Nieprzyjemne Moto Zdarzenia

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #243400 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Właśnie miałem nie przyjemne zdarzenie i postanowiłem napisać ten temat aby opowiadać swoje tragiczne momenty na skuterach/moto.
    Ja miałem w życiu cztery takie tragiczne sytuacje i jedną przed 10minutami.

    Zacznę od najnowszej…

    1. o 22:00 Mama poprosiła abym jej jechał na skuterze po fajki, no i pojechałem. W odl. 2 km od domu skuter stracił na obrotach i zgasł. Nie wiedziałem co się dzieje więc świece podejrzewałem. Na szczęście miałem jakieś tam klucze w siędzeniu. No i odkręciłem i przeczyściłem świece skarpetką bo miałem drogie ubrania i mi było szkoda…^^
    Zakręciłem i nic to samo, maksymalnie na 2sec zapalił i gasł.
    Szlag mnie już trafiał a nie chciałem pchać go o tej porze… więc za pomocą nasadki i klucza do świec udało mi się siedzenie odkręcić, wyciągnałem filtr. Okazało się że to nie jego wina bo był czysty. No i próbowałem zapalić go bez filtra – nie udało się. W końcu zauważyłem że jedna rurka wisi luzem – od ciśnienia paliwowego prawdopodobnie no i była odłączona. Założyłem ją i zapalił elegancko… I udało się bez pchania do domu.

    2. To też było ost. jakoś 2 tyg temu. Pojechałem grać w nogę… Gdy skończyliśmy grę około 20:00 to skuter nie chciał zapalić… No i co się dzieje? Sprawdzałem wszystko, oczywiście oprócz filtra. Pchałem go jak osioł ,jeszcze wykończony po 3h grania w nogę. Na drugi dzień wyczyściłem filter i to samo. Tylko że w tedy był za brudny a po czyszczeniu zbyt czysty. No i kombinowałem aż w końcu ograniczyłem dojście powietrza i było g00d;)

    3. Pod koniec ost. sezonu gdy wracałem do domu po szkole to zaczęło padać. Było mokro ale ja cwaniaczek się nie przejmowałem…. Przejeżdżałem przez rynek(w rynku Nowego Sącza są takie kostki osrane zamiast asfaltu). No i wymijając autobus lekko się przechyliłem żeby zmienić pas przed autobus no i mata… Skuter poleciał do przodu bokiem a ja jak kaczka – kamykiem po wodzie poleciałem po tych cholernych kostkach. Około 30-40osób się na mnie gapiło jak na dziwne stworzenie w rynku na przystanku.
    Nikt nie był łaskaw podejść nawet.
    Ale jak się pozbierałem z ziemi to wziąłem skuter i wlokłem się do domu 15km/h bo tarcza się wykrzywiła. I niestety były rysy…
    To moja jedyna mata. Już nie jeżdżę po mokrym^^

    4. Jadąc w tamtym roku do kumpla 20km od Sącza, akurat przejeżdżając koło mojej szkoły skuter zgasł. No i nie znałem się ani trochę na skuterach ani motorach więc nie wiedziałem co jest grane. Byłem jakieś 3km od domu i musiałem 90kilowego chinola pchać do kumpla który dopiero mi to naprawił. To była wina fajki od świecy , tej gumy w niej czy coś takiego – nie pamiętam dokładnie.

    #243401 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Heh mi kiedyś brakło wahy na Koloniji (taka dzielnica Knurowa, nie zbyt przyjazna) to musiałem pchać do stacji benzynowej, tylko szybko bo miałem stracha, że mi najebią, a skuter zajebią xP
    Kiedyś tamtendy jechałem i z jakiegoś auta odpadł kołpak i skręcił w prawo xP TO ja za nim tak dla jaj chciałem wziąść, ale jakieś dzieci były pierwsze i myślały że to mój i mi chciały za 2 dychy opchnąć ^^
    Z crashów to raz przez zimę jak hamowałem to po prawej stronie był lód to utrzymałem się, utrzymałem, aż w końcu na lewo… skutek – potłuczone lusterko, ale dalej z nim jeżdżę ^^
    Drugi i jak na razie ostatni raz to moja pamiećtna guma. Skuter kompletnie nie wyregulowany pod stunt do tego ciężki. Przy 15 dopiero była moc i obroty, więc tak prubuję coś przejeżdżam, kumpel mówi do drugiego: „Zaraz się wyjebie” i się sprawdźiło przejechalem z 1,5 m na kolem, a potem już ^^ Szlif na lewej stronie przez metrów 3-5 ^^, niefortunnie jakiś kamiećń mi wszedl między plastik z podlogi,a chyba się to pług nazywa ^^ to pod podłogą ^^ i tak przeorał, że podłoga popękana w 2 miejscach -.- niedawno to cacy pokleiłem „spawarką do plastików”

    Jeszcze jak pamietam to jak jechaliśmy z kumplem gdzieś przez miasto to jakieś auto na wstecznym z parkingu wyjeżdżało, a drugi ciula zaczął wyprzedzać mnie, ale nie po drugim pasię tylko obok mnie. Tamten wyjeżdża, to chciałem w lewo odbić, a tu ten mnie wyprzedza -.- to już widzę jak jestem w dupie od tamtego, wiec zacząłem hamować i już myslałem że nas zgniotą z 2 stron -.- ale się udało. Równie niemile wspominam ciężarówki i transportery z firmy J&P(chyba tak), co pracująprzy budowie autostrad. Już kilka razy wymuszali na mnie pierwszeństwo. Normalnie bezczelnie z podporządkowanej drogi wjeżdżają bo „więksi” raz z piskiem hamowałem, zatitałem, to się zatrzymał, jak zobaczyłem że wyszło 2 kolesi z jakimiś kilofami czy czymś, a w środku siędziało z 4 to zaraz w tył zwrot ^^

    REKLAMA

    SCORPION EXO 520 AIR

    Zobacz co oferuje najlepszy kask motocyklowy w segmencie.

    #243402 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    A ja ostatnio pociam do szkoły i dziadek z przeciwnego pasa skręcił w swoje lewo do sklepu a jechałem z naprzeciwka i miałem pierwszeństwo Zahamowałem na szczescie tylko szkoda ze musialem się zatrzymac 30 cm od niego. A on wychodzi z auta i ma do mnie. jakieś zale i pretensje a ja na to ,,PKS-em jezdzic pajacu jak autem nie potrafisz”

    #243403 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Skuterem miałem jak na razie tylko jednego szlifa 🙂
    Po deszczu na kostce za bardzo pewien siebie się złożyłem 😉 No i szlyyf 😛 A było to jeden dzień po lakierowniu 🙂 Podłożyłem nogę pod plastiki i mniej więcej je uratowałem 🙂
    Ale taką bardziej nieprzyjemną sytuacje miałem samochodem ;/
    Jechałem sobie spokojnie +-110km/h i z naprzeciwka jechały samochody, naraz zaczął wyprzedzać no to ja spokojnie zjechałem n ten awaryjny pas 😉 ale na raz na trzeciego zaczął wyprzedzać z na przeciwka… zacząłem uciekać do rowu przed nim, ale zaczepiliśmy się lusterkami… na szczęście tylko lusterkami… strach w oczach niesamowity…
    Na szczęście skończyło się tylko na roztrzaskanym lusterku i zderzaku pełnego błota 😉
    Skleciłem takie prowizoryczne lusterko żeby dojechać do domu ;P

    #243404 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Temat ma złą nazwę, bo tragedia to jest jak się ktoś zabije a nie brak paliwa.

    kdekarz123 napisał:

    Heh mi kiedyś brakło wahy na Koloniji (taka dzielnica Knurowa, nie zbyt przyjazna) to musiałem pchać do stacji benzynowej,

    Zresztą jest ten temat http://forum.jednoslad.pl/viewtopic.php?t=1309

    #243405 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Zmieniłem nazwe jak jaśnie panu nie pasuje…
    I co że jest temat z crushami , tu jest ogólnie.
    Czy mogę coś jeszcze dla szanownego pana zrobić?…

    #243406 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Dobra nie wkurzaj się tak, bo nazwa tragiczne była nie na miejscu, skoro gadacie tu o tym że się waha skończyła.

    #243407 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    ja ostatnio jade sobie do szkółki i po ok 10 km zaczęły się problemy mulenie i wg
    i się kurde gaźni rozregulował ;P no to ja próbowałem go wyregulować a wiecie jak cieżko jest to zrobić bez śrubokręta wykońcu się udało i jakoś dojechałem tempem 40 km/h do domu 😛

    pewnego razu dałem się przejechać kumplowi on sobie pojechał a ja czkam i widzę on pcha skuter nie chciał zapalic nawet nie chciał zagadać okazało się ze się galareta zrobiła w gaźniku no i co szybko czyszczonko i regulacja i jeszcze do domu na obiad zdążyłem 😛

    #243408 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Ja to kiedyś miałem fajną przygode , wracam do domu i nagle bul bul bul , myślałem ze nie ma wachy , zaglądam pod kurek prawie full , no i już zmartwiony , rozebrałem cały gaźnik filtr , przedmuchałem i dupa , no zmartwiony patrze się na niego , a tu się okazuje za fajka spadła (debil ze mnie 😀 )

    #243409 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Taka nie przyjemna przygode mialem tylko jedna ;D bylem jakieś 7 km od domu w takiej wsi .. jade i brat z naprzeciwka jechal i się zatrzymalem na bajere.. zatrrzymalem się skuter od razu zgasl.. juz nie chcial zapalic… kluczy nie mialem ani nic.. doprowadzilem z 1.5 km do brata sklepu , wzielem 10-tke .. i okazalo się ze gaźnik się rozkrecil .. zakrecilem wszystko cacy .. ale to juz nie bylo to samo.. jakis piachow nazbieral pewnie i juz nie mial tej mocy:(

    #243410 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    A ja miałem cos takiego 😀 wczoraj jade se skuterkiem moim a tu takei bu bu bu caly czas zatrzymałem się na stacji benzynowej atu poszedł przeciwtalerz 🙁 załamka z deka ale kupiłem poxipol 😀 zakleilem przeciwtalerz i koronke i do chaty dojechałem 😆 i nawet się dobrze trzyma 😀

    #243411 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Jadę sobie dzisiaj skuterkiem, a tu psy przedemną, to myślę sobie, zeby jechać tuż za nimi 😛 I tak sobie jadę, dojeżdżamy do skrzyżowania, a te pajace w ostatniej chwil odbili w prawo bez kierunku, że mało im i sobie boku nie przeszlifowałem. Się wkur… 😡 Nie dość, że była by stłuczka, to jeszcze z radiowozem 😆

    #243412 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Moja przygoda:
    -Jade sobie ze szkoły (spokojnie ~120) widzę za soba motocykl. No to gazu dałem. Na liczniku już prawie 150. Zerkam w lusterko ii … POt mnie zalał, w gaciach pełno – policyjny fazer …
    Zacząłem zwalniać. Już jechałem okolo 100 a on wziął mnie wypzedził i pojechał … 😯

    #243413 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    A ja zacząłem stuncić, jako tako(nogi mi zwisają po bokach bo seryjnym hurcianem inaczej się nie da) i dzisiaj mnie przechyliło do tyłu i kolana mam poździerane. Skuter elegancko „odprowadziłem” w pokrzywy.

    #243414 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Widzisz Wino, i po co był ten swap? dla pełnych gacię 😛 😆

    #243415 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    ja se jeszce coś przypomniałem , stoimy se ze znajomymi , koleś wziął i ruszył manetką i słysze takie , trzask , ruszę manetką a on twardo stoi, odpaliłem go z ciekawości a on mi się wkręcił na pełna pizdę , dobrze ze ma centralą stópkę, popatrzałem na gaźnik a linka od gazu luźno się wyciąga , dobrze ze miałem klucze to rozebrałem gaźnik, i się okazało ze śrubkę od wolnych obrotów miałem tak mocno wkręconą, ze jak tłoczek poszedł do góry to się zablokował i nie opadał , a dzień wcześniej podkręcałem śrubkę dziwiąc się czemu , tak mu spadły obroty skoro nic nie robiłem , widocznie musiała zapchać się dysza wolnych obrotów

    mam szczęscie ze nie zrobiło mi się to podczas jazdy

    #243416 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    mi się podczas wyprzedazania na trzeciego gaz zaciął … To nie było śmieszne 👿

    #243417 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    o fuck i co zrobiłesą?

    #243418 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Czym predzej się schowalerm za samochod i dwa chamulce naraz, jak juz zwolnil to kluczyk przekrecilem i zjechalem na bopocze. Z przedniej tarczy to aż dymek szedł 😀 A to się linka od gazu jakoś przekrzywiła i zblokowala, Teraz ją na drut przyczepiłem żeby nie mieć podobnych przygód

    #243419 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Ja jak pisałem na szałcie zacząłem się uczyć stuntu. Skuter zupełnie seria jeszcze z tym błotnikiem z tyłu. Żeby go poderwać zatrzymuję się, zapieram nogami o asfalt i jade na kole z nogami spuszczonymi. Wczoraj jechałem ok. 15 metrów i zrobiłem aphengera w krótkich spodenkach i bez stelaża. Aphenger tzn. nogami po asfalcie za jadącym na kole skuterem trzymając się kierownicy. Jakie są skutki tego możecie się domyślić. Zrobiłem to żeby ratować skuter.

    #243420 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Ja jak jechałem skuterkiem kuzynka to koło 80km/h i jadąc w nocy nie było tak dobrze widać dziur i wjechałem w nią z może 75km/h tylko poczułem jak tył skutera się unosi i leci zemną do przodu

    #243421 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    a jak to się skończyło??

    #243422 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    no jak klosz z przodu rozbity trochę szlifowało go i tyle a ja bez szfanku prócz kilku otarć.
    Do naprawy był prawy migacz nowa czacha bo trochę pękła po bokach i nowy klosz

    #243423 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Więc to było tak.
    Pewnego ciepłego dnia odkręciłem w skucie kolektor wydechowy żeby sprawdźić czy seryjny tłumik go blokuje i ile blokuje.
    Wyruszyłem wraz z moją 5-cio letnią siostrą na przejażdżkę bez kasku, ujechałem może z 600m zawracam i patrze a tu straż miećjska no to bez zastanowienia full gaz.
    Zauważyłem że oni jadą powali ale to nic uciekam dalej, skręcam w polną drogę dojeżdżam do domu, zsiadam ze Crackera chce iść do domu a tu straż miećjska u sąsiada woła na mnie żebym się wrócił. No to się wracam, przyszedła matka a ten ze straży zaczął na mnie krzyczeć że tak bez kasku z siostrą że oni jechali powoli żebym ja też jechał powoli i żebym się nie rozbił (o tym że silnik cracker dość głośno chodził niewspomnieli 🙂 ) , groźił mi sądem.
    Skończyło się na spisaniu i na tym że postanowiłem kupić tecnigasa.

    #243424 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Buahaha czyli skutek bardzo opłacalny 😀

    Do mnie do domu kiedyś podjechali tajniacy, ja byłem na boju gdzieś grałem i mówą do mamy: Dzień dobry, Policja Kryminalna, czy tu mieszka Krzysztof D. Ona do mnie zadzwoniłą i tylko żebym szybko przyjeżdżał ja nie wiedziałem o co chodzi, przyjeżdżam, patrzę 2 kolesi stoi i zmoją mamą gadają. Przedstawili się coś w rodzaju Policja Kryminalna. JA taki zmeiszany nie wiem o co chodzi ^^ ale okazało się, że w roli świadka ^^ i złożyłem pod domem zeznania, mama musiałą też być, podpisała tam gdzieś też i tyle pojechali 😆 Po 4 dniach byli u kumpla, który mieszka 15 m dalej xP Miałem się czym chwalić 😛 a chodziło o to, że jak wracaliśmy z kumplem z „Karaoke” xD to idziemy tak moją drogą (szliśmy do mnie na nockę ^^), nagle słyszymy jeb taki huuuk, patrzymy, a tam ogień na 4 m wysokości, idziemy blizej i sylwetka auta w ogniu i wiadomo „o kurwa auto się pali !” Jako, że miałem pewne zdarzenie i był przypał że nie dzwoniłem na 112 bo wtedy cośtam masz dowód, że coś.. bla bla…. to tym razem zadzwoniłem zaraz ^^ Powiedziałem co widzęi gdzie to, w tym czasie tam doszliśmy i jeszcze były 4 wtybuchy – strzelały opony. Potem przyjechaął straż i to zgasiła ^^ auto do kasacji praktycznie. No tył był w miarę, ale maska to tylko takie czarne resztki. Szkoda bo to był jakiś mesio jak dobrze pamiętam ^^

    #243425 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    1. Wyjechałem kiedyś z domu. Po 500 metrach nagle zgasł. Za nic nie chciał odpalić. Przyprowadziłem go do domu bo to nie było tak daleko. W domu zacząłem od najprostszych rzeczy czyli sprawdzenia świecy. Okazało się, że wypadła fajka. Wsadziłem i odpaliłem. Nim ruszyłem w drogę chciałem jeszcze się upewnić, że fajka leży na świecy pewnie. A silnik był odpalony. Jak wsadziłem tam rękę pokopał mnie prąd tak, że będę to pamiętał jeszcze długo 😀 Inna historia z tą fajką jest taka, że kiedyś mi pękła a ja ją tylko skleiłem taśmą. Wracałem wieczorem ok. 20 do domu. Było już ciemno i padał dosyć mocny deszcz, który mnie zaskoczył bo dzień wcześniej był pogodny. Kiedy wjechałem na polną drogę, która wiedzie do mojego domu, skuter zgasł po kilkuset metrach. Było ciemno, padał deszcz, nie miałem jak cokolwiek tam naprawić. Pchałem skuter przez prawie 2 km w ulewie. Mam tego dosyć do końca życia 😛

    2. Byłem w wakacje na wycieczce w Radzyniu Chełmińskim oddalonym ok. 25 km od mojego domu. Byłem tam i już wracałem spowrotem. Zaraz za miastem poczułem, że skut jest coraz głośniejszy. Przypuszczałem, że to wydech się odkręca. Stanąłem i kluczem z kompletu, który zawsze ze sobą wożę dokręcałem śrubki mocujące. Być może ta jedna była już tak zużyta, być może zdążyła się nagrzać tak, że była bardziej palstyczna ale urwał em łepek śrubki a gwint pozostał wy cylindrze. Musiałem zająć się tym w domu bo nie miałem odpowiednich narzędzi tam. Skut był strasznie głośny i z daleka mnie było słychać. Na małym, wiejskim cmentarzu obok, którego się przejeżdża trwał pogrzeb i zakłociłem im chyba ceremonię bo wszyscy oprócz głównego bohatera się na mnie patrzyli 😆

    3. Jadę razu pewnego pod koniec października do szkoły. Na skrzyżowaniu przejeżdżała taka laska na Kingway’u. Miała kask otwarty, wyglądała jakby się bała jeździć na tym skucie, w ogóle wyglądała na przestraszoną tym, że się porusza i niepewną tego co robi. Dogoniłem ją i pomyślałem, że pokażę jej jak się jeździ. Jechałem już przed nią i dojeżdżałem do zakrętu gdzie można pojechać szybko i ładnie się złożyć. Tak też zrobiłem, zresztą zawsze w tym miejscu tak jeżdżę. Tylko, że droga była mokra i kiedy tak jechałem tylne koło mi odleciało i zamiast pokazać jak umiem jeździć pokazałem jak szybko podnoszę się z asfaltu bo nim do mnie dojechała ja już spierdalałem 😀

    Jest tego jeszcze trochę. Jak sobie przypomnę to napiszę 😉

    #243426 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Eee z tą laską to mogłeś poczekać aż dojedzie;D Jak fajna to by Ci zaczęła pomagać itd. ^^

    #243427 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    To z głównym bohaterem pogrzebu i z tym składaniem w zakręt najlepsze xD

    #243428 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    1)Jak ja kiedyś wyjeżdżałem z domu to sprawdźiłem Hamulce światła itd. na zakręcie dodałem gazu lekko żeby sprawnie przejechać do sklepu gdy juz miałem hamować hamulce nie zadziałały i dobiłem do sklepu 😀

    2)Raz stałem z kumplami i odpaliłem skuta chciałem im pokazać jak szpuli mój „rumak” zacząłem „palić gumę” dodałem gazu i wszystko pięknie gdyby podczas dodawaniu gazu nie zjechała mi ręka z hamulca i skuter ruszył xd

    3)Raz kumple grali na takim suchym boisku i ja wjechałem i zacząłem „driftowac” na piasku ktoś kopnął piłke i wpadła mi ona pod tylnie koło piłka została cała a motorek szlifował przez całe boisko 😀 a ja biegłem zanim żeby go zatrzymać pużniej mi zgasł próbowałem go odpalić za Chiny się nie dało to kołem zezłoszczony w tłumik wsypał się „piasek” odpaliłem usłyszałem huk i za mną wielką kupę dymu 😀

    #243429 Reply
    Anonim
    Gość
    • 4 512
    • Postów: 85 326
    • Postów: 89 838

    Kurde ja dzis miałem jakiś pechowy dzień…
    Nie ma już u nas lekcji więc przyjechałem pod szkołem moto.
    Praktycznie wszystcy co byli to siędizeli na dworze, no to przypaliłem trochę kapcia:)tak się dymiło żę dyrka przywaliła i zaczeła mnie owalać:/ No to ze smiećhem zwinołem się.
    Jade jade i coś mi zaczęło trzeszczeć staje przeglądam a tu słysze że od strony sprzęgła coś lata, mysle no ładnie nowe spręrzynki pewnie wywaliło. dzwonie po tate i załadowaliśmy moto na przyczepke i bujamy do domu.Odrazu w szkolnych cichach do garazu obaczajać co jest a tu się srunba odkręciła i cały kosz porysowało:/

Wyświetla 1 wpisów z $
Odpowiedz na: Nieprzyjemne Moto Zdarzenia
Twoje informacje:




Back to top button