przejażdżka Warszawa Mokotów (lub okolice) za książkę/flaszkę :)

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #178639
    olisadebe
    Użytkownik
    • Postów: 3

    Cześć, noszę się z zamiarem kupna skutera, ale jeździłam kilka razy w 2008 roku i zanim wyjadę tym skuterem ze sklepu, chciałabym móc sobie przypomnieć jak to się robi. Wiem, że takie jeżdżenie to banalna rzecz, ale boję się, że wsiądę na moje nowe cacko i zaliczę glebę na dzień dobry, głupio by było!
    Może ktoś z Was mieszka gdzieś na Mokotowie/Śrd Płd/Ochota i byłby miły poświęcić mi z godzinkę na krótką lekcję jakoś w najbliższych dniach? Oczywiście jakaś mała pamiątka dla mojego miłego nauczyciela jest przewidziana 🙂

    #178643
    Jam
    Użytkownik
    • Postów: 108

    Na kogos skuterze jak przypadkiem sie wywalisz to bedzie wszystko ok? Masz takie obawy to wypozycz skuter z jakiejs wypozyczalni na godzinke za kilka dyszek albo ciut drozej na caly dzien i juz 🙂

    REKLAMA

    Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

    Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

    #178648
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 901

    też bym wolał zaliczyć podczas nauki glebę na cudzym skuterze 🙂
    myślę żet łum chętnych będzie walił drzwiami i oknami

    #178652
    olisadebe
    Użytkownik
    • Postów: 3

    Myślę, że źle się zrozumieliśmy. Pozdrowienia dla życzących mi gleby na cudzym/własnym skuterze.

    Napisałam o krótkiej lekcji, a nie ryzykownym pożyczaniu skutera komuś obcemu, kto być może nie pamięta jak się jeździ. Nie zamierzam na niczyim skuterze się wywalać, po prostu jest we mnie pewna obawa i pomyślałam, że świetnie by było móc się pod czyimś okiem oswoić z maszynką. Mam w sobie ogromny szacunek dla drogich przedmiotów, więc zarzucanie mi, że chcę poważnie uszkodzić czyjś majątek jest niedorzecznie chamski.

    Czytałam już na tym forum podobną akcję, że dziewczyna dopytywała o szkoły nauki jazdy skuterem i wszyscy ją wyśmiali, „że to bez sensu, że skutera się nauczysz w 10 minut i jak chcesz, to mogę cię nieco poduczyć, to nietrudne”. Niesłusznie założyłam, że takich pomocnych ludzi i sytuacji jest więcej.

    #178655
    Jam
    Użytkownik
    • Postów: 108

    Gleby nie zyczylem tylko podsumowalem. Napisalas kolezanko ze chcesz sie przejechac na innym zeby sie oswoic przed przejazdzka na swoim nowym skuterku. Czyli jest taka obawa ze mozesz sie wywalic. Mysle ze malo kto planuje wywrotke a tym bardziej na cudzym sprzecie ale mimo to zawsze jest takie ryzyk. Co z tego ze ktos Ci pokaze jak to sie obsluguje jesli wsiadziesz i nieumyslnie odkrecisz gaz do oporu a skuter odjedzie ale bez Ciebie. To tylko mozliwosc. Ie mowie ze tak sie musi stac i pewnie tak sie nie stanie ale ryzyko zawsze jest. Wlasnie dla tego zaproponowalem wypozyczalnie. Bedziesz tam odpowiadac materialnie tak samo jak u kogos z forum a nie trzeba swiecic oczami pozniej z zaklopotania. Jesli juz kiedys jezdzilas to skuter z wypozyczalni bedzie jeszcze lepszy bo nie potrzebujesz treningow tylko wczucia sie w sprzet a jesli uwazasz ze to tez jest ryzykowne to udaj sie do szkoly jazdy. Mysle ze godzinka z i struktorem nie bedzie drozsza niz 50z a sprzet (ale czy maja tam skutery?) bedzie zabezpieczony odpowiednio przed szkodami w razie wywrotki.

    #178656
    H2SO4
    Użytkownik
    • Postów: 245
    #178657
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 901

    Myślę że one nie chciały. Ale sytuacja (nowa) je przerosła:
    http://www.youtube.com/watch?v=uMDBhW7QPEw

    http://www.youtube.com/watch?v=fruC5VVhu_8

    http://www.youtube.com/watch?v=ZjG-8GB_RHU

    zawsze jest ryzyko że spanikujesz.

    #178658
    madi
    Uczestnik
    • Postów: 5 788

    Chętnie bym pomógł ale nie mam skutera tylko motorower (biegówkę)

    #178665
    eadem
    Uczestnik
    • Postów: 2 328

    olisadebe napisał:

    Cześć, noszę się z zamiarem kupna skutera, ale jeździłam kilka razy w 2008 roku i zanim wyjadę tym skuterem ze sklepu, chciałabym móc sobie przypomnieć jak to się robi. Wiem, że takie jeżdżenie to banalna rzecz, ale boję się, że wsiądę na moje nowe cacko i zaliczę glebę na dzień dobry, głupio by było!
    Może ktoś z Was mieszka gdzieś na Mokotowie/Śrd Płd/Ochota i byłby miły poświęcić mi z godzinkę na krótką lekcję jakoś w najbliższych dniach? Oczywiście jakaś mała pamiątka dla mojego miłego nauczyciela jest przewidziana 🙂

    Czy miałaś ukończone 18 lat przed styczniem 2013? Bo to by definiowało, czy możesz jeździć na dowód osobisty. W innym wypadku wymagane jest co najmniej prawo jazdy AM. Technika jazdy to jedno, ale pytanie czy znasz przepisy i umiesz się znaleźć w ruchu miejskim? Wawa to nie je bajka, tu ludzie cisną po gazie oporowo. Chyba, że ktoś ci ten sprzęt podwiezie pod dom i sobie poćwiczysz na „bezpiecznym terenie”.

    #178666
    olisadebe
    Użytkownik
    • Postów: 3

    Wombat, filmiki bardzo śmieszne, ale nie sugeruj nikomu, że jest tak głupi, żeby rozwalić się po 5 metrach o ścianę. Każdy normalny się domyśli, że jak sadza na swój jednoślad kogokolwiek nijak nie obeznanego w temacie (statystycznie częściej kobieta nic nie ogarnia), ryzykuje. Widać źle wytłumaczył właściciel skuterka. Ty z pewnością dając swojej dziewczynie się przejechać dokładnie jej wszystko wytłumaczysz lub przyasekurujesz, a na miasto wypuścisz widząc, że ma już podstawy opanowane, i to i tak pewnie wieczorem czy w niedzielę na puste drogi… Tak zrobi dobry nauczyciel, któremu zależy i na tym, żeby sprzęt jeszcze pożył, i na tym, żeby uczący się szybko oswoił umiejętność.

    Jam: „nieumyslnie odkrecisz gaz do oporu” – czemu zakładasz skrajną bezmyślność swojego rozmówcy?

    Po wpisaniu w google: „nauka jazdy skuter warszawa” to wyskakują w pierwszych pozycjach podobne rozmowy na forum skuterowo.com … Dlatego i ja postanowiłam się tu odezwać. Udało mi się znaleźć szkółkę, która oferuje jazdy doszkalające na skuterze 50cm3, ale łatwo nie było. Cena to 60/h za placyk i 80/h za miasto.
    Podobnie by zarobił u mnie instruktor-amator, ale widzę, że spina w narodzie jest zbyt duża. Pozdrawiam chłopaków, którzy myślą, że pozjadali wszystkie rozumy. Życie Was jeszcze nauczy pokory.
    Temat uznaję za zamknięty, a dla potomnych czytajcych wątek: http://www.sabro.pl

    #178671
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 901

    Nikt się nie rodzi (napisałem „uczy” i wyszło bez sensu 🙂 ) z umiejętnością jazdy. Co innego mieć wytłumaczone a co innego usiąść i zacząć decydować za siebie i pojazd.
    po prostu tak się zdarza i już. Nic nie sugeruje.
    potem jest następna sprawa- pojeździć po placyku i wiedzieć co zrobić to jedno. A mieć szalone 30-50km/h na liczniku w zakręcie i wiedziec co zrobić kiedy nie jedzie jednak tam gdzie zaplanowałaś – to kolejna umiejętność. Bo to że pokonasz zakręt na placyku przy 10km/h i zahamujesz gdzie trzeba nie oznacza że to samo wykonasz mając 45km/h w ruchu ulicznym na środkowym czy lewym pasie.

    #178704
    Jam
    Użytkownik
    • Postów: 108

    Osobiscie nie mialem nic zlego na mysli. To nie ja sie spinam tylko roznie moze byc. Jesli chcesz prawdziwego szkolenia to najlepsza opcja jest szkola jazdy 🙂 a z gazem do oporu to nie kwestia inteligencji a brak wyczucia ktory zawsze jest na poczatku obslugi kazdego sprzetu

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button