Aktualnie czytasz:
Przygotowywanie skutera, motoroweru lub motocykla do sezonu, poradnik
9

Ci, którzy boją się, lub nie chcą jeździć zimą już muszą pomyśleć o tym, że wkrótce zacznie się sezon. Już pewnie wielu z Was czytało dziesiątki porad dotyczących zimowania skutera. Często niestety po zakończonym okresie letniej eksploatacji zapominamy o dokładnym przeglądzie naszego pojazdu. Do wielu usterek się po prostu przyzwyczajamy, albo zwyczajnie o nich zapominamy. Defekty wizualne to połowa problemu. Inną kwestią jest bezpieczeństwo. Powiedzmy sobie szczerze, kto sprawdza co najmniej raz na miesiąc mocowanie kół, albo stan paska napędowego. Jeśli brakuje nam czasu, albo umiejętności, wówczas to jest idealny moment na dostarczenie naszego pojazdu do wykwalifikowanego serwisu. Tam specjaliści (mam nadzieję) przyjrzą się dokładnie każdemu podzespołowi skutera. Taki przegląd powinien uwzględniać co najmniej:

kontrole zawieszenia pojazdu
– kontrole układu hamulcowego
– kontrole układu dolotowego i wydechowego wraz z czyszczeniem
– kontrole płynów eksploatacyjnych – w tym wymiana oleju w przekładni głównej
kontrole układu przeniesienia napędu (przekładnia, pasek, wariator, sprzęgło)
– kontrole oświetlenia
– kontrole układu zapłonowego
kontrole i regulacja gaźnika wraz z czyszczeniem
– kontrole układu smarowania silnika
– kontrole akumulatora i ładowania
– kontrole układu kierowniczego
– regulacja zaworów

Scooterland oferuje przegląd od 99 PLN i transport gratis (?)

Scooterland oferuje przegląd od 99 PLN i transport gratis (?)

Jakie są koszty takiej usługi? Na pewno nie wydamy (wraz z materiałami eksploatacyjnymi) więcej, niż 250 PLN. Może dla poniektórych to spora kwota, ale dzięki temu praktycznie przez cały rok będziemy mieli pewność, że poruszamy się sprawnym i bezpiecznym pojazdem. Warto też podkreślić, iż wiele serwisów wprowadziło specjalne promocje. Np. Scooterland (Warszawa – Tarchomin) oferuje kompletny przegląd za 99 PLN dla skuterów 2T i 149 PLN dla 4T i bezpłatny transport na teranie Warszawy (!). Oczywiście do tego należy doliczyć koszty materiałów eksploatacyjnych (oleje, żarówki, paski…). W razie konieczności faktycznie może się okazać, że zostawimy 250 czy 300 PLN w kasie tego serwisu (mój rekord po 10 000 km przebiegu – 750).

Bezpieczeństwo i niezawodność pojazdu w sezonie to rzecz nieoceniona. Dlatego moim zdaniem warto rozpocząć nowy okres eksploatacji pojazdu od dogłębnego jego sprawdzenia. Warto dać te kilkadziesiąt złotych za 8 miesięcy spokojnej i bezawaryjnej jazdy. Czego Wam i sobie życzę.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
9 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe pintor
    28 marca 2010 at 19:13

    Unikam wypasionych serwisow to sciemniacze .polecam Piotrka z motopower wybitny talent i niedrogi dla zainteresowanych podam nr. tel.lub sami szukajcie w necie.nara.

  • Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
    28 marca 2010 at 19:33

    Wierzę… sam unikam, ale producent nie daje często wyboru. Poczytaj: http://www.skuterowo.com/inca-wycofuje-sie-z-rynku/

  • Zdjęcie profilowe bassist
    4 czerwca 2010 at 09:20

    Ma złe doświadczenia po wyżej wymienionym serwisie – trafiłem na niekompetentnego mechanika i musiałem po nim poprawiać w innym warsztacie. Najlepszym sposobem jest nauczenie się doglądania skutera samemu – zbyt dużej filozofii nie ma (przynajmniej w 2T)

  • 12 czerwca 2010 at 23:49

    No masz rację bassist że serwisy łojom kase za byle co. Mam w okolicy mechanika od motocyli facet ma zarąbiste pojęcie w moment mi naprawia skutra za grosze ostatnio naprawiał mi sprzęgiełko kierunkowe w rozruszniku bo nie chciał odpalać tża był parę minut heblowac rozrusznikem zaczym odpalił wźioł za to 150 złoty a we serwisie zawołali 500 złoty zdzierusy

  • Zdjęcie profilowe
    hiroshima
    19 lipca 2010 at 17:08

    Ja także unikam wizyt w serwisach, gdyż większość rzeczy można zrobić samemu. Niestety, coraz częściej do podtrzymania gwarancji niezbędne są przeglądy kontrolne, które, zakładając wizyty w serwisie co 2k km i koszt 250zł. Po skończeniu się gwarancji sumują się w 1/4 kosztu skutera, co jest zazwyczaj mało opłacalne, jeżeli serwis nic nie robi poza postawieniem pieczątki w książeczce.

  • Zdjęcie profilowe Gilbert
    19 sierpnia 2010 at 01:41

    Ja nie jeżdżę do serwisów, ponieważ po ostatniej wizycie zmieniono mi nowe części na jakieś inne, mam Bartona Orlando 2T, JUŻ po generalnym remoncie silnika…

  • Zdjęcie profilowe Master
    11 września 2010 at 22:17

    Ja chyba nie mam takich problemów… Połowa mojej rodziny to mechanicy 🙂

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    11 listopada 2010 at 00:18

    Ja zrobiłem tylko pierwszy przegląd jakby w razie coś, a teraz serwisuję sam i dobrze mi z tym.

  • Zdjęcie profilowe laska11
    24 czerwca 2011 at 23:52

    ja musiałem sie nauczyć sam serwisowac swój skuter po pierwsze a po drugie lubie przy nim grzebac, przy okazji cos sie zobaczy cos sie zauwarzy i przewaznie staram sie wymieniac plyny przed czasem i nie odmawia posłuszenstwa. pozdro dla dwóch kół 😛