Aktualnie czytasz:
Policja przegrała w Sądzie z obywatelem ws. pomiaru prędkości. Składa apelację: „Sąd przekroczył swoje kompetencje”
1

Komenda Miejska Policji w Lublinie złożyła apelację od wyroku sądu pierwszej instancji, w którym przegrała z obywatelem w sprawie o dokładność pomiaru prędkości z użyciem wideorejestratora PolCam. „Sąd kwestionuje tak naprawdę świadectwo legalizacji dopuszczające urządzenie do pomiaru prędkości – co przekracza kompetencje Sądu […]” – czytamy w apelacji. 

Całą sprawę monitoruje dokładnie Stowarzyszenie Prawo na Drodze i tam odsyłam wszystkich, którzy chcą poznać detale. Dla przypomnienia, apelacja KMP w Lublinie dot. wyroku sędziego Bernarda Domaradzkiego z którego wynika, że na podstawie nagrań z urządzenia rejestrującego PolCam nie można wystawić mandatu, ponieważ urządzenie rejestruje prędkość radiowozu, a nie pojazdu na filmie.

ZOBACZ TAKŻE: Policja przegrywa w sądzie z obywatelem ws. pomiaru prędkości. Przełomowy wyrok

Wedle instrukcji producenta funkcjonariusze powinni utrzymywać stałą prędkość i odległość od pojazdu za którym jadą. Sędzia określił, całkiem słusznie, że PolCam (i inne urządzenia tego typu) definitywnie określają prędkość radiowozu. I… tyle.

Oczywiście, policja zapowiedziała apelację, której skany przedstawili członkowie w/w stowarzyszenia. W apelacji czytamy:

Sąd kwestionuje tak naprawdę świadectwo legalizacji dopuszczające urządzenie do pomiaru prędkości – co przekracza kompetencje Sądu, gdyż rozwiązania legislacyjne dotyczące tej kwestii powinny być dla wiążące Sądu i mogą być wzruszone w postępowaniu administracyjnym.

W apelacji czytamy także o tym, że – w uproszczeniu – „sędzia nielogicznie rozumuje”. Co ciekawe, KMP chce żeby sędzia zmienił wyrok i nałożył mandat na obywatela, który pierwotnie go nie przyjął:

Jest rzeczą znamienną, iż KMP w Lublinie wniosła o zmianę wyroku I Instancji poprzez uznanie obwinionego za winnego zarzucanego mu czynu, chociaż wiadomo, że Sąd Okręgowy – zgodnie z zakazem reforationis in peius– nie ma możliwości wydania takiego wyroku – komentują przedstawiciele Stowarzyszenia Prawo na Drodze.

Warto zapoznać się z całą treścią apelacji, ot klikając TUTAJ. Sprawa ma trafić do Sądu Okręgowego. Będzie na bieżąco informować o jej rozwoju.

Źródło: Stowarzyszenie Prawo na Drodze

ZOBACZ TAKŻE: Nieoznakowane, policyjne BMW wyjechało na drogi. Jak poznać BMW policji?

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
33%
heh...
8%
Że co?
8%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
1 Komentarze
  • Adam
    8 stycznia 2018 at 15:44

    No jeśli Sąd nie miałby prawa podważyć tego, to zachodzi pytanie, gdzie obywatel może odwołać się od nałożenia kary przez organy administracji publicznej w tym przypadku Policji. Jeśli Sąd jest właściwy do rozpoznawania innych spraw administracyjnych, w tym nakazania zapłaty mandatów w innych sytuacjach, to per analogię powinien być władny w kwestionowaniu także takich radarów. To nie tak, że Sąd nie może podważyć, może powołać ekspertów którzy wyjaśnią proces namierzania/pomiaru prędkości, natomiast Sąd podejmować decyzje powinien na podstawie logiki i przedstawionych dowodów/faktów, a do tego nie ma żadnego paragrafu mówiącego że Sąd nie może czegoś ocenić.