Czy jazda motocyklem jest niebezpieczna? Nie, ale musisz pamiętać o tych 5 zasadach

autor
9 lipca 2020 12:32

Jeżdżenie na motocyklu przez część społeczeństwa uważana jest za niebezpieczną pasję. Czy słusznie? Naszym zdaniem nie. Wystarczy pamiętać o kilku zasadach.

1. Umiejętności, wyposażenie i szkolenie

Podstawową kwestią dotyczącą naszego bezpieczeństwa są umiejętności i dostosowanie prędkości z jaką się poruszamy do ich poziomu. Niestety wielu z nas nie tratuje tej kwestii poważnie i zbyt pochopnie pozytywnie ocenia swoje umiejętności. Do takiej sytuacji najczęściej dochodzi wśród początkujących kierowców, ale i Ci bardziej doświadczeni często nie mają powodów do domu. W trakcie jazdy po drogach publicznych naszymi najlepszymi towarzyszami powinny być: rozwaga oraz bezpieczeństwo. Popisy zostawmy na weekendowe wyjazdy na tor.

Poza tym jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z motocyklami to pamiętaj, że to właśnie w tym czasie jesteś najbardziej narażony na gleby czy różnego rodzaju parkingówki. Właśnie dlatego nie należy bagatelizować roli ubrań motocyklowych. Spodnie, kurtka, kask, rękawice i buty to absolutne minimum, które powinien posiadać każdy motocyklista. Krótkie spodenki? To najgorszy możliwy pomysł - nawet w upalny dzień! Pamiętaj, że po wywrotce Twój mózg będzie dożyć do ustabilizowania ciała w naturalnej dla niego pozycji, a więc głową do góry, a tyłkiem do dołu. Ślizgając się po asfalcie Twoje cztery litery i dłonie są szczególnie narażone na tarcie i wysoką temperaturę. Weź sobie naszą radę do serca.

REKLAMA

SUZUKI TRAVEL PACK EDYCJA SPECJALNA

Skorzystaj z oferty specjalnej Suzuki Travel Pack. Kupując motocykle GSX-S1000F i V-Strom 1050XT zyskasz pakiet akcesoriów dzięki którym spełnisz swoje podróżnicze marzenia za sterami nowego Suzuki.

2. Zasada ograniczonego zaufania

Niestety to, że poruszasz się drogą z pierwszeństwem przejazdu nie oznacza, że nie powinieneś zachować szczególnej ostrożności. Tak naprawdę przez cały czas jazdy powinieneś obserwować drogę, a każdego uczestnika ruchu traktować jako potencjalne zagrożenie. Brzmi to nieco horrendalnie, ale to bardzo ważna składowa Twojego bezpieczeństwa. Pomyśl, że kierowca auta, jadącego obok może być niewyspany, zmęczony lub w nerwach pędzi do domu, albo po prostu nie zauważył znaku. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, dlatego bierzmy poprawkę na innych, a tym samym maksymalizujmy nasze bezpieczeństwo!

3. Stan techniczny pojazdu

Słaby stan techniczny motocykla to również jedna z przyczyn olbrzymiej ilości sytuacji prowadzących do różnego rodzaju zagrożeń. W tym podpunkcie nawet nie myślimy o tym, że konkretny motocykl może być uszkodzony, ale zwyczajnie zaniedbany. Przecież często dochodzi do sytuacji, w której kierowca pokonuje w ciągu sezonu zaledwie kilka tysięcy kilometrów rocznie, jeździ bezpiecznie i zachowawczo. Taki styl może sprawić, że przeoczymy pewne kwestie. Czas mija nieubłaganie: opony się starzeją, olej amortyzatorowy również, a o płynie hamulcowym nawet nie wspominamy. Musimy pamiętać, że opony należy zmienić po 5 latach od dnia ich produkcji - data produkcji widnieje na boku opony. Wymianom podlegają również przewody hamulcowe, łożyska kół oraz główki ramy . Każdy z wymienionych elementów motocykla ma olbrzymi wpływ na hamowanie, skręcanie i prowadzenia motocykla.

4. W zdrowym ciele zdrowy duch

Z jazdą na motocyklu jest dokładnie tak samo jak z jazdą na nartach. Jest bardzo przyjemna, ale wywrotka dla nieprzygotowanej do tego odpowiednio osoby, może okazać się katastrofalna w skutkach. Nie myślimy w tym przypadku nawet o jakiś poważnych wypadkach, a o zwykłych parkingówkach.

Naciągnięcia, skręcenia czy problemy z kręgosłupem to normalna rzecz, szczególnie jeśli przed dłuższy czas jedziemy w pozycji siedzącej, a w ułamku sekundy napinamy wszystkie mięśnie, aby uchronić motocykl i nas samych od wywrotki. Dlatego z uporem maniaka namawiamy Was na wykonanie paru skłonów czy ćwiczeń rozciągających przed odpaleniem motocykla. To zrobi Wam również dobrze w trakcie przerwy od jazdy, a dalsza podróż zwyczajnie stanie się przyjemniejsza i bezpieczniejsza.

5. Dopasowanie motocykla do potrzeb i możliwości

Niestety w Polsce nadal zmagamy się z pokłosiem komuny i ograniczeń związanych z napływem motocykli zza granicy. Zarówno w Polsce jak i całym bloku wschodnim produkowano motocykle, co tu dużo gadać: nie tylko słabe, ale i przestarzałe. Tylko nieliczne jednostki mogły sobie pozwolić na motocykl w pełnym rozumieniu tego słowa. Rynek wkrótce został uwolniony, a do naszego kraju trafiły setki, później tysiące motocykli japońskich i nie tylko. Szybko okazało się, że aby być motocyklistą w nowym znaczeniu tego słowa trzeba poruszać się motocyklem o pojemności większej niż 600 ccm. Doprowadziło to sytuacji, w której na licznych forach padały pytania: "Czy litr nadaje się na pierwszy motocykl". Odpowiedzi miały zapewnić pytające osoby, które same w to nie wierzyły, że robią dobrze kupując motocykl tej pojemności. Tym sposobem nowicjusze często stawali się właścicielami motocykli, których w żaden sposób nie mogli ogarnąć, a masa i moc tylko przeszkadzały w nauce jazdy. Niestety ta sprawa nie dotyczy tylko młodych gniewnych, ale i starszych panów, którzy wybierali opasłe krążowniki i kończyło się to nieustanną walką z gabarytami jednośladu. Dzisiaj podejście do sprawy jest zupełnie inne. Motocykliści stali się świadomi i raczej już nie próbują nikomu nic udowadniać, a po prostu chcą cieszyć się jazdą na motocyklu i miło spędzać czas.

Dopasowanie motocykla do potrzeb, możliwości i umiejętności w każdym wypadku wydaje się kluczową sprawą.

[trending]

Ostatnie doniesienia