Aktualnie czytasz:
Dzielnicowy przyjdzie do domu z mandatem. Nowy projekt odciąży sądy i zwiększy wpływy do budżetu
0

Nowy projekt miałby wejść w życie jeszcze w tym roku i dotyczy ponad 600 000 spraw sądowych związanych z wykroczeniami drogowymi. By odciążyć sądy funkcjonariusze policji mieliby przynosić mandaty do domu.

Nad projektem pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości, a w głównej mierze chodzi o mandaty pochodzące z fotoradarów. W pierwszej kolejności wydłużono by czas na spłatę mandatu. Obecnie to 7 dni, docelowo miałoby być ich 14. Ministerstwo chciałoby dzięki temu odciążyć sądy, które zajmują się – jakby nie patrzeć – tak błahymi sprawami, jak mandaty z fotoradarów.

Kolejnym plusem (dla budżetu państwa) powyższego rozwiązania byłoby zwiększenie ściągalności mandatów, która – jak podaje portal moto.pl – obecnie oscyluje w granicach 50%. W opinii ministerstwa więcej czasu na zapłatę to mniejsze prawdopodobieństwo zbagatelizowania sprawy.

 
Czytaj
REKLAMA

Kup motocykl Triumph i zyskaj do 25%

Wyprzedaż Triumph w ramach akcji Używany Gwarantowany. Skontaktuj się z autoryzowanym dealerem i kup sprawdzony motocykl z niewielkim przebiegiem bez ryzyka. Skorzystaj także ze specjalnych rabatów w ramach wyprzedaży nowych motocykli z rocznika 2019.

W projekcie znajdują się także zapisy, które dałyby możliwość doręczenia mandatu osobiście przez funkcjonariusza policji. Tą kwestię dobrze podsumowuje autor publikacji z motofaktów.pl:

Druga z proponowanych zmian zakłada, że osoby uprawnione do wystawiania mandatów w formie zaocznej miałyby możliwość osobistego ich wręczania. W praktyce oznacza to, że kierowca odbierze list polecony, ale może także spodziewać się wizyty policjanta w domu.

 
Czytaj
REKLAMA

Torba motocyklowa Junak. Kup teraz

Jesteś fanem marki Junak i szukasz uniwersalnej torby, którą możesz zabierać ze sobą wszędzie gdzie tylko zechcesz.

Zmian jest jeszcze więcej i pośrednio dotyczą także motocyklistów. Minister Ziobro planuje ustalenie stałej kwoty oddzielającą drobną kradzież (wykroczenie) od przestępstwa. Kwotą tą miałoby być 400 zł, co oznacza, że wielu drobnych złodziei podpadłoby pod kodeks karny, ryzyko więzienia i wpis do Krajowego Rejestru Karnego. Powstałby także krajowy rejestr złodziei, by policja i sądy miały jasny obraz sytuacji z kim rozmawiają.

Projekt jest w trakcie konsultacji, a w życie mógłby wejść jeszcze w tym roku.

Co myślicie o tych zmianach? Osobiście jako osoba, której skradziono motocykl, przyklaskuję wszystkim pomysłom surowszego karania złodziei (choć mam kilka dotkliwszych rozwiązań, o których ponoć niewypada mówić publicznie).

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%