Aktualnie czytasz:
Prędkość poza terenem zabudowanym: Będzie można jeździć szybciej?
11

61 procent ankietowanych na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) uważa, że poza miastem powinno jeździć się szybciej, niż do tej pory. Polskie drogi są już często dużo lepszej jakości niż kiedyś, a w wielu miejscach ograniczenia prędkości do dziś nie zostały zmienione.

Mimo to część ekspertów nie widzi sensu podwyższenia limitów. Argumentują to innymi czynnikami wpływającymi na fakt ograniczeń prędkości – kolizyjne skrzyżowania, przejścia dla pieszych czy krzywizna jezdni. Ankietowani są również zwolennikami dotkliwszego karania piratów drogowych. 86% opowiedziało się za podwyższeniem mandatów.

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
11 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe Wombat
    10 lutego 2015 at 13:42

    To jest to na co wszyscy narzekają – tu jest polska i cwańszy sie mignie, zagada, przegada, dogada.. itd. Wszyscy chcą do europy a jednocześnie sankcje europejskie budzą sprzeciw – bo my biedne misie, bo my mniej zarabiamy, bo to bo tamto. Pisze tylko w kontekście relacji obywatel-policja.
    normalnie jest to nieuchronnosć dotkliwej kary, zero dyskusji z policją + SPRAWNY system odwoławczy. W mało którym kraju się z policjantami dyskutuje. U nas się \”załatwia\”. Taka mentalność.
    Powinno to być połączone z innymi częściami tej układanki z przeglądami technicznymi włącznie. Wtedy 10-20% szrotów które kompletnie nie powinny się znaleźć na drodze by z niej znikło. No ale znowu szum – że jesteśmy biedni a jeździć musimy że ja mam z dzieckiem do przedszkola 15km że dostarczam nim towar do mojego małego sklepiku a mam piątke dzieci.. itd
    W kumpla kiedyś wjechał (wyjechał mu) gostek z podporządkowanej. W samochodzie kumpla on i gość z siedzenia pasażera szwy na ryju, powybijane zęby, wszyscy potłuczeni, samochód szrot totalny do kasacji.. i co się okazało? Ano po wielu wizytach tajemniczych samochodów w nocy, poszeptujących kolegów i ciągania \”na słówko\” na bok okazało sie że ten nayebany to kierowca karetki po pracy, że żona, dzieci na utrzymaniu że ma zawodowe wiec straci robotę i żeby sprawy nie wnosić albo może go nie rozpoznać, żeby kaski podsypał bo to w sumie kolega kolegi co zna kolegę…

    Kasiasty zawsze sie mignie – bo to jest cecha kapitalizmu. Albo wykpi sie już na drodze albo załatwi to za niego prawnik nie angażując go wcale albo nawet zapłaci te 500 czy 1000zł. Nie zbiednieje zapewne. Szkoda tysiaka ale co tam.. świat sie nie zawalił.
    Kara jako procent od dochodu (PIT-a)… tak. tylko masa ludzi jest emigrantami podatkowymi, w PL wykazują sie zerowym dochodem, mieszkają w domach należących do cypryjskich/maltańskich spółek a samochody są firmowe. Nie mają tu nic co można by im zabrać.
    tak jak w tej starej opowieści z morałem stety/niestety jest że trzeba być wężem (myszą) albo lwem a nie człowiekiem. Bo wąż sie prześliźnie, lew przeskoczy a człowiek sie rozpie..i.
    .
    W takim systemie to wszystko chłodna kalkulacja zysków/strat. Bycie zwycięzcą nie zawsze się opłaca.

    tu nie ma idealnego rozwiązania. prawo jest niestety dla średnich i małych – dla ogółu. Wystarczy CIUT więcej kasy niż emerytura i naprawdę można czuć sie bezkarnym. Jak jej sie ma więcej to jest jeszcze łatwiej. Jak w PZU – duży może więcej.
    Gość co jeździł po ludziach w sopocie na molo, pani co wjechała do metra w wawie po kolejnym pijaństwie, frog co dokazywał w mieście i trasie, liszowska co ją po kielichu złapali (co dostała 5 tys grzywny i zakaz prowadzenia na rok – a ze 3 ferrari w domu, mąż ma odrzutowiec i szofer dożywotnio) – i możemy pogadać o dotkliwości kary.
    Tu nie ma rozwiązania idealnego.