Pierwszy szlif - dwukrotne zajechanie drogi z hamowaniem co zrobić?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #190809 Reply
    Shaviel
    Użytkownik
    • 2
    • Postów: 3
    • Postów: 5

    Wczoraj zaliczyłem pierwszy szlif – niestety na wypożyczonym skuterze i zastanawiam się co teraz z tym fantem zrobić. Pokrótce opiszę sytuację:
    Wyjeżdżam z drogi podporządkowanej w prawo (na drogę o 3 pasach) po lewej widzę samochód, który jest dooobre 500m ode mnie jeszcze przed wcześniejszym skrzyżowaniem, więc oceniając odległość ruszam spokojnie. Przejeżdżam skuterem ze 300-400m i po mojej lewej (środkowy pas drogi) mija mnie samochód, który zjeżdża na mój pas (wokół nie ma żadnych samochodów!) i gwałtownie hamuje prawie się zatrzymując. Udaje mi się wyhamować, samochód przede mną rusza, ja również ruszam a ten przemiły człowiek znowu daje po heblach – tym razem nie udaje mi się wyhamować i się wykładam – nie dotknąłem jego samochodu. Koleś wychodzi z samochodu i z mordą do mnie, że zajechałem mu drogę! Jak to możliwe, skoro mojego demona prędkości (50cc) minął po 300-400m! Kompleta bzdura! Facet ma ewidentnie urojenia. Skuter przerysowany w 2 dwóch miejscach, mnie napierdziela prawa dłoń (dziś mocniej niż wczoraj) i zdarłem skórę z lewej ręki – miałem ochotę zabić, ale jedynie grzecznie zaprosiłem na pobocze i zadzwoniłem na 112 po policję, gość zjechał i czeka ze mną – podałem na 112 okoliczności i numer rejestracyjny skutera, jak chciałem podać numer samochodu, to gość stanął zakrywając tablice o czym poinformowałem kobietę na centrali ale zrobiłem wcześniej zdjęcie tablic (na wypadek ucieczki) i odczytałem z telefonu. Po 30 minutach wyczekiwania na przyjazd policji i lekkim ochłonięciu oglądam rękę, nogę, skuter, obracam się i… facet zniknął! Zadzwoniłem ponownie na 112 poinformowałem o ucieczce typa, babka powiedziała, żebym zadzwonił na 997 bo policja nie przyjedzie jak nie ma typa i żebym odwołał i zgłosił w WRD. Zadzwoniłem na 997, kazano mi rozejrzeć się, bo policja już jest u mnie – rozglądałem się 15 minut zadzwoniłem ponownie i dowiedziałem się, że policja jednak utknęła i że pani odwołuje patrol i że mam zgłosić się do WRD. Koleżanka po pracy zaszła do pobliskich sklepów ale ludzie nie widzieli samego zdarzenia, tylko jak już leżałem na glebie. Wszystko działo się wczoraj na Grójeckiej w Warszawie (na wysokości numeru 194) – jest to jedna z głównych dróg, więc mimo, że nie mam świadków, podejrzewam, że są jakieś kamery. Mam spisane numery jegomościa (zrobiłem zdjęcie tablic).

    Co mam zrobić? Zgłosić, czy olać? Sumienie każe mi typa gnoić ile się da, przecież to kompletny debil i może kiedyś kogoś zabije takim zachowaniem. Portfel mówi – idź przeszlifuj zadrapania i oddaj skuter bo skasują Cię z kaucji (a nie uśmiecha mi się płacić za to, że ktoś jest, najzwyczajniej w świecie, psychopatą).

    Czy ktoś miał podobną sytuację? Jak wygląda procedura, jakie konsekwencje może koleś ponieść jak w kwestii ubezpieczenia, napraw itp.?

    #190811 Reply
    Druid
    Uczestnik
    • 0
    • Postów: 2 876
    • Postów: 2 876

    Niestety, muszę Cię zmartwić… Podejrzewam, że niewiele wskórasz. Wiem, jest to wk…wiające, ale bez świadków zdarzenia na nic słuszna złość. Podobną sytuację, a może i bardziej surrealistyczną miałem w ubiegłym tygodniu. Surrealizm polegał na tym, że gościu wkurzony tym, że mu nie zjechałem z drogi wtedy, kiedy on chciał (nie mogłem), zajechał mi drogę i dał po hamulcach… zrobił to na bezczelnego, bo ja jechałem tuż za policyjnym radiowozem… policjant udał, że nie widział zdarzenia (zatrąbiłem)… mnie udało się wyhamować…
    Niestety, przepisy ujmują to tak, że nie zachowałeś bezpiecznej odległości… bez świadków… d..pa… Ubezpieczenie by Ci pomogło, gdybyś miał AC… wtedy… po prostu straciłeś równowagę i tyle…
    Może i dobrze, że nie doczekałeś przyjazdu policji, bo wtedy musieliby komuś wlepić mandat i obawiam się, że mogłoby paść na Ciebie… słowo przeciwko słowu… on by powiedział, że mu kot wyskoczył, a Ty byłeś zbyt blisko… a jednak dodatkowy koszt…

    REKLAMA

    SCORPION EXO 520 AIR

    Zobacz co oferuje najlepszy kask motocyklowy w segmencie.

    #190812 Reply
    Shaviel
    Użytkownik
    • 2
    • Postów: 3
    • Postów: 5

    Tak myślałem, że taką odpowiedź dostanę… Polskie prawo to jest to! Czyli udać się do jakiegoś mechaniora niech przeszlifuje rysy i tyle? Zna ktoś jakiegoś magika w południowo-zachodnich dzielnicach Wawy?

    #190814 Reply
    Cruel
    Użytkownik
    • 2
    • Postów: 157
    • Postów: 159

    Nie polskie prawo tylko realia. Gdziekolwiek na świecie też nic byś nie zdziałał jakbyś nie miał w takim przypadku świadków czy nagrania.
    Słowo przeciwko słowu, więc akurat czemu mają uwierzyć Tobie? Tak to działa i już.

    #190815 Reply
    Shaviel
    Użytkownik
    • 2
    • Postów: 3
    • Postów: 5

    Bo ja dzwoniłem, bo facet uciekł przed przyjazdem policji, bo może są kamery na (było nie było) dużym skrzyżowaniu ruchliwej drogi, bo facet odwalił takie coś na pustej drodze i co za tym idzie bo jest to skrajny debilizm chorego psychicznie psychopaty, który może kogoś kiedyś zabije? Nie wiem sam… Wiele czynników przychodzi mi dziś do głowy.

    #190816 Reply
    Druid
    Uczestnik
    • 0
    • Postów: 2 876
    • Postów: 2 876

    Duszą jesteśmy z Tobą… Co do lakierników, to chyba Krupek jest najbardziej kompetentny… Krupku! Przybywaj! ;)))

    #190829 Reply
    Krupek
    Uczestnik
    • 7
    • Postów: 1 119
    • Postów: 1 126

    Shaviel zrobiłeś dwa błędy jeden dałeś się stłamsić w zarodku sam powinieneś posłać kilka pozdrowień dwa zadzwonić na policję bezpośrednio powiedzieć że gość wymusił i w wyniku tego awaryjnie musiałeś coś tam coś tam co do polerki to jestem w 87% pewien że lakier po spotkaniu z asfaltem ma na tyle głębokie rysy że nic nie zaradzę

    #190862 Reply
    Anonim
    Nieaktywny
    • 2
    • Postów: 1 998
    • Postów: 2 000

    Nasi wybitni kierowcy… Ja dziś o poranku miałem pogadankę z panem taksówkarzem.
    Jechałem z pl. Zawiszy Raszyńską przez rondo Lotników w Żwirki (na pasie prawym, pustym, kończącym się za skrzyżowaniem zatoczką autobusową). Taxi skręcało na zielonej strzałce z Wawelskiej w Żwirki.
    Głupek pierdzielony puścił mnie (bo powinien), ale ruszył natychmiast i zawisł mi na błotniku prawie. Był tak blisko, że gdybym się cokolwiek zawahał, przy przechodzeniu z zatoczki na asfalt, to by mnie rozpłaszczył na drodze + jeszcze próbował zablokować możliwość zmiany pasa.
    Na skrzyżowaniu z Banacha nie było miło 🙂
    I to są kierowcy zawodowi, taksówka na starych (czarnych) warszawskich blachach (czyli gość miejscowy), za kółkiem szpakowaty (nie stary) człowiek – a idiota bez wyobraźni.
    Jak ma nie być wypadków?
    Mamy na drogach bandę wariatów, buraków, kretynów, kolesi z małymi ptakami w wypasionych furach (pozdrowienia dla idioty z BMW dziś w korku i ulewie na Postępu), blondynki z komórkami zamiast mózgu i… na szczęście rosnącą ilość normalnych, wyluzowanych ludzi 🙂

    #190869 Reply
    Krupek
    Uczestnik
    • 7
    • Postów: 1 119
    • Postów: 1 126

    Arasz może złotówa miał kiepski miesiąc i chciał dorobić na Kymco 🙂 zresztą jak takie barany nie zostaną na miejscu zbite do parteru to się stawiają ten gość w którego się wpakowałem to z samochodu na poczatku bał się wysiąść xD

    #190871 Reply
    Anonim
    Nieaktywny
    • 2
    • Postów: 1 998
    • Postów: 2 000

    Ta… też byłem ciekaw, czy wyjdzie.
    Otworzył szybkę, powiedział co chciał i myślał że to koniec. Niestety, podnośniki w mercu nie są aż takie silne 😉

    #190886 Reply
    vegetassj3
    Użytkownik
    • 2
    • Postów: 1
    • Postów: 3

    Bzdura polskich przepisów. Ja na twoim miejscu poczekał bym na patrol wcześniej usilnie sie domagając przejazdu ze względu kolizji a sprawca zbiegł. Ja mieszkam w DE teraz tutaj jest niebo, jadac moim Piaggio nie boje się wyjechać na drogę. Wcześniej miałem chinola jechał max 40km/h i pomimo, że za mna jechało kilka aut (pewnie kierowcy byli wk…) a ja nawet ręką pokazywalem im żeby mnie mijali ani jeden tego nie zrobił dopuki nie mieli z przeciwka pusto! Z tego co pytałem w ubezpieczalni to w DE jest tak, że gdyby gosciu cię mijał a ty byś sie zachwiał przy tym czy coś to ON ma piekło bo nie zadbał o bezpieczny manewr wymijania jednośladu. Rower i jednoślad tu jest jak święta krowa. Kolega jechał busem i rowerzysta nie wychamowal uderzając w jego tylni zderzak. Przyjechała policja i mandat + stracił prawko na 3mce (w DE bez prawka jak bez ręki).

    #190887 Reply
    Krupek
    Uczestnik
    • 7
    • Postów: 1 119
    • Postów: 1 126

    Vegeta kiedy udało Ci się osiągnąć SSJ3? zresztą teraz SSGSSJ jest chyba najlepszy xD

Wyświetla 1 wpisów z $
Odpowiedz na: Pierwszy szlif - dwukrotne zajechanie drogi z hamowaniem co zrobić?
Twoje informacje:




Back to top button