Aktualnie czytasz:
LPG, Diesel, a Może… Skuter lub Motocykl? Co jest najtańsze?
16

Rodacy masowo instalują instalacje gazowe do swoich samochodów. Po ostatnich wzrostach cen konwencjonalnego paliwa w serwisach specjalistycznych czas oczekiwania na montaż LPG wynosi nawet miesiąc. Przepustką do grona „zagazowanych” jest kwota około 1500 PLN. Inwestycja zwróci się po około dwóch latach miejskiej eksploatacji auta. Czy nie taniej i prościej zainwestować te pieniądze we własne dwa kółka które dużo szybciej i taniej niż samochód dowiozą nas z punktu A do punktu B?

Skuter możesz kupić już za 2500 PLN. Koszt zwróci się po nieco ponad roku. Przez ten czas nie stoisz w korkach.

Skuter możesz kupić już za 2500 PLN. Koszt zwróci się po nieco ponad roku. Przez ten czas nie stoisz w korkach.

Co wybrać zatem, aby podróżować najtaniej? Zwykły samochód z benzynowym silnikiem, diesela, LPG, a może mały skuter? Dla czterech kółek kalkulacji dokonał  Dariusz Dobosz z Moto.pl: Przyjmijmy na początek, że litr benzyny E95 kosztuje średnio 5,12 zł, litr oleju napędowego 4,94 zł a autogazu 2,44 zł (najniższe notowania wojewódzkie z dnia 4.06.2011). Gdyby przyjąć, że każdy z kierowców dosiada tej samej klasy auta, na przykład kompaktowego Volkswagena Golfa V z 2007 r. z benzynowym silnikiem 1.6 (102 KM) spalającego średnio 7,4 l/100 km, z tą samą jednostką napędową ale z instalacją LPG spalającego średnio 10 l/100 km autogazu i turbodieslem 1.9 TDI (90 KM), spalającego średnio 5,1 l/100 km, to koszt przejechania 100 km benzyniakiem wyniesie 37,88 zł, turbodieslem 25,19 zł a „gazowcem” 24,40 zł.
Skuterowo.com z kolei wylicza, że koszt przejechania 100 km skuterem to zaledwie 12.80 PLN i to bez stania w korkach przez 8 miesięcy w roku. Zastanawiającym jest fakt, dlaczego w kontekście drożyzny na stacjach powszechnie w mediach nie wspomina się o jednośladach jako najtańszym środku transportu? Argumentów za zamianą czterech kółek na dwa jest sporo, prześledźmy wszystkie argumenty wysuwane przez Użytkowników Skuterowo.com:

Przesiadając się na skuter można poczuć się wolnym. Wolnym od korków i tłoków w autobusie. Wsiadasz na skuter i przejeżdżasz pod miejsce pracy zdecydowanie szybciej niż samochodem. O autobusie nie wspominając, bo odpada czas oczekiwania na przystanku i dodatkowo autobus również w korku stoi. A do tego ile można zaoszczędzić?! Przejazd skuterem spalającym 2.5l na dystansie 100 km kosztuje tylko 13,25 zł. Samochód w korku pali pewnie Z 10l. Oszczędność widać gołym okiem. Kupując markowy skuter dodatkowo zaoszczędzisz dużo pieniędzy na przeglądach, bowiem dobry skuter jest w stanie bez awarii przejechać ponad 20 000 km. Jazda chińskim skuterem też jest tańsza niż jazda samochodem, mimo tego, że częściej trzeba go serwisować. Zdarzają się jednak przypadki, że chiński skuter przejechał 30 000 km nawet bez wymiany paska! Jednak nie samą pracą żyje człowiek. W weekend możesz wsiąść na skuter i pojechać w ciekawe miejsce. Możesz pojechać na zakupy do centrum miasta, postawić skuter pod sklepem, nie płacąc opłat parkingowych z których jest zwolniony. Chcesz gdzieś dojechać i na pewnym odcinku drogi widzisz zakaz wjazdu pojazdów silnikowych (np. deptaki, mola itp) ? Nie ma problemu – możesz podprowadzić skuter, bowiem w tym momencie jest traktowany jako rower. Korzyści jest wiele. Twój wybór.

~madi

Do kiedy nie otrzymałem karty motorowerowej, pchałem się komuniacją miejską. Kiedyś pani dmuchała mi prosto w twarz a zapach z jej jamy ustnej. Był baaardzo nieciekawy.
Kiedy udało mi się siedzieć, to w piątkowy korek do domu jechałem ok 2h i rozmarzałem się jak to będzie ze skuterem…
Teraz jestem bardzo szczęśliwy,- posiadam skuter i mam do niego uprawnienia, do domu w piątek zamiast 2h to max. 30 min.

Kiedy się coś zepsuje, zawszę moge to naprawić sam, z pomocą użytkowników Skuterowo.com
Reasumując :
– Niekiedy wychodzi mnie taniej paliwo do skutera niż do komunikacji miejskiej bilet
– Zawsze dowozi pod punkt docelowy
– Łatwa naprawa
– Możliwość przeprowadzenia skutera przez pasy gdy np. nie ma możliwości zawracania
– Można ruszać ze świateł jako 1, a nie czekać na ‚swoją kolei’ (łatwo przecisnąć się między autami)
– To bezcenne uczucie kiedy mijasz auta w korkach i masz świadomość, że w tym momencie to ty jesteś królem szoszy 😉

~dodge

 

Dystans do pracy i spowrotem: 400km/mc

Trasa: Warszawa Bemowo – Warszawa Ochota

Bilet miesięczny: 90zł (w tym jedna przesiadka po drodze)
Samochód: 112 zł (auto żony na LPG) lub 16 2zł (moje auto z silnikiem diesla)
Skuter: 65 zł

Do tego pełna wolność jeśli chodzi o parkowanie, poruszanie się bez korków.

~klekocix

 

Wymija się korki. Na światłach można sobie podjechać i nie czekać tylko ruszyć od razu. Samochodem trzeba by było kilka zmian świateł stać. Nie trzeba stać w pełnych autobusach, gdzie ledwo się człowiek mieści. Skuter zajmuje mało miejsca w garażu, więc to raczej nie problem. Można jeździć rekreacyjnie. Zamiast płacić majątek za benzynę jeżdżąc tyle samo płacisz mniej. Wszędzie się skuter wciśnie, więc nie ma z niczym problemu.

Poza tym, można korzystać ze Skuterowo.com

~Ryglos

 

Jadąc skuterem drwię z korków, płacę za benzynę mniej niż za bilet komunikacji, nie muszę się martwić czy zmieszczę się do pociągu lub tramwaju i czy nie trafię akurat nosem na spoconą pachę współpasażera, jestem szybszy od samochodu i autobusu, podjeżdżam pod same drzwi sklepu i zawsze mam darmowe miejsce parkingowe, jadę bez obaw zamnkniętym mostem śląsko- dąbrowskim. w razie potrzeby mogę zsiąść ze skutera i podprowadzić go jako „pieszy prowadzący rower” przez pasy, po chodniku, przez środek Starówki czy przez zakaz wjazdu. i najważniejsze… kiedy biorę dziewczynę jako pasażera mogę powiedzieć „musisz się trochę przytulić, oczywiście dla bezpieczeństwa…”

~roomcajz

Niskie koszty eksploatacji i serwisu, niezależność od sytuacji drogowej i miejsc parkingowych, poczucie wolności to najczęściej padające „za”. Czy zatem biorąc do ręki kalkulator i pragmatycznie analizując sytuację w miastach nie warto zastanowić się nad zakupem skutera?

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
Leszek Śledziński
Zaczynałem jak każdy. Od Komara przez Simsona, chiński skuter... aż do spełniania swoich marzeń. W Jednoślad.pl Tworze swoje moto vlogi, testuje motocykle i motorowery oraz informuję o najważniejszych zmianach w prawie.
16 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe roomcajz
    23 listopada 2011 at 15:38

    Niestety paliwa będą już tylko droższe. Od nowego roku olej napędowy po 6 pln- kupno diesla będzie opłacalne wyłącznie dla osób przejeżdżających olbrzymie przebiegi. Od 2013 ma wzrosnąć akcyza na LPG (gazety brukowe straszą że cena LPG może się podwoić względem aktualnej). Ile w tym prawdy – nie wiadomo. Na pewno podwyżka cen bezołowiowej i ropy spowoduje wzrost popytu na LPG co będzie sprzyjało zwiększaniu marży sprzedawców- więc cena wzrośnie tak czy inaczej.

    Swoją drogą słusznie Leszek pyta dlaczego media publiczne trąbią że alternatywą dla jazdy na benzynie czy ropie jest wyłącznie LPG? Nie słyszałem aby ktokolwiek poruszał temat opłacalności i konkurencyjności skuterów. A przecież skuter bije na głowę inne środki transportu.

  • Zdjęcie profilowe marcingrychtol
    23 listopada 2011 at 17:30

    Porównanie moich kosztów dojazdu na samą uczelnię (20km w jedną stronę):

    – bilet miesięczny 58zł (godzina jazdy w jedną stronę)
    – samochód ~310zł (dantejskie sceny pod uczelnią podczas parkowania)
    – skuter ~140zł (2T)

    Jednoznacznie wygrywa autobus, jednak czas jazdy i częstotliwość połączeń Ruda Śląska-Gliwice niemalże dyskwalifikuje ten środek transportu. Oczywiście da się, ale ja wolę dopłacić na benzynę i olej do skutera.

  • Zdjęcie profilowe enter1978
    23 listopada 2011 at 20:04

    Ja w tym roku miałem dość wysokich cen paliw i postanowiłem kupic skuter,moje auto niby zasilane lpg ale duży motor pod maską = auto dosć łakome na gaz wyliczenia robiłem gdy gaz był po 2zł48gr a teraz jest po 2,92 i na pewno jeszcze podrożeje. Do pracy mam 24kilometry w jedna stronę a dojeżdżam kilka razy dziennie i w nocy (taka praca) tak że w dwa lata musze zrobić ponad 100 000km więc oszczędnosci będą spore i to zostaja mi grube tysiące w kieszeni, policzyłem że zeby skuter mi się zwrócił muszę przejechać 10 000km a że skuter jest na kredyt to jeszcze muszę przejechać dodatkowe 7 000km żeby się zwróciły odsetki i koszt kredytu, ale do puki sie nie zrobiło zimno jeździłem 2 miesiące przejechałem ponad 5000km a dosc mało jeździłem jak go wezmę skoro wiosny w obroty to myślę że w 3 miesiące skuter odpracuje całkowity swój koszt i pewnie będzie do remontu ale to wszystko grosze w porównaniu do tego co wydaję na paliwo do samochodu , i mimo ze jestem mechanikiem i za naprawy nie musze płacić to częsci i tym samym naprawa auta naprawdę może dać po kieszeni. Tak że koszt naprawy głównej skutera to grosze w porównaniu z naprawa czegoś w samochodzie a drogi mamy jakie mamy i niestety u mnie zawieszenie w aucie góra jak wychodzi 30 000 km. Tak czy inaczej wole naprawić silnik w skuterze co 20-30tys km niż naprawić zawias w aucie a koszty zawieszenia w aucie to tylko wierzchołek góry lodowej.

  • Zdjęcie profilowe rubbers2
    23 listopada 2011 at 20:22

    Wszystko ładnie, pięknie, ale ciekawi mnie ile z was będzie jeździło skuterem/motorowerem gdy temperatura spadnie poniżej zera… Jednoślad jest dobry, gdy pogoda jest w miarę dobra, i jest względnie ciepło (powyżej 8*C). Samochód, co by nie mówić, pomieści (zazwyczaj) cztery-pięć osób z bagażem. Ceny też nie są tak różowe: 100km na skuterze kosztuje 13zł, a w takim Lupo 3L, które pali 3 litry ropy na sto kilometrów, cena (wg. ceny z artykułu) przejazdu wyniesie 15zł, nie wspominając o możliwości zabrania większej ilości bagażu (na tylną kanapę 😉 ) i możliwości jazdy w zimie. Co prawda korki są przeszkodą, ale istnieje coś takiego jak system Start&Stop, który gasi silnik na postoju, więc spalanie nie wzrasta, a i nie są jakoś specjalnie duże w moich okolicach, więc czasu też się nie traci wiele.

    Sporządziłem też kalkulację kosztów (Prochowice-Legnica, ok 17km w jedną stronę, trasa przez wioski:
    Miesięczny na autobus (prywatna firma przewozowa) – 64zł
    Samochód z LPG (Seicento 900ccm)-214.2zł
    Samochód na benzynę (Golf III 1.6)-462.67zł
    Samochód z oszczędnym Dieslem (Lupo 3L)-148.51zł(jazda oszczędna), lub 198.01zł (jazda mniej oszczędna)
    Skuter (spalanie ok. 2.5L/100km)-128.52
    Reasumując, najtaniej wychodzi miesięczny (autobus jest dosłownie co 30-40 min, i tyle mniej więcej trwa przejazd w jedną stronę, auto jest ok. 10 min szybsze), na drugim miejscu skuter, który i tak przez ok. 3 miesiące będzie stał w garażu), ale już na trzecim jest oszczędne miejskie auto, którym można podróżować cały rok, i który pomieści więcej osób i więcej bagażu. Chciałbym zaznaczyć, że nie jestem przeciwnikiem żadnego środka transportu, ale nie lubię, gdy teoretycznie poważna strona jest stronnicza i uwypukla tylko wady jednego, oraz tylko zalety drugiego. Wszystko ma i plusy i minusy. Rzekłem.

  • Zdjęcie profilowe HugoBoss
    23 listopada 2011 at 20:46

    Moim zdaniem nie ma co porównywać auta i skutera. Jak ceny paliw skoczą do góry i ludzie przesiądą się na skutery to Polska będzie drugą Francją czy Włochami 🙂

  • Zdjęcie profilowe madi
    23 listopada 2011 at 20:47

    A czemu nikt pod uwagę nie bierze rowerów ? Koszt przejazdu – 0zł, czas przejazdu – zależy od kondycji, 10 km można w 20 minut bez problemu przejechać. Bardzo dużo ludzi w ten sposób dojeżdża do pracy, czy to lato czy zima, bowiem kręcąc człowiek się rozgrzewa. Warunek jest taki że trzeba się trochę nakręcić. 🙂

  • Zdjęcie profilowe Jerry_R
    23 listopada 2011 at 22:32

    Fiat Panda kolegi pali ok. 3L ropy. Moj DT300 pali 4L benzyny.
    A i tak wole poruszac sie po W-Wie na jednosladzie.

    Dla mnie np. o przejsciu na skuter zadecydowal beznadziejny czas dojazdu, nie koszty.

    Nieprawda jest, ze komfortowo sie jezdzi jedynie od 8 st. C. Wszystko to kwestia ubrania. Motokoc, motomufki, windstopper, sie da.
    Szczegolnie omijajac korki – wtedy nie jezdzi sie nie wiem jak szybko.

    Jezdze jeszcze codziennie, ani razu nie zmarzlem. Jak spadnie snieg, albo bedzie lod – wtedy przeprosze sie z 4oo, diesel. I wcale nie bedzie drakonsko drozej, lecz po prostu dluzej.

  • Zdjęcie profilowe Jerry_R
    23 listopada 2011 at 22:34

    PS:
    moj codzienny dystans dom-praca: ~12km.
    Rano i wieczor, wiec zimniej niz w ciagu dnia.

    PPS:
    Madi dobrze prawi – czesc moich znajomych wlasnie na rowerach dojezdza.

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    24 listopada 2011 at 00:13

    U mnie w pracy –

    autobus – za darmo, bo z biletem pocztowym ale zabieram tylko wózek listów, torbę i ewentualnie jakąś lekramówkę.

    skuter – około 50 zł miesięcznych kosztów i zabiorę na niego nawet wózek z listami, torbę i jeszcze ze cztery wiązki zwykłej korespondencji lub kilka paczek.

    samochód – co najmniej 200 zł miesięcznie ale zabieram wszystko co powinienem.

    Niestety, jestem zmuszony do używania samochodu. A skuterem dużo przyjemniej.

  • Zdjęcie profilowe pjs2
    24 listopada 2011 at 08:26

    Samochód czy skuter to wszystko zależy od sytuacji i lokalizacji. Wiadomo, jazda w czwórkę skuterem raczej nie wchodzi w rachubę. W miejscach gdzie nie występują korki można też spokojnie korzystać z samochodu. Niestety duże aglomeracje zmuszają człowieka do wyboru bardziej opłacalnego z punktu widzenia czasowego środka transportu (zwłaszcza gdy przemieszcza się solo).
    Jeśli chodzi o mnie i moją lokalizację preferuję skuter. Od warunków pogodowych izoluje mnie motokocyk i dobre rękawiczki. Na razie przetestowałem całość przy -5. Bajka. O ile nie będzie ślizgawicy zamierzam przejeździć całą zimę. Oszczędność paliwa w stosunku do mojego auta dwukrotna. Oszczędność czasu OLBRZYMIA i czasami trudna do oszacowania.

    Pozdrawiam …

  • Zdjęcie profilowe dychul
    24 listopada 2011 at 20:54

    Do pracy mam ponad 6 km w jedną stronę. Posiadam bardzo dobre ubranie motocyklowe, ale mimo to ze względu na stan zdrowia (choroba płuc) mam kategoryczny zakaz jazdy na motorze bądź motorowerze przy temperaturach w okolicy „0”. Lekarze nie zabronili mi jeździć na rowerze. Będę na nim jeździł do czasu gdy śnieg i błoto mi tego nie uniemożliwią. Tak jak Madi zauważył po dotarciu do celu jest mi wręcz gorąco. Pracę czasami kończę bardzo późno i wydostanie się stamtąd komunikacją będzie niemożliwe. Jestem miłośnikiem: motocykli, motorowerów, skuterów i rowerów. Jestem zwolennikiem oszczędności czasu i kasy. Niestety przy naszym klimacie jazda w zimie na skuterze czy rowerze jest mówiąc delikatnie lekkomyślne. Im zimniej szukam jakichś małych i niedrogich 4 kółek na dojazdy do pracy.

  • Zdjęcie profilowe marcingrychtol
    25 listopada 2011 at 00:11

    madi, ja np. roweru nie biorę pod uwagę, bo nie uśmiecha mi się siedzieć spoconym przez 8h przed komputerem w biurze… Nie mam gdzie sie umyć za bardzo, a już nie mówię o tym, ze nie mam za bardzo gdzie zostawić roweru w bezpiecznym miejscu. Większość ludzi właśnie dlatego dyskwalifikuje rower, w nie dlatego, ze trzema się nakręcić.

  • Zdjęcie profilowe marin09
    27 listopada 2011 at 00:13

    Ja mam kolesia w pracy dziennie kręci 40 km rowerkiem do pracy przez prawie cały rok,koszt 0 zł- nie licząć tego że je trochę więcej niz inni na przerwie.A tak na marginesie nie pracuje 8 godzin przed komputerem w ciepłym biurze…..

  • Zdjęcie profilowe Ryglos
    29 listopada 2011 at 19:37

    HugoBoss, mimo iż tak jak mówisz ceny paliw rosną, to nie przesadzaj z tymi Włochami… Nigdy tak nie będzie. To jest zupełnie inna mentalność. Włosi nie przesiedli się na skutery z powodu cen paliw o O… Jeżeli wzrośnie liczba użytkowników skuterów to w bardzo małej ilości. Na skuterach jeżdżą przeważnie młodzi. Starsi uważają, że im nie wypada ;D

  • Zdjęcie profilowe madi
    30 listopada 2011 at 14:51

    Ile starszych osób jeździ 🙂 Często można spotkać dziadka na routerze jadącego drogą 30 km/h 🙂 A weź pojedź na ogródki działkowe w sezonie ile osób skuterkami przyjeżdża albo na jakieś łowisko 😛

  • Zdjęcie profilowe rumian_97
    24 grudnia 2011 at 19:33

    hyhy powiem wam szczerze że skuter można już kupić za 1800! Ja osobiście taki mam i jestem z niego zadowolony. Pewnie, chińczyk, to co, ale daje rade! Z resztą po mieście, to po co mi droższy 4T 😀