 5,5 czy 6 takowego, a używkę z 5tyś km przebiegu za 4tyś zł) i na gwarancji jeszcze... natomiast przy takim agility to spokojnie zmieścisz się cenowo.

Gwarancja w takowych jest w latach, a nie jak w chrl na kilometry (chyba się to nie zmieniło, ja kymco miałem bez limitu km, gwarancja 2 lata, gwarancja mi wyszła po 2 latach, jak na liczniku miałem aż 15 tyś km... więc mi brak takowego limitu pasował, bo sporo jeżdżę)

P.S.
Warto poszukać roczników wcześniejszych a nowych - gwarancja jest od dnia sprzedaży chyba, a nie produkcji (tu trzeba się upewnić)... edycje 2009 są dużo tańsze, a zawsze nowe.

Za ok 4000zł masz Kymco Agility, Sym Orbit lub za ok 4200-4500 Kymco ZX-nowe :D

Zresztą tak apropo używanych z dużym przebiegiem, których to często użytkownicy się boją jak ognia i przez to wybierają chińskie chcąc zmieścić się z kasą - duże znaczenie robi, czy nawet jak takowy jest sprzedawany ze sporym przebiegiem czasami, to czy dany gostek wymieniał w nim części co się zużywają i czy ma to udokumentowane.
Bo jeżeli miałbym w kieszeni 3 czy 4 tyś, a możliwość kupienia czegoś markowego serwisowanego w autoryzowanym serwisie (z wpisem w książce serwisowej) + udokumentowane fakturami co i kiedy było wymieniane, to spokojnie brałbym taką używkę, widząc iż gostek po 10tyś wymienia pasek, rolki, czy tuningował/wymieniał cylek, wariator, sprzęgło - bo to praktycznie i tak moto co prawda z określonym przebiegiem, ale jednak z najważniejszymi elementami wymienionymi.

W takich moto praktycznie nic innego się nie psuje, po danej ilości km (no może z czasem wymiana amortyzatorów, ale tu już kłania się 30 czy więcej tyś), więc skoro wymieniono dane podzespoły i robiono to fachowo, to i tak pojeździ dłużej niż nowy chińczyk... ale takie ryzyko można podjąć jak są na to papiery,bo niestety często mamy sytuacje typu "papiery zjadł pies, a moto ma "tylko 5 tyś" dzięki przekręceniu licznika.

Średni stan żywotności części firmowych (cylek / tłok, dzwon, sprzęgło, wariator) to dużo powyżej 20 tyś km (częstokroć więcej) - ja znam osobiście użytkowników japońców i symów oraz kymco z przebiegiem 35 tyś i to chodzi jak nowe wsio i praktycznie tak bliżej 30 tyś tak naprawdę Ci ludzie dopiero mają jakiś większy wkład w moto... między innymi dlatego zdecydowałem się na Kymco, bo naocznie widziałem ile to może przejechać, jak się dba o regulacje czy wymianę oleju i oczywiście jak danego moto nie miał dzieciak który wyżywa się na nim i go "zajeżdża".

Oczywiście czasami może być bardziej pechowo i coś szlag trafić może wcześniej (ja miałem np. przez stanie moto na zewnątrz przez cały rok, po zimie problem z elektryką, ale okazało się że kwestia zaśniedziałych zacisków tylko, a nie części - więc wystarczyło je popsikać, a reszta chodzi jak złoto i pali teraz na dotyk)... ale na pewno ten pech nie dosięga tak często jak przy produktach z ChRL i nie po zaledwie kilku tyś km.

Ja znalazłem w necie ofertę Kymco Agility za 3550 zł, nowy / rocznik 2010 - nieużywany, na gwarancji 2 lata od dnia sprzedaży / gwarancja firmowa Kymco, honorowana w całej PL... więc idzie Kymco kupić w cenie chińczyka, wystarczy poszukać ;).

Agility natomiast na gwarancji, roczny z przebiegiem 1800 km (udokumentowany przebieg), za 3000 zł

Nexxony chodzą po 3800 nowe, Activ 3500 zł, a ZX 2800 zł roczne, oczywiście wsio na gwarancji jeszcze i używki (powyżej wymieniłem też nowe) nie przekraczają 2000 km.

Z New Dinkiem jest ten problem że chcą wszyscy za drogo - bo wychodzą z ceny wyjściowej 7500 zł, która w mojej opinii jest zawyżona, więc za takowe z przebiegiem ok 5tyś chcą 4500, a nawet 5tyś. zł, a z 10 tyś przebiegiem ok 4000 / 4500 zł - moim zdaniem za drogo (chociaż sprzedając swojego też bym nie patrzył pewnie, że mam okazje kupić akurat ten model taniej niż w salonach ;) ).
W mojej opinii NewDink z przebiegiem 5tyś, powinien góra kosztować 4200 zł, a z 10 tyś ok 3000 zł... ja np. ostatnio wyszukałem znajomemu New Dinka z przebiegiem 4 tyś, na gwarancji jeszcze rok, już tuningowanego cylkiem firmowym 80cm za 4000 zł (cylek był wymieniany przy 3tyś km, a więc ma tylko 1 tyś przejechany) - czyli można kupić NewDinka tanio także, ale to są tak zwane okazje.

Tak więc jak widać da radę kupić coś bardziej firmowego, tanio.

Raf - bardzo kolorowo świat widzisz.
Ja nie wiem, czy dla Ciebie przekrecenie blatu + dorobienie ksiazki serwisowej to taki problem ?.
Moja apka ma 12k przebiegu ... jak chcesz, to jutro bedzie miala 3 tys + ksiazke serwisowa z wszystkimi wpisami .
Zaden problem ;p.
Stary ... to jest prawie nierealne, zeby kupic TANIO i DODBRZE !.
Albo tanio, albo dobrze i pewnie ( choc tez nie zawsze ).

Być może masz racje, ale ja do tej pory się nie naciąłem na używkach.
Po prostu najczęściej o ile ktoś chce takową ze znajomych, to wyszukujemy z pewnego źródła - widzę kiedy gostek kupował, wiem ile i jak jeździł, czyli po prostu praktycznie znam człowieka od którego się to kupuje.

U nas po prostu mało jeździ chińczyków (gmina dosyć bogata, więc mało jest ludzi którzy muszą takowego wyboru dokonywać) i mam spory wybór kymco, symów czy japońców.

Tak samo kupowałem zresztą swojego Kymco - nowego new dinka miałem taniej o 2 tyś niż w salonie znajomemu kupiliśmy używkę z 4tyś przebiegu, za 4 tyś jak już wspomniałem... po moto widać ile przejechał, wystarczy go rozkręcić i popatrzeć jaki ma stan, czy też jechać przed kupnem do autoryzowanego serwisu, aby go określili... a jak sprzedający nie jest kombinator, to nie będzie miał nic przeciwko sprawdzeniu takowego moto w ASO.

Alez oczywiscie !.
Ja jak najbardziej podzielam Twoją opinię/ zdanie i sugestie ;p.
Prosta sprawa, ze lepiej kupic firmowa uzywke , niz nowego chinczyka , z tym, ze ja nie nabieralbym sie na okazje .
Zdecydowanie kupilbym uzywana firmowke, ale nie po okazyjnej cenie, tylko po normalnej , rynkowej . - moim zdaniem pewniejszy sprzet, jezeli ktos nie chce sie go na sile pozbyc ;p.

Napisałeś , że niemożliwe są okazje w stylu nowy za 2 tyś taniej... likwidacja salonu, przy modelach za 7 czy 10 tyś, możesz mieć taniej na nowym o 2 czy 3 tyś zł.
Niestety okazje nieczęste, ale bywają i trzeba mieć rękę na pulsie, bo szybko towar schodzi przy takiej różnicy cenowej ;)

Jak mi się trafi znowu ND nowy za 5 tyś, tak jak 2 lata temu, to odświeżę właśnie w ten sposób rocznik sobie.

Chodzilo mi o uzywane sprzety, a nie o nowe :P