Aprilia SR MAX 125 i.e. - opinie

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #176630
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    Witajcie – zakładam ten temat gdyż bardzo interesują mnie opinie o tym skuterze i jest to jeden z moich faworytów do zakupu w przyszłym sezonie – może ktoś ma, może ktoś jeździł (chociażby bliźniaczą Gilerą Nexus 125). Wszelkie informacje, prywatne przemyślenia, sugestie mile widziane.

    Widziałem na skuterowo video-prezentację z salonu MotoItalia i to już coś http://www.skuterowo.com/aprilia-sr-max-125-prezentacja-wideo/ ale nie ma to jak opinia użytkownika.
    W sieci recenzje są i owszem ale pojemności 300 cc.

    #180306
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    Nikt nie piszę to ja się pochwalę. Dwa tygodnie temu sprzedałem swoją 50-tkę Kymco New Dink i rozpocząłem poszukiwania maszynki 125ccm dla siebie. Trzy jazdy testowe Kymco Downtown, Suzuki Burgman i Aprilia SR MAX (Yamahą X-Max nie było mi dane pojeździć, jedynie siedziałem i nie oszalałem z zachwytu) tak po godzince na każdym, wyłoniły najodpowiedniejszy dla mnie skuter. Aprilia jest najmniej pakowna ale najlepiej się prowadzi, trzyma się drogi wyśmienicie, kultura pracy silnika, elastyczność bajka jest bardzo dynamiczna choć Burgman pod tym względem właściwie nie ustępuje. Downtown to taki krążownik (choć Burgman wygodniejszy) sprawia wrażenie, że siedzimy na maszynie o większej pojemności niż 125 ccm ale no właśnie siedzimy a nie jedziemy …. nie zbiera się tak dobrze jak Aprilia.
    SR MAX faktycznie ma wysoko kanapę ale bez przesady, przy moim wzroście 174 cm sięgam w wystarczający sposób (w New Dink’u też było wysoko) choć pełnej stopy nie postawię.
    Miałem dylemat gdyż potrzebuję pakowny skuter który zabierze mnie nie tylko po mieście ale i dalej a więc zasięg na baku ….. . Poszperałem trochę w sieci i okazuje się, że największy zasięg ma Aprilia SR MAX aż 390 km. Co do pakowności zawsze można zainwestować w fajny kufer.
    Zdecydowałem się na Aprilię SR MAX 125i i złożyłem zapytanie do dilerów w Warszawie i Kielcach. To był dobry ruch, jest wyprzedaż rocznika dilerzy zaczęli się przerzucać ofertami a w konsekwencji zyskuje tylko klient. Kielce wygrały dając najatrakcyjniejszą ofertę grubo poniżej obowiązującej w kraju ceny promocyjnej.
    Dziś po południu Aprilia przyjechała ale nie zdążyłem jej zarejestrować i poczeka do poniedziałku.
    Kilka fotek Apki jeszcze bez szyby, lusterek itd. czeka na przegląd zerowy 🙂





    To tyle.
    Szczęśliwy WodzuWGK.

    REKLAMA

    Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

    Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

    #180307
    Druid
    Uczestnik
    • Postów: 2 876

    No to gratuluję. Zdecydowałem się na ten pojazd miesiąc temu. Po roku jeżdżenia – zresztą z przyjemnością Beduinem – przesiadka na Aprilię jest dużą przyjemnością. Jestem wyższy (183) i cięższy (110), więc 50-tka miała sporo pracy, chociaż po odblokowaniu nieźle dawała sobie z tym radę. Też przymierzałem się do Downtown’a, ale urzekła mnie ‚osobowość’ Aprilii w czerwieni. Po miesiącu nadal jestem zachwycony tym jak się prowadzi. Co prawda jest nadal w fazie docierania, więc jej nie katuję powyżej 8k obrotów, ale w jeździe po mieście to nie przeszkadza.
    Jedyne co zrobiłem od razu, to wzmocniłem światła nabywając OSRAM-owe Nightbreak’ery. Warto.
    Po stronie pozytywów na pewno zużycie paliwa. Ciągła jazda po mieście, często z pasażerem i pierwszy wynik 3,4 l/100km. Przy spokojnej jeździe nie ma problemu z zejściem w okolice 2,5 do 2,7. Świetnie wchodzi w zakręty (ronda!). Niezłe zawieszenie. Teraz – zimą, duża satysfakcja z układu deflektorów. Bardzo skuteczne. No i częstotliwość przeglądów. Poza pierwszym po 1k km, to później wypadają co 10k km. Chociaż są droższe niż w Kymco, to jednak łączny koszt powinien być niższy. Zobaczymy
    Negatywy? Niewiele. Nie zachwyca mnie brak możliwości wyłączenia świateł przy włączonym zapłonie. Dłuższe zastanawianie się z rozruchem powoduje ciągnięcie prądu z akumulatora. Podobnie nie jest możliwe wyłączenie światła w schowku przy podniesionej kanapie. Tu jednak od razu wymieniłem 5W żarówkę na 0,6W LED-ową. To jednak są drobiazgi.
    Wykorzystuję każdą okazję pogodową, żeby sobie pojeździć… 🙂

    #180313
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    Dzięki Druid za cenne uwagi odnośnie oświetlenia na pewno skorzystam. Zastanawia mnie natomiast to co napisałeś odnośnie docierania – czy przy 125ccm nie obowiązuje też zasada żeby nie wozić pasażera przez pierwsze 1000 km ?

    #180314
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 784

    w zasadzie zasady są niezmienne jeżeli silnik nie jest dotarty. dwie osoby dla 125 to ciut mniejszy wysiłek niż dla 50 ale szału nie ma i przeginać też nie wolno

    #180328
    enter1978
    Użytkownik
    • Postów: 579

    Wiosną przymierzałem się do kupienia skutera niestety mogłem sobie pozwolić tylko na używkę, faworytami była właśnie bliźniacza gilera nexus i malaguti madison, wybrałęm madisona bo nexusa nigdzie nie było, to znaczy były ale na drugim końcu polski a nie chciałem kupować za pośrednictwem kuriera bo chciałem osobiście obejrzeć skuter, i tak ostrożnie kupowałem ten skuter że kupiłem taki który był zajęty przez komornika :(, na szczęście udało mi się go wydrzeć z łap komornika , nerwy tylko sobie troche zszarpałem, ale udało się. Nie wiele mogę powiedzieć o aprilii ale miałem w poprzednim skuterze taki silnik jaki ma ta aprilia tylko był na gaźniku a ten jest pewnie na wtrysku. Co do spalania to mój furory nie robił był raczej łakomy, 3,5 l na sto to spalał jak bardzo spokojnie nim pyrkałem z odkręconą manetką wciągał 4 litry i to w trasie, za to nie mozna o trwałości złego słowa powiedzieć , gdy wiosną sprzedawałem skuter silnik miał około 80tyś km przebiegu, ja nim przejechałem 40tyś , raz wymieniłem pasek i tyle jedno sprzęgło jeden wariator jedne rolki itp wszystko seria i to chodziło, zmieniałem olej i filtr oleju co 5 tys km i tyle obsługi i co najlepsze nie zużywał oleju , świetna konstrukcja , jestem pewny że będzie służył ci bezproblemowo wiele lat

    #180337
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    Dzięki enter1978, tak SR Max jest na wtrysku, mam nadzieję że tak jak piszesz Apka służyć będzie bezproblemowo – czas pokaże.
    A propos Gilery Nexus 125 – różni się jednak kilkoma szczegółami od Aprili SR Max :
    – rozmiar kół Nexus’a to oba 14″ w SR Max’e przednie koło jest o cal większe,
    – bagażnik pod kanapą w Nexusie jest dzielony na dwie komory w SR Max’e to klasyczne jedna komora,
    – siedzisko w Gilerze jest o 2 cm niżej niż w Aprili

    #180340
    Druid
    Uczestnik
    • Postów: 2 876

    No cóż, w serwisie kilkakrotnie dopytywałem się w kwestii obciążenia dwoma osobami. Zdecydowanie przedkładali utrzymywanie obrotów na poziomie poniżej 8k. Według nich obciążenie dwoma osobami, o ile nie przekracza obciążenia dopuszczalnego – nie stanowi problemu. Muszę dodać, że nie jestem szaleńcem i w dwie osoby poruszam się ‚nobliwie’… 🙂

    #180343
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 784

    Obciążenie i obciążenie to nie jest zawsze to samo obciążenie :). Trzeba to wiedzieć i uważać (poprawnie interpretować) kiedy się z kimś rozmawia.
    W języku technicznym tzw.: jazda z pełnym obciążeniem (dla silnika) oznacza jazdę maksymalnie otwartą przepustnicą (pedał w podłodze, maneta do oporu..itd) natomiast dla pojazdu oznacza to 3 osoby z bagażem i w butach narciarskich :).
    Tutaj jest raczej konsekwencja: jadąc słabszym skuterem w dwie osoby potrzebujesz większej mocy (a więc odkręcasz bardziej ) bo masz większą mase i więcej oporów- w skrajnym przypadku możesz sięgnąć po maxa zbyt wcześnie i na zbyt długo. W pojazdach o większej mocy masa drugiej osoby przestaje mieć takie znaczenia.
    Zresztą… to „nie jeździć w dwie osoby” to niby co to oznacza? Że dwa 16 latki po 50-60kg nie mogą wsiąść i jechać czy też że mój sąsiad o masie (głównie) spoczynkowej 130kg nie może jechać sam? Albo 75kg lekki skuter i lekki jeździec 70kg i ten sam silnik w skuterze 100kg i 100kg kierowca (rama do 150kg wiec wszystko ok). To raczej takie uproszczenie dla gawiedzi określenia „nie zamęczaj”na początku.
    .
    Nie można też przeginać w drugą strone- tylko przy maksymalnym otwarciu przepustnicy i maksymalnych obrotach siły działające na tłok są największe, następuje maksymalne „rozciągnięcie” układu korbowo-tłokowego i tłok sięga najbliżej głowicy (GMP jest najdalej). Unikanie takiej jazdy spowoduje że w miejscu najcześciej wykorzystywanego GMP utworzy sie rant/schodek w cylindrze (gwałtowna – jak na te warunki – zmiana średnicy) co w efekcie nie wyjdzie na zdrowie pierścieniom.
    Do tego większość ludzi „docieranie” rozumie obrazowo i WIDZI ten proces jako czystą obróbkę skrawaniem (już pomijam to że ograniczają to do układu tłok-pierścienie-cylinder) – we wspólpracujących elementach metal trze o metal redukując nierówności..itd opiłki sypią się do oleju.
    A przecież ogromna cześć procesu docierania to zmiany cieplno-chemiczne na powierzchniach pracujących elementów (tutaj zwłaszcza w cylindrze, pierścieniach i w wale korbowym, bieżniach łożysk). One nie zajdą w 20 minut – potrzebują i czasu i warunków.
    Z racji tego że MUSI to długo trwać panowie w fabrykach uznali że zamiast poświęcać 20-30h na każdy silnik – to zwalą to na użytkownika. I niech się buja ten ~1000km – zwłaszcza że to nie tylko silnik sie dociera.
    W każdym razie jest to część procesu technologicznego którego nie można pominąć. Jest on „wprojektowany” w nasz silnik. Szkodliwa jest ekstrema (głównie temperatura) wyższa niż zakładana.

    #180351
    Druid
    Uczestnik
    • Postów: 2 876

    No i z grubsza tak to właśnie rozumiem. Przy jeździe w dwie osoby i ogólnym zaleceniu co do obrotów, oznacza to zdecydowanie słabszą dynamikę pojazdu i dość długie dochodzenie do prędkości maksymalnej dla obrotów 8k. Jadąc w pojedynkę sporadycznie i na krótko odkręcam do około 9k. Jest to dość męczące (obserwacja obrotomierza) i co tu dużo mówić – po prostu nudne. Zwłaszcza że Aprilia przy 8k obrotów osiąga maksymalny moment obrotowy, a maksymalna moc jest w okolicy 9,5k. O tej porze roku dość trudno jest go przegrzać. Posiada wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej i dość dobrze można obserwować tempo nagrzewania się silnika, zadziałania termostatu i utrzymywania optymalnej temperatury.
    Dodam jeszcze, że pomiar prędkości licznikowej z GPS pokazuje blisko 10% przekłamanie (in plus).

    #180354
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 784

    ładnie łże 🙂

    #180358
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    Łże jak każdy 😛 według tego testu http://www.moto125.cc/f125cc/pruebas/item/567-apriliasrmax przy pomiarze GPS SR Max osiąga 113,8 km/h i porównując to z testem „Kymco SuperDink – Suzuki Burgman – Yamaha X-Max” http://www.moto125.cc/f125cc/pruebas/item/946-comparativa-scooters-gt to bardzo dobry wynik.
    Interesująco wygląda, też porównanie innych osiągów np. przyspieszeń tych czterech skuterów na dystansach 50, 100, 400 i 1000m, spalania, Vmax, zasięgu itd.
    W ogóle fajna stronka (szkoda, że po hiszpańsku) http://www.moto125.cc/f125cc/ prezentująca obszerne testy wielu motocykli 125 ccm

    #180372
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    Sorka że cytuję siebie ale nie ma możliwości edycji starszych postów

    WodzuWGK napisał:

    A propos Gilery Nexus 125 – różni się jednak kilkoma szczegółami od Aprili SR Max :
    – rozmiar kół Nexus\’a to oba 14\” w SR Max\’e przednie koło jest o cal większe,
    – bagażnik pod kanapą w Nexusie jest dzielony na dwie komory w SR Max\’e to klasyczne jedna komora,
    – siedzisko w Gilerze jest o 2 cm niżej niż w Aprili

    To nie do końca jest prawda, znalazłem w sieci Gilerę Nexus z 2010 która miała przednie koło 15″ i schowek pod bagażnikiem jednokomorowy czyli dokładnie tak jak SR Max. Podejrzewam, że Nexus ewoluował na przestrzeni lat kiedy był produkowany aby ostatecznie wyglądać i stać się Aprilią SR Max 🙂

    #180383
    rLy
    Użytkownik
    • Postów: 109

    Osobiście uważam, że dużo bardziej opłaca się kupić Aprilię SR MAX 300, ten sam skuter, tyle samo miejsca pod kanapą, dla pasażera, ma te same gadżety itp. dosłownie 125, tylko zamiast 125cc wsadzili tam silnik o poj. 278cc i niby nie taka duża moc jak na tę pojemność bo 22 kM i 23 NM max. momentu obrotowego, ale silniczek napewno jest mniej wyżyłowany od 125, a vmax na prostej według producenta to 145 km/h z przyzwoitym przyspieszeniem więc nie jest źle. Co ciekawe ta apka jest w bardzo podobnej cenie co 125, widziałem w pewnym salonie że kosztuje 15 tys zł. Waży tyle samo co 125, coś koło 170 kg już gotowa do jazdy ze wszystkimi płynami (mniej niż gilera nexus bo ta waży 188 kg)

    #180384
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    rLy to oczywiste co piszesz ale dla osób posiadających tylko kategorię B i często przesiadających się z 50-tek to jedyna słuszna opcja. Poza tym mając 40-tkę na karku raczej nie chciałoby Ci się robić kategorii A (chociaż pewnie znajdą się wyjątki)

    #180385
    rLy
    Użytkownik
    • Postów: 109

    za taką kwotę Apki sr max 125 zrobienie prawka kat. A i kupienie Apki sr max 300 na pewno jest dużo bardziej opłacalne 😀 Tymbardziej, ze moze już niedługo będą jakieś okazje do kupienia takowej uzywanej w dobrym stanie, jak na razie to malo kto ją jeszcze sprzedaje, wkoncu rok produkcji mowi wszystko

    #180386
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 784

    jest też na pewno bardziej absorbujące i czasochłonne- a to już sie nie każdemu „opłaca”. Nie rozpatruj wszystkiego w kategoriach finansowych

    #180387
    rLy
    Użytkownik
    • Postów: 109

    pare tysiecy zl w ta czy wewte jednak tez moze zmienic nieco postac rzeczy nie wspominajac o gabarytach, masie, gorszych osiagach i zywotnosci

    #180388
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    Tu nie chodzi o to co jest bardziej opłacalne ale o to jakie sobie stawiasz w życiu cele i priorytety – nie wiem czy jest sens temat rozwijać bo na dobrą sprawę to kwestia bardzo indywidualna co kto potrzebuje i na czym skupia swoją uwagę i energię.

    #180390
    Druid
    Uczestnik
    • Postów: 2 876

    Tak, to zdecydowanie jest kwestia wyboru i jakoś tam zdefiniowanych priorytetów. Każdy zapewne ma jakieś własne. Ja np. sporo jeżdżę samochodem i skuter jest bardzo miłą odskocznią. Czy mógłbym jeździć szybszym? Zapewne tak, ale mnie szczerze mówiąc całkiem odpowiadała już prędkość odblokowanego Beduina i było mi tylko na nim trochę za ciasno. Przy podróżach na Mazury brakowało mi też tak około +20km/h w prędkości przelotowej. Na światłach był szybszy od około 60% katamaranów. Apka zapewne objedzie dobrze ponad 90%. Naprawdę nie muszę być królem szosy. Opanowałem skłonność do coraz szybszych samochodów i sądzę, że ze skłonnością do coraz mocniejszych motocykli też sobie poradzę. Wreszcie na koniec – jestem wyjątkowo złego zdania o obecnym systemie szkolenia i egzaminowania i nie mam ochoty w tym cyrku uczestniczyć… Może zresztą jeszcze mi to przejdzie… 😉

    #180391
    rLy
    Użytkownik
    • Postów: 109

    hehe, tylko że jak kupisz np Yamaha T-MAXa 500 to fakt może i będzie miał troszke lepsze odejście od SRki i zamiast jechać 145 km/h max na prostej bedzie mogl jechac 175 km/h, tylko że trzeba wziąć pod uwagę to, że już nie będzie taki praktyczny jak apka – mniej miejsca pod kanapą (wejdzie co najwyzej jeden kask motocyklowy), ciężej manewruje się takim w korkach zwłaszcza w godzinach szczytu bo też nie waży już 170 kg tylko 210 kg, większe spalanie o ok. 1-1,5 L na setkę, itd.
    Nie wspominając już o motocyklu, na którym bardzo męczące i niewygodne byłoby podróżowanie (tak samo z pasażerem), tymbardziej gorsza ochrona przed wiatrem, wodą, błotem (zalecane po każdej przejażdzce np. w deszczu smarowanie łańcucha…), a Apka ma naprawdę z tyłu taki błotnik że nic praktycznie nie ma prawa chlapać (choć i tak przekładnia jest obudowana dobrze), do tego ma jeszcze chlapacz (nie mówie akurat o takich sytuacjach typu wjeżdzanie w pół metrowe błota i kałuże, itd.) Pod siedzenie jedyne co włożysz to może paczkę papierosów. Według mnie takie cacko to już bardziej podchodzi pod zabawę a nie praktyczność, codzienne użytkowanie, ekonomię, wygodę i komfort.

    #180394
    rLy
    Użytkownik
    • Postów: 109

    przypuszczając, że w roku robisz 15 tys km apką 300 sr max spokojnie pojeździsz 6 lat przy normalnej eksploatacji bez remontu i większych kłopotów za śmieszne pieniądze. Za tą cenę – taką jak za 125 – naprawdę jest tego wart (moze już niedługo będą jakieś okazje do kupienia takowej uzywanej w dobrym stanie, jak na razie to malo kto ją jeszcze sprzedaje, wkoncu rok produkcji mowi wszystko) tymbardziej, że to chyba najlepszy skuter w tej klasie – bardzo dobre prowadzenie i przyczepność, lekki (waży tyle samo co 125tka – 170 kg już gotowy do jazdy ze wszystkimi płynami), duży schowek pod siedzeniem tak samo jak w 125, a jeżeli to Ci jeszcze nie wystarczy możesz zamontować sobie kufer, a jak jeszcze Ci za mało to plecak na plecy i coś tam jeszcze można sobie wrzucić; w ten sposób można jeszcze bardzo wygodnie i komfortowo podróżować także z pasażerem. Fakt, może 3, 4 osobowej rodziny nie zabierzesz no ale to wkońcu skuter, nie samochód. Duży zbiornik paliwa bo aż 15 L ! W chłodniejsze dni np. takie jak teraz możesz ustawić sobie nawiew ciepłego powietrza, który będzie ocieplał Twoje nogi (choć bez normalnego ubrania jak na tę porę roku też się raczej nie obejdzie). Szkoda, że w tej wersji nie wykorzystano jeszcze podgrzewanych manetek (choć myślę, że można takowe jeszcze dokupić jak się dobrze poszuka) i systemu ABS. Według mnie w tym przypadku to właśnie samochód może być bardzo miłą odskocznią a nie na odwrót (żadnej frajdy z jazdy, nie wspominając już o korkach i dojechaniu do celu na czas, baa parkowaniu…) zwłaszcza w takich miesiącach jak styczeń, luty gdzie przymrozki już potrafią dać w kość nie wspominając o warunkach do jazdy i bezpieczeństwie.

    #180397
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 784

    1. 125tki ważą 110-140kg a nie 170. Tak na ogół.
    2. TO NIE JEST NAWIEW powietrza na nogi. To jest WDMUCH pod motokoc. Bez motokoca w zasadzie niema z tego pożytku.
    3. Ten samochód bez frajdy z jazdy… to może trzeba kupić taki co bedzie dawał frajde z jazdy :). Sprawa jest względna w każdym razie i mocno indywidulana. Jazda w styczniu i lutym to jest hardcore i 300tka tutaj nic nie zmieni. Jest ślisko, jest niebezpiecznie, jest zimno. A jak nie jest zimno to jesteś tak ubrany że po wejściu do normlanie ogrzanych pomieszczeń w zasadzie nie możesz funkcjonować. Jak masz ciuchy na zmiane i miejscówke do przebrania sie to jeszcze od biedy. Nie wyobrażam sobie biegania 8h szychty w motocykowych spodniach. Są niewygodne, sztywne jest w nich za gorąco.

    #180399
    rLy
    Użytkownik
    • Postów: 109

    no wiem chodziło mi o to, żeby ten styczeń i luty odpuścić jak napisałem wyżej bo nie ma sensu się ubierać jak na Antarktydzie. Ale resztę miesięcy jak najbardziej o ile nie ma śniegu a ostatnio coś te zimy są bardzo łagodne.
    125tki ważą mniej niz 170 kg zazwyczaj, ale Aprilia SR MAX 125 waży 170… tyle samo co 300. Z 300 na siłe zrobili chyba tą 125tke

    #180407
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    rLy napisał:

    125tki ważą mniej niz 170 kg zazwyczaj, ale Aprilia SR MAX 125 waży 170… tyle samo co 300. Z 300 na siłe zrobili chyba tą 125tke

    Doprawdy na siłę ? A tych trzech mięśniaków to niby jaką ma wagę ?

    Skoro Kymco New Dink 50ccm potrafi ważyć 120 kg to ja w tych wagach 125 ccm nie widzę nic dziwnego.

    Ale do rzeczy ….. odebrałem, jest, stoi już w moim garażu, pachnąca nowymi oponkami, (rzekłbym że dziewica) czyściutka (przyjechała na van’ie) – nie mogłem się powstrzymać choć było już późno i ciemno jak w d… musiałem zrobić chociaż małą rundkę na niej.
    Wam również życzę takich przed wigilijnych doznań – coś wspaniałego.
    Mam do Was kilka pytań które nasunęły mi się już na chłodno w domowym zaciszu.
    1) Czy nie powinienem dostać instrukcji obsługi/eksploatacji w języku polskim ? (mam w kilku językach ale polskiego brak – w Kymco miałem w pl)
    2) to samo jeśli chodzi o książkę gwarancyjną, nie mam w pl – czy to zgodne z prawem ?
    3) dostałem dwa kluczyki jeden czerwony drugi czarny – mój mglisty angielski (czyt. instr.) podpowiada mi że ze względu na zainstalowany immobilizer czerwony to „master” do programowania (dorabiania) innych kluczy i na co dzień powinno się jeździć z czarnym – tak czy nie ?
    4) nie słyszę odgłosu migacza tak jak to miałem w Kymco i po prostu zapominam wyłączyć do skręcie – to normalne i mam się przyzwyczaić ?

    #180408
    Druid
    Uczestnik
    • Postów: 2 876

    Co do wagi, to mój Beduin też waży tak lekko ponad 120kg. Ogólnie rzecz biorąc, to przedstawione skutery/motocykle reprezentują klasę maxiskuterów, chociaż w najniższej pojemności. Są dość duże, mają silniki chłodzone cieczą i zazwyczaj w swej konstrukcji są już przystosowane do większego obciążenia/prędkości, bo w te same skorupy są wkładane również mocniejsze wersje silnikowe. Co do pytań, to:
    Ad.1,2 Oczywiście, że powinieneś dostać. To zwykłe niechlujstwo importera, któremu nie chce się wydać paru złotych na tłumaczenie. To samo z gwarancją. Tak, czy inaczej stwierdziłem, że będę się domagał pisemnego potwierdzania wykonania przeglądów. Jak będziesz miał problem z tłumaczeniem jakiegoś fragmentu, to napisz.
    Ad. 3 Tak, czerwony klucz, to jest master. Na co dzień powinieneś używać czarnego, ewentualnie zamówić w serwisie drugi czarny, jeśli jest potrzebny. Czerwony trzymaj w bezpiecznym miejscu.
    Ad. 4 No i nie usłyszysz tego słodkiego dźwięku. Sądzę jednak, że nie stanowi większego problemu dla Ciebie lub serwisu podłączenie takiego klikadła. Na razie nie masz wyjścia, musisz polubić jego brak… 🙂
    Z rzeczy dziwnych jest jeszcze podawanie zużycia paliwa w km/l , a nie w l/100km. Przynajmniej nie znalazłem jeszcze sposobu, aby to przestawić 😉
    Przyjemnego rozdziewiczania… 🙂

    #180411
    rLy
    Użytkownik
    • Postów: 109

    Wombat, a zobacz w klasie 300cc czy jest jakiś skuter tak praktyczny z dobrymi osiągami, z niewyżyłowanym i tuningowanym silnikiem (dobrym przyspieszeniem i v-max’em 145km/h) i funkcjonalny, który waży 170 kg albo mniej jak w przypadku Aprili SR MAX? Moim zdaniem to najlepszy skuter jaki może być pod tym względem, jedyny minus to brak podgrzewanych manetek (choć można dokupić i dopasować jak się dobrze poszuka) no i brak systemu ABS.
    Jedyny problem może być taki, że potrzebna jest kat. A no chyba że by się zrobiło jakiś przekręt z tą pojemnością w dowodzie, i tak by nikt się nie skapnął do pierwszej poważniejszej stłuczki, wkońcu to jak sr max 125 hehe, nie no żartuje przecież ;p

    #180413
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 20 784

    Szukacie ekstrem a jest tak jak pisał Druid
    50 ważą w przedziale 65-100kg (wiekszość chinoli, aeroxy, koksy..itd) ale oczywiście są największe z nich ważące 100-120. Ale to nie jest większość.
    Zresztą to są te które równocześnie na ogoł są 125-300cc itd.
    125tki są ciut cięższe. Panowie bez przesady, kosteczka żeliwa więcej na głowicy + ew tarcza hamulcowa nie ważą 40kg czy 70kg.
    Ale oczywiście są skutery 125 ważące po 170kg. tylko że to te które też na ogół są w pojemnościach nawet 400 czy 600cm. Przywołany tu X-max jest bestsellerem w klasie 250/300 a nie 125 choć istnieje i w tej.
    Dla przykładu Junak 607 w 50cm waży 104kg a w wersji 125cm waży 113kg a różnica jest o tarcze z tyłu i ciut większy silnik. Honda PCX i SH w klasie 125 /150 ważą 129-135kg (wtrysk, większe koła, więcej elektroniki – to uzasadnione). Ale one są zaprojektoane jako 125/150 i nie istnieją w wersji większej (ich siostrzyczka Forza 300 to już 190kg). Aprilla istnieje – dlatego 125 waży tyle co 300. Bo to 300 tylko z mniejszym silnikiem.
    Taki downsizing dla chętnych. Dokładnie „na siłę”. Skoro ludzie swapują do A8 silnik 1.9TDi to znaczy że są i takie potrzeby :).
    Fakt faktem że stojąc przed wyborem motocykla na A nie patrzył bym na 300 tylko zabierał sie za 400 i więcej. Ale ja mam tak że jak już można to lubie dużo.

    Czy w klasie 300 są podobne? No są. Peugeot Satelis 2, Peugeot Geopolis 300i GT- tak na szybko szukając – a pewnie jest/będzie więce jakby poszukaćj. Dobre 10kg lżejsze (~160kg), też 15L zbiorniki, 22KM, Vmax w okolicy 130-135km/h. Tyle że to wtrysk od peugeota wiec nie wiadomo czego się spodziewać.

    #180416
    paci
    Moderator
    • Postów: 5 812

    Drodzy panowie skuter nie służy do ścigania [nie piszę do wszystkich] i jego osiągi i waga nie musi być wyżyłowana jak sporta czy to 125 czy 600 ma być wygodny,lekko się prowadzić i się podobać właścicielowi oraz spełniać jego wymagania co do pakowności,i takie przerzucanie się a bo za taką cene mam 400cm a nie 125 [ a masz uprawnienia] te pojazdy są przeznaczone z definicji do ruchu miejskiego i na krótkie trasy wiec gdzie w mieście jedziesz więcej niż 100kmh a poza miastem wolno max 130kmh w naszym kraju?Kupowanie skutera i chwalenie się mocą „Mój ma 30km a Mój 40 i 500cm i leci 160” to nic tylko przedłużenie wiecie czego i omylne odczytanie jego przeznaczenia.Wesołych Świąt życzę wszystkim forumowiczom i redakcji skuterowo.com 🙂

    #180418
    WodzuWGK
    Uczestnik
    • Postów: 422

    Mądrze prawicie koledzy dlatego mam jeszcze dwa pytania. Mamy koniec grudnia (garaż mam nieogrzewany) :
    1) Czy jest sens wyjmować na te dwa, dwa i pół miesiąca akumulator ze skutera żeby stał w domowym ciepełku ?
    2) Czy tankować pod korek na to krótkie zimowanie bo w tej chwili mam rezerwę w baku ?

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Back to top button