Gleby

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #24388
    alberTT
    Użytkownik
    • 3
    • 7Postów:

    Jak wygląda u Was sprawa z glebami i szlifami? Zdarzają się często? Pod koniec zeszłego sezonu zaliczyłem jedną, na szczęście bez poważniejszych konsekwencji 🙂 Jak radzicie sobie z otarciami, rysami i innymi uszkodzeniami na sprzętach? Pozdrawiam :]

    #24389
    HugoBoss
    Uczestnik
    • 93
    • 3 265Postów:

    Kilka gleb i szlifów niestety zaliczyłem 🙁 Skutkiem tego są pościerane plastyki,potłuczone lusterko i wygięta klamka hamulca,która przy próbie prostowania ułamała się. Lusterko i klamka hamulca wymienione,plastyki nadal pościerane.

    #24390
    Rugbyman
    Użytkownik
    • 4
    • 92Postów:

    Poprzedni mój sezon to dwie gleby. Pierwsza gleba to wywrotka na ulicy, bo za ostro zahamowałem a piasek był rozsypany. Dobrze, że za mną nic nie jechało.

    Druga gleba na własne życzenie, bo trenowałem na żwirku różne ewolucje. Reasumując generalnie jeżdżę ostrożnie i skonczyło się tylko na porysowanych plastikach.

    #24394
    madi
    Uczestnik
    • 21
    • 5 786Postów:

    Ja też miałem jedną glebę: 30 km/h + asfalt + piach + zakręt = szlif.

    #24403
    Pietro
    Użytkownik
    • 9
    • 3 294Postów:

    Ostatnia gleba 3 lata temu, Hondą Pantheon 125. Z powodu “motocyklowego” przyzwyczajenia używania wyłącznie przedniego hampla-moja głupota, bo na lewej klamce miałem zblokowane hamulce, typu “dual” (przód i tył równocześnie), na jezdni był piasek i ostre hamowanie zakończyło się glebą.. efekt to połamane plastiki, dziura w spodniach na kolanie i mocne otarcie skóry ręki.

    #24413
    alberTT
    Użytkownik
    • 3
    • 7Postów:

    Podczas mojej gleby, z szacunku do nowego skutera, bohatersko zasłoniłem największy plastik nogą [strasznie drogi jest] :D. Na szczęście nic mi się nie stało 🙂
    A gleba – identyczny schemat jak Madi! 😯

    #24414
    arcio1
    Użytkownik
    • 4
    • 1 161Postów:

    Motocykliści, którzy już jakiś czas jeżdżą, dzielą się na tych, którzy już leżeli i którzy do tego się nie przyznają 🙂
    Ja miałem dwie, jedną drobną, a drugą bardziej poważną, ale mogło być gorzej.
    Ta pierwsza, jak zaczynałem jeździć. Olej na zakręcie i parę rysek na bocznym plastyku, bo uciekł mi tył, więc kierownica poszła w stronę zakrętu. Mi nic się nie stało. To były wakacje.
    Druga, jak jechałem do szkoły, początek grudnia 2010. Zimno. Chciałem trochę zwolnić, lekko przedni hamulec, i nawet nie wiedziałem kiedy, jechałem w dżinsach po asfalcie 40km/h. Skutkiem był jeszcze bardziej porysowany prawy plastyk, złamana(tylko troszkę) osłona tłumika, złamana przednia górna owiewka, zwisający prawy kierunek, złamane zaczepy obu kierunków, porysowany ciężarek kierownicy, wygięta prawa klamka hamulca i trochę porysowany wizjer kasku. Ja miałem brudne spodnie z prawej strony na całej długości, trochę obdarte udo i podarte spodnie w miejscu telefonu (pancerny k800i 😀 ). Portfel taty też trochę ucierpiał

    #24416
    TheVill
    Użytkownik
    • 0
    • 241Postów:

    Cześć panowie!

    arcio1 – Nie prawda, prawie 5 lat stażu na skuterze i moto w sumie, żadnej gleby 😀
    Blisko bywało i to nie raz, raz miałem kolizję (nie z mojej winy) ale szlifów żadnych jak na razie (odpukując szybciutko, coby nie zapeszyć :-D)
    Co do sprzęta, Vitalka zaliczyła jednego szlifa, z moim bratem na pokładzie, w zasadzie skuter tak jak był po szlifie tak został, trudno, na szczęście wszystkie plastiki są całe, choć trochę porysowane 🙂
    Na GSX-F-ce jeszcze żadnego szlifu, byłoby to co najmniej mało ciekawe, bo potem podnieść te 230kg z ziemi nie byłoby prosto 😀

    FenixxPl // TheVill

    #24418
    arcio1
    Użytkownik
    • 4
    • 1 161Postów:

    Myślę, że od podnoszenia tego ciężaru, gorsze byłoby przygniecenie przez takie moto 🙂

    #24419
    a123659
    Uczestnik
    • 35
    • 2 527Postów:

    Ja miałem 1 glebę, Jechałem po podjeździe po kamieniach, potem wjechałem na ogródek na trawę z prędkością +30km/h, tam wąsko było więc musiałem zahamować i jak dałem tylni hamulec do końca to poleciałem po trawie razem z skuterem( taki ślizg) jednak ani mi anie skuterowi nic się nie stało 😉

    #42728
    WODZU
    Użytkownik
    • 71
    • 1 204Postów:
    #42729
    madi
    Uczestnik
    • 21
    • 5 786Postów:

    Bez komentarza. Wyhamowałby.

    #42733
    Kisiu1981
    Użytkownik
    • 77
    • 4 647Postów:

    No pewnie, że.

    #42735
    TERMIT_PL
    Uczestnik
    • 2
    • 330Postów:

    Oj nie wiadomo …Zresztą dobry motocyklista ma automatyczny odruch położenia motocykla na bok.Dzięki temu są jakieś szanse przeżycia przy większej prędkości niż wylecenie w powietrze i lot przez kilkadziesiąt metrów jak bezwładna kukła…

    #42753
    clsamg63
    Użytkownik
    • 7
    • 360Postów:

    ja na zawrotce… dosłownie 8-10km/h -> białą przerywana linia, na niej płyn z chłodnicy od klimy jakiegoś auta… zarzuciło dupe i położyło ;/

    od tego czasu przestroga: Kurtka na motor z kevlarowymi wstawkami i hardteopem na placy, śmiesznie wygląda jak ktoś podchodzi w takim sprzecie do skutera, ale na drodze mam jakieś większe poczucie bezpieczeństwa no i typy z motorów widzą, że nie jedzie małolat w króciakach 😀

    #44702
    betka80
    Użytkownik
    • 0
    • 1Postów:

    Ja się tak gleby boję że zanim sobie skuter sprawię zajrzę chyba na [WYMODEROWANO] żeby wiedzieć kiedy nie wyjeżdżać. Kumpel pół roku leżał zagipsowany. A co tu zrobić jak jednak skuter nęci…

    Po raz kolejny widzę reklamy tej strony na forum. Kolejny link i do kosz polecą całe posty! ~MichalWujak

    #44704
    dodge
    Użytkownik
    • 52
    • 612Postów:

    Mogę sie pochwalić że jeszcze gleby nie zaliczyłem 🙂

    #44769
    elastyna
    Użytkownik
    • 9
    • 244Postów:

    Miałem dwie gleby:
    1. Próbowałem stuntować na skuterze no i przejechałem na tylnim kole około 5m straciłem równowage=gleba . Uszkodzenia to stłuczone lusterko i lekko przetarte plastiki.
    2. Jade z prędkością około 50-60km/h w terenie zabudowanym, ruch bardzo mały, rowerzysta wyjeżdża zza samochodu(z drogi która nie miała pierszeństwa) wsiskam hamulce, koło przednie się blokuje no i szlif. o dziwo zakończyło się to tylko porysowanymi plastikami ja miałem tylko troche zbitą ręke.

    #44775
    roomcajz
    Uczestnik
    • 17
    • 1 073Postów:

    a rowerzysta pewnie zwiał…

    #44776
    Jakub100001
    Użytkownik
    • 13
    • 582Postów:

    Roomcajz niestety większość kierowców puszek twierdzi, że jesteśmy za wolni i wciskają gaz uciekając jak najszybciej…

    #44780
    roomcajz
    Uczestnik
    • 17
    • 1 073Postów:

    Jakub, to też prawda, ale tu elastyna pisze że rower mu wyjechał z podporządkowanej

    #44782
    Jakub100001
    Użytkownik
    • 13
    • 582Postów:

    Rowerzysta raczej tak szybko nie zwieje, ale wyjątki zawsze mogą być.

    #44815
    elastyna
    Użytkownik
    • 9
    • 244Postów:

    Akurat rowerzysta miał scentrowane koło bo zahaczyłem o nie (przypominało ósemke :P)więc nie mógł uciec, obyło się bez policji dostałem od niego 400zł za spowodowane szkody.

    #69442
    Dzejkob
    Użytkownik
    • 1
    • 17Postów:

    Ja swoją wywrotkę zaliczyłem niedawno. Sytuacja bezsensowna, jechałem 50km/h, jadąc za blisko pobocza. Pobocze “wciągnęło” mnie, gleba na bok, na szczęście na trawie, więc nie ma otarć na plastykach. Szkody: uszkodzone lusterko, popękana w 3 miejscach owiewka wokół liczników, boląca noga.

    #69444
    madi
    Uczestnik
    • 21
    • 5 786Postów:

    Dla tego się jeździ środkiem pasa 😉

    #69451
    Michalk001
    Uczestnik
    • 12
    • 1 646Postów:

    Ja odpukać konto zerowe, po prostu nigdy się nie śpieszę, a w deszczu biorę poprawkę na swoje kiepskie chińskie oponki.

    #69752
    garbatek
    Użytkownik
    • 0
    • 9Postów:

    Na asfalcie czyste konto.

    Na trawie – zaskoczenie, przy hamowaniu z prędkości 10km/h położyłem się na bok.

    Ale pewnie wszystko przede mną, bo to dopiero pierwszy mój sezon, ledwo 2000 km na 2 kółkach.

    #70111
    TheMiqlaq
    Użytkownik
    • 58
    • 688Postów:

    Nie licząc masy gleb które zaliczyłem na swoim podwórku ucząc się jak należy kopać dołki podnóżkami pasażera, miałem jeden ślizg na asfalcie. Padał deszcz, tylni hamulecc nie działał (ach te chińskie machiny 🙂 regulacja bębna co 500 km, mokra nawierzchnia. Miałem szczęście że nic nie jechało za mną, bo byłoby źle. Wtedy akurat postanowiłem pojechać bez rękawic i w lekkim kasku (też z atestem). Tego że jechałem bez rękawic pożałowałem bo zdarła mi się nieco skóra z ręki, troche pocharatałem nogę, ale to było w końcu tylko 30 km/h. Teraz już prawie nigdy nie hamuję przednim hamulcem :).

    #114452
    dudusf96
    Użytkownik
    • 0
    • 1Postów:

    Ja miałem jedną glebę poważną nie dawno po tym jak kupiłem skuter wiecie to podjaranie bezmyślność itd jechałem w miarę szybko ok.50-60km/h było ślisko a był zamknięty przejazd kolejowy przed zakrętem nie było go widać więc jak wyjechałem nie było już szans że bym wyhamował położyłem skuter w efekcie czego przód był cały skasowany mi się nic nie stało bynajmniej tak mi się wydawało z początku ( jak się okazało potem mam zerwane więzadło krzyżowe w kolanie przez co np często idzie złapać przez to kontuzje kolano puchnie jak balon itd po 18 czeka mnie operacja ) przywaliłem też lekko w samochód który stał na przejeździe ale na szczęście tylko lekkie wgniecenie miał wezwał policje potem miałem sprawę w sądzie sam nw pod jaki prawem mogli mi dać zarzut : zdemoralizowanie jakaś totalna głupota i tak sprawa trwała 30 min i tak nic z niej nie wynikło druga gleba była również na śliskiej nawierzchni jechałem 40km/h i wjechałem w dziurę przez co straciłem równowagę i się przewróciłem efekt lekko połamana rączka hamulca i małe ryski od tamtego czasu ani razu już nie leżałem i odpukać (puk puk) nigdy więcej

    #300851
    nRx
    Uczestnik
    • 4
    • 40Postów:

    Jeździliśmy w sumie 2 sezon –
    1-szy sezon:
    Ja ? nic 🙂
    Żona? dwa razy – raz upadła ze skuterem, raz upadł sam skuter gdy otwierała bramkę (HAHAHA)
    Szkody? Porysowane plastyki – zerwany kabel od kierunku lewego –

    2-gi sezon:
    ja? nic 🙂
    żona? nic – bo nie jeździła solo 😀

    Zasada – ograniczonego zaufania – zawsze wyobrażam sobie CO może się stać i staram się takich problemów unikać, na chwile obecną się sprawdza.
    Jestem ostrożny – nie ryzykuję – raz się zapomniałem i była prawie gleba – piach na asfalcie – ale wyprowadziłem skuterek i pojechaliśmy elegancko dalej 🙂

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button