Czas zimowy nie dla skuterów i motocykli?

Wcześniejszy zachód słońca negatywnie odbija się na wielu płaszczyznach życia człowieka. Współcześnie cofanie zegarów o godzinę do tyłu powoduje wiele komplikacji również dla kierowców. Nie tylko skuterów.

Czasy, kiedy większość ludzi rozpoczynała swój dzień o piątej rano minęły bezpowrotnie. Wzrost sektora usługowego w gospodarce światowej zmienił tryb życia człowieka. Większość z nas w pracy, czy szkole wita dopiero między ósmą, a dziesiątą, sporo po wchodzie słońca. Ale co to ma wspólnego ze skuterami?

W okresie jesiennym już o godzinie 16 robi się niemal całkowicie ciemno. Zachód słońca w tym okresie powoduje natychmiastowy spadek temperatury odczuwalnej i rzeczywistej. To spora niedogodność dla tych, którzy w ostatnich i pierwszych dniach sezonu chcą na swoich dwóch kółkach szybko trafić do pracy.

REKLAMA

Zontes U1 125: Poczuj wszechstronność i moc

Poznaj nowy Zontes U1 125 z najbogatszym wyposażeniem w klasie. Odkryj moc systemu oświetlenia full LED. Poczuj osiągi silnika 14.6 KM. Doceń niesamowitą wszechstronność. Przyjrzyj się z bliska każdemu detalowi.

Inne publikacje na ten temat:

6 opinii

  1. No i co w związku z tym ? 😀 może jakieś ciepłe kalesony ? Albo wiem!!! może jakieś propozycje na budowę ogrzewania do skuterka bo w moto raczej byłby problem. Ale skuter hmm… jakby zrobić nawiew ciepłego powierza na nogi… e… bez sensu 😀

  2. Proponuję rozszerzyć ten artykuł, jeśli w ogóle można go tak nazwać, bo na razie jest to tylko zalążek. Przydałoby się napisać coś o tym jak się chronić przez zimnem. Kominiarka, czy może wystarczy zwykły szalik? Jakie rękawice? Czy same rękawice wystarczą? A może handbary i podgrzewane manetki? ubierać grube zimowe spodnie, czy tylko zakładać drugie spodnie na te zwykłe, aby można je było ściągnąć i nie umierać z ciepła cały dzień w pracy? Może jeszcze coś na temat śniegu? Czy istnieją zimowe opony do skutera? Nie wiem sam co jeszcze…

  3. Ze śniegiem jest faktycznie problem ale w końcu śnieg na jezdni zazwyczaj leży pierwsze kilka dni, jak już zadziała nasza wiecznie zaskakiwana przez „niespodziewaną” zimę służba drogowa i oczyszczą jezdnie można śmiało śmigać. Co do ubioru bo w końcu zima i mróz ja stosuję prostą metodę 😉 kominiarka pod kask i kombinezon narciarski w końcu przecież narciarze spędzają na mrozie całe dnie i dają radę. Dzisiejsze kombinezony znacznie różnią się od tych sprzed lat w których człowiek czuł się jak bałwanek śniegowy, są lekkie cieńsze i wygodniejsze zawsze można ubrać pod spód zwyczajne ubranie i spokojnie zdjąć kombinezon gdziekolwiek się będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button