Ucieczka Hondą przed policją w Bielsku Białej: 155 km/h i tragiczny finał

Pościg policji za motocyklistą był rezultatem braku reakcji kierowcy na sygnał do zatrzymania się. Mundurowi gonili uciekającego 29-latka przez niemal całe centrum Bielska. Po drodze złamał wiele przepisów ruchu drogowego - przejeżdżał na czerwonym świetle, wyprzedzał w miejscach niedozwolonych, a na końcu doprowadził do wypadku.

Jak się potem okazało kierujący Hondą nie miał prawa jazdy kategorii A do prowadzenia motocykla. Policja była również zdumiona zakrzywieniem i przerobieniem tablicy rejestracyjnej. Literę "C" zmieniono na "0". Pościg zakończył się najechaniem na Fiata Punto i przekoziołkowaniu motocykla. Kierowca Hondy ranny trafił do szpitala.

Policja na miejscu zatrzymała riderowi pozostałe uprawnienia (kat. B) oraz skierowała sprawę do sądu. Ten może orzec całkowity zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów mechanicznych, grzywnę oraz karę więzienia za świadome narażenie innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo. Kierowca będzie także zobowiązany do porycia wszelkich szkód powstałych w wyniku kolizji z własnej kieszeni. Ubezpieczyciel bowiem w przypadku braku uprawnień do prowadzenia motocykla odmawia wypłaty odszkodowań, a ściślej żąda regresu kosztów od sprawcy.

REKLAMA

SCORPION EXO 520 AIR

Zobacz co oferuje najlepszy kask motocyklowy w segmencie.

Inne publikacje na ten temat:

1 opinia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button