Chiński skuter: Na pewno taki zły?

Długo się zastanawiałem czy w ogóle napisać coś w tym temacie. Czytając różne opinie na forach i nie tylko, na temat chińskich byle jakich produkcji, doszedłem do wniosku, że większość z nich tak na prawdę wyrażają ludzie, którzy nigdy z takimi produktami nie mieli nic wspólnego.

Coś tam gdzieś usłyszeli, coś gdzieś, kiedyś przeczytali ale nie używali, nie mieli na co dzień do czynienia itp.

Na wiosnę sam stałem się, całkiem przypadkowo, posiadaczem takiego 'chińczyka' z marketu. Nie sugerowałem się zupełnie krajem pochodzenia skutera, bo tak na prawdę miałem blade pojęcie w tym temacie. Każdy mówił 'nie kupuj chinola bo to złom'. Dla mnie liczyła się cena a nie co ludzie powiedzą lub sąsiad, który ma Piaggio X9.

Tak więc kupiłem, w sumie dla żony, marketowego 'chińczyka' pod dziwnie brzmiącą nazwą Hoatian Flash. Silniczek 50 ccm w 4T. Nie zorientowanym powiem tylko, że jest to kopia Yamahy Cygnus lub jak kto woli Zippa Vegi. Gabaryty, wymiary, kanapa...wszystko jest dokładnie takie samo, różnią się na pierwszy rzut oka tylko kolorami i logo.

REKLAMA

Poznaj Suzuki Hayabusa. Maszyna doskonała powraca

Odkryj legendę na nowo. Suzuki Hayabusa powraca. Nowe wcielenie mechanicznej doskonałości. Doznania zarezerwowane dla najbardziej śmiałych. Odważysz się?

Advertisement

Poprzednim właścicielem była normalna, zrównoważona kobieta, w wieku ok. 40 lat, która przez 4 lata posiadania tego skuterka zrobiła nim nie całe 3000 km zupełnie bezawaryjnie. Skuterek zadbany, nie zniszczony, nie katowany...myślę; to właśnie coś dla mojej żony, nawet kolor odpowiedni - bordo metalik. Kupiłem.

Hoatian FlashJak tylko go przyprowadziłem, żona obejrzała i stwierdziła, że fajny, że może być, że będzie jeździć. Ponieważ skuter ze mną na pokładzie nie specjalnie sobie radził (ważę sporo) postanowiłem na dzień dobry wymienić cylinder na większy. W końcu sporadycznie miałem z niego korzystać 🙂 Po konsultacji z zaprzyjaźnionym serwisem stanęło na cylindrze 72 ccm. Zwykłym, tanim, chińskim, żadnych wodotrysków. I tyle w temacie zmian. Cylinder wymieniony przy przebiegu 3000 km, docierany w oparciu o najlepsze szkoły docierania silników i częsta, związana z tym wymiana oleju silnikowego. Po przebiegu 1500 km na nowym cylindrze, uznałem, że już jest właściwie dotarty i przystąpiłem do kolejnych zmian kosmetyczno/mechanicznych. Wymieniłem pasek napędowy, rolki wariatora, wariator, kompletne sprzęgło, uszczelkę kolanka wydechowego na wzmocnioną, dokręciłem linkę prędkościomierza bo się troszkę poluzowała (ale wszystko działało). Wszystkie wymienione elementy to oczywiście produkcja chińska. Bo dla 'chińczyka' najlepsze wszystko co chińskie.

Inne publikacje na ten temat:

Tak przygotowany skuter, plus mycie, woskowanie i polerowanie, podstawiłem żonie pod dom. Wsiadła, założyła kask, odpaliła i pojechała. Niestety tylko kawałek 🙂 Wróciła i powiedziała, że takiego to ona nie chce, bo jest za duży (ona 145 cm wzrostu - waga ok 40 kg - bo przecież żadna kobieta się nigdy nie przyzna ile waży), za ciężki i za szybki (ze mną prędkość max. 75 km/h - licznikowe).

Tak więc stałem się chcąc nie chcąc posiadaczem skutera z francuskiej sieci hipermarketów.

Hoatian Flash

O awaryjności skutera nie mogę wiele powiedzieć bo ona po prostu nie występuje, albo nazywając to inaczej, jest żadna. Olej w przekładni i silniku tylko wymieniam systematycznie i jeżdżę. Po wymianie cylindra na liczniku 9300 km, może to nie wiele, ale biorąc pod uwagę moje gabaryty i to, że praktycznie manetka jest non stop do oporu, to według opinii co niektórych powinien się już dawno rozsypać.

Póki co jeżdżę, póki co skuter daje radę. Nie przysparza mi absolutnie żadnych problemów.

Ludzie, nie bójcie się 'chińczyków', bo każdy inny też Wam się posypie jak nie będziecie o niego dbać.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button