Aktualnie czytasz:
Kraków: dwa jednoślady na takich samych numerach tablic – kilka tysięcy osób ma problem
0

Myślisz, że numer rejestracyjny Twojego motocykla jest wyjątkowy? Jeżeli mieszkasz w Krakowie, to wcale nie jest to takie oczywiste. Przez siedem lat urzędnicy wydawali takie same zestawy tablic dla motocykli i skuterów. Jednak problem mają kierowcy.

Jak donosi TVN Turbo, w lata 2000-2007 krakowscy urzędnicy wydawali kilka tysięcy „bliźniaczych” tablic – po jednej dla skutera i motocykla. Tyle tylko, że dla różnych właścicieli. Dziś mamy chaos. – Nie mogę przedłużyć ubezpieczenia, bo ktoś już posiada takie numery. Nie można ubezpieczyć drugiego takiego samego pojazdu – mówi w TVN Turbo Grzegorz Ruman, właściciel motocykla harley-davidson.

Motocyklista od dawna boryka się z problemem „rejestracyjnego bliźniaka”. Właścicielką innego jednośladu (skutera), który posiada taki sam numer rejestracyjny jest Barbara Fremel, która wskazuje na kolejny absurd, wynikający z tej sytuacji.

– Duży problem był przy przeglądzie technicznym. Pan popatrzył i powiedział: „No niestety, nie możemy tego zrobić, dlatego że w systemie wychodzi, że jest także harley na tych samych numerach” – opowiada.

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

Grzegorza Wasyl – wicedyrektor krakowskiego Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców tłumaczy, że od 2000 roku krakowscy urzędnicy, na wniosek ministerstwa, przyznawali tablice rejestracyjne o tych samych kombinacjach cyfr i liter, ale do różnego typu pojazdów. Stwierdzono, że skoro pojazdy dzieli się na dwie grupy (o pojemności silnika do 150 cm3 i większej), to nie ma problemu. Jednak po siedmiu latach Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju uznało, że jednak problem jest. Na ulice Krakowa wyjechało ponad 3 800 „bliźniaków. Większość z nich jest nadal użytkowana.

Sytuacja jest kłopotliwa również dla policji, która o takim zjawisku dowiedziała się dopiero od dziennikarzy TVN Turbo. – Dla mnie to nie do pomyślenia. Pierwsza myśl to przekładka: lewe, fałszywe tablice rejestracyjne. Że ktoś kombinuje, że ktoś za wszelką cenę próbuje oszukać organy kontroli ruchu drogowego, bądź też pojazd może być wykorzystywany w przestępczych celach, typu kradzież paliwa – dziwi się sytuacji Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. – Naprawdę nie byłem świadomy tego, że dwa inne pojazdy, o innej konstrukcji, które posiadają zupełnie innych właścicieli mogą być tak samo zarejestrowane. Dziwne, naprawdę bardzo dziwne – ocenia.

Bohaterowie reportażu już teraz mają problemy – nie mogą zrobić przeglądu technicznego ani ubezpieczyć swoich pojazdów, bowiem w systemie oba jednoślady wykluczają się wzajemnie. Niestety – nikt nie kwapi się z rozwiązaniem tego problemu. Zaś krakowscy urzędnicy kilka dni temu zorientowali się, że kończą im się dostępne kombinacje numerów rejestracyjnych. W magazynach zostało ich mniej niż 150!

fot.: TVN Turbo

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%