Aktualnie czytasz:
OC 2017: Motocykliści powinni mieć prawo wykupować ubezpieczenie na pół roku
2

Janusz z Andrzejem jeżdżą swoimi motocyklami tylko w weekendy, tylko w ciepłe dni, tylko jak jest sucho.  Ich sezon trwa od 4 do 5 miesięcy. OC płacą za cały rok. Dlaczego?

Niedawno gruchnęła wiadomość, że pojazd który trzymasz w garażu i wcale nim nie jeździsz musisz obowiązkowo „przeglądać” co roku w stacji diagnostycznej, inaczej bowiem będziesz miał sporo zachodu i duże wydatki. Do tego dochodzi obowiązkowe OC, które przedłuża się z automatu na rok – chyba że je wcześniej wypowiesz, ale wtedy nie możesz już poruszać się swoim pojazdem wcale.

Zakładając, że polisy OC mają pójść w górę, trzymanie kilku zarejestrowanych motocykli staje się po prostu nieopłacalne… Jakim problemem byłoby dla ekipy rządzącej wprowadzenie zapisu o możliwości ubezpieczenia pojazdu na krócej niż rok – czyli na czas realnego użytkowania. Takie rzeczy możliwe są w wielu krajach Europy Zachodniej. W Polsce taki przywilej mają tylko właściciele pojazdów zabytkowych. Skoro oni mogą, dlaczego motocykliści nie?

Podobno zwiększyłby się odsetek osób jeżdżących bez ważnego OC… A według mnie mógłby zmniejszyć się odsetek tzw. przebiśniegów – czyli lutowych i „wczesno marcowych” motocyklistów, którzy z zaskoczenia i w podnieceniu wyciągają swoje pojazdy z pierwszym promieniem zimowego jeszcze słońca. Często niestety takie nieprzemyślane decyzje powodują otwarcie statystyk wypadków z udziałem motocykli w kolejnym „sezonie”. Nie ma to jak mocne otwarcie. Brak OC byłby dla niejednego młodzika kubłem zimnej wody, dałby czas ulicom wyczyścić się od pozimowego syfu, a Andrzej i Janusz nie płaciliby bez sensu…

Z resztą nikt takich badań nie robił, więc nie ma co gdybać. Z roku na rok mamy kolejne ograniczenia i odgórnie narzucane obowiązki, także miło by było, gdyby ktoś pozwolił na choć trochę więcej luzu i pozwolił zaoszczędzić jakiś pieniądz wydawany często zupełnie bez potrzeby.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Michał Brzozowski
Michał Brzozowski
Motocyklami jeżdżę od 2000 roku. Choć przez lata pojawiały się kolejne pasje i zainteresowania, to jednak jednoślady z silnikiem zawsze opierały się nowościom i w moim sercu do tej pory mają pierwszeństwo. Obecnie reprezentuję barwy Szybkiej Turystyki (CBR1100XX) na zmianę z Supermoto i Enduro (DRZ450E SM).
2 Komentarze
  • Anonim
    10 listopada 2016 at 10:00

    Ja samochodem jeżdżę tylko w niedziele do kościoła i to nie w każda czyli powiedzmy 40 razy do roku czyli mniej niż wy na motorach dlsczego mam puścić za cały rok?

  • Shelby
    10 listopada 2016 at 12:40

    Przebisniegow??? Co ma wyciaganie motocykla na poczatku marca wspolnego ze zdrowym rozsadkiem. Ja jezdzilem moto od poczatku marca praktycznie i zdarza sie ze koncze go w listopadzie. Utozsamianie wyciagania czy poznego chowania motocykla z brakiem odpowiedzialnosci i mlodymi kierowcami to jakis absurd. Sam jestem po 30tce i jesli oceniam swoje umiejetnosci na tyle zeby jezdzic robie to rozsadnie to nie musi to byc od razu przyczyna wzrostu statystyk wypadkow. Nie rozumiem waszego punktu widzenia i odbieram go jako ogromny skrot myslowy, ale chyba nie do konca sami wiedzieliscie o co Wam chodzi.