Dławienie i gaśnięcie. KTM 250 EXC-F 2016 4T 6-days.

Dodaj nowy temat na forum

! Forum Motocykle Dławienie i gaśnięcie. KTM 250 EXC-F 2016 4T 6-days.

Ten temat zawiera 0 odpowiedzi, ma 1 głos i był aktualizowany ostatnio przez  Piotr 1 miesięcy, 2 tygodnie temu.

Oglądasz 1 post (z 1 łącznie)
  • Autor
    Wpisy
  • #690137 Odpowiedź

    Piotr
    • Postów: 0

    Witam.

    Widzę, że temat dławienia i gaśnięcia szeroki i nie zawsze przyczyna znana…

    Styczeń tego roku: zakup „chodzącego”, działającego dobrze motocykla z Anglii jak w temacie.
    Na początek przegląd i wymiana zużytych zębatek, łańcucha, łożysk w kołach i wszystkich płynów + filtry.
    Od początku w kraju lany: katana 10w60 4t.
    W międzyczasie zrobione:
    – po 40 mth i kolejna wymiana łożysk (za słabe były 🙂 ).
    – co 12-15 mth wymiana oleju + filtry – każdorazowo jak wyżej
    – przy ok 80 mth padł czujnik przepustnicy – wymieniony, wyregulowany i „skompensowany” na nowej mapie.
    Przy okazji regulowano zawory i wstawiono nowe płytki zaworowe.

    Do tej pory działało wszystko OK.

    Przy 120 mth poszedł na remont tłoka – po pomiarach okazało się, ze tłok i cylinder są OK, ale wymieniono wszystkie pierścienie tłoka i dokonano korekty płytek zaworowych, wymieniono również świecę na nówkę. Przyjechał na kołach do domu.

    I się zaczęło.

    Nierówny bieg jałowy, tak na zimnym jak i na ciepłym silniku. Próba regulacji na czujniku położenia przepustnicy nic nie dała. Regulacja na regulatorze ssania też nic. Ogólnie brakuje mu mocy na odkręconej manecie. Na zimnym palił i gasł, na ciepłym po odkręceniu manetki do 1/2 i odpuszczeniu gaśnie. DB Killer z akrapa wyciągnięty jeszcze w lutym…

    Wczoraj u kolejnego mechaniora zrobione czyszczenie i regulacja gaźnika i nowe mapy. Zajeżdżam do domu zdejmuję z lawety odpalam – działa. Pochodził z 5 min na wolnych – odkręcam manetkę na 1/2, puszczam – gaśnie.

    ??? WtF ???

Oglądasz 1 post (z 1 łącznie)
Odpowiedz do: Dławienie i gaśnięcie. KTM 250 EXC-F 2016 4T 6-days.
Informacje o Tobie: