Aktualnie czytasz:
Nieoznakowane, policyjne BMW wyjechało na drogi. Jak rozpoznać BMW policji?
0

Nie ukrywam – trochę zazdrościmy. Funkcjonariusze mają do dyspozycji 250-konne modele serii 3 z napędem na cztery koła i automatyczną skrzynią biegów. Nowe, nieoznakowane pojazdy trafiły do policjantów z Warszawy, Wrocławia, Gdańska, Krakowa i Poznania. Jak rozpoznać radiowozy? 

ZOBACZ TAKŻE: Nowe, 250-konne, nieoznakowane BMW 3 polskiej policji. Posłowie Kukiz’15 mają obiekcje

Policjanci mają do dyspozycji BMW 330i xDrive po faceliftingu. Wszystkie 40 pojazdów posiada ciemny lakier, głównie ciemnoszary (kilka modeli brązowych). „Trójki” wyposażone są w światła LED, 17-calowe koła i podwójną końcówkę wydechu. Jedynym tak naprawdę nietypowym elementem jest dodatkowa antena, wzorem popularnych Opli Insignia, i oczywiście instalacja odpowiednia dla nieoznakowanych radiowozów – syreny, oświetlenie.

Łącznie w tym roku do służby wejdzie blisko 140 pojazdów. Co ciekawe, BMW serii 3 oferowane przez dealera Auto Fus okazało się tańsze niż konkurencyjne oferty Volkswagena i Skody. Suma przetargu to 27 mln złotych.

Pojazdy trafiły do komend w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu i Krakowie. Pojawią się także w Białymstoku, Bydgoszczy, Gorzowie Wielkopolskim, Kielcach, Rzeszowie, Radomiu, Szczecinie i Łodzi.

Kontrowersje nadal wzbudza pracujący na pokładzie BMW radar VideoRapid – zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę ostatni wyrok sądu w tej sprawie. Dla przypomnienia:

[…] Sąd uznał urządzenie PolCam [działające na tej samej zasadzie co VideoRapid – przyp. red.] za bezspornie określające prędkość radiowozu. I dopóki radiowóz nie jest pojazdem podejrzanym i funkcjonariusze nie planują wystawiać mandatów sami sobie, dopóty nagrania z urządzenia PolCam nie powinny być podstawą do wystawienia mandatu. Policja zapowiedziała odwołanie od wyroku.

Ostrzegali przed tym posłowie Kukiz’15, jeszcze w październiku:

Uważamy, że urządzenia przekłamują pomiar i nie mają prawa być używane do karania obywateli! Zarzucamy także Urzędowi Miar, że dopuściło się wielu nieprawidłowości legalizując takie urządzenia.

Obecnie podstawą do wystawienia mandatu jest fakt, że radiowóz „zrówna się prędkością i ją utrzyma” z pojazdem nagrywanym. Jak nietrudno się domyślić, realna dokładność takiego rozwiązania jest dyskusyjna. Inna sprawa, że w większości przypadków osoby nagrywane rzeczywiście złamały prawo i wiedząc o tym przyjmowały mandat.

Fakt jest faktem, że od dziś zamiast zaglądać w lusterka za „Insigniami Śmierci”, będzie zaglądać także za ciemnoszarymi BMW serii 3.

Foto: KGP

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
6%
Interesujące
47%
heh...
9%
Że co?
6%
Grrrr!
24%
Smutne
9%