Aktualnie czytasz:
Zdawalność na prawo jazdy 2013: Jest źle
14

Ciągle ciężko jest zdać na prawo jazdy. Kłopoty dotyczą szczególnie zdawalności egzaminu teoretycznego. Po wprowadzeniu 19 stycznia nowych zasad – wyniki są tragiczne. Za pierwszym podejściem egzamin zdaje mniej nią 1/3 kandydatów. Wszyscy skarżą się na zbyt krótki czas na podanie odpowiedzi oraz na podchwytliwe, a czasami wręcz głupie pytania. Bo przecież gdzie w kodeksie drogowym znajduje się informacja na temat od czego należy zacząć odpowietrzenie układu zasilania silnika o zapłonie samoczynnym??

Oczywiście egzaminatorzy tłumaczą, że pytania nie są trudne tylko należy je czytać ze zrozumieniem. Jednak już wiele eksperymentów pokazało, że i oni nie zawsze radzą sobie z tym, co przygotowali dla nas autorzy testów.

Według nowych przepisów podczas egzaminu teoretycznego kandydaci muszą w 25 minut odpowiedzieć na 32 pytania (wcześniej 18). Nie obowiązuje już zestaw ponad 500 ogólnodostępnych pytań, ale kilku tysięcy. Kłopot w tym, że nie wiadomo kto dokładnie przygotowuje te pytania. Nikt też ich nie weryfikuje.

A jakie kwiatki można tam znaleźć? Oto przykładowe pytania egzaminacyjne A.D. 2013:

– Od czego należy zacząć odpowietrzenie układu zasilania silnika o zapłonie samoczynnym?

– Jakie są wymiary jednorzędowej tablicy rejestracyjnej?

– Jaka powinna być długość drążka zmiany biegów?

– Czym może być spowodowane poluzowanie się koła kierownicy?

Niby nic, a jednak. Jedyne co na razie robią Wojewódzki Ośrodki Ruchu Drogowego to wspólna ze szkołami kierowców akcja naciskania na posłów sejmowej komisji infrastruktury, by ci namówili Ministerstwo Transportu na obniżenie dolnego progu punktowego z 68 na 64 punkty.

Na to chyba jednak będzie trzeba poczekać jeszcze bardzo długo.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
14 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe statorable
    21 sierpnia 2013 at 17:31

    nowe znalezione kruczki:
    [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/s5hd.jpg/][IMG]http://imageshack.us/scaled/thumb/32/s5hd.jpg[/IMG][/URL]

    [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/443/ilo3.jpg/][IMG]http://imageshack.us/scaled/thumb/443/ilo3.jpg[/IMG][/URL]

    [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/189/squw.jpg/][IMG]http://imageshack.us/scaled/thumb/189/squw.jpg[/IMG][/URL]

  • Zdjęcie profilowe Marcin122
    11 września 2013 at 16:10

    Chyba ich poje****** że 2 lata temu była karta motorowerowa,która kosztowała do 100 zł a teraz 10 razy więcej to jest po prostu rozbój w biały dzień -__-

  • Zdjęcie profilowe czechccc
    14 września 2013 at 21:30

    powiem wam moj sposob na zdanie prawka… ja bynajmniej tak zrobilem i testy zdalem za pierwszym podejsciem z 69 punktami:D…sciagnelem sobie jakis program ktory mial kodeks ruchu drogowego z nieoficjalna baza pytan. najpierw przerobilem sobie 1500 pytan i jak przywalilem „byka” to doszukiwalem sie odp. dlaczego w kodeksi ktory to byl wmontowany w program. Po przerobieniu tego co zajelo mi ok. miesiaca po godzince dziennie nie mialem zadnego problemu na egzaminie. za pierwszym zamachem poszlo a caly tydzien przed egzaminem nie zawracalem sobie tylka dalsza nauka bo itak juz wiecej bym sienie wyuczyl. tak samo jak kazdy kandydat na prawko doszukiwalem sie w necie oficialnej bazy pytan, ale to bez sensu. tylko czytanie kodeksu ratuje i wyjasnia a w przykladowych testach ( nawet tych z ktorych korzystalem) nie bylo wyjasnione dlaczego a jak poczytasz kodeks nauczysz sie jednej zasadniczej sprawy, mianowicie jesli w kodeksie bylo napisane ze masz trzymac sie lewej to chocby ch… na ch… stanal to lewa i koniec:D mi to pomoglo i zdalem… fakt to byl egz. na kategorie B, ale przynajmniej moim junakiem cisne z duzo wiekszym zapasem wiedzy ktora staram sie przelozyc na bespieczna jazde.

  • Zdjęcie profilowe tmielcarz
    15 września 2013 at 00:49

    Ja zdałem miesiąc temu na kategorię A. Zarówno teoretyczny (zero błędów) jak i praktyczny zdałem za pierwszym razem.

    Moja metoda:
    1. Przeczytałem kodeks.
    2. Na kursie dostałem płytę z aplikacją taką samą jaka jest stosowana na egzaminie, ale zawierającą okrojony zestaw pytań (chyba 600 sztuk). Robiłem sobie próbne egzaminy przy pomocy tej aplikacji. Na początku oblewałem, ale z czasem było coraz lepiej. Robiłem je dotąd aż egzamin próbny zaliczałem za każdym razem. Zajęło mi to kilka dni, każdego dnia po kilka, kilkanaście prób.
    3. Przed egzaminem przeleciałem jeszcze bazę pytań ze strony http://prawkobazapytan.pl/

    I poszło :).

    Praktyczny był bardziej stresujący. Tu nie ma zmiłuj – manewry (szczególnie slalom wolny) należy do perfekcji wytrenować podczas kursu i co ważne na takim motocyklu na jakim się będzie potem zdawało (w Warszawie jest to Suzuki Gladius).