Aktualnie czytasz:
Od dzisiaj podwyżki na autostradzie A2. Najdroższa autostrada w Polsce idzie po rekord?
1

Wzrost o 3 zł dla pojazdów osobowy na całej długości nie wydaje się duży, ale pomnożony przez skalę użytkowania autostrady A2, zarządzanej przez spółkę Autostrada Wielkopolska, znacząco zwiększy wpływy. Pieniądze mają być w pierwszej kolejności przeznaczone na utrzymanie nawierzchni i remonty.

Podwyżka jest odzwierciedleniem realnych kosztów utrzymania autostrady, niezbędnych inwestycji oraz kosztów obsługi kredytów. Stawki za przejazd ustalane są w oparciu o obowiązującą umowę koncesyjną, wieloletni plan finansowy oraz prognozy ruchu – informowała w nocie prasowej rzecznik AW, Zofia Kwiatkowska.

Jednostkowo cena wzrośnie o 2 grosze / kilometr dla aut osobowych i motocykli oraz o 20 groszy / kilometr dla pojazdów „ponadnormatywnych”. Opłata pozostaje bez zmian dla pojazdów ciężarowych.

W efekcie, jadąc przez całą długość autostrady, cena dla przeciętnego użytkownika wzrośnie o 3 zł. Zofia Kwiatkowska zaznacza, że w odróżnieniu od autostrad publicznych, A2 w pełni utrzymywane jest z opłat drogowych i nie obciąża budżetu państwa (chciałoby się zapytać w takim razie, na co wydawane są pieniądze z opłaty paliwowej i akcyzy?). Wzrost cen pokierowany był koniecznością spłaty kredytów i wzrostem kosztów utrzymania autostrady.

Według umowy koncesyjnej wpływy z poboru opłat w pierwszej kolejności mają być przekazywana na utrzymanie nawierzchni, remonty, spłatę kredytów i rozbudowę obwodnicy Poznania.

Odcinek Konin-Nowy Tomyśl jest uważany za jeden z najdroższych w Europie.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
18%
Że co?
18%
Grrrr!
55%
Smutne
9%
1 Komentarze
  • Jakub
    3 stycznia 2018 at 02:19

    Ostatnio jechałem A2 ze Świebodzina do Pruszkowa. Za auto z pryzyczepką motocyklową (jechałem po motocykl) zapłaciłem w sumie coś około 120 złotych. Wszystko było by ok gdyby nie to, że w korkach stałem 2 godziny. To jest jakaś paranoja. Płatna droga i takie opóźnienia.
    Postanowiłem wróćić drogą S8 w kierunku Wrocławia. Dojechałem bez dodatkowych opłat i jakoś do Żar droga nie była dłuższa.
    Ja rozumiem, że droga prywatna i koszt jej budowy muszą w miarę szybko zostać pokryte, ale to co się dzieje na drodze Pana Kulczyka to lekka przesada. Najdroższa autostrada w Europie. Szkoda, że nie mamy największych zarovków w Europie. Władzom naszego pięknego kraju to się już w dupach poprzewracało. Gdyby było to możliwe to nawoływałbym o omijanie tej drogi szerokim łukiem, żeby dochód był jak najmniejszy.
    Bo u nas w Polsce to każdy chce się nachapać szybko i bezboleśnie