Aktualnie czytasz:
Śmiertelny wypadek na placu manewrowym. Nie będzie zarzutów dla instruktora
1

Prokuratora umorzyła śledztwo, które rozpoczęto w zeszłym roku po śmiertelnym w skutkach wypadku na placu manewrowym z udziałem kursanta. Nie będzie zarzutów dla instruktora ani dla właścicieli szkoły jazdy, to był nieszczęśliwy wypadek.

Do wypadku doszło w lipcu zeszłego roku. Niestety, w jego wyniku 36-latek, mimo akcji reanimacyjnej ze strony instruktora, zmarł.

Jak podaje TVN Warszawa, prokuratura w oparciu o opinie biegłych ustaliła, że poruszający się motocyklem kursant nie dostosował prędkości do warunków i niefortunnie uderzył głową w przeszkodę. Samego zdarzenia nie widział instruktor, ale jego opis pokrywa się z ustaleniami biegłych. Był to nieszczęśliwy wypadek.

Sekcja zwłok wykazała, że zgon nie był naturalny, a prokuratura rozpoczęła śledztwo, które właśnie zostało umorzone – informuje TVN Warszawa Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Źródło: TVN Warszawa
Foto: Archiwum

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
67%
Interesujące
33%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Przemysław Borkowski
Przemysław Borkowski
10 od lat po Warszawie na dwóch kołkach. Piórem od lat po kartce. Przemysław Borkowski jest absolwentem dziennikarstwa na UW. Od najmłodszych lat pasjonuje się motoryzacją, zwłaszcza jednośladami. W swojej pracy łączy umiejętności zdobyte przez lata doświadczenia w prasie wraz ze swoją pasją. | Redakcja | Google+
1 Komentarze
  • rawla
    12 stycznia 2018 at 07:53

    To nie pierwszy wypadek kursanta motocyklowego, ale pierwszy śmiertelny, o którym wiem. Wydaje mi się, że to najwyższa pora aby przemyśleć raz jeszcze kryteria wymagań egzaminacyjnych związanych z tzw. placem manewrowym. Czy na prawdę te manewry są aż tak ważne i czy muszą być przeprowadzane przy takich prędkościach? I czy zachodzi aż taka potrzeba aby były one częścią egzaminu? A może to zwykły przerost formy nad treścią?