Opinie: Zipp Quantum R: Mój pierwszy szlif

Wyświetla 1 wpisy z $
  • Autor
    Wpisy
  • #93360 Reply
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • 769
    • Postów: 1 592
    • Postów: 2 361

    cześć trzeba szczególnie uważać na śliskiej nawierzchni nie ma żartów moja pierwsza w życiu jazda skuterem odbyła się w zimie zaraz po zakupie nowego skutera ,ubytek asfaltu był pokryty śniegiem i stało się wjechałem w dziurę i zarzuciło mnie na bok i upadłem na nadgarstek odruch trzymania kierownicy przy upadku coś sobie naderwałem bolało mnie cały miesiąc ale na szczęście nic poważnego.

    #93361 Reply
    grocik
    Użytkownik
    • 5
    • Postów: 305
    • Postów: 310

    miałem dokłądnie takiego samego szlifa, taka sama nawierzchnia, tylko ja przednim hamulcem;d

    REKLAMA

    SCORPION EXO 520 AIR

    Zobacz co oferuje najlepszy kask motocyklowy w segmencie.

    #93362 Reply
    grocik
    Użytkownik
    • 5
    • Postów: 305
    • Postów: 310

    p.S ja jeszcze miałem całe spodnie podarte;d

    #93363 Reply
    arcio1
    Użytkownik
    • 4
    • Postów: 1 157
    • Postów: 1 161

    1:48, co powiedział kamerzysta?

    #93364 Reply
    WODZU
    Użytkownik
    • 71
    • Postów: 1 133
    • Postów: 1 204

    Podstawowy błąd przy chamowaniu na śliskiej powierzchni – podparcie jedną nogą. Ściągając tylko jedną nogę zmieniamy środek ciężkości i gleba murowana.

    #93365 Reply
    br3w
    Użytkownik
    • 2
    • Postów: 1 663
    • Postów: 1 665

    Zawsze musi być ten pierwszy raz. Pamiętajmy też że seryjne opony w chinolach przyczepnością nie grzeszą. Również zablokowałem przednie koło a byłem ubrany w koszulkę na ramiączka i spodenki które sięgały powyżej kolan… Od tamtego pamiętnego zdarzenia, zawsze jeansy i długi rękaw, o dziwo dłonie mi nie ucierpiały a przedramię, bark no i calutka noga.

    #93366 Reply
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • 769
    • Postów: 1 592
    • Postów: 2 361

    1:48, co powiedział kamerzysta? „ślisko w ch…”

    #93367 Reply
    madi
    Uczestnik
    • 21
    • Postów: 5 767
    • Postów: 5 788

    nie tylko w chinolach są kiepskie opony, w markowych też.

    #93368 Reply
    Mystek
    Użytkownik
    • 11
    • Postów: 180
    • Postów: 191

    Kiedyś musiał nastąpić ten „pierwszy raz” :). Lepiej na takim parkingu i na skuterze testowym niż na jezdni i na swoim :P. Pozdrawiam!

    #93375 Reply
    MichalWujak
    Użytkownik
    • 118
    • Postów: 478
    • Postów: 596

    Leszek a pisałem Ci, że skuterem się jeździ gumowym do dołu ;). Co do faktu, że paliwo nie wyleciało to raczej lipa. Gaźnik powinien mieć przelew, żeby w razie wywalenia się wacha z komory pływakowej wyleciała z gaźnika, a nie poszła do filtra paliwa albo do silnika. Właśnie przez brak przelewu silnik dalej chodził. No i bez przesady, taka ilość benzyny zaraz nie rozsadzi całego skutera, prędzej wyparuje niż będzie zagrożenie pożarem od iskry czy gorącego wydechu. A tak ogólnie gleby są dobre. Uczą myślenia, tego, że skuter to nie samochód i trzeba patrzeć na nawierzchnię przed nami. Ja miałem trzy gleby: – jedną na pierwszym skuterze, zahamowałem przodem na piasku, noga utrzymała skuter – 2 miechy bolało mnie kolano; – drugą na tym samym skuterze, dojeżdżałem do świateł i ostatnie centymetry hamowania na mokrej nawierzchni, koło się zablokowało i ręką wyłamałem mocowanie lusterka z kierownicy – ręka OK, mocowanie na dwa miechy załatwiła poxilina:D; – trzecią na motorowerze, zrobiłem traskę prawie 100km i wracałem przez miasto do domu, nie zachowałem ostrożności i samochód przede mną nagle zahamował, przy 30km/h zablokowałem przednie koło i skuter wjechał w 1/3 pod samochód – zadrapałem tylko łokieć, w skuterze porysowały się owiewki. Gdyby nie położenie skutera pewnie walnąłbym w samochód i poleciał na kierownicę albo w bagażnik auta, więc wyszło OK. Teraz zawsze patrzę na nawierzchnię – jaka jest, hamuję przed zakrętami, gdy muszę hamować w zakręcie to prostuję moto i – przede wszystkim – nie jadę zderzak w zderzak tylko zachowuję bezpieczny odstęp od samochodów z przodu. Oczywiście zawsze znajdzie się idiota w samochodzie, który z tego odstępu robi sobie lukę przy wyprzedzaniu mnie… Mystek, na własnym skuterze dobrze mieć glebę. Dowiadujesz się wtedy czego nie robić na przyszłość. No i po takim incydencie przestajesz traktować skuter jak ułtarzyk czy zabytkowe Ducati – sprawdzone na sobie ;D.

    #93376 Reply
    Pietro
    Użytkownik
    • 9
    • Postów: 3 285
    • Postów: 3 294

    W złych warunkach pogodowych, trzeba unikać gwałtownego hamowania przodem, lepiej przychamować tylnym hamplem, dopiero potem przednim.. Ja też zaliczyłem kiedyś glebę, ale był to efekt nawyków po motocyklu, gdzie hamowałem raczej tylko przednim, i to mnie zgubiło, efektem były połamane owiewki, dziura w spodniach na kolanie i zdarta skóra ręki..od tego czasu mam nauczkę. Skuterem z małymi kołami, w złych warunkach pogodowych, unikałem prawej klamki.

    #93377 Reply
    Whistler
    Użytkownik
    • 5
    • Postów: 266
    • Postów: 271

    Ja swoją pierwszą i jedyną jak na razie poważną wywrotkę miałem także przy podobnej pogodzie. W rezultacie miałem dziurę w kurtce, fioletową plamę na łokciu, ból w nadgarstku i zadrapaną szybkę w kasku. Domyślam się tylko, że przyczyną mojego wypadku były nie tyle złe opony, co fakt, że były nowe (jak już się trochę zedrą, to już nie są tak bardzo śliskie), oraz, że jako świeży posiadacz skutera jechałem zbyt blisko pobocza, którego stan delikatnie mówiąc – był kiepski. Poza tym nie trzeba nic wielkiego, aby zaliczyć glebę, film jest najlepszym tego dowodem 🙂

    #93388 Reply
    Pietro
    Użytkownik
    • 9
    • Postów: 3 285
    • Postów: 3 294

    Leszku, będzie jakiś większy opis testów nowego Quantuma R? Jestem ciekaw, jak się nim jeździ, ile spala, itp. 🙂

    #93409 Reply
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • 769
    • Postów: 1 592
    • Postów: 2 361

    Tak, bedzie.

    #93418 Reply
    Pietro
    Użytkownik
    • 9
    • Postów: 3 285
    • Postów: 3 294

    Super. Czekamy wyniki i szczegółowy opis testów nowego Quantuma r 🙂

    #93425 Reply
    doohan
    Użytkownik
    • 3
    • Postów: 38
    • Postów: 41

    Troche dziwna ta wywrotka ,a powiedz dilerzy ze sklepu pewnie nie byli zadowoleni, jak z tego wybrnąłeś (mam na myśli przerysowane plastiki)

    #93449 Reply
    Pietro
    Użytkownik
    • 9
    • Postów: 3 285
    • Postów: 3 294

    Ciekawe, jak wyglądałby ND po takim upadku? Straty byłyby pewnie większe, bo Dink jest szerszy i chyba inaczej siła ciężkości, w połączeniu z ruchem posuwistym, podziałałaby na szersze owiewki w kontakcie z asfaldem… 😉

    #93503 Reply
    JKieszek
    Użytkownik
    • 0
    • Postów: 11
    • Postów: 11

    Jeżdżę po warszawie od trzech sezonów rowerem po ulicy ( przygotowanie na przesiadkę na skuter lub motocykl ) , ten sezon – zamieniłem rower na skuter jeżdżę od marca i jak na rowerze na trzy sezony leżałam na ulicy 2x tak na skuterze ten wynik już dogoniłem . 1.Na pewno wiem że trawa + woda( rosa , deszcz) nawet przy starcie może = kłopoty (konkretnie – zerwana linka hamulca przedniego. Skuter co prawna nie zadrapany ale adrenalina + nowa linka hamulcowa). 2.Warszawa to jedna wielka dziura i łata – asfaltowa !!! Na rowerze jeszcze tego tak nie odczułem (duże koła ) ale dla skutera ( 12cal ) – ulica Krochmalna , którą nie raz już jechałem ( i to mnie najbardziej w ku…) wiedziałem gdzie są dziury i du… !!! Było w miarę sucho , skręciłem z Żelaznej ( 20max na liczniku ) na łacie asfaltowej poderwało mi przednie koło do góry potem nagłe nurkowanie w dziurę i czyje jak skuter staje dęba a ja wylatuje z kanapy , przewrotka przez ramie i klnę jak szewc pod nosem , wstaje wyłączam skuter zbieram plastiki i dziękuję Bogu że kierowca jadące za mną zdążył wyhamować . Podsumowanie: pęknięty błotnik przedni , porysowane plastiki ( do zamalowania) i zdaje się że coś nie tak jest z przednim kołem bo zaczęło trzeć o wahacz – skuter w warsztacie !!! Z obydwu upadków wyszedłem bez szwanku : kask , rękawiczki i kurtka skórzana – jak dla mnie to obowiązkowa podstawa !!! Dla zainteresowanych , z własnego doświadczenia wiem że dobrze też omijać ul.Chłodną w Warszawie ( i wszystkie brukowane ) co prawda upaś nie upadłe ale dekiel od koła zgubiłem – tak trzęsie :).

    #93848 Reply
    AnS
    Użytkownik
    • 3
    • Postów: 144
    • Postów: 147

    Ewidentnie wina hamowania przednim hamulcem. Śliska nawierzchnia powoduje nawet przy lekkim hamowaniu blokadę koła i poślizg jak po lodzie. Skuter od razu leci na bok. Miałem identyczną sytuację kiedyś, lecz udało mi się podnieść skuter tuż przy ziemi i gleby nie było. Podjeżdżając pod światła chciałem zrobić ślizg przednim kołem na hamulcu 🙂 Polecam stestować przy małej prędkości, lecz uwaga na swoją maszynę, bo sytuacja wydaje się przewidywalna, a jest zupełnie inaczej.

    #94343 Reply
    Marcinkstagang
    Użytkownik
    • 0
    • Postów: 5
    • Postów: 5

    Moim zdaniem najlepiej w 70% używać hamulca tylniego a w 30% przedniego przedni na ślizkiej nawierzchni powinnosie wciskaćlekko impulsywnie by koło nie zablokowało sie i nie uszło w bok POZDRO SZEROKOŚCI>>

    #98280 Reply
    bierzak
    Użytkownik
    • 0
    • Postów: 1
    • Postów: 1

    OMG jakbym wiział swój pierwszy raz na ,otorze :d^^

    #121180 Reply
    mjjxr
    Użytkownik
    • 2
    • Postów: 6
    • Postów: 8

    Ja wczoraj zaliczyłem coś podobnego. Na mieście zaczął padać deszcz, więc wracałem do domu. Na ostatniej krzyżówce przed domem czerwone, więc się zatrzymałem z zamiarem skrętu w lewo w stronę domu. Zapaliło się zielone ruszam i na zakręcie nagle zaliczyłem szlifa. Nawet nie poczułem kiedy skuter się uślizgnął. Świadomość miałem dopiero gdy już leciałem ze skuterem na boku. Nie puściłem kierownicy prawą ręką i chyba nawet dodawałem gazu, a lewą się asekurowałem. Aczkolwiek po chwili „szorowania bokiem po asfalcie”, podniosłem skuter, zapaliłem go, poprawiłem rączkę hamulca (od wypadku wygięła się w druga stronę) i ruszyłem do domu. Straty jakie poniosłem w wyniku tego to: zdarte kolano i lewa ręka oraz rysy na skuterze i do wymiany rączka hamulca, która w wyniku szlifu po prostu pękła. Dodam jeszcze, że byłem niestety ubrany w krótkie spodnie 3/4, które podczas jazdy podwinęły mi się tak, że były nad kolanem oraz bluzę. Co ciekawe ubrań w żaden sposób nie uszkodziłem (oprócz upaćkania spodenek krwią z kolana). Pamiętajcie, żeby nie uciekać przed deszczem, gdy już zacznie padać. Naprawdę lepiej jechać powoli, uważnie i zmoknąć, niż zaliczyć szlifa. Pozdrawiam wszystkich!

    #121181 Reply
    mjjxr
    Użytkownik
    • 2
    • Postów: 6
    • Postów: 8

    Dodam jeszcze, że dobrze, iż jechałem z małą prędkością, bo nie zdążyłem rozpędzić się zbytnio ruszając ze świateł. Gdybym np. chciał zdążyć przejechać na zielonym lub na żółtym i nie zwolnił przed skrzyżowaniem, to straty mogłyby być poważniejsze.

Wyświetla 1 wpisy z $
Odpowiedz na: Opinie: Zipp Quantum R: Mój pierwszy szlif
Twoje informacje:




Back to top button