Aktualnie czytasz:
Test Router Bassa 50: Skuter na start
24

Wiosna to najlepszy moment na spełnianie swoich motoryzacyjnych marzeń. Czy Router Bassa, najpopularniejszy skuter w Polsce jest dobrym wyborem dla szukających pierwszych dwóch kółek?

Bassa odniósł spory sukces rynkowy, nie ma co ukrywać – stał się hitem głównie ze względu na cenę i dostępność. Zastanawiasz się nad zakupem Routera? Zobacz z bliska czy warto.

Nasz egzemplarz jest zupełnie nowy. Przekręcamy kluczyk i miłe zaskoczenie. Testowy Bassa ma prawie pełen bak paliwa. Starczy go spokojnie na około 200 km. A to dlatego, bo znajdziemy tutaj oszczędny, czterosuwowy silnik. Ile pali na mieście? Od dwóch do dwóch i pół litra na setkę. To 4-5 razy mniej, niż samochód. Kolejny argument, żeby zamienić cztery kółka na dwa. Zwłaszcza, że jednostka napędowa Bassy jest całkiem żwawa i w zakorkowanych centrach sprawdza się idealnie. Zablokowana wersja jedzie 45 na godzinę, po zdjęciu kagańca na liczniku można zobaczyć 70. To też zasługa małej masy skutera. Waży dokładnie 80 kilo. To mniej, niż nasz kierowca. Zobacz jak testowaliśmy Routera Bassa.

 
Czytaj
REKLAMA

Bajaj Pulsar 125: Witamy w Polsce!

Modele Pulsar NS 125, Pulsar NS 200 i Pulsar RS 200 rozszerzają portfolio modelowe marki Bajaj w Polsce. Sprzedażowe hity testowane są na jednym z bardziej wymagających rynków na świecie – w Indiach. 12 KM, 11 Nm i gwarancja niezawodności oraz radości z jazdy na każdym kilometrze.

Router Bassa: Deska rozdzielcza

Router Bassa: Deska rozdzielcza

Dajmy spokój silnikowi. Zobaczmy co widzi kierowca podczas jazdy. Deska rozdzielcza nie jest jakaś szałowa. To nie ta klasa cenowa. Nie oczekujmy niczego więcej, niż przejrzystości i praktyczności. Mamy wskaźnik poziomu paliwa, prędkościomierz i podstawowe kontrolki. Przełączniki na kierownicy działają bez zarzutu, są precyzyjne, nawet kiedy jedziemy w grubych rękawiczkach.

Plastiki to klasa średnia. Spasowanie jak na skuter za te pieniądze jest dobre. Podczas naszej przeprawy nie słyszeliśmy żadnych denerwujących dźwięków. Tak zwany face skutera nie powoduje obciachu. Przedni klosz wygląda agresywnie i sportowo. Tył zwyczajnie wieje nudą.

Mały skuter to i mała kanapa

Mały skuter to i mała kanapa

Dobra, koniec oglądania, zabieramy się za jazdę. Ruszamy, pierwsze wnioski? Kanapa jest mała – podczas samotnych wypraw jest znośnie. Jeśli zabierzemy kogoś do towarzystwa to zrobi się ciasno. Kierowca o wzroście przeciętnego europejczyka nie będzie narzekać na ilość miejsca na nogi. Wyżsi muszą uważać na kolana, aby nie zahaczać nimi o kierownicę podczas większych skrętów. W czasie jazdy będziemy zaskoczeni silnikiem. Mimo, drobnej budowy jest elastyczny i na miasto nadaje się idealnie. Przy okazji jest cichy. Wydech został dobrze dobrany.
komfort zakłócają trochę małe koła. Mają tylko 10 cali. Przednie zawieszenie czasami odbija, zwłaszcza podczas jazdy po bezdrożach. No, ale w końcu Router Bassa został stworzony z myślą o współpracy z asfaltem. Mimo to skuter wytrzymał nasze szaleństwa. W przeciwieństwie do kamery, która w pewnym momencie podziękowała za współpracę.

Podczas jazdy po mieście ważne są możliwości transportowe. Router spełnia wymagania. Jest schowek pod kanapą, gdzie możemy wrzucić otwarty kask, albo drobne zakupy. Klamoty też możemy upchnąć do kieszeni pod kierownicą. To praktyczne i sprawdzające się rozwiązanie. Zawsze można tutaj zapakować butelkę napoju bezalkoholowego i konsumować podczas postoju na światłach. Tak powinno być w każdym skuterze.

Hamulce w Routerze są lepsze, niż myśleliśmy

Hamulce w Routerze są lepsze, niż myśleliśmy

A jak z bezpieczeństwem? Podstawa to hamulce. Oba niestety bębnowe. Są skuteczne pod warunkiem dobrej regulacji. Jednak nie oczekujmy, że będziemy w stanie stawać na przednim kole. W każdym razie działają lepiej, niż się spodziewaliśmy.

Trzeba wspomnieć też o światłach. Z tyłu duży klosz z kierunkami. Spełniają swoje zadanie. Przednia lampa daje dobrze skupione światło i podczas jazdy nocą jesteśmy dobrze widoczni i nie odczuwamy dyskomfortu.

Router Bassa

Router Bassa

Czy Router Bassa wart jest swojej ceny? Tak. Jeśli wybieramy swój pierwszy skuter, który z założenia ma być tani i niezawodny to Bassa okazuje się optymalnym pojazdem. Ktoś może powiedzieć, że wyglądem nie grzeszy. Może i tak, ale za to jest względnie bezawaryjni, a nawet jeśli coś by się nie daj Bóg stało to ma się dostęp do dużej ilości serwisów i sklepów z częściami zamiennymi.

Bassa to skuter dla tych, którzy chcą się przekonać czy skuter w ich życiu ma sens. To pragmatyczny wybór dla chcących oszczędzać na dojazdach do pracy czy szkoły, ale też jednocześnie jakiś nowy etap w życiu. Pierwsze Własne dwa kółka z silnikiem. Fajny start skuterowej przygody.

Zobacz więcej zdjęć Routera Bassa.
[nggallery id=79]

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
64%
Interesujące
14%
heh...
21%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%