Aktualnie czytasz:
Skutery na które warto poczekać. Skutery elektryczne 2018
0

Nadchodzący sezon motocyklowy będzie w poniekąd rewolucyjny. W końcu w stronę elektrycznych, w teorii niedrogich pojazdów kierują się najwięksi producenci jednośladów – chociażby tacy jak Honda. Na jakie elektryczne skutery w 2018 warto zwrócić uwagę?

Jeśli uważnie śledzicie Jednoślad.pl to pewnie zauważyliście, że pozytywnie patrzymy w stronę elektrycznych pojazdów. Oczywiście, każdy szanujący się człowiek powinien w garażu mieć strzelający ogniem z układu wydechowego motocykl. Ale praktyczne aspekty posiadania elektrycznego jednośladu (bezobsługowość, niskie koszty utrzymania, „moc od zerowych obrotów”) są niepodważalne.

Problem z elektrykami? Jest ich niewiele na rynku, są drogie i mają mały zasięg. To wszystko ma się jednak zmienić, już w 2018 roku. Naszym zdaniem rewolucja zacznie się „od dołu”, czyli od niedrogich pojazdów do dojazdów do pracy. Takich jak… skutery! Na jakie warto zwrócić uwagę?

Honda PCX Electric 

PCX Electric jest w pełni elektrycznym skuterem, który posiada zbudowany wewnątrz Hondy silnik elektryczny oraz korzysta z pakietu baterii litowo-jonowych Honda Mobile Power Pack. Ten ostatni będzie ustandaryzowanym pakietem wykorzystywanym w pojazdach Hondy, a pisaliśmy o nim szerzej TUTAJ. Dla przypomnienia: Honda chce, żebyśmy taką baterię mogli wyjąć z dowolnego pojazdu / urządzenia i w razie potrzeby wymienić ją na nową. Wymienić w specjalnych stacjach, które przypominają wielkie maszyny z napojami. I to największa siłą modelu PCX Electric.

W pierwszej kolejności oczywiście PCX Electric będę doładowywany jak standardowy pojazd elektryczny – z gniazdka. Ale docelowo możliwość wymiany pakietów, które są już w skuterze, to ciekawa alternatywa na powiększenie zasięgu. Alternatywa sprawdzona już przez Gogoro.

Sprzedaż dwóch wersji PCX Electric i PCX Hybrid ma ruszyć w tym roku w Azji, a wstępnie mówi się, że modele trafią do oferty w Europie i USA w 2019.

Vespa Elettrica

W pełni elektryczna Vespa dysponuje stałą mocą 2 kW, z czasowym dostępem do 4 kW. Oznacza to, jak mówi Piaggio, że jest w stanie spod świateł prześcignąć każdy inny skuter w klasie. Oznacza to także, że w świetle prawa (o ile prędkość będzie ograniczona do 45 km/h) Vespa Elettrica / X to motorower.

Co jeszcze ciekawsze, klasycznie wyglądający skuter będzie dostępny w dwóch wersjach. W pełni elektryczna Vespa wyposażona jest w litowo-jonowe baterie i gwarantuje zasięg na poziomie 100 km. Wersja „X” posiada napęd hybrydowy i dwukrotnie większy zasięg. Czas ładowania ze zwykłego gniazdka to ok. 4 godziny. Elettrica ma być dostępna jeszcze w tym roku.

Elektryczna Vespa na pewno będzie oferowana w nieco innym przedziale budżetowym niż PCX-y Hondy – biorąc pod uwagę politykę cenową marki – ale to dobrze. Okaże się, że wśród elektrycznych skuterów będzie można wybrać pomiędzy stosunkowo niedrogim rozwiązaniem dla programisty dojeżdżającego codziennie do pracy i dla pani prezes szukającej stylowego rozwiązania. Jest jeszcze rozwiązanie dla dyrektora giełdowej spółki…

BMW C Evolution

BMW C Evolution na pewno nie jest tanie, ale z drugiej strony nie ma być tanie i pewnie nigdy nie będzie. To pojazd premium kierowany do zamożnego klienta, który potrzebuje cichego, mocnego i bezobsługowego pojazdu. Na korzyść BMW przemawia na pewno fakt, że marka C Evolution od 2014 roku.

Zresztą, co będę opowiadał – posłuchajcie Leszka:

Motocykle elektryczne 2018 warte wspomnienia

Bliski mojemu sercu segment offroadowy to kolejna sfera, gdzie elektryczne pojazdy rozwijają się w ciekawym kierunku. Na moje oko pierwszy był KTM z modelem Freeride E, ale to amerykańska Alta pokazała jak zainteresować klientów. Modele RedShift MX / SM / EX okazują się być konkurencyjne dla motocykli spalinowych pod względem osiągów i wyposażenia, a – od tego roku – także ceny. Alta dosłownie kilka dni temu opublikowała nowy cennik. Model RedShift MX kosztuje w USA nieco ponad 10 000 dolarów, czyli w okolicach cen spalinowych 450-ek.

Dużo? Biorąc pod uwagę, że technologia wykorzystywana w Altach (pod względem „gęstości” baterii, układu chłodzenia wykorzystującego ramę i oprogramowania) w opinii specjalistów przewyższą tą z Tesli, moim zdaniem to cena wręcz promocyjna. Alta oferuje do 4h jazdy w trybie enduro, 1,5h jazd po torze dla amatora i około 40 minut jazdy po torze dla zawodnika.

Nowy Freeride E-XC od KTMa ma oferować dwukrotnie dłuższy czas pracy, czyli – biorąc pod uwagę osiągi poprzedniego – około 1,5 h jazdy. Motocykl ma być także sporo tańszy.

Co myślicie o elektrycznych motocyklach? Dajcie znać w komentarzach!

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
44%
Interesujące
22%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
33%