Aktualnie czytasz:
Przygotowanie motocykla do zimy, polerowanie plastików i blokady #35 Social Jednoślad.pl
1

Zima puka do drzwi naszych garaży, gdzie wiele motocykli już czeka na lepsze czasy. Przy tej okazji wiele Waszych pytań dotyczy przygotowania motocykla do zimowania. Mówię w jaki sposób ja dbam o maszynę przed pozostawieniem jej na kilka miesięcy samej. Do tego mówię czym jest zawirowacz spalin i jak walczyć z wypłowiałymi plastikami.

W kwestii zimowania mam swoje 4 zasady. Zabezpieczyć przed korozją, usunąć akumulator, nakryć i nie ruszać. Nigdy nie spuszczam paliwa, nie wykręcam świecy, nie wymieniam płynów przed zimą. Wszystkie te czynności przeprowadzam na początku sezonu. Co ważne – odradzam regularne przepalanie silnika zimą. Jest to pozbawione sensu i skraca żywotność serca motocykla, co tłumaczyłem to w ubiegłorocznym odcinku Socialu Jednoślad.pl.

Dziś także nieco o blokadach – tłumaczę czym jest zawirowacz spalin i w jaki sposób wpływa na marnotrawienie energii produkowanej przez silnik. Jest to jedna ze stosowanych przez producentów blokad jednostek 50 ccm, zwłaszcza dwusuwowych.

Na koniec o plastikach, które z czasem się utleniają pozostawiając na sobie biały nalot. Tego nie pozbędziemy się wszelkiego typu czernidłami. Te bowiem dają jedynie efekt chwilowy, dodatkowo narażając nas na zabrudzenie odzieży. Jedynym sposobem jest spolerowanie utlenionej warstwy oraz zabezpieczenie elementów przed działaniem promieniowania UV oraz silną chemią jaka jest stosowana na niektórych myjniach wysokociśnieniowych.

A oto Wasze pytania dzięki którym powstał ten odcinek Socialu Jednoślad.pl:

Mateusz: Jak przygotować moto do zimowania

Damianowy: Czy zawirowywacz spalin to swojego rodzaju blokada?

Damian P.: Mam jeden problem z którym próbowałem walczyć ale bezskutecznie. Mianowicie chodzi o wypłowiałe od słońca plastiki (białe plamy na czarnych plastikach). Przez 6 lat motor jeździł we Francji. Nie wiem jak właściciel tam o niego dbał (w sensie czy był garażowany czy stał cały czas „pod chmurką”). Od roku jest w Polsce. Od pewnego czasu zaczęły mi wyłazić białe plamy na czarnych plastikach. I związku z tym mam zaraz pytanie do Was i jednocześnie pomysł na odcinek: Czy mógłby Szanowny Pan w serii „social” albo w serii z mechanikiem powiedzieć coś odnośnie o przywracaniu czerni na wypłowiałych plastikach? Jakie wy jako redakcja lub Sz.Pan polecacie preparaty oraz ewentualnie jak się to robi w najlepszy według was sposób? Przymierzam się do zakupu preparatu firmy Sonax – Czernidło z gąbką 100 ml do odnowy czarnych plastików. Będę bardzo wdzięczny oraz z góry Dziękuję Bardzo za ewentualną odpowiedź czy to w formie filmu na waszym kanale jednoślad.pl na YouTube lub w formie odpowiedzi pisemnej w postaci odpowiedzi na mój adres email. Pozdrawiam, z wyrazami Szacunku Damian P.

Cześć, tutaj Leszek, witajcie w Socialu Jednoslad.pl. Dzisiaj cichutko musimy być, bo w naszym garażu właśnie śpią, zapadły w zimowy sen trzy motocykle. Siedzę na Ducati Scrambler Sixty2, obok jest Kymco Pulsar, tam jeszcze gdzieś, nieco dalej znajduje się Junak M11 Cafe. Czy te motocykle jeszcze w tym roku wyjadą na ulice? Przyznam szczerze, że nie wiem. Jak patrze na prognozę pogody, to są one raczej mało zachęcające, dzisiaj jest 7,5 stopnia i można by było teoretycznie jeszcze jeździć, wszystko kwestia ciuchów i tak naprawdę ogromna ilość z was daje mi znaki w komentarzach i też wysyła maile na social@jednoslad.pl, że wcale nie maja zamiaru kończyć tego sezonu, no chyba że spadnie śnieg. Podzielam te opinie, ale ja osobiście poniżej 10 stopni raczej już nie jeżdżę. Swoje w zimie uznałem, że już się najeździłem. Apropo zimowania, to dużo pytań dotyczyło właśnie tego, jak przygotować swoje dwa kółka na ten zimowy sen.
Między innymi Mateusz: „jak przygotować moto do zimowania?” To jest komentarz, który został pozostawiony chyba pod ostatni odcinkiem Socialu, też w tamtym roku dużo mówiłem na temat zimowego snu motocykla w garażu, ale też w kontekście przepalania. Dziś bardziej, jeśli chodzi o samą kwestie przygotowania. Ja swój prywatny sprzęt, jak jeszcze posiadałem, przygotowywałem w bardzo prosty sposób, bardzo minimalistyczny, ale ten sposób tez nigdy mnie nie zawiódł. Wynotowałem sobie takie trzy elementy: Nakryć, natrzeć, wyjąć aku, cztery i nie ruszać. I to jest moim zdaniem najważniejsza rada jaką mogę wam udzielić , choć oczywiście pojawi się dużo komentarzy osób, które uważają, że powinno się jeszcze spuścić paliwo, powinno się przygotować motocykl pod kątem wymiany filtrów, wymiany płynów eksploatacyjnych, tutaj zawsze są dwie szkoły. Ja wyznaje nauczanie tej, która mówi, że motocyklowi powinno się dać na zimę święty spokój, a wszelkie czynności przełożyć na wiosnę i na przygotowanie do nowego sezonu. Olej zmieniam na wiosnę, filtry zmieniam na wiosnę, regulacje i czyszczenia różnego rodzaju też przeprowadzam przy okazji wymiany tych płynów eksploatacyjnych. Ja posiadając swój prywatny sprzęt zawsze dbałem o to, by zabezpieczyć go przed korozją. Wiadomo, że garaże podziemne teoretycznie są dobrze wentylowane, jednakże panuje w nich wbrew pozorom dosyć spora wilgotność. Dlaczego? Ponieważ w takich garażach podziemnych bardzo często zimą przyjeżdżają na przykład samochody, które wjeżdżają mając na sobie ogromną ilość wody, wilgoci, czasem śniegu, który topi się w tym garażu i czasami może dochodzić do takiej sytuacji, że poziom wilgotności przekroczy nawet 90% i tego typu warunki, niestety nie sprzyjają dobrze na elementy stalowe, które najszybciej korodują. Z tego względu ja zawsze brałem ścierkę, którą nasączałem w minimalnych ilościach oleju, ewentualnie używałem środka typu WD-40 i pozostawiałem na newralgicznych elementach konstrukcji motocykla, czy tez skutera. Bardzo cienką warstwę oleju, którą następnie na wiosnę po prostu usuwałem, zmywałem. Taka właśnie cienka powłoka zapewnia świetną ochronę antykorozyjną. Wiadomo, że z ogromną dbałością trzeba będzie ten olej zmyć na wiosnę. Jednakże w sposób umiejętny można w bardzo prosty sposób pozbyć się takiego oleju, który jak wiecie doskonale, bardzo, bardzo lubi przyciągać kurz i wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia. Do tego oczywiście należy wyciągnąć akumulator, bo jest niemal, że pewny, że te cztery, czy powiedzmy pięć miesięcy przestoju sprawi, że tak naprawdę bateria będzie do wyrzucenia, na pewno będzie problem z rozruchem takiego motocykla, czy też skutera i między innymi ze względu na brak wymiany akumulatora, wymiany, wyjęcia akumulatora. Wiele osób decyduje się, żeby regularnie przepalać motocykl. Tłumaczyłem wam w tamtym roku dlaczego moim zdaniem jest to błąd, dlaczego jest to niepotrzebne, tak naprawdę dokonywanie najgorszych cykli rozruchowych naszego silnika, czyli uruchamianie silnika, który tak naprawdę jest po pierwsze zimny, a po drugie nie ma już wewnątrz filtra olejowego, który zdarzy przez ten powiedzmy tydzień, dwa, miesiąc bardzo dokładnie spłynąć ze wszelkich newralgicznych elementów, które pracują wewnątrz serca naszego motocykla. Z tego względu właśnie uważam że nie ma absolutnie żadnego sensu i nie ma żadnych zalet i żadnych korzyści płynących z regularnego przepalania, oprócz podładowania akumulatora. Wole już wymienić akumulator na wiosnę zostawiając go w motocyklu niż co trzy tygodnie chetać motocykl zimnym rozruchem, często wiele osób robi to w taki sposób, że odpala motocykl na zimno w garażu jest 5 stopni, maneta do oporu i dają tak przez 30sekund, zabójstwo dla silnika. Myślę, że każdy taki rozruch równa się paru tysiącom przebiegu takiego motocykla i po prostu on w takich stopniu się zużyje przez te kilkanaście sekund, stąd wychodzę z założenia, że motocykl trzeba nakryć, wyciągnąć ten akumulator, zabezpieczyć przed korozją i dać mu absolutnie święty spokój. Męczyć się z nim powinniśmy, w cudzysłowu osobiście dopiero na wiosnę.
Użytkownik Damianowicz Damianowy: „Czy zawirowacz spalin to swego rodzaju blokada?”
Tak, oczywiście że tak. Zawirowacz spalin to jest taka dodatkowa rurka, niektórzy mawiają ślepa kiszka, która jest gdzieś tam elementem naszego wydechu i jej celem jest działanie w taki sposób, jak działa retarder w niektórych samochodach ciężarowych, czyli zwiększając ciśnienie spalin na wylocie, zmniejsza się moc silnika. Spaliny mniej swobodnie uciekają z silnika, przez co ogranicza się jego moc, spora ilość mocy jest marnowana przez tego rodzaju właśnie blokadę, zazwyczaj jest to stosowane w taki sposób, że zawirowacz nie jest jedyną blokadą, czyli przykładowo blokowany jest CDI, albo gaźnik i do tego jeszcze przychodzi zawirowacz spalin, który strzeże nas przed tym, żebyśmy broń boże nie przekroczyli tych ustawowych 45kh/h. Wiele osób się go pozbywa, jest to proste zadanie, jednakże potrzeba odpowiednich narzędzi, będzie na pewno potrzebna szlifierka i spawarka, a można też zakupić po prostu akcesoryjny wydech, który nie posiada tego typu zawirowacza. Oczywiście mam na względzie przepisy i oczywiście formalnie w obowiązku przetrzeć przed tym, że odblokowując wasz sprzęt możecie mieć w przyszłości problem z ubezpieczeniem, albo z policja.
Dobra, a teraz ostatnie pytanie, nieco długie, postaram się je streścić, Damian piszę, że zakupił 6 letni motocykl z Francji, tak naprawdę skuter, który ma problem z czarnymi plastikami, pojawiają się na nich białe, wypłowiałe plamy, jak z tym można walczyć, czy zakup czernidła rozwiąże problem?
Tak, zakup czernidła rozwiąże problem, pytanie tylko na ile, bo czernidło samo w sobie ma konsystencje mniej więcej wosku albo też oleju i mniej więcej tyle samo pozostaje, tyle samo czasu pozostanie na danej powierzchni, co właśnie wosk, czy też różnego rodzaju olej. Jeżeli ktoś stosował czernidło do opon, zdaje sobie doskonale z tego sprawę, że przez miesiąc efekt jest fajny ale przez miesiąc, albo przez kilka tygodni, potem niestety powraca szara, a w tym przypadku niemalże dosłownie rzeczywistość. Też miałem kiedyś tego typu problem i ten problem dotyczył kiedyś, być może nadal dotyczy niektórych konstrukcji włoskich i niektórych konstrukcji Tajwańskich. Ten wypłowiały plastik, ta biała powłoka, która na nim się znajduje to jest nic innego jak po prostu utleniony polipropylen. W jaki sposób można go usunąć? Można go usunąć najlepiej w sposób mechaniczny. Co mam na myśli? Chodzi o to, żeby zedrzeć w jakiś sposób warstwę tego utlenionego plastiku, oczywiście nie zrobimy tego papierem ściernym, nawet papierem wodnym, o bardzo dużej gradacji. W tym celu spróbowałbym zawalczyć ze zwyczajną pastą, delikatnie ścierną. Zazwyczaj czarne elementy plastikowe i te, które matowieją, są to na szczęście elementy, które już oryginalnie nie posiadają połysku, są satynowe przez to wszelkiego rodzaju operacje związane z pastowaniem tego typu elementów pastą ścierną, nie przynosi zazwyczaj bardzo złych efektów. Najważniejsze jest to, aby po całym tym zabiegu pozbyć się warstwy tego wosku, aby efektu tak naprawdę nie pogorszyć, tylko w tym przypadku białe śladu wynikałyby nie z utlenionego polipropylenu a z pozostałości wszelkiego rodzaju pasty, którą używaliśmy do polerowania. Można na rynku znaleźć też specjalne pasty, które są dedykowane do plastików, lekko ścierne, które są dużo łatwiejsze w obyciu, zwłaszcza po zakończeniu wszelkich czynności związanych z poprawianiem wyglądu naszego skutera. Stąd też warto rozejrzeć się na rynku. Ja osobiście nie testowałem tego typu wynalazków, ale być może jest to fajny pomysł na to, żeby w jakiś sposób znacząco polepszyć i odmłodzić wygląd naszego sprzętu. To tyle w dzisiejszym Socialu. Serdecznie zachęcam was do tego, żebyście pisali na social@jednoslad.pl i żebyście zostawiali liczne komentarze i łapki w górę, zachęcam też do subów. Dzięki, cześć.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
50%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
Leszek Śledziński
Zaczynałem jak każdy. Od Komara przez Simsona, chiński skuter... aż do spełniania swoich marzeń. W Jednoślad.pl Tworze swoje moto vlogi, testuje motocykle i motorowery oraz informuję o najważniejszych zmianach w prawie.
1 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe eadem
    27 października 2016 at 14:02

    W przypadku plastików skutecznym produktem inwazyjnym jest PLASTIC CLEANER od Autosol. Działa lekkościernie i pozostawia satynową powierzchnię. Zdziera przebarwienia/brud tam, gdzie chemia w płynie nie daje rady.