lepsze chłodzenie dla (dodatki do) silnika chłodzonego powietrzem?

Wyświetla 1 wpisy z $
  • Autor
    Wpisy
  • #668107
    Elon
    Uczestnik
    • Postów: 11

    Znacie jakiś fajny sposób na lepsze schładzanie silnika chłodzonego powietrzem?
    Mimo tego że silnik jest chłodzony powietrzem to i tak ma radiatory jak ten chłodzony cieczą.
    Chciałbym aby był schładzany na postoju i w czasie jazdy, myślałem już nad rurkami miedzianymi (małe giętkie pomiędzy radiatorami) w okół silnika zalanymi cieczą które byłyby podłączone do pompki i do chłodnicy.

    ¯\_(ツ)_/¯

    #668117
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 755

    on ma użebrowanie nie MIMO TEGO że jest chłodzony powietrzem tylko własnie dlatego

    REKLAMA

    Poznaj Suzuki Hayabusa. Maszyna doskonała powraca

    Odkryj legendę na nowo. Suzuki Hayabusa powraca. Nowe wcielenie mechanicznej doskonałości. Doznania zarezerwowane dla najbardziej śmiałych. Odważysz się?

    Advertisement

    #668121
    Elon
    Uczestnik
    • Postów: 11

    Dokładnie tylko że użebrowanie mniejsze i rzadsze niż w grzebieniu do włosów, nawet można powiedzieć że takie same jak w silniku chłodzonym cieczą gdzie użebrowanie jest rzadkie i małe przypominające wzmocnienia. Dodatkowo jest to silnik o poj. 125 i używany na normalnej drodze jak i w terenie gdzie obr. są wysokie a pręd. mała.

    #668124
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 755

    pomysł słaby.
    a jaka to konkretnie konstrukcja?

    #668128
    Elon
    Uczestnik
    • Postów: 11

    152FMH – znany jako silnik do cross’a 125. Jeżeli fabryka tak zrobiła to tak powinno być, ale i tak chciałbym go schodzić zanim w terenie olej gdzieś mi wypiepszy jak pokrywę w Czarnobylu lub się zatrze. Chciałbym dodać że też jeżdżę z kolegą w długie trasy i nie chciałbym stawać co 10km na 30 minut lub po 5km.

    #668130
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 755

    wymien gar na taki z chodzeniem cieczą i dołóż chłodnice

    #668207
    ZOW
    Uczestnik
    • Postów: 195

    Ta! To są już… tzw. ^grube tjuny^. To nie jest jeszcze dla niego i po co jemu, tu i teraz? 😉 * Dopnij sobie tam chłodnicę oleju, a za te… 120 zeta i ciśnienie całkiem ci zejdzie z wentyla. 😉 Temperatura na silniku również. Reflektujesz? 🙂

    #668440
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Ale ZOW serio dał ci tańszą alternatywę, czyli schłodzenie oleju silnikowego dodatkową zewnętrzną chłodnicą, to czego się ciskasz…? Są do kupienia takie zestawy, są też nowe crossy z zamontowaną chłodnicą oleju, czyli pomysł działa też w crossie, mimo minimalnych prędkości (drugie zdjęcie):
    https://www.olx.pl/oferta/x-moto-x-motos-xb-38-140cc-cross-chlodnica-oleju-raty-transport-0zl-gliwice-CID5-IDyXikZ.html

    #668452
    Elon
    Uczestnik
    • Postów: 11

    Zainstalowanie chłodnicy oleju powoduję mniejsze ciśnienie oleju w silniku i nie wiadomo czy smarowanie będzie takie skuteczne. Dodatkowo cylinder grzeje się najbardziej a oleju w cylindrze (w sciankach) jest mało, no i wydajność takiej chłodnicy jest nie do końca fajna chociaż jakbym zamontował jeszcze wentylator z czujnikiem temperatury to może olej by się schłodził. Jestem ciekaw z jaką prędkością olej przepływa przez chłodnicę

    i z tym kompresorem to na serio mówiłem tylko jest trochę duży i mieli wszystko co wciągnie, dot. to nogi operatora

    #668460
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Mam wrażenie, że co byś nie zrobił, dupa zawsze będzie z tyłu:
    – dodasz między żeberka rurki z cieczą+gdzieś zbiorniczek+chłodnicę+pompkę, to: zablokujesz chłodzenie powietrzem (przysłonisz radiator), zwiększysz masę i będziesz potrzebował dodatkowego prądu (wymuszenie obiegu pompką+wentylator), czyli dodatkowo obciążysz silnik.
    – założysz chłodnicę oleju, to wydłużysz obieg oleju (ciśnienie), nie chłodzisz tam gdzie chcesz i nadal wykorzystujesz jedynie większą „pojemność/objętość cieplną” (że tak powiem) powiększonego układu, brak dodatkowego chłodzenia wymuszonym przepływem powietrza przy niewielkich prędkościach.
    – ponieważ to jednostka chłodzona powietrzem, to samo się nasuwa, żeby z tego korzystać i tylko dodatkowo wymusić jego przepływ jakimś wentylatorem przy deficycie chłodzenia na małych prędkościach, ale to już przerabiano tu:
    https://www.jednoslad.pl/forums/topic/dodatkowe-chlodzenie-silnika/
    i wynika z tego, że wiatrak by musiał być raczej… spory:
    https://allegro.pl/oferta/wentylator-7-18cm-tloczacy-wiatrak-uniwersalny-7730851373?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_mtrzcj_czesci_pla_czesci-samochodowe&ev_adgr=Cz%C4%99%C5%9Bci+samochodowe&gclid=CjwKCAjwpuXpBRAAEiwAyRRPgbPYTbeaKZ-QK8UsL2zTZZo4I7MGYBWmRVA4rhz3CVefi4L5amrvhBoCw0kQAvD_BwE
    A spory wiatrak, to sporo prądu, a to dodatkowe obciążenie silnika + element wirujący za przednim kołem… no i gówno zazwyczaj trafia w wentylator 🙂 Słaby pomysł do błotnych kąpieli 🙂
    Ja bym jednak na twoim miejscu spróbował z chłodnicą oleju:
    http://www.sklepmotonet.pl/p/pl/aw0702/atv+-+chlodnica+oleju+czarna+139+fmb+fmh.html
    Patent sprawdzony, dostępny, niedrogi, bez ruchomych elementów łatwych do uszkodzenia, można by powiedzieć: „pasywny” i neutralny (obciążeniowo) dla silnika, gdyby nie ten wydłużony obieg oleju i kwestia wyrabiania się pompy olejowej.
    A może są wydajniejsze pompy oleju do takich sprzętów…? Nie wiem, tak pytam – na pałę 😛

    #668461
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 755

    no i kompresor to nie jest w kij pierdział bo to jest kompletna zmiana układu zasilania paliwem – która trzeba rozumieć.
    Masz teraz podciśnieniowy gaźnik – i on nie zadziała przy kompresorze. Napęd, wysterowanie doładowania..itd itp.
    Taka raczej fantastyka naukowa

    #668462
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Prawdę mówiąc, nie potraktowałem serio tej „zniknietej” wypowiedzi… 🙂

    #668466
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 755

    ja tego całego wątku o okręcaniu silnika rurkami z wodą nie traktuje poważnie. To mniej więcej taki sam świetny pomysł jak ten kompresor. Taki pomysł teoretyczny – np zbudujmy samolot. Fajny pomysł. tylko trzeba sie na tym znać a nie tylko miec pomysł
    🙂

    #668477
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Nie przesadzaj, na tej samej zasadzie ja usiłuję zbudować dom. Może się uda, a może niekoniecznie 🙂 To też pewien eksperyment. Ale owijanie silnika rurkami bym odpuścił… 🙂

    #668481
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 755

    ale czym innym jest się doczytać/dowiedzieć i potem wymyślac jak a czym innym jest wymyślać a potem dowiadywać sie jak.
    Spiralką z płynem to sobie mozna kontrolowac temperature w kotle z brzeczką a nie temperature silnika. Tyle że nawet tam płyn wymienia ciepło całą powierzchnią spirali a nie tylko ułamkiem którym dotyka do bloku.

    #668491
    Elon
    Uczestnik
    • Postów: 11

    Dokładnie jak mówicie to wszystko jest teorią i tylko chciałbym zobaczyć jakieś tam pomysły. Przecież zaraz nie pójdę do garażu i walne rureczki dookoła bloku tak jak bym robił kociołek do bimbru. „…ułamkiem którym dotyka do bloku” logiczne jest to że rurka musiałaby dolegać do ścianki minimum 50% i jeszcze musiało by to być pokryte jakąś pastą termiczną ( o tyle problem że jeżeli pasta zobaczyłaby światło dzienne to już syfy kleiłyby się. Ten cały „pomysł” z kompresorem nie był po to aby zwiększyć moc itp. chodziło o kompresor od *silnika odrzutowego* głownie chodzi o ten wirniczek, i nie od Mi24 tylko coś małego, do jakiegoś wydajnego silniczka podpiąć lub to koła magnesowego ale ten pomysł jest bardziej dla majsterkowiczów na poziomie stratosfera. Nie pytajcie jak mi to przyszło do głowy

    #668493
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Rację masz, lepiej nie owijać, tylko nastawić. Niech pyrka 🙂

    #668529
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Też tak kiedyś kombinowałem z chłodzeniem, ale nie silnika, tylko pomieszczenia. Chodziło o studio, czyli pomieszczenie, w którym niewskazane są dodatkowe dźwięki, a jednak – jeśli nie jest to system dedykowany, robiony pod to pomieszczenie – ciężko uzyskać ciszę w działaniu. Klimatyzatory szumią (wiatraki), nadmuchy schłodzonego powietrza szumią (przepływ przez ograniczoną przestrzeń, bo często nie ma już możliwości wykonać tak wielkich nawiewów, żeby się schłodzone powietrze pchane w kanały rozprężało swobodnie).
    I też przychodził mi do głowy pomysł typu w maszynowni (na zewnątrz sali studyjnej) np. zamrażarka, w której mam zbiornik typu bojler połączony rurkami z odbiornikami w studiu (kaloryfer, czyli odbiornik zimnej cieczy z radiatorami) i ten układ wypełniony „borygiem” napędzany dodatkową pompka elektryczną. Pomijam druciarstwo całego pomysłu, to jeszcze dochodzą kłopoty ze skraplającą się na kaloryferze i rurach wodą + wydolność całego systemu. Bez wymuszenia przepływu powietrza przez okolicę takiego radiatora raczej kicha. Możliwość wymiany temperatury/schłodzenia przez powierzchnię kaloryfera też słaba, w stosunku do klasycznych chłodnic (powierzchnia „listków”). A dużo kaloryferów do studia nie napchasz, bo to powierzchnia odbijająca dźwięk, a jak zastosujesz kaloryfery o mniejszej powierzchni, to wymiana ciepła będzie słabsza. Zamknięte kółko – cyrk. No generalnie pomysł jest, ale to kupa, bo są gotowe dedykowane systemy i żebym na rzęsach stawał, to nie wymyślę nic lepszego, niż już wymyślili specjaliści w tej dziedzinie.
    To trochę tak jak z twoim chłodzeniem crossa, masz dwie gotowe możliwości (woda lub olej), obie do zrobienia, obie gotowe i sprawdzone, jedna tańsza, druga droższa. Szanse, że będziesz genialnym wynalazcą i przy braku specjalistycznej wiedzy wpadniesz na pomysł, który zakasuje istniejące – mizerne…
    Ale nie niemożliwe 🙂
    Przecież jednak ludzie co jakiś czas coś wynajdują i nie zawsze są to mózgowcy, specjaliści akurat z tej dziedziny 🙂

    #668532
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 755

    oczywiście że masz racje. tylko że tutaj chłopak usiłuje zastosować patenty z chłodzenia procesora w komputerze na silnik.
    Wiec jakby nie tyle nowatorsko co dość wtórnie. Rewolucyjne pomysły w schładzaniu procesora widziałem dwa.

    1. Mój kolega któremu wieki temu padł wentylator na procesorze w weekend musiał sobie radzić. Czasy były jeszcze takie że te procesory nie usiłowały wypromieniować 100W z powierzchni 10x10mm wiec pomysł przeszedł.
    Mianowicie kolega zamrażał kefir w lodówce, kładł na procesorze chusteczkę żeby wciągała wilgoć a na chustecze zamrożony kefir. Kefir sie rozmrażał i schładzał a w tym czasie w zamrażalniku przygotowywały się dwa kolejne. Odpowiednia gospodarka kefirami i grał cały weekend w Warcrafta.

    2. Drugi gostek – dość popularny w kilku środowiskach „Berkut” z racji na naprawdę zaawansowane projekty – jak doszedł do ściany w temacie polerowania podstaw radiatorów na lustro i nakładanie ultrawydajnych past żeby zbic temperature z 75 do 69 stopni uznał że trzeba zrobić to lepiej.
    Wiec zastosował chłodzenie sprężonym do 20 bar (a może nawet więcej) CO2, na kilku stopniach chłodniczych (kaskadowo) i jego ekstremalnie podkręcony procesor miał -30 stopni cały czas. Hałas jak z odrzutowca, pobór prądu jak małe osiedle domków jednorodzinnych ale działało :). Ekstremalnie imponujące i kompletnie bezużyteczne we wskazanych zastosowaniach 🙂

    #668533
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    No tak, ale to nadal nie jest argument, żeby nie próbować. Może ten pomysł jest słaby, ale będą inne. Może nie wyjdzie jemu, ale coś się uda jakiemuś milionowemu gostkowi w kolejce np.: z Bangladeszu 🙂

    #668536
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 755

    Próbować tak – ale cokolwiek wiedzieć o dziedzinie w ktorej sie chce próbować – też tak. Oszczędza to czas samemu próbującemu i innym bo nie wymyślasz głupot (bo sam sobie to weryfikujesz zanim sie pochwalisz). Z drugiej strony nabywanie wiedzy narzuca pewne schematy myślowe i potem jest ciężko poza nie wypłynąć. Wiec niby i tak źle i tak nie dobrze.
    Ale na tym polega „wybitność” takich wynalazków i ludzi – że znać na wylot obecne rozwiązania a jeszcze umieć wymyślić działające nowe – to jest coś.
    Aczkolwiek raczej mało prawdopodobne żeby gość wbijający w piach słupki na plaży od 20 lat nagle dokonał rewolucyjnego odkrycia w temacie załogowych lotów kosmicznych – nawet jeżeli myśli o gwiazdach. To jak ten pan co dużo latał samolotem wiec został ekspertem w komisji badania wypadów lotniczych 🙂 – wiec w efekcie ugotowali parówkę i wysadzili blaszany garaż – co wg nich bezpośrednio przekłada się na samolot.
    pomysł na obwijanie silnika rurkami z cieczą jest blisko tej parówki.

    #668545
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

Wyświetla 1 wpisy z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button