Jak się pozbyć starego i zajeżdżonego chińskiego skutera?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #159245
    Kisiu1981
    Użytkownik
    • Postów: 4 647

    Jak w temacie – wystawiać w ogłoszeniu? Złomować? Wyrejestrować się nie da, a Auto Casco nie mam żeby opłacało się zniknięcie…

    A w ogóle jak jest ze złomowaniem skutera? Robł to ktoś? Tak jak z samochodem?

    #159248
    Vezyr
    Użytkownik
    • Postów: 2 406

    Już gdzieś taki temat zakładałem, bo również jestem ciekaw, oczywiście mowa o legalnym „skasowaniu” skutera 🙂

    REKLAMA

    RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

    Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

    #159251
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    Normalnie uprawniona stacja złomowania pojazdów.
    Do zezłomowania potrzebny jest element z polem numerowym (w jednośladzie to rama) i tablica rejestracyjna

    #159256
    Kisiu1981
    Użytkownik
    • Postów: 4 647

    Ciekawe tylko czy musi być kompletny… Wykręciłbym parę elementów. Choćby te nieszczęsne opony… Chyba zadzwonię na Strażacką.

    #159270
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 3 102

    Jak się dogadasz ze 'złomownikiem' to nawet z ramy kawałek z numerami Ci wytnie a resztę zostawi. Nie musisz wlec całego.

    #159272
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    teoretycznie liczy sie waga modelu wg dowodu rejestracyjnego. Inaczej trzeba dopłacac lub uzupełnić a tak to jeszcze oni płacą.
    Jak złomowałem pare lat temu mazde 626 2.0 z 1995 roku to coś chyba z 500-600zł minus ich transport ze 150zł bo se po nią przyjechali.

    Skuter to i tak wagowo 1/12 średniego samochodu wiec szału nie bedzie.

    #159273
    Vezyr
    Użytkownik
    • Postów: 2 406

    Kisiowi pewnie bardziej chodzi o legalną kasację, coby OC nie płacić-za brak tego nieraz dowalają karę.

    No właśnie, nieraz chcą tabliczkę VIN i rejestrację wziąć tylko, no ale to by trzeba zapytać.

    Kumpel ostatnio Daihatsu Charade wywalił na złom, bez hamulców holował, wywalił 90% wnętrza i silnik, a usłyszał „normalnie bym Ci dał 300zł, ale niekompletny, to masz 200zł” więc i tak zarobił, co tym dziwniejsze, iż kolo od złomu to raczej dusigrosz.

    #159279
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 3 133

    Ja się trupa po wypadku pozbyłem trochę inaczej, – i jeszcze zarobiłem, a przecież takie elementy jak rama, i cały skuter zostały u mnie 😛

    #159281
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    a OC? wyrejestrowałeś go?czy na słupa ?

    #159282
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 3 133

    znalazł się nowy właściciel na tablice, dokumenty, tabliczkę z., a legalność potwierdziliśmy umową K-S.

    #159285
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    no to po prostu sprzedaż

    #159335
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 2 986

    tylko, że to nie jest legalny sposób…

    #159347
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 3 102

    A tam nie legalny, masz umowę, że sprzedałeś i co Cię obchodzi co dalej. Ty zgodnie z papierami właścicielem już nie jesteś.
    Sprzedajesz, zgłaszasz do ubezpieczalni, do urzędu i spoko. Reszta Cię nie obchodzi. A takich co kupią papiery jest pełno.

    #159352
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 3 133

    i dokładnie tak zrobiłem jak maxell napisał. A na umowie KS, że sprzedaje pojazd warty 700 zł. W rzeczywistości zarobiłem 150 zł. A dalej mnie nie interesuje co i jak, mam umowę ks, właścicielem nie jestem, ubezpieczenie przeniesione na nowego właściciela.

    #159354
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 2 986

    Nie twierdze, że się nie da, tylko że jest nielegalne, a chwalenie się tym w internecie jest już skrajnie nie przemyślane.

    #159357
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    to akurat jest legalne.
    jeżeli dane nabywcy nie są fałszywe to prawa umową K-S są przeniesione na niego.
    To czy pojazd stał na kołach, leżał na boku czy mieścił sie w dwu wiklinowych koszykach nie ma znaczenia.
    Każdy ma prawo kupic sobie skuter – nawet bezdomny.

    #159470
    Kisiu1981
    Użytkownik
    • Postów: 4 647

    Wiecie, że to jest pomysł? Sprobuję może. A jak nie to Strażacka.

    #159522
    dychul
    Uczestnik
    • Postów: 971

    lucek71 napisał:

    Nie twierdze, że się nie da, tylko że jest nielegalne, a chwalenie się tym w internecie jest już skrajnie nie przemyślane.

    Ja kupiłem jedną z Jawek spakowaną w kartonie po telewizorze. Nawet silnik był wybebeszony do śrubki. I co jest w tym nielegalnego? Jawka powstała jak Feniks z popiołów. Powiedz mi Lucku, gdzie popełniliśmy ze sprzedającym przestępstwo?

    #159523
    dychul
    Uczestnik
    • Postów: 971

    Kisiu wstaw jego na alledrogo w treści napisz co będzie zdemontowane. Jednak przed sprzedażą spróbuj jeszcze ostatni raz zmienić świecę i kit. Mi widzi się że stracił kompresję.

    #159530
    Vezyr
    Użytkownik
    • Postów: 2 406

    I znów będzie ładował.Z tego co pamiętam, to i wał jest do zmiany, bo hałasuje.

    #159532
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    niereformowalny 🙂
    Don Kichot chińkiej motoryzacji.

    Kisiu już sie nie daj sprowokować. To co masz wydac teraz dołóż do następnego. To bedzie lepsze wykorzystanie tej kasy.

    #159557
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 2 986

    dychul napisał:

    lucek71 napisał:
    Nie twierdze, że się nie da, tylko że jest nielegalne, a chwalenie się tym w internecie jest już skrajnie nie przemyślane.

    Ja kupiłem jedną z Jawek spakowaną w kartonie po telewizorze. Nawet silnik był wybebeszony do śrubki. I co jest w tym nielegalnego? Jawka powstała jak Feniks z popiołów. Powiedz mi Lucku, gdzie popełniliśmy ze sprzedającym przestępstwo?

    Dychul nie wiem o co Ci chodzi, ja pisałem o handlu dokumentami, nie jawkami w kartonach po telewizorze. Na handel dokumentami są paragrafy, które podchodzą pod pomoc w paserstwie, pomoc w oszustwie itp. Do tego fałszowanie umowy k-s. Wystarczy, że przyłapany kombinator zezna, że kupił same papiery i Izdebski będzie miał ciepło. Niech wykaże się odrobiną rozumu i nie trąbi o tym w sieci, bo nie takie cwaniaczki wpadały. Nie ma to jak sobie nasrać w kartotekę za 150 zł, brawo :).

    #159558
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    Ale to nie jest przestępstwo.
    kupując pojazd de facto kupujesz jego dokumenty poświadczające że nabywasz prawa do niego. Automatycznie też obowiązki.

    natomiast to że sprzętu jednak nie zabrałeś albo pozwoliłeś go jakiemuś mietkowi rozłożyć nie jest zakazane prawem.

    Ty piszesz o czymś czemu bliżej do Art. 270. §1 KK – fałszerstwo dokumentów.Tutaj dokumenty i dane w nim są prawdziwe- tzn takie jakimi legitymowały się obie strony umowy

    Przestępstwem było by dopiero nabycie takich dokumentów aby uwiarygodnić inny pojazd tego samego typu pochodzący z przestępstwa po nadaniu mu w sposób nielegalny cech identyfikacyjnych zgodnych z zakupionymi dokumentami.
    ja moge kupic samochód od cioci lusi ale wcale go nie musze zabrać od niej z garażu.

    #159560
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 2 986

    Pewnie, że można grać głupa, tylko samemu się chłopak tu przyznaje, że dokonał oszustwa. Chcecie paragrafik proszę bardzo

    Art.18.§3.Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

    Art.19. §1.Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo.

    #159561
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    ale tu nie ma czynu zabronionego. Umowa kupna-sprzedaży pomiędzy dwoma osobami istniejącymi,z prawdziwymi danymi, w pełni władz umysłowych nie jest czynem zabronionym.

    #159563
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 2 986

    Umowa kupna sprzedaży zgodnie z art. 535 Kodeksu cywilnego, „przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę”. Nie pisz więc, że nie musisz zabrać pojazdu, bo jesteś do tego ZOBOWIĄZANY…

    #159564
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 927

    Moralnie może jest to nie halo, bo przy takiej transakcji istnieje przypuszczenie że kupujący zalegalizuje np kradziony skuter.
    Natomiast od strony prawnej Wombat ma rację , przeniesiono własność pojazdu (wraku pojazdu w tym przypadku), nowy właściciel może sobie z nim zrobić co chce np zabrać sama tabliczkę znamionową, to on teraz bedzie miał ewentualny problem z wyrejestrowaniem pojazdu.

    #159565
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 927

    „zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę”
    Niezupełnie dobrze to interpretujesz.
    Ten zapis mówi, że sprzedajacy nie może zabronić odebrania rzeczy, a kupujacy nie może odmówić jej zabrania i zapłaty np . Sytuacja w której kupujacy zyskał przawo do zabrania rzeczy jednak część/całość pozostawił u sprzedajacego jest zgodna z prawem – miał do tego prawo jako właściciel.

    #159566
    Anonim
    Nieaktywny
    • Postów: 2 986

    „Zobowiązuje się rzecz odebrać” jak to można interpretować inaczej niż dosłownie? Zobowiązanie to zobowiązanie, nie widzę tu pola do filozofowania.

    Zresztą nie zamierzam tu nikogo straszyć, mógł chłopak oddać razem z ramą i nie oszukiwać w umowie k-s to nie byłoby tematu, miałby spokojną głowę, a tak to kto wie.

    #159567
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 967

    lucek, sprzedaje sąsiadowi z bloku samochód. Stoi od roku na publicznym parkingu pod blokiem (tam zgasł i już nie zapalił a ja sobie kupiłem drugi) albo na terenie posesji naszego wspólnego zioma mieszkającego nie opodal (chodzi o to że miejsce nie bardzo ma znaczenia).
    Spotykamy się, spisujemy umowę, daje mi kase. Samochód jest jego.
    nawet go nie oglądaliśmy a kluczyki ma ten ziom co u niego stoi żeby go mogł w razie czego przepchać (bo hoduje w nim kury).

    No wiec samochód jest sąsiada ale fizycznie go nie przemieścił. Odebrał go czy nie? Czy fizyczne przemieszczenie pojazdu jest warunkiem niezbędnym, czy trzeba go raz dotknąć?

    A co to znaczy że Z RAMĄ? czy rama bez jednej rurki to wciąż rama?
    A czy rama przecięta na poł to też rama czy dwie ramy?No to gdzie są papiery na drugą?
    powiesz że ważna jest ta część na której jest tabliczka znamionowa. No ale tą część z tabliczką izdebski oddał. Wszystkie formalności zostały dochowane.

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button