Opinie: NIK: Zmiany w egzaminach na prawo jazdy nie przynoszą żadnych rezultatów...

Pięknie. Na poprawę bezpieczeństwa (wyszkolenie przyszłych kierowców) nie wpływają też pewnie w znaczący sposób tego typu pytania: http://www.jednoslad.pl/content/224.jpg I jest to też jawna dyskryminacja, bo gdzie kurtki różowe…?!

Paranoja.

Paranoja. Jak cały ten system, który próbuje nas złapać na niedoczytaniu, przestawieniu przecinka, przestawieniu słowa... Na głupotce. Wypełniam te bzdurne testy i jeśli mi się gdzieś noga powinie, to z reguły na duperelu kompletnie bez znaczenia dla bezpieczeństwa i umiejętności jazdy. Często czytając pytanie wiem, że możliwe są dwie poprawne odpowiedzi i muszę się domyślić, co mógł mieć tym razem na myśli autor pytania. Znam przepisy, wiem co wolno, a czego nie, a i tak mogę udzielić NIETRAFNEJ odpowiedzi. Nie o to chodzi. Powinny one odsiać tych, co nie wiedzą za bardzo co robią, a teraz po prostu zależy, czy wylosujemy mniej, czy bardziej udziwniony zestaw:
http://www.jednoslad.pl/content/125.jpg
http://www.jednoslad.pl/content/226.jpg
http://www.jednoslad.pl/content/313.jpg
*
Pisałem powyżej odnosząc się tylko do wymagań teoretycznych, gdyż praktyczne jeszcze mnie nie dotknęły, więc się nie wypowiadam :-)

No cóż... problem z upieraniem się przy testach polega na tym, że ludzie uczą się ich na pamięć... System walczy z tym poprzez kreowanie niezliczonej liczby pytań. W efekcie pytania są debilne, na pograniczu poprawności językowej, lub nieistotne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego... ;)))

Dokładnie :-)

Narzekanie na wszystko, ależ jakie to jest swojskie, nasze i takie nadal... polskie, bo ci wszyscy co jeszcze stąd nie wyjechali na stałe, nadal muszą narzekać. Na wszystko. Obowiązkowo i wzorcowo. Pewnie w zgodzie z jakimś planem. Pewnie tym pięćdziesięcioletnim. Kolejnej... Nowej Ery. ;P
>
http://www.zuraw.prawojazdy.com.pl/c/4/pliki/ZURAW%20-%20Poradnik%20dla%20zdajacych%20egzamin%20praktyczny%20na%20prawo%20jazdy.pdf
*
Ludzie danego forum, ale piszcie może jednak coś z sensem dla tych wszystkich innych ^czasem tutaj zaglądających^, a nie tak ciągle... marudzicie w opór.
^
O ^rozpasaniu wielowątkowym^ nie zwykłem tutaj nawet słowem wspominać. I jest to zaiste dobra... krecia robota. A jednak. :]

Zgadzam się z poprzednikiem. Temat co dla niektórych jest w ogóle nie ważny, jeden z drugim pisze swoje mądrości bez zadnego związku. Wystarczy otworzyć dowolny temat. Napiszę krótko: to forum to dno na którym pisze parę osób kompletnie oderwanych od wszystkiego.

Akurat WORD w Płocku jest w porządku. Jak zdawałem AM, miałem normalnego egzaminatora. Na placu mówił co masz robić i gdzie, Na mieście kazał mi jezdzić gdzie chcę :D, potem jak pojezdziłem trochę kazał wrócić do WORD’u i bum jest prawko :3

Czyli normalni też są. Na szczęście :-)
*
Rysio połączył siły z Laczkiem. Brawo :-)

pustelnig napisał:

Akurat WORD w Płocku jest w porządku. Jak zdawałem AM, miałem normalnego egzaminatora. (...) Na mieście kazał mi jezdzić gdzie chcę :D, potem jak pojezdziłem trochę kazał wrócić do WORD'u i bum jest prawko :3

To trochę dziwne, bo akurat egzamin kat. AM - w przeciwieństwie do pozostałych - ma ściśle wytyczoną trasę egzaminacyjną przez dany WORD, a jej przebieg jest informacją ogólnodostępną. Przykłady:

Płock: http://www.wordplock.pl/page.php?sit=75
Gdańsk/Gdynia: http://egzaminy.pord.pl/trasy.html

W świetle przepisów rozporządzenia o egzaminowaniu nie ma możliwości dowolnego ustalania przebiegu trasy.

Zulus napisał:

*
Rysio połączył siły z Laczkiem. Brawo :-)

+++
Skąd ja znam takie egzotyczne koalicje? ;)))
+++
Ryszard miewa słabsze dni, ale czekam na jakiś - choć jeden - dobry dzień Flaczka... :D
+++
Co do ^dobrych WORD-ów^... to niestety, każdy system jest tak dobry, jak jego najsłabszy element... Tutaj nie ma co się pocieszać, bo na drodze spotykamy kierowców z różnych ośrodków treningowych/egzaminacyjnych - w tym, tych kiepskich - i to oni właśnie będą nam zagrażać...

Z Wiejskiej. Jedni narzekają, a drudzy wchodzą w egzotyczne koalicje :-)))
*
Co nie zmienia faktu, że kursy przygotowują do egzaminu, ale raczej nie uczą jazdy, a egzamin nie weryfikuje nabytych umiejętności.
Wracając do wypowiedzi Leszka, brak wychowania komunikacyjnego jest masakrą. A masakra na drogach nie będzie się zasadniczo zmniejszać, jak czegoś się w systemie edukacyjnym nie poprawi (i nie mam tu na myśli likwidacji gimnazjów, bo nie o tym dyskutujemy).

No, ale młodzież paciorki uczy się klepać, zamiast poznawać reguły przeżycia na naszych drogach, w górach, nad wodą i... coraz częściej - w powietrzu... :(((

To zależy od szkoły. Gimnazjaliści u mojej żony mają na zimowej, białej szkole (narciarskiej) szkolenie z bezpieczeństwa w górach i pierwszej pomocy. Chociaż tyle dobrze. Ale bym nie płakał, gdyby religia wróciła do domów parafialnych (albo była i w szkole, tyle że po lekcjach - jako dodatkowe zajęcia), a w to miejsce pojawiło się wychowanie komunikacyjne. Może i będzie mniej zbawionych, ale za to więcej żywych :-)

Och, Zulusie... wiem, że są takie szkoły... paru moich znajomych też jest nauczycielami... tylko, że... no właśnie chodzi o to, żeby to było w każdej, nawet najmarniejszej szkole, a nie żeby zależało wyłącznie od inwencji nauczycieli...
+++
I powiem Ci... raczej zanosi się na to, że przybędzie nam kandydatów na zbawionych... w ciągu kilku nadchodzących lat... ;)))
+++
Gimnazjum to przeżytek... ;)))

Podatki płacą jeszcze żywi, a nie już zbawieni :-)))

Każdy powinien być przeszkolony z pierwszej pomocy, zasad ruchu drogowego i wszystkich najważniejszych rzeczy, które mogą uratować komuś życie w trudnej sytuacji. Teraz coraz ciężej się zdarza, że młodzież nie potrafi nawet udzielić pierwszej pomocy…

______________________________
Fantastyczna reklama. Wylatujesz.
Twój oddany Admministrator
Wombat.

Dziwne jakby przynosiły rezultaty. Wydaje mi się, ze tu bardziej chodzi o mentalność ludzi i to jak podchodzą do takiego egzaminu.