Ekonomiczny, bezawaryjny motocykl miejski do 5000zł

Tagi: , , ,

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #658815
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Witam serdecznie.

    Dopiero zaczynam przygodę z motocyklami, także z góry przepraszam jeśli palnę jakieś głupoty.

    Rozglądam się za motocyklem 125.

    Na czym mi zależy:

    • ekonomiczny (palenie),
    • bezawaryjny,
    • tanie częsci,
    • wygląd (aby był to jednak motor a nie motorower/skuter),
    • wygoda.

    Co nie jest mi potrzebne do szczęścia:

    • wysoka prędkość,
    • duże przyśpieszenie,
    • wyścigi,
    • możliwości tuningowe.

    Co do zastosowań to głównie jazda po mieście (dojazdy/powroty), choć nie bardzo regularna. Oraz co jakiś czas przejazdy z miasta do innego pobliskiego miasteczka – ok 20-30km w jedną. To byłby najczęstszy zakres zastosowania.

    Z tego co czytałem lepszym wyborem będzie dla mnie 4T (ekonomiczne, słabsze) niż 2T.

    Znajomy proponował mi rozejrzeć się za Suzuki Intruder VL 125 lub Suzuki GZ 125 Marauder, jeśli tego pierwszego nie znajdę w moim budżecie.
    Czy są to dobre opcje dla mnie? Czy znacie lepsze?

    #658821
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    każdy 125 w 4T bedzie ekonomiczny a 125 w 2T zapewne przekraczają twoje uprawnienia bo są za mocne.

    wygląd i wygoda to są kwestie berdzo subiektywne. każdemu podoba sie co innego, na czym innym sie widzi i wygodnie mu jest na czym innym.

    bezawaryjny bedzie motocykl mało zużyty i dobrej marki. ale w twoim budzecie jak siegniesz na wyższą półke to beda bardzo wiekowe sprzety – trzeba bardzo zwracać uwage na stan i cześci na jakich były wykonane dotychczasowe naprawy. ryzyko że po taniści i na zamiennikach ktos postawił trupa na nogi żeby sprzedac jest bardzo duże.

    tanie części beda tylko do chińczyków (tutaj twoja niska awaryjność słabo wygląda) a do wszystkich markowych sprzetów bedą drogie. Elementy silnika bedą droższe 8-10 razy. Zobacz sobie ile kosztuje oryginalny cylinder do suzuki VL (a w najgorszym razie potrzebujesz 2 takich) i to bedzie bardzo dużo kasy. Wszystkie marki typu suzuki, honda, kawasaki, piaggio, aprilla, ktm – bedą tak kosztować. Teoretycznie są trwałe i te części nie powinny byc potrzebne ALE jeżeli są zameczone to bedą skarbonki. A celujesz w motocykle 15-20 lat. A to już swoje natłukło.
    Wracamy do kwesti zakupu i stanu sprzetu podczas oględzin.

    Bardzo szybko bedzie ci brakować mocy i prędkości zwłaszcza na tych wyjazdach za miastem. Miedzy chińczykiem mającym 8-9KM i jadącym 80-85kmh a tymi markowymi 11-15KM które jeżdżą 105-120km/h to jest przepaść w przyjemności eksploataowania a i tak wszystki są stosunkowo wolne i stosunkowo słabe bo to 125.

    Zasadniczo masz za mało kasy żeby łapać tyle srok za ogon na raz. pamietaj że motocykl trzeba kupić, zrobić mu „pakiet startowy” czyli oleje, regulacje i czasem opony lub hamulce (nie zakładał bym doinwestowanych sprzetów w tej kasie) – i to robi dodatkową kase. Trzeba go ubezpieczyć, trzeba kupić kask i sie na ten motor jako tako ubrać.

    W sumie to nie ma w przyrodzie takiego zjawiska żeby było i tanie i bezawaryjne i kosztowało „tylko” 5 tysi. Bo przy takich kryteriach to jest „tylko”. Możesz zaryzykowac (jak czujesz sie na siłach) kupic coś w stanie przywoitym (nie wymagającego napraw głównych) za około 3500 i pozostale 1500 wsadzić w to czego mu brakuje. Tylko to trzeba dobrze ocenić na poczatku.

    REKLAMA

    RZUĆ WYZWANIE MIASTU Z BMW G 310 R

    Obudź się z uśmiechem na twarzy bo każdy dzień z BMW G 310 R to szansa na spróbowanie czegoś nowego. Kompletny pakiet ma wszystko, czego potrzebujesz – w tym nowoczesne światło do jazdy dziennej. Dzięki zoptymalizowanemu silnikowi z Ride by Wire i sprzęgłem z funkcją Anti-Hopping pojazdem jeździ się intuicyjnie i zwinnie, niezależnie od tego, czy wybierasz się do pracy, na randkę czy poza miasto. Przekonaj się o zwrotności, łatwości obsługi i sportowym charakterze G 310 R i każdego dnia stawiaj sobie nowe, większe wyzwania.

    #658854
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Hej, dzięki za rozległą odpowiedź 🙂
    Świetna uwaga odnośnie tego patrzenia na to czy ktoś nie postawił trupa na nogi na zamiennikach.

    Doprecyzyję jeszcze, bo możliwe że źle to wszystko rozpisałem skoro mówisz o wielu srokach za ogon.

    Głównym kryterium jest dla mnie koszt łączny ale nie samego zakupu a ten jaki wyjdzie w czasie (to jest ta moja „ekonomiczność + bezawaryjność”).

    Czyli przykładowo wolę kupić za więcej, jeśli w przestrzeni kilku lat zwróci się na naprawach (np. bo będzie ich mało, albo bo części będą tanie – wiadomo że nie da się jednego i drugiego, ale mnożąc ilość przez cenę znajdzie się balans) i zużyciu paliwa. Z tymi częściami: nic mi nie da że chińskie będą tańsze jeśli np. będę je wymieniał x2 częściej (więc musiałbym mnożyć ich cenę x2 względem oryginału gdy patrzę na cały czas użytkowania).

    Także główne pytanie to jaki motocykl kupić w cenie tak do 5.000, żeby włożyć w niego sumarycznie (zakup + naprawy i inne eksploatacyjne) możliwie najmniej na przestrzeni kilku lat? W dalszej kolejności (z mniejszą wagą/ważnością) wchodzą kwestie jak to jak chcę nim jeździć, że wygląd motocyklowy (nie skuterowy), wygoda – ale tak jak pisałeś to już są dość subiektywne sprawy.

    Stąd myślałem o popularnej (dostępność części) używce w uznanej marce (niezawodność), a słyszałem że japończyki są godne zaufania. Oczywiście sprawdzając rzeczywisty stan dokładnie przed zakupem, części itd. (wiem że to nie taka łatwa sprawa).

    Jeszcze raz dzięki za odpowiedź, mam nadzieję że teraz precyzyjnej się wyraziłem 😉

    #658855
    Thomson
    Uczestnik
    • Postów: 66

    Może CBF 125? Jest on prawie nie do zajechania, a pali mniej niż 2.5l/100

    #658857
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    akże główne pytanie to jaki motocykl kupić w cenie tak do 5.000, żeby włożyć w niego sumarycznie (zakup + naprawy i inne eksploatacyjne) możliwie najmniej na przestrzeni kilku lat?

    taki w dobrym stanie technicznym i porządnie serwisowany

    #658867
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Wombat – oczywiście w dobrym stanie i porządnie serwisowany, masz rację. Jednak zastanawiam się bardziej konkretnie, tj. nad modelem/modelami którymi powinienem się interesować.

    Thomson – Honda CBF 125 będzie Twoim zdaniem lepszym czy porównywalnym wyborem co Suzuki (Intruder VL 125 lub GZ 125 Marauder)?
    Pytam ponieważ przy szukaniu lepiej mieć szerszy zakres do wyboru – nie zawsze znajdzie się na rynku wtórnym godna uwagi ofera na jeden konkretny model na który bym się zafiksował.

    #658885
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    ale zrozum że tu nie ma konkretnej odpowiedzi. to co jest na rynku wtórnym zalezy od widzimisia sprzedających. każdy sprzęt znanej marki wchodzi w gre – honda, suzuki, kawasaki, daelim, hyosoung, aprilla..itd – marki które już sie obroniły
    .

    ale to tylko nazwy. a teraz znajdź sztuke co sie nie rozpadnie w rekach. pytasz ludzi o ich subiektywne odczucia z porównaniu dwu zupełnie róznych motocykli i wydaje ci sie że to tak samo odbierzesz. wiec nie – nie tak samo.

    #658894
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Chyba po trochu przesadzasz Wombacie z tym że niczego z niczym nie da się porównać, nie da się wskazać / polecić żadnego modelu lub przestrzec przed jakimś – nawet dobrym markom zdarzają się wpadki, są modele które ludzie sobie cenią, utrzymują się na rynku itd. Natomiast proszę, nie uraź się tym co napisałem – po prostu szukam porad i sugestii pod rozważenie, a nie „jednej konkretnej odpowiedzi” od wyroczni – więcej dużo bardziej doświadczonych ode mnie w temacie głów to + w przemyśleniach.

    Najważniejszym dla mnie kryterium jest to ekonomiczne i pod nim głównie porównuję – nawet bardzo różne motocykle da się ocenić mniej więcej w kwestii spalania, ceny, dostępności czy ceny części, ew. awaryjności.

    Oczywiście że w przybliżeniu, nie upieram się że nie – ale to zawsze jakaś informacja, a od tego chyba jest dyskusja na forum 😉

    Plus różne cenne uwagi o którym się czasem nie myśli, jak np. jak sam napisałeś by uważać na to czy ktoś nie powymieniał / poskładał połowy motocykla z tego co było najtaniejsze byle by żył podczas sprzedaży 😛

    #658898
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    ale co ty chcesz porównywać? 1 cylindrowy motocykl turystyczny z widlastym chopeerem?
    wiesz to jest takie pytanie: co jest lepsze dostawcze Iveco czy mercedes SLS?
    Wiec Iveco jest lepsze do wożenia mebli a SLS do wyścigów i szpanowania. Każdy bedzie zabijał drugiego w swojej kategorii.

    Ty szukasz używek. Siłą rzeczy to bedą już tylko te które przetrwały bo były „dobre” – tą selekcje masz już za sobą. A do tego może sie okazać że pozycja na chopperze cie męczy po 20 minutach i że to nie jest dla ciebie kompletnie.
    Różnica jest taka że ty piszesz co ci sie WYDAJE a ja ci pisze JAK JEST – z doświadczenia empirycznego.
    Zupełnie inaczej sie manewruje hondą shadow co waży 170kg a zupelnie inaczej varadero co też waży 170kg. Są zupełnie inne na parkingu i zupełnie inne na autostradzie a jeszcze inne na polnej drodze. A jeszcze masz CBR 125 – też fajne ale inne stylem od tych dwu – i to wszystko z jednej firmy dopiero. I wszystkie mają opinie „dobrych”. Mają zupełnie inną geometrie przedniego zawieszenia. Inaczej sie na nich graty przewozi. Który jest lepszy? oba ( trzy nawet w sumie) są fajne i dobre – ale zupełnie inne.

    #658901
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Porównań przez analogie nie lubię bo da się odpowiednio odległymi uargumentować wszystko, ale idąc tym tropem: „co jest lepsze dostawcze Iveco czy mercedes SLS?” to słabe pytanie zgadzam się, ale jeśli dorzucisz „co mniej mnie uderzy po portfelu na przestrzeni kilku lat zakładając że jeżdzę codziennie z Warszawy do okolicznej miejscowości” (dla przykładu, nie mieszkam w Warszawie :P) – już takie niemożliwe do sugerowania nie jest.

    Ja właśnie dorzuciłem tę „kategorię” którą jest ekonomia na przestrzeni kilku lat. Reszta to miłe dodatki, ale nie główne kryterium. I trasy jak pisałem – przede wszystkim miejskie, asfalt. Nie dodałem że raczej bez obciążenia.

    Oczywiście dobrze prawisz na temat pozycji która może męczyć ale to już chyba drugi etap – po zebraniu poleceń sprawdzić wszystko empirycznie (wydaje mi się że tego już przez internet się nie zrobi).

    W Twojej opinii wszystkie 125tki które mają odpowiedni wiek są identyczne lub prawie identyczne w kryterium ekonomicznym, przy konkretnie moich założeniach co do użytkowania? To nie ironia, pytam szczerze.

    #658904
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    tak, sa niemal identyczne w osiagach i są niemal identyczne w swoich kategoriach (chopeery vs choppery, turystyki vs turystyki..itd). do tego ponieważ to 125 i dostepne bez prawka to są drogie. 7-10 tysi trzeba dać za sensowną sztuke.
    I nie wierz w takie cuda z OLX jak suzuki za 4999zł co ma 20 lat i 12 tys przebiegu. Jakby wyrwali perełke w takim stanie to by nie kosztowała minimum w tej kategrorii tylko bliżej maxa.
    puszczają takie cuda na OLX a nie na allegro bo na OLX łatwiej jest wymigać sie od odpowiedzialności lub opchnąć szrota – chodzi o mniejsza ochronę kupujących.

    I nie licz na to że ci 20 ludzi napisze 20 opini na 5 stron A4 z porównaniem gruszki vs jabłka bo i tak sie okaże że siadając bedziesz miał kompletnie inne odczucia – nie ma to sensu. Motocykl jest jak bielizna. I nie bedzie też tak że czytając i studiując internety wybierzesz sobie model a potem poogladasz ich 5 i wybierzesz. Może coś sobie wirtualnie wymyslisz i może zobaczysz 1 taką sztuke godną kupienia w kasie która masz – a może i nie.

    To po prostu nie tak wygląda jak ci sie wydaje. Wiekszość twoich pytań to pytania do wrózki ” czy mój 18 letni motocykl z nieznanego źródła bedzie sie psuł”? Znajdź idiote co ci obieca że nie bedzie (oprocz sprzedającego). Kupisz „igłe” za 4000zł a po 3000km bedziesz szukał do niego silnika za – gdzie używane (nie zamienniki) chodzą po 2000-3000zł. Padnie cylek i żeby to solidnie naprawić wydasz 1200-1700zł na oryginane graty.
    Bo usiłujesz zbierać opinie jak o nowych czy prawie nowych. A bedziesz kupował coś co ma 15 lat lub nawet 20 lat. Bliżej granicy technologicznego i zużycia niż dalej. Po tych 18 latach dwa niby identyczne motocykle mogą być kompletnie inne.
    Ile tu już było przypadków że teoretycznie „solidne sprzęty” po 1 sezonie u nowego właściciela łapały małe niedomagania typu – nagle znikało ładowanie albo zaczynał przerywać po 20km ogniem w trasie (co w mieście nigdy nie wyszło).. i kulały sie po rok po warsztatach, nikt nie mogł wymyślić o co w nich chodzi, szła kasa w kolejne moduły, prądnice, regulatory, pompy , cylindry..itd itp.
    I z takim czymś sie mierzysz. Wystarczy że jeden z poprzednich x-włąscicieli był rzeźnikiem albo przyoszczędził na oleju czy filtrach, albo cylinder to jest już w zamienniku albo to oryginał ale ma już ostatni szlif robiony i to też bliżej końca – i to sie odbije u ciebie po 2-3 tys km.
    Z kolei motocykl o pewnej historii, doinwestowany i potencjalnie bezpieczny na długi czas – nie bedzie kosztował 5000zł.

    #658905
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Myslę że objąłes sobie za punkt honoru wymusić swoje zdanie, więc nie będę się kopał

    Spotkałem się z opiniami w innych miejscach że da się porównać ze sobą motocykle kryterium ekonomicznym, także że 5k to jest budżet na 125kę (jasne że lepiej mieć 10, 20 a najlepiej pół miliona). Jak z komputerem – jeden rabin powie że 3k wystarczą, inny że nie ma co sprawdzać poniżej 8.

    Tak czy tak dzięki za kilka wskazówek. Peace.

    #658908
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    nawet 3000 to jest budżet na 125tke tylko potem kolejne 3000 trzeba wsadzić albo głównie stoi po warsztatach. ale widze że wiesz lepiej.
    Wiec wybierz, kup i zapraszamy z problemami :). Skąd wiem? Bo nie jesteś pierwszy.

    Ale zobacz to żebyś miał świadomość na co możesz trafić:

    #658910
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Naprawdę nie musisz być niesympatyczny i tak wymuszać na innych swojego zdania. Sugestie są spoko, ale to co innego niż wpychanie przez gardło swojego poglądu na świat, nawet jeśli umotywowanego doświadczeniem. Dalsza ironia też była niepotrzebna.

    Cały wątek staram się być miły i podziękowałem parę razy za różne rady – można trochę zejść z tonu.

    #658915
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    usiłuje ci ochronic przed głupotą w którą uparcie brniesz, uzbdurałes sobie jakieś kompendium wiedzy o używanych motocyklach i na jego podstawie zamierasz wybrać „najlepszy model”. A to sie może okazac że twój najlepszy i polecany model po 3 miesiącach bedzie większą skarbonką niż niż ten ciut gorszy. A to wszystko za budżet który jest za mały żeby spełnić twoje założenia. Chyba że kupisz od wujka jego pewny sprzet a wujo ci zrobi dobrą cene dla rodziny.

    tak to po prostu jest i nie ma znaczenia czy jesteś miły czy nie. realiów to nie zmieni a te są jakie są. Moższ sobie na własne potrzeby czarowac rzeczywistość ale jak przejdziesz od teoretyzowania na temat zakupu do konkretnych sprzętów to szybko staniesz na ziemi. Nie sprzedaje sie „po taniości” dobrych motocykli. Albo już sa bardzo stare i mało pewne, albo szykuje im sie grubsza i nieopłacalna naprawa (o czym własciciel już wie)a jeżeli to są sztuki w super stanie to ich cena nie oscyluje w okolicy stanów niższych. A twój budżet jest raczej w tych kategoriach.

    #658917
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Co innego podzielić się swoją opinią (że nie da się nic powiedzieć pod względem ekonomiczności motocykli 125, lub że niemożliwe jest kupienie ok 125ki w budżecie 5k), a co innego uparcie ją wymuszać w niezbyt kulturalny sposób, mimo uprzejmej prośby z drugiej strony. Nie wydaje mi się też logicznie możliwe że „budżet który jest za mały żeby spełnić twoje założenia” gdy jedynym liczącym się założeniem jest „niech będzie możliwie najbardziej ekonomiczny z dostepnych” (co jest de facto bardziej sposobem sortowania wyników niż kryterium, a więc nic nie wyrzuca z ich zbioru – wybacz za dziwne słownictwo).

    Przeczytałem już Twoje zdanie, z paroma punktami się zgodziłem, a z paroma nie – ekspertów i zdań jest więcej.
    Teraz zaczynasz już taki trochę „bullying” (jeszcze nie przyjąłeś jedynej słysznej prawdy? uparty głupek!), który moim zdaniem nikomu nie pomaga.

    #658918
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    chłopie,
    mając 5000zł i chcąc kupić motocykl:
    – tani w eksploatacji
    – bezawaryjny
    – i jeszcze tam te jakieś inne

    to zasadniczo idziesz NA LOTERIE. Kupisz dobry albo nie (ale ja zakładam że raczej nie – ale olej to). Jezeli kupisz zły to dlatego że źle go oceniłeś przy ogledzinach a nie dlatego że „złą marke sobie wybrałeś” po przeczytaniu całego internetu.
    Ty usiłujesz wybrać „lepszy bo ma lepsze opinie” a ja ci wyjasniam że lepszy bedzie ten który sie bedzie mniej rozpadał z tych dwu które bedziesz oglądał (lub który rokuje że sie bedzie mniej rozpadał). Bo co z tego że np Intruder ma lepsze opinie od Shadow (wymyślam) jak akurat ze sztuk co zobaczysz Shadowy beda mniej zajechane – no i co ci po opiniach?
    A ty uparcie chcesz opinii. Nie ma opinii. Jest STAN KONKRETNEJ SZTUKI a na jej stan po 18 latach wpłyneło 500 zmiennych o których nie masz pojęcia i nigdy nie bedziesz miał.
    Samo to pytanie:

    Thomson – Honda CBF 125 będzie Twoim zdaniem lepszym czy porównywalnym wyborem co Suzuki (Intruder VL 125 lub GZ 125 Marauder)

    świadczy o tym jak bardzo nie masz o tym pojęcia. Pytanie typu: co jest lepsze – okulary korekcyjne czy przeciwsłoneczne? jak ciebie i słońce razi i masz wade wzroku…
    Jedyne co możesz sobie tak wybierać to czy ci sie któryś podoba z zewnątrz czy nie. I to jest ocena subiektywna jak dupa – każdy ma swoja.
    Wszystkie te motory powstały w swoich klasach jako odpowiedzi na oferte konkurencji – wiec są bardzo podbne. Podobnie jadą, podobnie palą, podobne sa ceny cześci i wszystkie wymagaja kumatego serwisu co zna model. Drobne róznice zatarło naście lat eksploatacji. Nie kupisz tych „gorszych” modeli bo te nie dotrwały.
    I to jest jedyna prawda w tym temacie. A Całe twoje studia nad tym tematem są o kant do czasu aż nie staniesz przed KONKRETNĄ SZTUKĄ. -najlepiej z kimś kumatym w temacie oceny motocykla.

    #658919
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Nie jestem pewien czy to ja jestem tutaj uparty. Co mogłem już napisałem. Raczej nie zgłoszę się tutaj w przyszłości z problemami (jak to napisałeś), ale nie dlatego że będą lub nie – po prostu nie lubię pewnych zachowań i braku kultury – niezależnie od tematu. Pozdrawiam i miłego (późnego) wieczoru

    #658922
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    tak, bardzo przepraszam.
    Masz racje, całkowitą racje. Solennie ci obiecuje że za 4999 kupisz kompletnie bezawaryjne kolejne 4 lata i pełnoletnie suzuki VL ( bo jest lepsze niż Intruder i maruder gdyż ponieważ). Wybór bedzie przeogromny a sprzedający ci ofiaruje jeszcze córke i pół królestwa… musisz mieć racje skoro masz takie przebogate doświadczenie w kupowaniu używanego motocykla i jakże jasno sprecyzowane wymagania. Tu wrecz nie ma co pójść źle.

    zadzwoń kiedy się obudzisz.

    #658924
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Znowu niepotrzebna ironia i obraźliwości / uszczypliwości. Mogę tylko powtórzyć poprzednią wypowiedź:

    nie lubię pewnych zachowań i braku kultury – niezależnie od tematu.

    I tak jak nie lubię takich zachowań tak nic nie wskóram wdając się w dalszą, przepraszam za określenie, pyskówkę.

    Pozdrawiam, tym razem po raz ostatni

    #658929
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    wiesz, tak to juz jest że jak ktos nie ma argumentów na obrone swoich tez to zaczyna sie czepiac nie przedmiotu dyskusji tylko rozmówcy. I dokładnie to robisz. I to też juz widziałem. Nie w smak ci co czytasz ale nie dyskutujesz z faktami tylko czepiasz sie „moich zachowań” – bo ci oczka otwieram a dla ciebie to bolesne.

    #658947
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Z kimś kto nie zachowuje kultury osobistej po prostu się nie dyskutuje. Jesteś od dłuższego czasu skrajnie nachalny, uparty do granic możliwości z forsowaniem własnego zdania (które bierzesz za prawdę obiektywną), stosujesz ataki personalne i chamskie docinki (gdyby jeszcze chociaż były zabawne, ale nie są) – nie jesteśmy w podstawówce, żebym wdawał się w takie pyskówki.

    Teraz stwierdź sobie że jesteś zwycięscą bo przestanę odpisywać więc pewnie „nie w smak mi prawda” :p

    #658954
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    Ale co z tego co napisałem negujesz?
    – że kupujesz zapewne nastoletni motocykl o nieznanej przeszłości i nieznanym stanie?
    – że żebyś pękł to nie sprawdzisz wielu elementów które cie mogą szybko zaskoczyć?
    – że stan identycznych (kiedyś) kilkunastoletnich sztuk mogą sie teraz znacznie różnić miedzy sobą?
    – że motocykl który 15 lat temu palił 2,8 litra teraz na skutek zużycia lub zaniedbania może palić 4,5 – wiec opieranie sie na danych katalogowych sprzed dwu dekad i porównywania ich na tej podstawie ma mały sens w przypadku kilkunastolatka?
    – że sie na tym właściwie kompletnie nie znasz ale sie głupio upierasz przy swoich racjach?

    Pomyliłem sie gdzieś? Napisałem nie prawde?

    I pisząc że sie głupio upierasz ja cie nie obrażam – po 3 stronach bicia piany po prostu stwierdzam fakt. Wciąż z jakiegos powodu jesteś święcie przekonany że na podstawie ogólnej opinii i internetowych komentarzy wybierzesz optymalnie wspaniały i bezawaryjny motocykl za jedyna 5 tysi i bedzie cie wiernie służył, prawie sie nie psuł i mało palił. Ja rozumiem dogmaty wiary i że sie z nimi nie dyskutuje – tylko podaj mi jeden racjonalny powód dla którego tak uważasz?
    Bo tak? Bo tak sobie postanowiłeś? Bo byłes u wróżki i tak ci przepowiedziała?

    Twoje podejście by było świetne jakbys miał 15 tysi na stole, obok 7 prospektów z nowymi motocyklami z górnej półki i wybierał – ten jedzie 113 a ten tylko 107. Ten chłodzony wodą a ten powietrzem. Ale za to ten pali 2.5 a tamten 2.8 albo 3.5L. A ten ma zbiornik 9 litrów i zasięg 400km a ten ma 12 litrów ale tylko 300 na nim zrobi. Bo one bedą dokładnie takie jak to jest zadeklarowane w folderze. I są „premium” i jeszcze mają gwarancje. Ale po 15, 18,..20 latach już nie.
    Szczęściem bedzie jak to co kupisz za 5000zł dowiezie cie bez awarii do domu i w przeciągu pierwszych 3 miesięcy nie wyskoczy ci gruba naprawa – ty na tej półce szukasz. A nie na tej co myślisz że szukasz.

    #658958
    Thomson
    Uczestnik
    • Postów: 66

    Wombat dobrze prawi, najtańszy motor który mało pali i nie zawiedzie cię przez najbliższe 30000km to chyba cbf 125? Ja miałem ofertę za 10tyś zł z kufrem.
    Masz też opcje kupić jakiegoś rometa 125 czy inny chiński, ale to już się musisz choć trochę znać na mechanice. Umieć śrubki wkręcić wszystkie porządnie, wyregulować sobie gaźnik (jeśli jeszcze sprzedają na gaźniku). Itp. Są chińczyki które robią po naście lub nawet dziesiąt tysięcy kilometrów bez większych problemów.
    Ja bym do twoich potrzeb celował w CBF 125, albo najlepiej jakiś skuter 125 PCX może?
    Wtedy masz spokój na długie lata, a taki PCX pali od chińczyków połowę mniej 2.2l vs 3.5l chińczyk.
    To i przez kilka lat sobie oszczędzisz na paliwie co więcej wydałeś. Przy 50000km przebiegu to 3200zł różnicy w paliwie.
    Pozdrawiam i przemyśl nawet kredyt 50/50 i markowy nowy pojazd.
    Możesz też wycelować pośrodku i kupić jakiegoś KYMCO. Prawie tak dobre jak Honda.
    Takie Agility 16+ jest po troszkę ponad 8 tyś nowe.
    https://www.otomoto.pl/oferta/kymco-agility-16-125-4t-euro-4-od-muddy-warszawa-wyprzedaz-rocznika-w-aso-ID3hjrpy.html#009d778403
    Zrobi ono tyle co honda bez awarii przebiegu, ale spali trochę więcej.
    Ja osobiście temat uważam za wyczerpany.

    #658960
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    gość nie chce skutera – zaznaczył to w pierwszym poście. WYGLĄD ma mieć 🙂

    #658961
    Thomson
    Uczestnik
    • Postów: 66

    No to CBF pozostaje, chyba najtańsza sensowna 125.

    #658971
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    Miałem już nie pisać, ale dziękuję za pomoc Thomson’ie.

    Co do „markowy nowy pojazd” – myślisz o Honda CBF 125, czy to się odnosiło do skuterów tylko?
    Pytam ponieważ teraz chyba w salonach znajdę raczej nową CB125F niż poprzednią CBF 125 (mogę się mylić).

    #658976
    No to LU
    Uczestnik
    • Postów: 432

    Ale kolega nie chciał skutera… tylko motocykl 🙂
    *
    Kolego, nie myśl, że ktokolwiek życzy Ci tu źle. Wszyscy kibicujemy kolejnym zapaleńcom, którzy chcą się przesiąść na dwa kółka, a Wombat ma interfejs użytkownika jaki ma – każdy forumowicz to wie, tylko niestety w większości spraw ma rację. Tym razem też (tak, wiem, też mnie to często boli, ale tak jest, co zrobić). Budżet 5K w zasadzie nie pokrywa ceny nawet najtańszego nowego chińczyka (romet, junak, zipp…), a o wyższej półce można zapomnieć (markowe zaczynają się od 11,5-12K). Używki to loteria i cechy indywidualne danego egzemplarza i faktycznie brak jest możliwości bezpośredniego porównania. Jeśli myślisz o codziennych, tanich, bezawaryjnych dojazdach do pracy, to radzę (o ile to możliwe) zmienić podejście i myślenie raczej o nowym, najtańszym, w miarę markowym, czyli jak pisał kolega powyżej – skredytowanie np. 50% zakupu. Opłaci się, będziesz jeździł, a nie pchał do serwisu i wydasz na w 100% sprawną maszynę, a nie pułapkę (skarbonkę). Będzie też bezpieczniej.
    Faktycznie honda CBF125 jest tu klasyką gatunku…
    *
    Tak. CB125F, ale to chyba bez znaczenia, jeśli mówimy o nowym motocyklu…?

    #658980
    MotoGraphic
    Zablokowany
    • Postów: 18

    No to LU – nie wdaję się w dyskusję z czym się nie zgadzam, a z czym zgadzam w słowach Wombata (przypisał mi też parę słów których nie napisałem) – nie mam ochoty się o to kopać w taki sposób – bo nie tylko treść ale i forma ma znaczenie: kultura osobista / pasywna agresja / interfejs użytkownika (podoba mi się to określenie więc ukradę). Takie traktowanie innych użytkowników jest po prostu mało eleganckie i jeśli cokolwiek czyni, to zraża szczególnie nowych zapaleńców.

    A wracając do tematu – uważasz że do 5k z zasady nie warto kupować używanej 125-tki na dojazdy do pracy?

    #658982
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 963

    warto, tylko trzeba ją dokładnie oglądać i liczyć sie z tym że być może jeszcze 2000 trzeba bedzie w nią wsadzić. przewiń sobie do tyłu bo o ty też było.
    Nigdzie ci nie przypisałem słów których nie napisałes i dośc porządnie i jako JEDYNY odpowiedziałem ci wyczerpująco na twój temat.

    Ale widze że jestes z tych że za pierwszym razem nie wierzysz i 20 ci musi ci zasugerować że jestes pijany to może sie połóż – to w końcu się położysz.

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Temat ‘Ekonomiczny, bezawaryjny motocykl miejski do 5000zł’ jest zamknięty na nowe odpowiedzi.
Back to top button