Aktualnie czytasz:
Smog 2018: Co powoduje smog? Jak walczyć ze smogiem? Jak jeździć motocyklem w smogu?
2

Smog, wróg numer jeden okresu jesienno-zimowego i skuteczne narzędzie do walki z pojazdami mechanicznymi w mieście. Okazuje się jednak, że trucicielami wcale nie są zmotoryzowani, a gospodarstwa domowe, powodem nie zawsze to „czym” palimy, a „jak” palimy, i w końcu walka w cale nie jest nierówna.

Przede wszystkim, smog powodowany jest głównie spalaniem węgla, drewna lub biomasy w gospodarstwach domowych. Pojazdy mechaniczne wymienia się daleko na liście. Nie oznacza to, że samochody w mieście nie generują zanieczyszczeń. Oznacza tylko, że generują dużo mniejsze zagrożenie niż się przedstawia. W ciekawej publikacji Jakuba Tujaki z portalu Autokult czytamy nt. specjalnych jednostek Straży Miejskiej:

Strażnicy przyznają, że najczęściej trują nas starsi ludzie. Zdarza się, że nie mają oni świadomości, że palenie śmieci jest złe dla otoczenia i nielegalne. W przeszłości palenie śmieci na działce było dozwolone w ciągu kilku dni w roku. Teraz natomiast, w samej Warszawie w ciągu kilku dni na działkach rozpalanych jest nawet tysiąc nielegalnych palenisk. To ma olbrzymi wpływ na jakość powietrza w mieście, zwłaszcza jeśli w ciągu kilku dni nie ma silnego wiatru, który niweluje to zanieczyszczenie.

Mandaty za spalanie śmieci sięgają nawet 500 zł, przy czym funkcjonariusze starają się w pierwszej kolejności pouczać. W tym miejscu ważnym elementem jest edukacja.

Walka ze smogiem 2018

Taką prowadzi się na coraz szerszą skalę. Wbrew obiegowej opinii o konieczności wymiany pieca na drogi i nowoczesny, ekologicznie i efektywnie można palić także w starej konstrukcji. Liczy się technika – palenie odgórne jest wydajniejsze, a co za tym idzie mniej szkodliwych cząstek trafia do atmosfery. Warto obejrzeć i pokazać dziadkom:

Proste, prawda? Oczywiście, pojawiają się takie czynniki jak ruchu mas powietrza czy lokalizacja. Smog powstaje nie tylko w dużych miastach. Także w mniejszych miejscowościach ulokowanych w niedużych dolinach.

Jeżdżę motocyklem – jak uniknąć smogu?

W odróżnieniu od kierowców aut, motocyklistów nie chroni chociażby filtr kabinowy. Jeśli jeździsz dużo w mieście, w którym smog gryzie w oczy, warto zainwestować specjalną maskę przeciwsmogową. Porządniejsza półmaska z wymiennymi filtrami z aktywnym węglem to koszt minimum 100 zł. Powinna bez problemu zmieścić się pod kask i zapewni najlepszą ochronę przed szkodliwymi związkami.

Smog w Polsce najczęściej występuje w okresie jesienno-zimowym, więc siłą rzeczy motocyklistów jest nieco mniej na drogach. Dla tych, którzy chcą skorzystać okazjonalnie z ładnego weekendu rozwiązaniem mogą być dedykowane aplikacje mobilne z na bieżąco aktualizowanymi mapami smogowymi.

Zresztą, specjaliści polecają ucieczkę z miasta i pooddychanie świeżym powietrzem. Może to pomysł na połączenie przyjemnego z pożytecznym?

Smog 2018 w Polsce – podsumowanie

Najtańszym, choć niekoniecznie najłatwiejszym sposobem na walkę ze smogiem jest edukacja. Poczytanie nt. palenia od góry nic nie kosztuje. Warto pogrzebać i wiedzę przekazać osobom które są w grupie „trującej”. Nawet jeśli dziadek czy wujek nie będzie przekonany, to argumentem numer jeden powinien być fakt, że paląc od góry można zaoszczędzić do 30%. Nie dość, że w praktyce zaoszczędzimy na ogrzewaniu, to efektem ubocznym będą zdrowe płuca nasze i sąsiadów.

Motocyklistów smog dotyka pośrednio, głównie z powodu sezonu zimowego. Nie oznacza to, że nie warto zainwestować w maskę. Ta przyda się nie tylko na motocyklu, ale także chociażby na rowerze. Pamiętajcie tylko, żeby przymierzyć czy mieści się pod kask.

Źródło: czysteogrzewanie.pl

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
100%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Przemysław Borkowski
Przemysław Borkowski
10 od lat po Warszawie na dwóch kołkach. Piórem od lat po kartce. Przemysław Borkowski jest absolwentem dziennikarstwa na UW. Od najmłodszych lat pasjonuje się motoryzacją, zwłaszcza jednośladami. W swojej pracy łączy umiejętności zdobyte przez lata doświadczenia w prasie wraz ze swoją pasją. | Redakcja | Google+
2 Komentarze
  • jas13
    29 grudnia 2017 at 09:22

    Jeżeli wilgoć w postaci mgły siedzie nisko, to normalne, że blokuje odpływ gazów spalinowych.
    Prawda jest jak zwykle lekko po środku, zanieczyszczenie powietrza kiedyś było większe, tylko nikt go nie mierzył. Odkąd pojawiły się punkty pomiarowe zaczęła się panika.

  • Beata
    4 stycznia 2018 at 18:34

    Do pracy jeżdżę rowerem (4,5km), jak nie ma pogody to wybieram komunikację miejską. Samochodem śmigam jedynie na większe zakupy do hipermarketu raz w tygodniu + plus jakieś dalsze wyjazdy za miasto. W mojej kotłowni stoi od kilku dobrych lat kocioł Kostrzewy na pellet. „Za płotem” mam sąsiada – 6 samochodów pod domem i pali u siebie węglem i to byle jakim. Poprzedniej zimy okna nie można było otworzyć. Na świeżym śniegu syf z jego komina ścielił się niczym czarny dywan. Zapłacił już kilka razy karę za spalanie śmieci w przydomowej kotłowni. I nic. Z biedy nie pali. A z głupoty. Niektórym po prostu brak wyobraźni.