Toros F16 - piszczący hamulec

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #70432
    mxx_rs
    Użytkownik
    • Postów: 706

    Na liczniku 800 km. Od przebiegu rzędu 6 stów piszczy mi tylni hamulec.
    Na rozgrzanych jest trochę lepiej ale ogólnie wstyd hamować bo pisk jest taki jakby stary Ikarus podjeżdżał na przystanek.
    Gdzieś kiedyś czytałem,że to przechodzi ale przejechałem już 200 km i jakoś nie za bardzo ma ochotę.

    Co mogę z tym zrobić ?

    #70434
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 3 133

    Ja mam na liczniku już ponad 1200 km. Też mi piszczał, ale przestał. Piszczał mi przez ok. 300 km. 😉 Czasem popiskuje

    REKLAMA

    Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

    Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

    #70435
    mxx_rs
    Użytkownik
    • Postów: 706

    Ale coś z nim robiłeś ? Np. mocniej linka ? Czy tak sam z siebie przestał ?

    #70436
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 3 133

    sam z siebie. Tam pewnie piachu wlatuje i już. Kilkaset razy pohamować i ten piasek się zetrze

    #70438
    mxx_rs
    Użytkownik
    • Postów: 706

    No dobra, pojeżdżę trochę i zobaczę ale póki co to wstyd. Im ładniejsze laski stoją na przejściu tym mi bardziej piszczy 😀

    #70439
    Aaron
    Użytkownik
    • Postów: 46

    To sie ciesz że skuter ma gust ;).
    U mnie też piszczy tylko że mi szczeki sie juz zjechaly i bede wymieniał chyba w poniedzialek

    #70440
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 3 133

    weź jedź 50km/h i naciśnij klamki do oporu aby ci zablokowało 2 koła. Piasek się wytrze i będzie po sprawie, tylko się nie wywal!

    #70442
    mxx_rs
    Użytkownik
    • Postów: 706

    No ma :)) Ale niech ani sobie ani mi siary nie robi…
    Właśnie żeby nie był nowy to by było po sprawie – wymiana i jazda a tu się zastanawiaj czy samo przejdzie czy trzeba będzie rozbierać koło i dłubać.

    Robiłem tak – jak się rozgrzeją to nie piszczy, ale jak już przejadę kawałek i zdążą trochę się szczęki ostudzić to zabawa od nowa.

    #70443
    Aaron
    Użytkownik
    • Postów: 46

    Ja bym na twoim miejscu wymienił tymbardzie że one kosztują do 40 zł

    #70444
    mxx_rs
    Użytkownik
    • Postów: 706

    Tylko, że po 800 km to nie trze o metal jak u Ciebie tylko piszczy dla samej idei. Jak jest twardy materiał to tak bywa. Powinny się ułożyć, skoro u wszystkich po jakimś czasie przestaje. Mam taką nadzieję, a jak nie to pozostaje wymiana na jakieś z lepszego, bardziej miękkiego materiału. Chociaż jeszcze póki co – wieżę w mojego Torosika, że się spisze.
    A ciężko jest zdjąć tylne koło ?

    #70445
    Aaron
    Użytkownik
    • Postów: 46

    u mnie najlepiej odkrecic tłumnik i odkręcasz srubę trzymającą koła i schodzi.ja jak scągałem to popuscilem jeszcze hamulec

    #70446
    Aaron
    Użytkownik
    • Postów: 46

    felgi chyba jeszcze pomaluje na czarno u siebie bbbbbo mi się własnie podoają tak jak w torfosach są

    #70448
    Kapuchon
    Użytkownik
    • Postów: 2 689

    izdebski12 napisał:

    weź jedź 50km/h i naciśnij klamki do oporu aby ci zablokowało 2 koła. Piasek się wytrze i będzie po sprawie, tylko się nie wywal!

    I co mu to da że odrazu zablokuje koła ? Szczęka będzie stała w miejscu pod względem bębna i nic to nie da. Jak już rozgrzewać okładziny to długie a średniego nacisku hamowanie lub kilka razy mocniejsze bez blokowania kół – bezpieczniej. Blokując koła a niedaj Boże trafisz na piasek na asfalcie i gleba murowana.

    #73955
    tatikola
    Użytkownik
    • Postów: 5

    #73957
    tatikola
    Użytkownik
    • Postów: 5

    ja mam 1100 przebiegu, hamulce piszczą od początku i nie chcą przestać. Jest lepiej, jak popada deszcz. Ale nie przejmuje się- przynajmniej mnie słychać 😉
    A tak serio- czekam, aż same się dotrą, może się doczekam.

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button