Aktualnie czytasz:
Skuter i motorower: Nowy chiński, czy używany markowy?
35

Chyba rozważania co lepiej kupić, nowy skuter produkcji chińskiej, czy stary tzw markowy nigdy się nie skończą. Postaramy się Wam podpowiedzieć co tak naprawdę lepiej wybrać, odpowiadając na pytanie – czy chińskie jednoślady są naprawdę takie złe.

Po pierwsze to warto by było uściślić co to znaczy skuter markowy i co oznacza, że skuter jest chiński. Ogólnie za markowe uważa się skutery europejskie i japońskie. Ostatnio nasi rodacy odkryli, że skutery Kymco na zachodzie też są zaliczane do markowych. Toż to szok dla niektórych, co to nie wiedzieli, że Tajwan to niekoniecznie Chiny.

Podpowiem, że na Tajwanie są jeszcze produkowane inne skutery o podobnie wysokiej jakości i ta marka nazywa się SYM. Pozostaje problem z innymi tajwańskimi markami, że o koreańskich nie wspomnę. Auta koreańskie nie koniecznie są prestiżowymi dla snobów w Polsce, ale wszyscy wiedzą, że ich jakość jest na wysokim poziomie. Ze skuterami jest podobnie. Co prawda koreańskie skutery pojawiają się i znikają z naszego rynku, ale teraz za sprawą Rometu chyba pobędą dłużej. Natomiast Kymco nadal jest, właściciele pizzerni wiedzą, że warto w nie zainwestować, bo stosunek ceny do jakości jest bardzo korzystny. Kymco wśród skuterów tajwańskich wiedzie prym nie tylko dzięki doskonałej jakości, ale również dla tego, że jest najdłużej, że ma pełny serwis i nabywca jest pewien, że nie kupił czegoś, do czego zabraknie części. Natomiast wśród rodowitych skuterów chińskich mamy niesłychany rozjazd jakości i pewności o ewentualne części zamienne.

Jest kilku poważnych importerów jednośladów z Chin, którzy dbają o jakość i serwis. Ich skutery nie kosztują mało, jak przysłowiowy skuter marketowy. Jak wiadomo jakość kosztuje. Jednak patrząc na niektóre europejskie skutery, ta zasada chyba nie zawsze się sprawdza. Nie chodzi mi tyle o jakość, ale o mocno zawyżoną cenę. Tu potrzebny jest umiar w chęciach zysku. Zapewne uważnie obserwujący rynek i ceny skuterzyści mogą zauważyć, że niektóre skutery z firm europejskich stały się tańsze. Nie jest to jakiś wielki ukłon w kierunku klientów, ale drastyczne obniżenie kosztów produkcji poprzez przeniesienie ich produkcji właśnie do Chin. W tym momencie skrajni fanatycy skuterów tzw markowych, lub przeciwnicy chińskich mogą mieć poważny problem z ustaleniem swoich preferencji. Na forach skuterowych można przeczytać spory o to, który skuter danego forumowicza ma bardziej czystą krew nie skażoną przenosinami produkcji. Kompletny bezsens, to tak, jakby mieć pretensje, że większość skuterów, lub motocykli japońskich na oczy, a raczej na reflektorki Japonii nie widziała. Małe skutery Japończycy produkują w wielu krajach azjatyckich, europejskich , a jakość wcale nie jest zła. Oczywiście esteci zauważają, że elementy plastikowego nadwozia nie są już takie cacy i super jak kiedyś. Mają rację, jednak jest to efekt szerokiego stosowania materiałów pochodzących z recyklingu, a nie dużego obniżenia jakości. Z drugiej strony patrząc wszystkim producentom zależy, aby produkcja nie spadała, a więc aby utrzymać sprzedaż na wysokim poziomie, a to kłóci się z produkowaniem „wiecznych” pojazdów.

Każdy kupujący chciałby, aby jego skuter był trwały, nie psuł się, był najszybszy na podwórku i mało palił. Tu wbrew pozorom wybór jest jednak prostszy, niż przeciętne możliwości nabycia wymarzonego pojazdu. Zaczyna się odwieczny problem co kupić, czy tańszy skuter produkcji chińskiej, czy tzw markowy, gdzie marka ma być gwarantem jakości, natomiast miejsce produkcji jest gdzie indziej, niż siedziba firmy. Dysponując ograniczonym budżetem należy się porządnie zastanowić, czy nie lepiej kupić nowy, chiński skuter z 2 letnią gwarancją u sprawdzonego importera, niż stać się właścicielem często zajeżdżonego, ale markowego skuterka, w który i tak po krótkim czasie włożymy sporo kasy.

Oczywiście, można trafić na tanią okazję, którą wystarczyło jedynie przerejestrować, są to jednak jednostki. Życie ma to do siebie, że trudno przewidzieć co się kupi, zarówno można stać się właścicielem taniego nowego skuterka, który będzie bezawaryjny i trzykrotnie droższego, który będzie psuł się na potęgę. Może być również odwrotnie. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że w ostatnich latach jakość sprowadzanych skuterów z Chin ma obecnie dużo lepszą jakość, niż te, które były oferowane swego czasu. Właśnie ta poprawa jakości zmieniła bardzo również moje spojrzenie na chińskie produkty. Jednak prostej odpowiedzi na pytanie: co kupić ? nie dam. Jest to własna decyzja tylko i wyłącznie osoby kupującej. Trzeba jedynie dobrze przemyśleć swoją decyzję, szczególnie gdy nie dysponujemy wysokim budżetem.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
83%
Interesujące
17%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Przemysław Borkowski
Przemysław Borkowski
10 od lat po Warszawie na dwóch kołkach. Piórem od lat po kartce. Przemysław Borkowski jest absolwentem dziennikarstwa na UW. Od najmłodszych lat pasjonuje się motoryzacją, zwłaszcza jednośladami. W swojej pracy łączy umiejętności zdobyte przez lata doświadczenia w prasie wraz ze swoją pasją. | Redakcja | Google+