Opinie: Jazda motocyklem na prawie jazdy B: Jeszcze w 2014 roku?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #163875 Reply
    Leszek Śledziński
    Keymaster
    • 769
    • Postów: 1 592
    • Postów: 2 361

    Jestem za jestem za 🙂

    #163914 Reply
    Piotr Fraszczak
    Użytkownik
    • 9
    • Postów: 62
    • Postów: 71

    Wkoncu sensowne rozwiazanie, a gadanie przez pana policjanta ze 125 to jakies ogromne niebezpieczenstwo, ze rozpedza sie do 100km/h to jest beznadziejne. Tak naprawde po ulicach jezdzi masa 50-dziesiatek po przerobkach ktore niewiele odstaja od predkosci 125ccm, nalezy tez wspomniec ze tyczy sie to tylko pojazdow z automatyczna skrzynia biegow, czyli glownie skutery. Mnie to bardzo cieszy chociaz narazie i tak kupuje piecdziesiatke zeby nabyc doswiadczenia, mozliwe ze dwa sezony zamienie na 125ccm, jesli tylko wejda te przepisy w zycie. Pozdrawiam.

    REKLAMA

    Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

    Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

    #163915 Reply
    lisu7
    Użytkownik
    • 55
    • Postów: 780
    • Postów: 835

    ja jako 7 latek nie miałem problemu z jazdą na skuterze:D a tak na poważnie to czemu 125 musi byc tylko automatyczna?prędkości przecież te same. hmm… Polskie prawo mozna porównać do polskich dróg

    #163917 Reply
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • Postów: 21 261
    • Postów: 21 316

    dobre 50 (markowe) od chińskiej słabiej złożonej sztuki 125 dzieli włos.
    Stuningowane 50 a już na pewno 70+ ma lepsze osiągi niż 125 w serii.

    Wystarczy i 45km/h żeby rozwalić sobie łeb lub sie wywalić i zostać rozjechanym z tyłu. Nie trzeba do tego 100km/h i 125cm.
    Masy takich pojazdów zbliżone lub takie same.
    A 125 miewają lepsze hamulce częściej

    #163927 Reply
    Pierzasty
    Uczestnik
    • 4
    • Postów: 39
    • Postów: 43

    Wczoraj gadałem z braciakiem, który mieszka w Austrii … ostatnio robił 3 godzinny kurs i z zaświadczeniem o ukończeniu tego kursu i prawkiem Kat B może legalnie śmigać na 125-ce. Jak ja mu zazdroszczę.

    #163931 Reply
    Karbon
    Użytkownik
    • 7
    • Postów: 215
    • Postów: 222

    Jazda motocyklem ( proponowane zmiany wskazują raczej na skuter ) na prawie jazdy B i to jeszcze w 2014 roku? Jeśli to uchwalą to chyba zmienię zdanie o naszych sejmowych wybrańcach narodu (bez przesady, ale zaliczę Im plusik na sejmowym koncie).

    #163934 Reply
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • Postów: 21 261
    • Postów: 21 316

    wybory idą i trzeba se naplusikować a to jest prosta ustawa

    #163938 Reply
    Chinol_180
    Uczestnik
    • 2
    • Postów: 636
    • Postów: 638

    Mnie tam już nic nie rusza na tym łez padole. Jak przystało na tego Wielkiego Pastewnego (czytaj. buraka) mam prawie pełny pakiet kierowcy zawodowego (poza tą smutną kategorią *D*), a i tak popylam sobie zazwyczaj swoim chińskim skuterkiem po tym moim zapchlonym mieście.

    #163946 Reply
    Seiandin
    Uczestnik
    • 5
    • Postów: 95
    • Postów: 100

    Wybaczcie bracia i siostry, ale jestem przeciwny.:( Samochód, a jednoślad to 2 różne bajki i zupełnie inaczej się jeździ, oddziałuje na wiatry itp. Do prowadzenia takich pojazdów potrzebne jest chociaż małe doświadczenie – żeby się zabić nie trzeba wiele.
    Przypomnijcie sobie moi drodze Wasze pierwsze jazdy na jednośladzie i Wasze wywrotki – dodajcie do tego teraz prędkość, szpan (bo w mieście żaden blacharz mi nie podskoczy) i brawurę.

    Jestem za tym, żeby ułatwiać przepisy i niech nawet 700-tką pozwolą jeździć. Ale nie po kategorii B, tylko coś A-podobnego.

    Tym tokiem myślenia to mając prawko na D niech wprowadzą możliwość latania małymi samolotami.

    #163947 Reply
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • Postów: 21 261
    • Postów: 21 316

    Ale na 50 możesz wsiąść mając B a na 125 nie? Nie dzieli ich przepaść a nie powodują korka pod górkę.
    Rowerem też możesz jeździć po ulicy.

    patrze z perspektywy warszawiaka. Coś jeżdżącego 45km/h i puchnącego pod górkę do 30 to strach i śmierć- a warszawa i tak w miarę płaska jak patelnia.

    O, nigdy nie robiłem 50tką eksperymentu pt podjazd ul. Dolną na Puławską. Ostatnie 20 mmoże być trudne

    #163948 Reply
    Karbon
    Użytkownik
    • 7
    • Postów: 215
    • Postów: 222

    W artykule, który popełniłem w październiku 2013 roku zaproponowałem takie oto rozwiązanie: „Wszyscy posiadacze prawa jazdy kategorii „B”, którzy jeżdżą skuterami o pojemności 50 cm3 i są właścicielami takiego skutera od co najmniej dwóch lat – co można byłoby zweryfikować przez dowód rejestracyjny i blankiet opłaty ubezpieczenia OC – mogliby ubiegać się o wydanie prawa jazdy kategorii „A1” bez dodatkowych kursów i egzaminów. „ i „Co do wyższych motocyklowych kategorii, przesiadka z „A1” na „A2” mogłaby się odbywać na podobnych zasadach jak z 50tki na 125tkę ( posiadanie skutera lub motocykla o pojemności 125 cm3 przez co najmniej dwa lata poświadczone dowodem rejestracyjnym i blankietem ubezpieczenia ), z tym że weryfikowano by to dodatkowo egzaminem z jazdy przeprowadzonym w WORDdzie . Podobne zasady dotyczyłyby uzyskiwania najwyższej kategorii motocyklowej, kategorii „A”. „ Muszę przyznać, że pisząc ten tekst nie spodziewałem się, że coś w tej materii się zmieni i to tak szybko. Nie ma co marudzić a raczej należałoby poprzeć te propozycje zmian z nadzieją, że zostaną wprowadzone. A przecież chodzą słuchy o rezygnacji z przymusowego kursu teoretycznego i umożliwieniu kandydatowi na kierowcę samodzielnego wyboru formy nauki przepisów ruch drogowego, a egzamin z teorii byłby przepustką umożliwiającą rozpoczęcie części praktycznej, czyli nauki jazdy. A to byłaby już REWOLUCJA w przepisach dotyczących prawa jazdy. Gdyby to ode mnie zależało głosował bym za tymi zmianami obiema rękami.

    #163951 Reply
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • Postów: 21 261
    • Postów: 21 316

    wiesz, mnożyli by się współwłaściciele (tak jak teraz wyrabianie zniżek), powstałby problem z pojazdami użytkowanymi w leasingu – zaświadczenie o jedynym użytkowniku pojazdu – kto miałby wydać?
    Z OC problem bo dokumentuje tylko głównego posiadacza pojazdu.
    Wchodzi kwestia posiadaczy ale tych z wypadkami na sumieniu..itd

    I czemu dwa lata a nie rok? Czas posiadania mało mówi o przebiegu/doświadczeniu. A przebiegu nie sprawdzisz.
    Dlaczego A1 przychodzi samo a na A2 ma być egzamin? Teoretycznie jak dwa lata przeżył to znaczy że umie..itd

    Dokładnie to chodzi mi o to że każde rozwiązanie jest JAKIEŚ. To co proponujesz też jest sensowne.

    Równie dobre jest zmiana definicji skutera na pojazd o pojemności do 100cm i prędkości max do 80km/h (w mieście wyższych ograniczeń nie ma).
    W 90% przypadków to wystarczy do sprawnego poruszania się po mieście- czyli warunków naturalnych małego skutera. Ulegalnia też obecny tuning w granicach rozsądku i powoduje że przepis przestaje być martwy. Zachować zakaz wjazdu na expresówki i autostrady – raz z powodów zdrowo-rozsądkowych (nie te prędkości, masy i zawieszenia) jednak, dwa- z powodów moralno-wychowawczych żeby jednak wyróżnić tych co podjęli wysiłek intelektualno-finansowy i zrobili A
    Po tych 2 latach przejście na pojazd zarejestrowany jako motocykl do 125cm a po kolejnych 2 (lub egzaminie w każdej chwili) na 250 albo 350. Wszystko wyżej zostawić posiadaczom lejcy A

    To też jest tylko jakieś.
    W każdym wypadku takiej lub innej liberalizacji przepisów głupek na drodze zginie bo jest głupkiem.

    #163955 Reply
    lisu7
    Użytkownik
    • 55
    • Postów: 780
    • Postów: 835

    Mogli by też dać tak ze kto ma prawko na AM to może jeździć o poj. do 125 czy tam do 150.Wtedy na skuterku czy biegówce trochę doświadczenia jest.

    #163962 Reply
    Seiandin
    Uczestnik
    • 5
    • Postów: 95
    • Postów: 100

    Zgadzam się w pewnym stopni z Wombatem co do podniesienia pojemności do 80, albo 100 ccm. Zgadzam się też, że jazda 50-tką jest stresująca i na prawdę wolna i niebezpieczna przez to, że ludzie jadą za szybko. W Szwecji dla przykładu generalnie ludzie stosują się do ograniczeń możliwe, że przez wysokie kary za przekroczenia prędkości, łącznie z utratą prawa do jazdy. Jednak, żeby się jeździło bezpiecznie to trzeba odejść od wschodniego stereotypu, że przepisy są tylko po to, by je znać (Rosja). Zagrożenie tworzą wszyscy co jadą ponadprzepisowo. Nie bez powodu jest powiedzenie „im dalej na wschód tym gorzej”. Jeśli chodzi o nasze postrzeganie za granicą to my jesteśmy ciągle tym wschodem.

    #163963 Reply
    Evert
    Uczestnik
    • 1
    • Postów: 238
    • Postów: 239

    Nie możemy wprowadzać za daleko idących zmian. Zasadniczo jest taka tendencja, żeby harmonizować nasze prawo z unijnym. Z A1 na B to jeszcze przejdzie, bo dyrektywa o prawach jazdy z 2006 r. daje taką możliwość, ale z A2 już dużo trudniej.
    Poza tym nowe egzaminy na A to nie wymysł polski, ale dyrektywa unijna, którą wdrożyło większość członków UE. Jednośladowi Włosi już też nie mają swojego „patentino” (odpowiednik karty motorowerowej) tylko AM, za to na B od razu mogą jeździć pojazdami A1. AM według prawa unijnego dotyczy motorowerów, nigdzie nie ma mowy o wyższej pojemności.

    Wracając do artykułu. Kto ma dość siły i wytrwałości może poczytać sobie projekt komisyjny ustawy oraz sprawozdanie sejmowe z dyskusji nad projektem tej ustawy.

    http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/6D5B75627409A0BBC1257CBC002F6771/$File/2292.pdf

    http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter7.nsf/0/4DE22F0BE6BD801BC1257CC40004FE65/%24File/66_a_ksiazka.pdf

    Rozczarować może jedynie małe zainteresowanie zapisem o motocyklu 125 z automatyczną skrzynią biegów. Jeden poseł o to zapytał, wspominając o półautomatach, a sekretarz stanu nie jest w stanie od razu odpowiedzieć. Poniżej cytaty:

    Poseł Maciej Banaszak (Twój Ruch)
    „Natomiast szybciutko jeszcze pytanie dotyczące, słuszna poprawka, aby można mieć motocykl, skuter o pojemności do 125 cm 3. Jak najbardziej trzeba to poprzeć, tylko pytanie pierwsze: Dlaczego automat? Dzisiaj już mamy półautomaty, nie ze skrzynią manualną. Chciałbym się dowiedzieć, jak będzie się odbywało badanie techniczne takich skuterów i motocykli. Szczególnie chodzi mi o moc, ponieważ wiemy, że to ma być do 11 kW i też wszyscy wiemy, że żadna stacja diagnostyczna nie ma takich możliwości, aby zbadać moc danego (Dzwonek) motocykla czy skutera. Dziękuję bardzo. (Oklaski)”

    Odpowiedź Sekretaraz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju Zbigniewa Rynasiewicza
    „Jeżeli chodzi o pytanie dotyczące motocykli i skuterów, to, o ile pan poseł pozwoli, postaramy się w miarę szczegółowo odpowiedzieć na piśmie. Nie jestem w stanie tutaj precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, więc przekażemy odpowiedź na piśmie. Dobrze, może tak być? (Głos z sali : Nie ma problemu.) Dziękuję bardzo.”

    No to faktycznie jestem ciekaw tej odpowiedzi, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę specyfikę budowy układu napędowego w skuterach oraz kody ograniczeń w prawach jazdy:
    10.02 – bez pedału sprzęgła
    10.03 – zmiana biegów sterowana elektronicznie
    10.05 – bez przekładni dodatkowej
    15.03 – sprzęgło automatyczne

    Co w tym momencie będzie oznaczało automatyczną skrzynię biegów: brak sprzęgła / sprzęgło automatyczne czy automatyczna zmiana biegów. Jeśli to ostatnie, to faktycznie zostaną tylko skutery. Jeśli nie, podpadną pod to również patenty np. z Kymco Nexxon albo DCT Hondy. Typowych motocykli z automatem jest mało.

    #163964 Reply
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • Postów: 21 261
    • Postów: 21 316

    Szwecja to szwecja. Kiedyś mój kolega trafnie podsumował:
    -jeżeli jest ograniczenie do 50 i ty jedziesz ostatni i wyprzedzisz te 10 samochodów jadąc 60-70 to na 100% na tych 10 samochodów 5 zadzwoni na policje zgłaszając pirata drogowego.

    to jest jedna strona medalu- ta lepsza.Ta druga jest taka że to właśnie Szwedzi dorobili sie już 10 lat temu Get a way in Stockholm (kilku części). Kto nie zna:

    http://www.youtube.com/watch?v=FJZVluTGLxY

    w skrócie. Mr X i Mr Y jeżdżą po mieście cisnąc to oporu przez czerwone nie czerwone, wysepki, wyjeżdżają na miasto, prowokują i uciekają policji, z wielkim finałem 330 na budziku na obwodnicy. to klasyka.
    w świeższej częsci (chyba 10) już jeździ Gallardo i Prosiak GT3. Ale wyjazd dragsterem na miasto też nie jest im obcy.
    I niby kierowcy świetni, samochody przygotowane profi, pora najbardziej odpowiednia (jakiś blady świt) alei tak jest to pełne przegięcie bagiety.

    Jak japończyk Nogata z ExViTermini jednorazowo pobija prędkość swoją suprą TopSecret V12 albo Nissanem GTR to trwa to 30 sekund i jest wielkie halo (a robią to na pustych drogach pilnując ich). A ci idą na żywioł w miasto.
    i to jest po części reakcja własnie na taki uporządkowany styl życia.

    #163995 Reply
    Deep_Nothingness
    Użytkownik
    • 9
    • Postów: 529
    • Postów: 538

    Osobiście uważam ten pomysł za dobry. Pamiętajcie, że na dzień dzisiejszy, KAŻDY, kto ukończył 18 rok życia przed styczniem 2013r (kiedy, to weszły zmiany z kategorią AN) nie mając zielonego pojęcia jak wygląda znak stopu może wsiąść na skuter i jeździć po mieście, stanowiąc zagrożenie dla ruchu drogowego. Sam poruszam się skuterem bez kat. A. Jednakże posiadam od niemal pięciu lat kategorię B. Kilka lat temu próbowałem zdać prawko na motor, lecz poległem na wyjeździe z garażu, bo nie oglądnąłem się za siebie. Ale to już inna historia. W każdym bądź razie, uczyłem się teorii pod motor i powiem, że tak naprawdę, to różnica pomiędzy autem a motocyklem tkwi w drobnych różnicach w obsłudze oraz dodatkowych osobach/bagażu. Wszystko pozostałe jest takie samo. Wiem, że ktoś zaraz powie, że jest ogromna różnica w poruszaniu się motocyklem i samochodem. Ma rację. Jednakże tak samo mogę powiedzieć, że jest ogromna różnica w poruszaniu się pomiędzy Maluchem a Ferrari. Jedno, to autko (dosłownie autko) miejskie, które ledwo toczy się pod stromy podjazd, a drugie, to auto sportowe, które przekracza setkę w 4s, lecz do obu wystarczy kat. B. Kolejną kwestią jest obecna moda na podrysowywanie skuterów. Sam mam cylinder 80cc. Zwiększyłem go nie dla prędkości, lecz mocy. Przy zatłoczonych miastach, dynamiczne ruszanie spod skrzyżowań, to podstawa. W przeciwnym razie tworzą się jeszcze większe korki. Ja to mam jeszcze drobne modyfikacje, ale wiem, że są osoby, które tak poprzerabiały swoje maszyny, że przekroczenie dla nich setki, to pikuś. Najgorsze jest to, że wielu właścicieli (nie wszyscy oczywiście) zapomina, że ich rakieta oprócz tego, że musi zapierdzielać, to powinna też hamować. A tak się składa, że wiele motorowerów ma układy hamulcowe projektowane pod niewielkie prędkości. Zwłaszcza produkcja chińska, która nie bez kozery uchodzi za typową budżetówkę. Generalnie na dzień dzisiejszy mamy sytuacje, w której teoretycznie jest zakaz modyfikacji zwiększających osiągi motorowerów. W praktyce zaś, większość tego co jeździ ma odblokowane moduły, a sporo jest po tuningu, a każdy sklep oferujący części do skuterów ma dostępne od ręki zestawy cylindrów dochodzące nawet do 150cc. Policja zaś nie ma w większości przypadków możliwości sprawdzenia tego. W mojej ocenie wprowadzenie tego przepisu pozwoli, na przynajmniej częściową kontrolę tego co jeździ na naszych drogach. Osoby chcące coś więcej aniżeli skuterka z silnikiem nie większym od tych co posiadają kosiarki spalinowe będzie mógł legalnie usiąść za kierownicą 125cc. Jak ktoś słusznie zauważył, maszyny te nie są wiele mocniejsze od firmowej podrasowanej 50, ale przynajmniej mają układ hamulcowy projektowany pod większe prędkości. Jadąc za taką osobą będę miał przynajmniej pewność, zna oznakowanie i podstawy ruchu drogowego.

    #163997 Reply
    Chinol_180
    Uczestnik
    • 2
    • Postów: 636
    • Postów: 638

    Chłopie, ostro tutaj pojechałeś. ;D

    A wiesz co to jest zasada ogranicznego zaufania i że należy ją stosować do wszystkich i to zawsze. Wszystko mamy teraz lepsze, nowsze, bezpieczniejsze, ale za to mózgi się lasują niektórym od tego naszego niby dobrobytu i ludzie zwyczajnie przestają myśleć. I trzeba myśleć za nich. I ja myślę i cieszę się, że każdy kolejny dzień nie spowodował u mnie… trwałego uszczerbku na moim zdrowiu. A mógłby. Albo sam nie zagroziłem trwałym kalectwem innym osobom. A też mógłbym, gdybym przestał myśleć za nich i za siebie.

    #163998 Reply
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • Postów: 21 261
    • Postów: 21 316

    Masz racje.
    Jakby na to nie patrzeć jest to poszerzanie uprawnień osobom nieprzygotowanym merytorycznie i technicznie.
    Z drugiej jednak strony te osoby i tak te uprawnienia obecnie mają a większość je przekracza gdyż narzucone ograniczenia są dobre na wioski i boczne drogi a nie do miast z dużym ruchem.

    #164031 Reply
    R2_D2
    Uczestnik
    • 4
    • Postów: 578
    • Postów: 582
    #164039 Reply
    shnosnas
    Użytkownik
    • 4
    • Postów: 87
    • Postów: 91

    Mnie jeszcze interesuje, jak zareagują sprzedawcy skuterów. Chwilowo różnica w cenie między 50tka, a 125tką jest niewielka. Boję się, że po wejściu ustawy mogą wywindować ceny , jak idioci.

    #164040 Reply
    Piotr Fraszczak
    Użytkownik
    • 9
    • Postów: 62
    • Postów: 71

    haha, dobre. Oby jak najszybciej weszly przepisy, serio. Gadanie ze ktos wezmie 125ccm i zacznie szalec i stwarzac niebezpieczenstwo. Ja nie jezdzac na dwukolowcach narazie boje sie wsiasc na skuter, a co dopiero na 125ccm i nawet jak by dzis weszly przepisy to na poczatek balbym sie jechac ponad 60KM/h. Dla mnie najwazniejsze byloby tylko to zeby miec moc do wyprzedzenia, do ucieczki z jakies niebezpiecznej sytuacji, jednak ten zapas mocy zawsze potrzebny i nie trzeba sie wlec z predkoscia rowera ( zakladajac ze ma sie seryjny skuter bez zdejmowania blokad itp, itd. )tylko mozna dorownywac innym pojazdom na drodze co jest wiele bezpieczniejsze.

    #164046 Reply
    enter1978
    Użytkownik
    • 19
    • Postów: 560
    • Postów: 579

    Ja tam jestem za taka zmianą, ożywi się klasa 125ccm która dziś praktycznie nie istnieje, kto chce jeździć skuterem 125ccm to i tak jeździ, mają porejestrowane na motorowery i sie jeździ, w wielu krajach od wielu lat jest możliwość jazdy 125ccm na kat B i nie ma problemu związanego z większym zagrożeniem na drodze a może nawet jest przeciwnie, nie sadzę też żeby Polscy użytkownicy skuterów 125ccm byli głupsi od takich włochów itp. Ja posiadam skuter 125ccm 15 koni 11kW, zarejestrowany na 50ccm, a właściwie 50ccm przerobione na 125ccm rozpędza się do około 120km/h a w rzeczywistości to jeżdżę nim 65-70km/h bo tak mi jest najwygodniej, drogi mam fatalne masa nierówności skuter ma małe koła 14 cali i wcale nie jest fajnie jechać szybciej niż 70km/h ale nikt mnie nie obtrąbia nikt mnie nie spycha i nikomu nie przeszkadzam tak jak ma to miejsce w klasie 50ccm który to jadąc pod górę zwolni do 30km/h i tak pełznie, 125ccm żeby pod jaka górę jechał i jeszcze może jechać pod wiatr że kask z głowy zdziera a skuter te moje komfortowe 70km/h utrzymuje z manetką na pół gwizdka bez żadnego problemu. I właśnie dla tego zdecydowałem sie na przeróbkę bo jak miałem skuterek 50ccm i jechałem pod dużą górę i duży wiatr to tak się zastanawiałem czy jak bym go nie zatrzymał w środku góry i nie pchnął dziada do rowu to czy pieszo nie szedł bym szybciej. A tu teraz czytam rządzący szykują taki miły gest nie sądzę żebym skorzystał z takiej możliwości jeśli wejdzie w życie, może kiedyś jak mój skuter pójdzie na emeryturę, na razie służy mi wyśmienicie, ale pod pomysłem podpisuję się rękami i nogami.

    #164070 Reply
    MtothaJ
    Użytkownik
    • 1
    • Postów: 17
    • Postów: 18

    W moim odczuciu proponowana zmiana idzie w dobrym kierunku natomiast na obecna chwile wciąż nie wiadomo czy i w jakiej formie wejdzie w życie.
    Warto mieć na uwadze, ze w innych krajach UE tam gdzie prawo dopuszcza poruszanie się na motocyklu 125cc korzystając z prawa jazdy kat. B udogodnieniu temu często towarzysza pewne warunki / ograniczenia. Np. w UK w przypadku kat. B i 125cc: i) wymagane jest ukończenie jednodniowego szkolenia CBT ii) istnieje obowiązek przyczepienia plakietki L do motocykla iii) obowiązuje zakaz zabierania pasażerów.
    IMO zamiast wyczekiwać jakiś zmian, osoby zainteresowane motocyklami o wyższej pojemności / mocy powinny zwyczajne zapisać się na kurs i zrobić kat. A – tym bardziej, że egzaminy raczej w przyszłości prostsze się nie staną (raczej da się zaobserwować odwrotny trend) a i 125cc po krótkim okresie przystosowawczym myślę ze pozostawi wielu pewien niedosyt.

    Pozdrawiam, MtothaJ

    #164074 Reply
    Karbon
    Użytkownik
    • 7
    • Postów: 215
    • Postów: 222

    Rano w TVN odbyła się dyskusja (link zamieszczony powyżej przez R2_D2 ) gdzie przedstawiciel Komendy Głównej Policji stwierdził, że przedstawione zmiany w zasadzie są słuszne ale konieczne i niezbędne jest szkolenie gdyż przesiadka na 125tkę niesie w sobie pewne (w sensie 100%) ryzyko co najmniej kalectwa jeśli nie śmierci. Jako,że naszej policji bardzo zależy na naszym bezpieczeństwie, najlepszym lekarstwem na to ma być wysupłanie z naszych kieszeni kilkuset ( a kto wie czy nie więcej) złotych na szkolenie praktycznej jazdy na 125tce. Śmiać się czy płakać. Najprawdopodobniej szykują się by wydymać nas z uśmiechem na ustach i dobrym słowem o bezpieczeństwie naszych tyłków. Tak, to Polska właśnie. Tyle w niej mamy wolności i własnej inicjatywy na ile ci pozwolą. Może właśnie dlatego młodzi wybierają choćby Anglię a tu pozostają małolaty i stare zgredy. Dość narzekań, jak by powiedział wierzący „ będzie co Bóg da „.

    Propozycja zmian dotyczy pewnej specyficznej grupy, która posiada już uprawnienia do kierowania pojazdem. Mówi się o trzy letnim posiadaniu kategorii B nie wiążąc tego z umiejętnością poruszania się silnikowym dwuśladem. Piszę silnikowym by komuś nie przyszło do głowy, że skoro umie jeździć na rowerze to jest Ok. Jazda motorowerem ma swoją specyfikę i trzeba jednak przejechać trochę kilometrów by czuć się na nim bezpiecznie. Tego nie zapewnią żadne kursy tylko przejechane w trasie kilometry po różnych drogach w słońcu i w deszczu. To jest prawdziwa szkoła i dlatego proponowałem by posiadacze kategorii B dopiero po dwóch latach jazdy motorowerem mogli ubiegać się o A1. Była to propozycja zmian w przepisach, która wiązała posiadaczy kategorii B z pewną umiejętnością – mniejszą lub większą – poruszania się na motorowerze. Propozycja poselska poszła inną drogą, łagodniejszą w stosunku do kierowców, nie wiążącą ich z umiejętnością jazdy motorowerem ale za to ograniczającą możliwość poruszania się 125tką do bezstopniowej przekładni. Pierwszą część propozycji jak najbardziej popieram , to ograniczenie nie bardzo rozumiem. Widać, że szanowna komisja nie bardzo ma pojęcie nad czym proceduje. Przecież mogę iść do sklepu i kupić sobie tak zwany motorower posiadający manualną skrzynię biegów. No a czymże jest taka maszyna jak nie motocyklem i tylko pojemność silnika lokuje ją wśród motorowerów gdyż ani masa , ani uzyskiwane prędkości aż tak bardzo nie odbiegają od 125tek, nie mówiąc już o technice jazdy. Dla mnie każda zmiana w tym temacie będzie korzystna ale obawiam się że skończy się to tak jak napisałem powyżej.

    #164088 Reply
    Pierzasty
    Uczestnik
    • 4
    • Postów: 39
    • Postów: 43

    Ale takie kursy są w europie, ostatnio mój brat z Ausrtii robił taki 4 godzinny kurs…

    #164095 Reply
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • Postów: 21 261
    • Postów: 21 316

    Tylko jak sie tych durniów z WORDA dopuści do koryta a kur będzie kosztował 200zł to gwarantuje ci że każde będzie go robił 2-3 razy.

    największa paranoja jak istnieje sto taka że jadę jednośladem na egzamin na jednoślad, NIE ZDAJE GO i legalnie wracam jednośladem do domu.

    #164100 Reply
    Sebastian437
    Użytkownik
    • 0
    • Postów: 18
    • Postów: 18

    Konkolewski lobbuje na żecz egzaminów i kursów bo sam dorabia w WORD

    #164105 Reply
    Wombat
    Moderator
    • 55
    • Postów: 21 261
    • Postów: 21 316

    to jest tak że jak WORD-y bedą na tym kroić godziwą kase to kompletnie mają w nosie jak beda wyglądac te przepisy.
    Jeżeli nie bedą kroić godziwej tylko mniejszą to sobie nadrobią wielokrotnym podejściem do egzaminu.

    Jaki jest sens egzaminować człowieka który ma kilka lat prawo jazdy, już rok jeździ jednośladem i zrobił 2000km czy umie jeździć jednośladem którego gabaryty i osiągi nie odbiegają od tego co ma?

    #164112 Reply
    watermelon
    Uczestnik
    • 14
    • Postów: 65
    • Postów: 79

    Jaki jest sens egzaminować człowieka który ma kilka lat prawo jazdy, już rok jeździ jednośladem i zrobił 2000km czy umie jeździć jednośladem którego gabaryty i osiągi nie odbiegają od tego co ma?

    Dlatego jestem za wersją: motocykle (automaty i manuale) 125ccm, po skończonym kursie BEZ jakiegokolwiek egzaminu. Przepisy znam (bo mam prawo jazdy już 3 lata), a to głównie sprawdzają WORDy.

Wyświetla 1 wpisów z $
Odpowiedz na: Opinie: Jazda motocyklem na prawie jazdy B: Jeszcze w 2014 roku?
Twoje informacje:




Back to top button