Aktualnie czytasz:
Underbone: Sztuka budowania motocykli
3

Czy wiesz, czym jest „underbone„? W skrócie to sposób konstruowania jednośladów, który narodził się wraz z powstawaniem pierwszych motorowerów – to właśnie bone’y stworzyły podwaliny obecnej kultury skuterowej. Chcesz wiedzieć więcej?

Aby jednak rzetelnie napisać czym jest „underbone”, muszę Was zabrać w podróż w czasie i przestrzeni do Japonii roku 1958. Po dekadzie od założenia firmy Honda i sukcesie handlowym produkowanego przez tą firmę doczepnego silnika do rowerów o nazwie Cub przyszedł czas na stworzenie motoroweru. Pojazd ten miał być tanim środkiem transportu dla Japończyków, który zapewni dojazd z jednego końca miasta na drugi przy małym zużyciu paliwa. W imię tej koncepcji powstała Honda Super Cub – istna legenda motocyklizmu. Dlaczego legenda? Choćby dlatego, że Cub jest nadal sprzedawany i choć wraz z rozwojem mechaniki i techniki motoryzacyjnej udoskonalono wiele elementów tego pojazdu, to wygląd i filozofia pozostały bez zmian. Przez ponad pół wieku nabywców znalazło sporo ponad 60 milionów (!) egzemplarzy Super Cubów z silnikami od 49 do 100 cm sześciennych. Jeżeli dodamy do tego fakt, że ten czterosuwowy „skuter” mógł się rozpędzić do prędkości 80km/h, a przy stałem prędkości 30km/h miał spalać około 0,6L benzyny otrzymamy przepis na sukces. Z owego przepisu skorzystało zresztą wiele innych firm, tworząc pojazdy o wspólnym mianowniku. A mianownikiem tym jest…

Underbone Yamahy aż kipi od sportowych akcentów.

„Underbone” to określenie budowy jednośladu, którego główną częścią ramy jest gruba cylindryczna rura, do której przymocowane są elementy przedniego oraz tylnego zawieszenia, a silnik znajduje się pod ową ramą. Nie jest to konwencjonalny szkielet motocyklowy, ponieważ ponad tą główną rurą nie jest umieszczony bak paliwa – underbone ma przekrok niczym rower-damka, co niewątpliwie ułatwia wsiadanie oraz sprawia, iż pozycja jaką zajmujemy nie jest realizowana dosiadem tylko jak na skuterze – siedzimy na czterech literach, nogi lekko zgięte w kolanach spoczywają na podnóżkach po bokach silnika. Poza faktem, że zbiornik na benzynę znajduje się nad tylnym kołem, reszta elementów jest bliźniaczo podobna do części motocyklowych – duże koła, manualne lub półautomatyczne skrzynie biegów, napęd realizowany za pomocą łańcucha. Być może to właśnie fakt, iż jest to taki zakręcony mix sprawił, że w krajach Azji Wschodniej i południowi wschodniej bone’y są szalenie popularne i mają sowity udział na rynku jednośladów. W Chinach i Japonii, na Tajwanie i na Filipinach, a także w wielu innych krajach dalekiego wschodu możemy przebierać-wybierać w jednośladach tak znanych marek jak Honda, Yamaha, Suzuki czy Kawasaki. I choć z czysto Cubowskich 49ccm zrezygnowano na korzyść 125, to nadal jest to tani środek lokomocji, idealny do miasta i na krótkie wypady poza nie. Jeżeli ciekawią Was pojazdy państwa środka, oto kilka modeli, które warto zobaczyć: Honda Cub / Wave / Bravo / Sonic, Yamaha Crypton / Spark / X1, Kawasaki Fury, Suzuki Adress / Raider. Szczególnie okazale prezentują się modele poddane tuningowi, w customowym malowaniu, z przednim zawieszeniem przejętym z większych braci (dwie tarcze hamulcowe, większa średnica goleni widelców) – to prawdziwa uczta dla oczu!

Polski akcent UB - Romet Ogar 900

Gdy już myślami wrócimy z drugiego końca świata do Polski i naszej europejskiej motoryzacji możemy zacząć się zastanawiać: dlaczego u nasz UB nie są tak popularne? Być może dlatego, że zamiast do Azji bliżej nam było do włoskiego bumu na skutery Vespa, które w naszej PRL-owskiej ojczyźnie odrodziły się pod nazwą Osa, a w niemieckim NRD pod szyldem Simson. Nie oznacza to jednak, że chcąc obecnie jeździć czymś innym od skutera musimy importować pojazd zza oceanu bądź kupować wysłużonego Komarka. Ostatnio Skuterowo.com miało okazję przetestować Ferro 202jednoślad, który w wielu aspektach przypomina swoją protoplastę – Hondę. Poza wspomnianym jednośladem na naszym rynku możemy również znaleźć Zippa Salmo i Shock’a, Rometa Ogara 900, Kingwaya Cuba, Shineraya XY50-Q, Routera A500, Kymco Activa i Nexxona oraz większą pojemnościowo Hondę Innova/Wave 125. Wszystkie te pojazdy łączy nie tylko to, że są do siebie podobne jak Kingway Coliber i Inca Sprint. Zbudowane są one na licencjonowanych (bądź nie) podzespołach z udoskonalonych Hond Super Cub – posiadają silniki 139FMB z pojedynczym wałkiem rozrządu w głowicy (OHC), moduły zapłonowe CDI, 4-biegowe przekładnie. To, co tworzy różnice pomiędzy tymi pojazdami to jakość wykonania. A ta, tak samo jak cena, zawiera się pomiędzy dwoma różnymi „widełkami”.

Shineray XY50-Q wygląda jak relikt lat 80.

Czy „underbone” ma szansę na większy sukces w Polsce? Może, gdyby na równi z zawodami CBR 125 Cup zorganizowano – wzorem Tajlandii – klasę Underbone, wieści o UB dotarły by w dalsze zakątki kraju. Nie ma na to jednak szans, a szkoda. Pierwszy Super Cub był tanim i oszczędnym pojazdem, a u nas właśnie takich skuterów pragną ludzie, zmierzający na wiosnę do salonów. Jednak w polsce receptą na sukces był import chińskich jednośladów…

Na wiosnę Skuterowo.com zda dla Was relację z długodystansowego testu brata bliźniaka wspomnianego wcześniej Ferro 202, czyli Kymco Nexxona. Zaciekawieni tematyką UB powinni już rezerwować w swoich terminarzach czas na lekturę Skuterowo.com.

Fot.: Honda, Romet, Shineray, Yamaha
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe MichalWujak
MichalWujak
Świetny dziennikarz i zarazem fachowiec. Wynikiem jego zamiłowania do majsterkowania jest ogromna ilość literatury poradnikowej. | Redakcja |
3 Komentarze