Aktualnie czytasz:
AKTUALIZACJA: Motocykliści będą donosić na kierowców. Łódzki klub współpracuje z policją
5

Łódzki klub motocyklowy „Korsarze” współpracuje z lokalną komendą policji w celu poprawienia bezpieczeństwa na drogach. Motocykliści będą mogli upominać kierowców samochodów rozmawiających przez telefon, a w skrajnych przypadkach – informować policję o rażącym łamaniu przepisów.

Wspólny projekt łódzkich motocyklistów z klubu „Korsarze” oraz policji ma poprawić bezpieczeństwo. 10 motocyklistów będzie wręczało ulotki dla kierowców, którzy np. rozmawiają przez telefon czy posiadają niezapięte pasy. Wśród motocyklistów będzie także policjant w razie potrzeby wręczający mandat.

Jak informują przedstawiciele policji, wśród motocyklistów upominających kierowców i rozdających ulotki będzie się poruszał policjant. Jeżeli dojdzie do rażącego pogwałcenia przepisów, motocykliści wezwą funkcjonariusza, a ten ukarze kierowcę mandatem.

Jak łatwo się domyślić – pomysł wzbudza skrajne emocje.

A co Wy o tym myślicie? 

Źródło: o2.pl

AKTUALIZACJA 04.07.2017:

Odnosząc się do treści zawartych w w/w artykule:

Pragnę zaznaczyć, że Klub Motocyklowy nigdy nie miał i nie będzie miał uprawnień Policji, pozwalających na zatrzymywanie kierowców, nigdy też nie miał i nie będzie miał prawa zwracania uwagi innym kierowcom, którzy naruszyli zasady Kodeksu Drogowego w jakikolwiek sposób, nigdy też nie współpracował i nie będzie współpracował z Policją na zasadach opisanych w artykule. Nasz udział w akcji „Łapki na kierownicę” ograniczał się tylko do wręczania kierowcom zatrzymującym się na skrzyżowaniu ulotki informującej o akcji. Pomysł zatrzymywania kierowców w celu ukarania ich mandatem jest wręcz absurdalny biorąc pod uwagę brak uprawnień do wykonywania tego typu czynności zarezerwowanych wyłącznie dla Policji i wiedza ta jest tak powszechna, że zaskakującym jest, iż o tym nie wiedział autor artykułu.

Z poważaniem
Jarosław Nowiński
Prezydent Klubu Motocyklowego
Korsarze-Łodź

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
15%
Interesujące
41%
heh...
0%
Że co?
13%
Grrrr!
28%
Smutne
3%
5 Komentarze
  • jarek
    30 czerwca 2017 at 23:25

    Ja myslę, że pisanie kłamstw i nie sprawdzonych informacji to pomówienia i prosze o natychmiastowe sprostowanie informacji jakie publikuje Pan za Jakubem Tujaką. A tak swoja droga co to za dziadoskie dziennikarstwo, nawet nie powatygujecie się co kolwiek sprawdzić tylko jak pewni meszkańcy ZOO naśladujecie, za co wam płacą. Tym razem może nie wystarczyć rocznej pensji, na odszkodowanie.

  • Przemek
    2 lipca 2017 at 06:59

    Pomysl super narezczie puszki naucza sie jezdzic i zachowywac normalnie na drogach

  • Gienek
    2 lipca 2017 at 10:48

    Myślę, że powtarzanie nieprawdziwych i niesprawdzonych informacji, jest chyba najniższą formą „dziennikarstwa” jaką można sobie wyobrazić… To już nawet nie zakrawa na pomówienia, ale ma znamiona oszczerstwa i idzie w stronę czynów karalnych. To co napisano w tym „artykule” to wierutne bzdury, powtórzone bez jakiegokolwiek sprawdzenia prawdziwości powtarzanych „faktów”.
    Jeśli autor ma jakiekolwiek poczucie przyzwoitości powinien jak najszybciej dokonać sprostowania…

  • a gd
    2 lipca 2017 at 16:29

    Przyganiał kocioł garnkowi…

  • przemo
    3 lipca 2017 at 20:01

    Jestem za tym by w kazdym miescie policja wspolpracowala z lokalnymi klubami motocyklowymi bo sama idea twoerzani klubow motocyklowych to integracja pod egidą przestrzegania prawa drogowego ludzi o tej samej wspolnej pasji, to co wyprawiaja puszkarze sie na nie jeden horror nadaje i nie zdaja sobie oni sprawy z tego ze nawet niehcacy moga kazdego jednośladowca zabic i nawet nic nie poczuc w swym samochodzie. Puszkarze sami powinni wszyscy najpierw sami pojezdzic miesiąc jakim kolwiek jednosladem silnikowym by poczuc jak to faktycznie jest na jednosladzie truchlec o swe zdrowie i zycie miedzy baranami w puszkach ktorzy mają tyle lusterek stref zgniotu super warunki jazdy w kazdych warunkach atmosferycznych …a mimo to nie umieją korzytac kierować wlasciwie tymi pojazdami …żenujące.