Pytanie odnośnie LwG

Otagowano: , ,

Oglądasz 33 odpowiedzi wątku
  • Autor
    Wpisy
    • #163565 Odpowiedz
      motocykliska_lwg
      Członek
      • Postów: 2

      Witam,mam pytanie bardzo mnie nurtujące aczkolwiek wydaje mi się że istotne dla użytkowników jednośladów o pojemności 50cm(m.in.skuterów). Sama jeżdżę takowym skuterem i jak wszyscy doskonale wiedzą, że motocykliści pozdrawiają się przysłowiowym podniesieniem lewej ręki. Motocykliści którzy posiadają mocniejsze motocykle w pewien sposób lekceważą kierowców ‚pięćdziesiątek” nie odpowiadając na „LwG”,co może wydawać się dziwne lecz prawdziwe. Przecież motocykle to pasja zaszczepiona w każdym z nas w odpowiedni sposób a większość osób zaczynała właśnie od motoroweru. Chciałabym aby posiadacze motocykli wypowiedzieli się na ten temat na tym forum i po części wytłumaczyli czym to jest spowodowane.

      Pozdrawiam, początkująca motocyklistka.

      motocyklistka_lwg
    • #163568 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      temat stary jak świat. jedni się olewają inni nie. Działa lub nie w obie strony i zależy od wielu zmiennych.

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163569 Odpowiedz
      shnosnas
      Członek
      • Postów: 91

      Tych motocykli i skuterów jest za dużo. Sens ma pozdrawianie się, gdy jeździmy czymś rzadkim – np. Fordem Mustangiem. A tak, to musiałbym 20 razy podnieść rękę w górę jadąc przez wieś.

    • #163570 Odpowiedz
      Anonim
      Nieaktywny
      • Postów: 3 133

      A ja od tego sezonu zacząłem regularnie podnosić LwG. Mało kto odpowiada w mieście takim jak Warszawa – głównie na Wsiach, lub w trasie. Często na światłach kiwniemy do siebie głową, lecz tak ogólnie w Warszawie ludzie mają na to tzw. „wyjeb**e”.

    • #163582 Odpowiedz
      benekpe
      Członek
      • Postów: 1 620

      Motocykliści zawsze odpowiadają na pozdrowienia. Niestety w przypadku skuterzystów już tak nie jest. Jak im macham, to widzę na ich twarzach irytację i zdziwienie. Skuterzyści zapewne wychodzą z założenia, że ta forma pozdrowienia jest zarezerwowana dla motocykli. Skuterzyści nawet między sobą nie pozdrawiają się. Czy to jest wynikiem kompleksu małego silnika? Sam nie wiem.
      Musicie moi drodzy odważniej podchodzić do tej kwestii.
      Zauważyłem, że motocykliści już Was nie pozdrawiają, bo potrafią przewidzieć reakcję drugiej strony. A takie machanie jedynie z jednej strony jest z czasem denerwujące.
      Moja rada – to Wy zacznijcie pierwsi pozdrawiać się na wzajem i motocyklistów – gwarantuję Wam, że KAŻDY motocyklista Wam odwzajemni Wasze pozdrowienie.

      Keeway Hurricane – Keeway Matrix – Kymco Nexxon 80 – Honda CBF125 – Suzuki Bandit 600 – Honda Transalp 650

      http://motosilesia.com.pl/

    • #163583 Odpowiedz
      guliwer55
      Członek
      • Postów: 746

      Też stosuje ten znak ręką LG motocykliści czasami odpowiedzą ale u posiadaczy skuterów widzę głupią minę która oznacza k…. czego ty chcesz

    • #163586 Odpowiedz
      benekpe
      Członek
      • Postów: 1 620

      Guliwer – właśnie o to mi chodzi – Ty użyłeś odpowiednich słów na określenie problemu 🙂

      Keeway Hurricane – Keeway Matrix – Kymco Nexxon 80 – Honda CBF125 – Suzuki Bandit 600 – Honda Transalp 650

      http://motosilesia.com.pl/

    • #163617 Odpowiedz
      Kristop
      Participant
      • Postów: 1 164

      Ja tam nie stosuje, bo jedyne motocykle na wsi to moi kumple na motorowerach;)
      A żeby tu motocykliste spotkać to ciężko jest, więc nie mam na nich tego wypróbować;)

    • #163632 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      e tam. Robita z igły widły. Motocykliści motocyklistom też nie zawsze odmachują. To nie ma tak że ZAWSZE.
      Nie zawsze się lewej akurat nie używa, nie zawsze sie patrzy na przeciwległą jezdnie i czeka na machnięcie bo trzeba pilnować asfaltu i pacanów przed sobą- zwłaszcza jak jadą jak osły. I nie ma wtedy znaczenia czy to skuter za 1500 na 10calowych kołkach czy Harley za 100 tyś.
      A że małolaty kompletnie nie wiedzą o co chodzi – a skąd mają wiedzieć? Jeżeli po prostu jeżdżą a nie *udzielają sie* to nikt im nigdy nie wyjaśnił o co chodzi. Stąd mina: o co k…chodzi?

      Druga strona medalu jest też taka że w ruchu ulicznym niedużego gościa, na małym i ciemnym skuterku, cichym 4T z bżdzącą na żółto lampą i przytulonego do prawej strony tylnego zderzaka samochodu przed nim PO PROSTU NIE WIDAĆ. Może machać do upojenia.

      Poza tym sam gest miły i fajny, dający poczucie przynależności do jakiejś grupy… no właśnie – LEPSZEJ GRUPY, wyróżniającej się.
      To na pewno miło należeć do wyjątkowej grupy.
      Samo jednak to że dla znakomitej części dużych motomyszy odmachiwanie skuterom to marnowanie cennej energii lewej ręki świadczy o podziale wewnątrz samych Wyróżnionych (zasadniczo tak nie powinno być). To na 100% jest lekko snobistyczne.
      Kiedyś tak się pozdrawiali posiadacze BMW (zwłaszcza nowszych). Przyszły wtedy nowe czasy, mercedesy jeździły na złotówach od lat a BMki były rzadsze – to się pozdrawiali migając. Też należeli do tej rzadkiej grupy posiadaczy sportowych BMW. To dokładnie ten sam mechanizm.
      Teraz beemek tyle że nie ma to sensu. Z jednośladami zrobi sie podobnie- już sie robi w sumie i stąd takie tematy. Nie wyobrażam sobie takiego odmachiwania w indiach czy chinach – to chyba po to ta ich bogini ma tyle rąk- do odmachiwania.

      Ja jak widze i MOGĘ to podnoszę ręke lub dłoń na manetce ale jak mi nie odmachują to w to wbijam. Sam też nie zawsze zdążę.
      Z drugiej strony czarny motor, czarne rękawiczki, obudowany hand shieldami, troszke ciemniej i jak zamacham nad głową to nie widać.

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163662 Odpowiedz
      benekpe
      Członek
      • Postów: 1 620

      No to ja Ci powiem, że teoretyzujesz.
      Życie i zachowanie kierowników jednośladów diametralnie różni się od tego co nam tutaj przedstawiłeś. Mi tak naprawdę zdarzyło się kilka zaledwie razy, by motocyklista nie odpowiedział na pozdrowienie. Na palcach jednej ręki można to policzyć.
      No ale jak widać i tym razem zapewne masz rację…przynajmniej czysto teoretyczną 😛

      Keeway Hurricane – Keeway Matrix – Kymco Nexxon 80 – Honda CBF125 – Suzuki Bandit 600 – Honda Transalp 650

      http://motosilesia.com.pl/

    • #163667 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      tak, oczywiście. Teoretyzuje. Nigdy nie jeździłem po ulicy tylko sie naczytałem o tym.

      Izdebski kilka postów wyżej też jeździ po warszawie i jego (zapewne równie teoretyczne doświadczenia) jak widać są takie same. Pewnie z tej samej ulotki czytaliśmy.

      Ale rozumiem Ty (WY- motocykliści) ZAWSZE odpowiadacie na machnięcie. Jesteście po prostu idealni (w twoim świecie przynajmniej).
      To tak jak Wąski- Zawsze sikasz przez zapięty rozporek? ZAWSZE!
      Z twoim ZAWSZE jest podobnie.

      Życie i zachowanie kierowców jednośladów różnie sie od tego…no PROSZE CIE.. czy WY – o wielcy – inni jesteście? Sami rycerze w ślących zbrojach, bóg, honor , lewa w góre?
      A gdzie mieszkacie? Na Olimpie? A co jedzą kierowcy jednośladów? Gmole z benzyną? Bo te chamy od skuterówto bułki wpieprzają.Ale to zwykli ludzie są..
      Bo rozumiem że zrobienie przez dowolnego pacana prawka A zmienia jego życie. Wręcz przebudowywuje go genetycznie… Poniekąd masz racje. U nie których współcznynnik pieprzenia od rzeczy podpompowany ego wzrasta. Innych zmian zasadniczo nie dostrzegam.

      Poza tym nie mam jasności – czy posiadanie kategorii A i akurat jechanie skuterem zmienia mnie czy do zmiany jest potrzebne posiadanie A i motocykla… a wtedy czy od 125 już się liczy czy trzeba minimum 250?
      Czy jeżeli sie miało motocykiel ale już sie nie ma to zmieniłem się na to coś gorsze?

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163675 Odpowiedz
      benekpe
      Członek
      • Postów: 1 620

      Kompleksy, kompleksy – szkoda czasu na jałowa polemikę. No cóż Pan Miodek jak zawsze ma rację i we wszystkim – zawsze wszechwiedzący, nieomylny – chodzący ideał – niedościgniony wzór. Żenada. No ale nie powinno nikogo dziwić takie zachowanie – bo jak mało kto wyniósł doświadczenie na praktykach przy naprawach traktorów i młockarni w Ursusie 😛 Jeździ na legendzie PRL-u i sam jest taką legendą dla forumowej młodzieży 😉
      Nie sil się na jakieś jałowe, złośliwe i cięte riposty, bo zapewniam Cię, Twoich wpisów nie będę już na tym forum czytał.
      Wracając do tematu wątku – może spróbuj machnąć raz albo dwa – dla próby jakiemuś motocykliście. Przekonaj się sam, jak to jest z tym machaniem, zamiast dorabiać do tego jakąś własną ideologię, ok?
      Podziel się potem wrażeniami z kolegami na forum.

      Keeway Hurricane – Keeway Matrix – Kymco Nexxon 80 – Honda CBF125 – Suzuki Bandit 600 – Honda Transalp 650

      http://motosilesia.com.pl/

    • #163677 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      bzdurzysz chłopaku jak potłuczony i tyle. Czytałeś koniec mojego posta- podnoszę rękę, PIERWSZY – wiec wsadź sobie swoje rady miedzy swoje teorie.
      Użyj sobie wyszukiwarki i znajdź poprzedni taki wątek o odmachiwaniu. Poczytaj.

      czytać nie będziesz, pisać już tu nie miałeś, ZAWSZE machają..taaak taaak..

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163683 Odpowiedz
      statorable
      Participant
      • Postów: 226

      Pozdrawiałem mając 50-tkę, pozdrawiam mając 500-tkę. W 90-ciu % jako pierwszy.

      UWAGA! JESTEM NIE NORMALNY! Używam kierunkowskazów i zatrzymuję się na STOPie i zielonej strzałce.
    • #163684 Odpowiedz
      Chinol_180
      Participant
      • Postów: 638

      Łeee heee, to jednak Wombat jest tym panem Miodkiem, bo już myślałem, że jednak do mnie ten Benito sięga, oż Ty niedobry, niedobry… misiu-pysiu-przytulasiu.

      Bernardzie, zachowuj się jednak tutaj należycie. Przywołuję Ciebie do porządku. Tobie już nie wypada tak skakać, tyś jest już poważny człowiek. Czy na forum Burgmanii i u siebie na stronce też się tak zachowujesz jak tutaj?

      I teraz już do autorki tego watku albo i autora nawet, co to się jednak pewnie bardzo, ale to bardzo nudzi (zajęcia widać brak).

      Mam dwa hamulce bębnowe w swoim popylaczu i nieco większy silnik, jeżdżę po polskich drogach i jestem już wapniakiem przed emeryturą. Nie podnoszę swojej graby żadnym nieznajomym.
      Bernard pewnie też ręki nie podnosi widząc jakiegoś motorowerzystę (wbrem zapewnieniom tutaj). Ja go znam, to jest pozorant, ale lubię jego wpisy tutaj, więc niech pisze sobie dalej, przynajmniej jest jakiś… fun (czytaj. beka). 😀

      [img]http://r9.fodey.com/2313/8a55b5f6e435427db5f8043862c087cb.0.gif[/img]
    • #163688 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      Widzisz, Wombat uosobieniem zła jest. I jeszcze ma to gdzieś. Jakoś sie dziwnie przyzwyczaiłem.

      A Chinol po prostu nie jest prawdziwym motocyklistą. Nie macha lewą ciągle. A wiadomo że prawdziwy motocyklista co najmniej 2 razy dziennie trzepie gruchę lewą ręką (z tego powodu kobiety nie mogą być prawdziwymi motocyklistami – to oczywiste) żeby na mieście sprawnie nią machać i nie dać się zaskoczyć. Nawet jak własnie hamuje i redukuje (przecie sprzęgło ma pod lewą) to i tak puszcza i odmachuje.
      Jeździ czujny i wypatruje komu by tu machnąć.
      ZAWSZE.

      Może się położy, może zgaśnie ale ZAWSZE odmacha. Bo tak czeba jak sie jezd prafdziwy motocyklista! Motocyklista nie musi wiedzieć nic o mechanice motocykla ale machać ma łumić. Jeszcze lepiej powinien łumić opowiadać jak macha.
      Niech się młodzi uczą.

      ZAWSZE.

      A smarkateria własnie jak nabyła jednoślada i sie z nim i z ruchem oswaja to i tak ma puszczać kierownice i machać. Bo machanie najważniejsze jest. Zwłaszcza w życiu Bernarda.

      ZAWSZE

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163710 Odpowiedz
      guliwer55
      Członek
      • Postów: 746

      Macha nie macha wystawi dwa palce czy jeden od tego nikomu jeszcze ręka nie odpadła , to jest znak dobrego wychowania , to tak samo jak powiesz dzień dobry sąsiadowi. Ale burak nigdy nic nie zrobi i nie powie bo to burak nie ma rąk sam jestem po 50 i jeszcze mi palec czy ręka nie odpadła . Jeden przywita się ,drugi wystawi dwa palce inny zrobi gest głową ,inny mówi co ty k…. chcesz wszystko zależy od tego w jakim kręgu kto przebywa , my ze strony forum wiemy o czym mowa ci inni nigdy nie byli na takiej stronie , bo tylko od święta gdzieś wyskoczą dalej ja ostatnio zapraszałem na zlot odległość 50km to mówią panie tak daleko to tylko lata koło sklepu ubrane w kombinezonu w takie dni upalne i o czym tu gadać.

    • #163714 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      czyli w sumie to co napisałem w pierwszej odpowiedzi. ludzie są po prostu różni, mają lepsze i gorsze dni i sytuacje na drodze też są różne. I po co do tego ideologie dorabiać.

      Z życia wzięte – znajoma w czwartek odebrała prawko A (a samochodem lat naście po całej europie jeździ, dostawczakiem sie tak umie złamać tyłem że szacun..itd). A w sobotę już leżała na zakręcie.

      jako teoretyk (bo tak napisali na papierku od gumy do żucia) odradziłem jej kupienie motocykiela tylko wypozyczenie – niech na spokojnie zobaczy jaki typ, masa, silnik jej pasuje. I dopiero potem kupi.
      na pierwszy ogień poszedł nieśmiertelny GS500. A że przytomna jest i czuła sie nie do końca pewnie to poszła na takie jazdy doszkalające (ale nie kółka na placu przy 20km/h) tylko normalnie jazda, winkle..itd
      I po 2 godzinach walki z motocyklem była tak zmęczona i miała tak zmęczone łapy że pokonał ją niezbyt ostry zakręt przy 50km/h posypany piaskiem przez samochody wyjeżdżające z budowy.
      I taki już PRAWDZIWY MOTOCYKLISTA (bo oni ZAWSZE przecież) ma jeszcze ręce odrywać odmachiwać? to ja wole żeby mi nie machała tylko przeżyła. Myślę że ona też sie na razie bardziej skupia na ogarnianiu sprzęta niż na pozdrawianie wszystkich. Z korzyścią dla tych wszystkich dookoła.
      tylko ja sobie zdaje sprawę że są takie sytuacje (takie i wiele innych) i nie pisze bredni typu: WSZYSCY, ZAWSZE, NIGDY WIĘCEJ…itd i to jeszcze w imieniu wszystkich, zawsze.

      Dziewczyna zakłada wątek dlatego że jej motocykliści nie odmachują (nie zawsze) a Benek jej peprzy coś o kompleksch małego silnika w skuterach i żeby sie nie wstydziła machać do tych prawdziwych bo motocykliści to ZAWSZE jej odmachną (i jeszcze jej GWARANTUJE – ZAWSZE). No własnie nie zawsze i stad wątek. Nie zauważył chłopak. On jest w swoim świecie.

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163715 Odpowiedz
      Chinol_180
      Participant
      • Postów: 638

      Tak, jestem Chinol_180 i jestem burakiem. Nawet cukrowym, bo z posmakiem słodko-gorzkim. 🙂

      I tak jestem tym burakiem dla tych co mają te swoje sześćsetki.
      Żaden z nich w moim regionie mi ręki nie podnosi, więc ja też mam ich gdzieś. Syn masarza i przysposobiony syn piekarza to nie jest moja liga i nawet to już nie jest moje pokolenie. Pisać dalej?

      Jestem tym burakiem, bo mieszkam sobie w Zagłębiu Buraczanym, ale to jest tylko jeden z powodów. Nie jestem też prawdziwym motocyklistą, bo nie mam tego litra, nie mam nawet skromnej sześćsetki. 🙁

      Ale może mi ktoś tutaj wytłumaczy, co to właściwie znaczy? Motocyklista to jakiś nadczłowiek jest, bo mu stary szybkie moto kupił, a może sam już jest stary i tak realizuje swoje niedowartościowanie, próbując nieudolnie wrócić do lat swojej młodości?

      Przynależność do jakiejś grupy daje już taki status i można się tym chełpić i uświadamiać innych? Tych wszystkich niedouczonych buraków i biedaków? Tak?

      Jestem taki zwykły burak, jestem przy tym też biedny (powinęła mi się noga i komornik sprzedał mój dobytek, zaczynam więc wszystko od początku). Więc zbyt szybko nie będę tym prawdziwym motocyklistą. 🙁

      Ale co z tego wyniknie jak już nim będę? To mnie jakoś zanobilituje w oczach innych jak już kupię tego markowego litra? To stanowi o wartości człowieka? Markowy motor o dużej pojemności skokowej? A może jednak to co nosi sobie delikwent pod tym swoim kaskiem? Też koniecznie za grubą kasę.

      Pięć kumatych osób na takich forach więcej daje innym ludziom jako całej społeczności, niż poklepanie się po pleckach przez obcych sobie kolesiów na jakimś spędzie czyli kupowanie tego świata oczyma, bo jak jaki kolo ma moto na grubym wypasie to do niego już można się przyznać i nawet by dobrze było gdyby rękę podał.

      A zdjęcie sobie jeszcze razem zróbcie, to ta chwila ulotna będzie trwała znacznie dłużej. 😀

      Bernard podobno tyle razy widział ludzików pchających swoje chińskie popychadła po poboczu drogi. 😀
      Pytam, ile razy się zatrzymał i pomógł takiemu (choćby nawet słowem). Takim ludziom się nie pomaga tylko się jedzie dalej i potem smaruje na forach swoje wydumki.

      A Ty Guliwer, komu ostatnio pomogłeś, takim słowem, wpisem lub nawet czynem (zbiórka dla potrzebujących lub jakakolwiek inna inicjatywa)?

      Czy podnoszenie ręki czyni z Was lepszych ludzi? Zastanówcie się przez chwilę nad sobą i nie sadźcie już tutaj takich demagogii.

      Wpisu dokonał… Chinol_180. Burak!

      [img]http://r9.fodey.com/2313/8a55b5f6e435427db5f8043862c087cb.0.gif[/img]
    • #163717 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      Jako serwisant traktorów ursus i poeta, szarpany emocjami i niszczony od wewnątrz kompleksami (które bernard w światłości swej i lotności bezbłędnie zdiagnozował) postanowiłem na ten temat wiersz napisać – żeby było tak od Miodka (nie mogę zawieść kolegi, nie mogę go też zawieźć- bo mam tylko mały skuter.. aaaaaaaaa, pojąłem swą niedole).

      Mam skutera
      i kompleks mnie zżera.
      Nie jestem fajnym ziomem
      bo liter nie stoi pod domem.
      Nie tak jak prawdziwe motocyklisty
      bo z nich to każdy jest zajebisty.
      To najwspanialsi ludzie na świecie
      bo na skuterach to pedały i ciecie.

      Lecz będę pracował nad sobą
      i kiedyś stanę się lepszą osobą.
      A może nawet dostąpię zaszczytu
      własnego pojazdu na A skowytu.
      I wśród rąk lewych w górze łanów
      stanę w szeregu rasy panów.

      ..moge dalej..

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163718 Odpowiedz
      Chinol_180
      Participant
      • Postów: 638

      Dawaj, to nawet fajne jest. :DDD

      Edit:
      Dooobre i konkluzja konkretna też w tym tekście jest zawarta. 🙂

      [img]http://r9.fodey.com/2313/8a55b5f6e435427db5f8043862c087cb.0.gif[/img]
    • #163719 Odpowiedz
      pawelecm
      Participant
      • Postów: 358

      U mnie jest z tym pozdrawianiem dość klarownie. W mieści nikomu nie macham, ani to potrzebne, ani bezpieczne, wręcz śmieszne, bo musiałbym ciągle komuś machać. W jakim celu? Na trasie mam trochę inaczej. W trasie ma to jakiś sens, widzisz jednoślad, machniesz, ktoś odmachnie jest miło, jest to jakieś potwierdzenie, że na trasie jest ok,(jak są miśki to macha się nad głowa zakręcając koło). Ale generalnie to macham coraz rzadziej, bo nikt skuterowi raczej nie macha. Zazwyczaj motocykliści się patrzą z niedowierzaniem, co jakiś skuter robi na trasie(cud, że jedzie normalnie). Generalnie to mam gdzieś manię wyższości motocyklistów, wiem, że nie przynależę do ich „kasty” i nie potrzebuję gestów przynależności do tej grupy. Raz pamiętam, jak jeszcze pięćdziesiątką jeździłem, toczyłem się grzecznie 50km/h na trasie – jechałem nad jeziorko, no i zaczął mnie wyprzedzać jakiś duży motocykl z blond „lalą” jako plecaczek, zwolnił do mojej prędkości popatrzył z widoczną wyższością, po czym dodał ostro gazu i pojechał. Jakieś kompleksy leczył? Podsumowując większym skuterom na trasie raczej macham, bo wiem, że to raczej ludzie normalni, młodzieży też zdarza mi się machnąć, ale na trasie bardzo mało pięćdziesiątek jeździ. Oczywiście jak ktoś do mnie macha niezależnie od jednośladu zawsze odmachuję.

      Ogólnie na trasie jestem za, w mieście to bez sensu.

    • #163720 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      Z burackiej bruzdy łeb podniosę
      i cisnę skuter w ciemny kąt
      podpale chu..(go) i będzie swąd.

      to nowa droga
      co mnie odmieni
      i kiedyś, z czasem
      stanę sie fajny
      bo być qtasem
      już nie wypada
      kiedy na moto
      sie zasiada.

      Wszystkich dostrzegę, zniknie ciemność
      nowa bogini ma – Pojemność
      Wyniesie ego me pod chmury
      i se na innych popaczam z góry.

      Zerwe okowy pojemności
      stając w szeregu fajnych gości
      (co rozwijają znaczne prędkości)
      bo nie zrozumiesz tępy qtasie
      co to jest jechać 110 w trasie
      Boli świadomość że jesteś zerem
      i jeździsz tylko marnym skuterem.
      I dla większości rzecz oczywista
      – przypomni ci to motocyklista.

      Bo inne życie jest – Motonity
      to na dzień dobry plus 6 do pyty
      mądrość plus 9, plus 10 w klacie
      po prostu wszystko w lepszym klimacie.

      I nawet myślisz że nikt nie zaprzeczy
      kiedy z lekkością pieprzysz od rzeczy.

      edit: poprawiłem.

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163723 Odpowiedz
      Chinol_180
      Participant
      • Postów: 638

      To ja jaką fraszkę zadeklamuję na ten poczet. 🙂

      Chinol to człek biedny i tutaj jest zerem,
      bo jeździ nadal swym chińskim skuterem.

      I jeszcze coś w konwencji przyśpiewki weselnej. 😀

      Liter to za mało, liter to za mało,
      ze dwa litry by się zdało! (bis)

      http://www.zosia.piasta.pl/fraszki.htm

      [img]http://r9.fodey.com/2313/8a55b5f6e435427db5f8043862c087cb.0.gif[/img]
    • #163724 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      tylko pięćsetka da tyle radochy
      co na raz: wóda, dziwki i prochy.

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163725 Odpowiedz
      Damork
      Członek
      • Postów: 170

      Jak do mnie machną – odmachnę, lub skinę głową. Sam raczej stroną inicjującą nie jestem, w mieście jest tyle jednośladów, że to lekkie przegięcie by było – w trasie spoko. Jak jeździłem motocyklem odmachiwałem niezależnie od pozdrawiającego – moto, skuter, rowerzysta (też się zdarzyło :)), jednej tylko wariacji pozdrawiania nie rozumiem i nie stosowałem – niektórzy pod hasłem lewa w górę, rozumieją lewą kończynę ogólnie i z racji ręki zajętej sprzęgłem (lub chcąc takie wrażenie sprawić) unoszą lewą nogę. No nie to że szpagat, ale tak w bok. Dla mnie to wygląda jak obsikujący pies.

    • #163726 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      .. zwłaszcza na ścigaczu jak siedzisz okrakiem w kucki leżąc na zbiorniku 🙂

      W każdym razie wystawienie lewej nogi to jedyny gest niezdefiniowany jako jakas informacja nadawana z motocykla

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #163738 Odpowiedz
      er00lek
      Członek
      • Postów: 4

      Nie których osób stąd wypowiedzi mnie na prawdę dziwią. Ja wyjeżdżając skuterem na miasto jakoś nie mam problemu z LwG jeśli chodzi o motocyklistów, za każdym razem jest raczej normalna reakcja odwzajemnienia tego gestu ;). Ale akcje typu 40 w rondo i robiąc kółko salutujesz im jednocześnie, a potem w swoim lusterku widzisz jak gościu zaczyna palić gumę.. <3 That was awesome .. Dla takich chwil trzeba jeździć. Nie ważne ile miałbyś razy podnieść tą rękę. Czy to na prawdę jest aż tak wielki wysiłek? Podniesienie ręki za mimowolny uśmiech na twarz? – Moim zdaniem warto ;). Nie którzy niech sobie przypomną od czego to się zaczyna, i że jednak jednoślady to jedna ekipa. Nie dzielą się na te słabsze i mocniejsze. 😉 LwG Panowie !

    • #163739 Odpowiedz
      guliwer55
      Członek
      • Postów: 746

      Chinol to o buraku nie było do ciebie no ale jeśli chcesz to może być .Pamiętajcie że prawie każdy śmigający na ścigaczu lub coś koło tego zaczynał od skutera lub Rometa a tera to pan a co do buraka to jak mówią uderz w stół a nożyce same się odezwą

    • #163763 Odpowiedz
      Mrooq
      Członek
      • Postów: 20

      Czytałem wczoraj post za postem …
      Dziś jadąc do i wracając z pracy zrobiłem mały eksperyment 😛 LwG do każdego poruszającego się z naprzeciwka na dwóch kołach napędzanych silnikiem 🙂

      Wyniki albo obaliły tezę Benka „zawsze” albo w Warszawie nie machają.

      Na ok 15-18 pojazdów ( z przewagą motocykli )dwie osoby zareagowały na gest, jedna osoba poruszająca się motorem i jedna na skuterze.

      i co z tego wynika ??

      …. ABSOLUTNIE NIC 🙂

    • #163783 Odpowiedz
      Chinol_180
      Participant
      • Postów: 638

      Benito to jest zwykły prowokator tutaj, ale jak każdemu zawsze rękę podnosi, to niech tam podnosi ją dalej. Ale równiacha jest z niego. Taki to spoko ziom jest i nic tam nie pije, niczego nie pali, koksu nie bierze. ;P

      I za ten zacny gest Benka jest tutaj zacna piosenka.

      http://www.tekstowo.pl/piosenka,piersi,paranoid.html

      I macie tutaj pozdrowienia od całego Zagłębia Buraczanego. UJeeeeeee!

      [img]http://r9.fodey.com/2313/8a55b5f6e435427db5f8043862c087cb.0.gif[/img]
    • #164180 Odpowiedz
      motocykliska_lwg
      Członek
      • Postów: 2

      Dzięki, pomogliście. 🙂

      motocyklistka_lwg
    • #164185 Odpowiedz
      Wombat
      Moderator
      • Postów: 20 738

      jak zawsze. 😀

      ziuuummmm…. (nie bije piany na PW)
    • #171070 Odpowiedz
      Mario1
      Członek
      • Postów: 1 223

      hehe , wszystko zależy od człowieka ,- czy ma pojęcie co to znaczy LwG czy też nie ,

Oglądasz 33 odpowiedzi wątku
Odpowiedz na: Pytanie odnośnie LwG
Twoje dane:




Back to top button