Aktualnie czytasz:
Tuning: 65% Skuterzystów Łamie Przepisy?

Według ankiety Skuterowo.com dwa na trzy spotykane na drogach skutery (motorowery) są odblokowane rozwijając prędkość większą niż 50 km/h. Sprawdzimy przyczyny tego zjawiska i zweryfikujemy główne motywy jakimi kierują się użytkownicy pięćdziesiątek.

Martwe prawo. W Polsce do kontroli motorowerów pod kątem rozwijanych prędkości dochodzi niezwykle rzadko. W środowisku istnieje przekonanie właścicieli małych jednośladów,  że przez Policję są traktowani mniej priorytetowo. Nie ma się co dziwić. Dla stróżów prawa o wiele ważniejsze jest skupienie się na piratach pędzących 100 km/h w terenie zabudowanym, niż na skuterze przekraczającym prędkość o 10 czy 15 km/h. Jeśli dochodzi już do kontroli to głównie ze względu na rażące naruszenia i przekroczenia ograniczeń. Słowem, trzeba się nieco postarać.

[poll id=”7″]

 
Czytaj
REKLAMA

Zimowy przegląd w ASO Honda do 25% taniej

Nie czekaj w kolejce na serwis wiosną. Skorzystaj z zimowego przeglądu w ASO Honda i zyskaj do 25% na olej, części i serwis.W akcji biorą udział wszystkie autoryzowane stacje obsługi Honda. Umów się na wizytę u lokalnego dealera pomiędzy 14 października, a 21 grudnia 2019.

Prędkość pół biedy. Pojemność naraża na konsekwencje. W gorszej sytuacji są skuterowcy, którzy trwale zmieniają specyfikację jednostki napędowej. Zwiększanie pojemności ponad ustawowe 50 ccm jest bardzo łatwe do udowodnienia, zwłaszcza w przypadku badania pojazdu po spowodowaniu kolizji drogowej. Wówczas właściciel/kierowca może liczyć się z sankcjami w postaci podstępowania zwrotnego ze strony ubezpieczyciela. Co to takiego? To żądanie zwrotu poniesionych kosztów. Z jakiego tytułu? Z tytułu niespełnienia warunków umowy ubezpieczenia OC. Deklarowaliśmy, że pojazd spełnia wymagania w zakresie typu określanym mianem „motorower”. Jednak w chwili zdarzenia nasz skuter był w świetle przepisów motocyklem.

 
Czytaj
REKLAMA

Kominiarka motocyklowa teraz za 10,59 PLN z tanią i szybką wysyłką

Zadbaj o swoje zdrowie na motocyklu. Kominiarka pod kask to ochrona Twoich górnych dróg oddechowych i komfort termiczny w chłodne dni. Wysyłka w 24h. Paczkomat 12,50 PLN i darmowy zwrot do 14 dni.

Odblokowany = bezpieczniejszy? W niektórych sytuacjach tak, o czym pisało Skuterowo.com na swoich stronach przed rokiem. Z licznych doświadczeń użytkowników skuterów wynika, że większa rezerwa mocy pod prawą ręką często sprawiała, że cało wychodziło się z opresji. Sam niejednokrotnie przekonałem się o tym, że zapas energii ukryty w skuterze może pomóc uniknąć niebezpiecznych sytuacji.

Prawo do zmiany? Jeśli nie istnieje możliwość skutecznego egzekwowania postanowień prawa o ruchu drogowym to powinno się znowelizować przepisy. Wśród propozycji padały rozwiązania znoszące limit 45 km/h dla użytkowników skuterów powyżej 25 roku życia, którzy wedle statystyk KGP powodują o wiele mniej zdarzeń drogowych, niż ich młodsi kierowcy. Czy poparłbyś takie kompromisowe rozwiązanie?

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
67%
Interesujące
33%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
60 Komentarze
1 2 3 4 5 6
  • Zdjęcie profilowe benekpe
    16 marca 2013 at 12:11

    Jak się nie ma czasu by zrobić uprawnienia, albo trudno wygospodarować na to kasę, to trudno…. zostaje rower, albo środki komunikacji miejskiej. Ustawodawca zadbał, by nawet kierowca motoroweru skończył kurs prawa jazdy. Taki kierowca na swoim jednośladzie w końcu będzie musiał zgłębić zawartą w kodeksie ruchu drogowego. Jak kogoś stać na prawko AM, to za kilka stówek więcej zrobi A1, A2 lub A. Tłumaczenie, że się nie ma kasy jest absurdalne. Bo jak nie mam kasy, to nie robie prawka, nie kupuje motoroweru – w konsekwencji chodzę wszedzie pieszo – proste i logiczne.

  • Zdjęcie profilowe Mario1
    16 marca 2013 at 16:05

    benekpe napisał:

    Nie lepiej zrobić uprawnienia prawa jazdy kat A, niż jeździć niezgodnie z obowiązującym prawem i ponosić wszelkie konsekwencje takiej jazdy?
    Ja mój motorower zaraz po zakupie też odblokowałem. Ale po lekturze kilku ciekawych tekstów ludzi, którym zdarzyło się uczestniczyć w kolizji na swoich motorowerach, uświadomiłem sobie, że nie warto w życiu ryzykować. Zapisałem się na kurs i po 3-ch miesiącach już miałem w kieszeni prawko. Komfort z jazdy niesamowicie większy niż jazda bez prawka – wierzcie mi…

    lejce na motor posiadam czyli A i B od 86r. na więcej brakło kasy i czasu , a co do jazdy zgodnie z przepisami to nie tak chop siup skoro 99 % ludzi jeździ co najmniej 20 km szybciej niż przepisy na to pozwalają i to dla nich skuty są zawali-drogą , z resztą jak już wcześniej napisałem wszystko z głową również dostosowanie szybkości do warunków a jeśli ktoś tego nie potrafi to nie powinien wsiadać na piździka .

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    16 marca 2013 at 17:46

    Ja prawo jazdy kategorii B mam od 1999 roku i jeździłem parę lat w pizzerii, a wiec za ostatniego kierowcę też się nie uważam. Przepisów może nie znam nie wiem jak super ze szczegółami ale jeżdżę i jakoś nikt na mnie nie trąbi ani nie wyzywa zza kierownicy. Nikt jakoś zauważyłem, że też nie boi się ze mną jeździć.

    Widziałem złość kierowców samochodów gdy miałem skuter zablokowany i ich wyprzedzanie od razu na światłach i wszystkich innych możliwych miejscach. Teraz już tego nie ma. Tak czuję się bezpieczniej. Może tak nie powinno być, może jestem przestępcą, może powinienem tak się czuć??

  • Zdjęcie profilowe benekpe
    16 marca 2013 at 17:50

    Wszystko fajnie… ale do pierwszego wypadku z udziałem osoby kierującej odblokowanym motorowerem bez uprawnień. Nikomu tego nie życzę… Ale jak pokazuje życie, wypadki się zdarzają…

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    16 marca 2013 at 17:53

    A ty miałeś tak? Ja jeszcze nie. I też wolałbym żeby się nie zdarzył. Na razie podejmuję ryzyko. Chciałbym mieć prawko A i jakiś skuter 125 cm3 ale na razie nie ma na to kasy.

  • Zdjęcie profilowe a123659
    16 marca 2013 at 18:17

    benekpe napisał:

    Wszystko fajnie… ale do pierwszego wypadku z udziałem osoby kierującej odblokowanym motorowerem bez uprawnień. Nikomu tego nie życzę… Ale jak pokazuje życie, wypadki się zdarzają…

    Ciekawe jakim cudem sprawdzą, że ten motorower był odblokowany przed wypadkiem. Po 1. żaden rzeczoznawca, czy ktokolwiek się nie bawi w to sprawdzanie, bo mu się nie chce. Po 2. w większości przypadków choćby chciał to nie ma jak sprawdzić, bo jeśli jest lekkie uszkodzenie to ludzie się dogadują, a jeśli jest duże to jak niby ten rzeczoznawca to sprawdzi? Będzie krzywym pojazdem po ulicy jeździł? A może z niesprawnymi światłami (lub innymi pierdołami, które często zdarzają się po wypadku, a pojazd nie jest przez to dopuszczony do ruchu) łamał prawo się tym poruszając? A może zawiezie go na najbliższą hamownię, oddaloną od miejsca przebywania pojazdu czasami nawet o ponad 100km!

  • Zdjęcie profilowe
    16 marca 2013 at 18:23

    Ryglos ile Ty masz lat i jaki zawód, że tak autorytatywnie się wypowiadasz na tematy związane z procedurami powypadkowymi? Merytorycznie mi to wygląda na 15 góra 16 wiosen na karku.

  • Zdjęcie profilowe benekpe
    16 marca 2013 at 18:26

    Tak to sobie naiwnie tłumacz….
    Wystarczy, że policjant na miejscu zdarzenia określi drogę hamowania, nie trudno określi prędkość z jaką jechał motorowerzysta. Wówczas prosta droga do wysłania pojazdu na badania techniczne. Nieprawdopodobne? Trudno sobie taką sytuację wyobrazić? Wystarczy, by w wypadku uczestniczyło jakieś drogie auto, wówczas likwidator szkody firmy ubezpieczeniowej na pewno szybko ustali, że kierujący motorowerem jechał z nadmierną prędkością.

  • Zdjęcie profilowe
    16 marca 2013 at 18:35

    Procedury uzależnione są zapewne od rozmiarów szkód i czy były osoby ranne. Jak będą mieli podejrzenia o naruszenie prędkości to skierują na badania. Dla mnie jest to oczywiste.

  • Zdjęcie profilowe benekpe
    16 marca 2013 at 18:46

    Lucek – zgadzam się z Tobą. O ile w kolizji nie będzie ofiar, to policja rutynowo podejdzie do sprawy – mandat, punkty karne i niech się firmy ubezpieczeniowe użerają, kto komu i za co ma wypłacić odszkodowanie. Gorzej, jak będą ofiary – procedury zaostrzają się. Wówczas nie ma taryfy ulgowej. Nie raz pyły opisywane przypadki, gdy motocyklista bez uprawnień w konsekwencji musiał płacić dożywotnią rentę poszkodowanej osobie. W omawianym przypadku, kierujący odblokowanym pojazdem, traktowany jest jak motocyklista bez uprawnień…