125 ccm
Aktualnie czytasz:
Keeway TX 125: Zdjęcia, Opis, Cena, Dane techniczne
3

A teraz coś dla młodych! Nowa kolekcja powinna być dostosowana dla każdego i tak też postanowił uczynić Keeway! TX to najlepszy wybór dla kochających adrenalinę, szaloną jazdę i to nie koniecznie po zwykłych ulicach. Typowy Enduro o niesamowicie lekkiej konstrukcji w porównaniu do innych 125’tek co automatycznie poprawia prowadzenie. Wielkie koła 17 calowe z 5 biegową skrzynią biegów to fajne połączenie dla kochających manuale, a zarazem lubiących się wyszaleć poza miastem.

Keeway TX 125 : Cena

Cena katalogowa – 7 999 PLN

Keeway TX 125 : Zdjęcia

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

[nggallery id=374]

Keeway TX 125 : Dane techniczne

Dane techniczne: Keeway TX 125
Marka Keeway
Model TX
Pojemność 125 cm3
Silnik Czterosuwowy
Chłodzenie Powietrzem
Waga 135 kg
Ilość miejsc 2
Hamulec przód/tył Tarcza/ tarcza
Pojemność zbiornika 10,5 litrów
Maks. Prędkość 95 km/h
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
3 Komentarze
  • zatartetloki
    24 września 2015 at 17:39

    witam czy robiliscie juz test tego keewaya tx 125 ? szukam opini na temat srzetu. pozdrawiam

  • 25 stycznia 2016 at 18:32

    Czesc posiadam od 10 miesiecy keeway tx 125
    Plusy duzy wygodny dobre hamulce malo pali (3 litry okolo)
    Minusy kola szprychowe dramat ciagle nie udolne naprawy gwarancyjne serwis nie testuje pojazdu po naprawie wiec jakies 6 miesiecy ciagly serwis
    wyciek z amortyzatora przedniego czas oczekiwania na czesci to ponad 3 miesiace mega kiepskiej jakosci lancuch napedowy co 80 km trzeba go naciagac bo szarpie predkosc maxymalna przy mojej wadze okolo 80kg w normalnych warunkach czyli lekki wiaterek ciezko osiagnac 95 kmh ktore deklaruje producent ( motocykl dotarty prawidlowo tzn nie tak jak przewiduje producent) przebieg to narazie 2400 km

  • Zdjęcie profilowe anonim
    25 stycznia 2016 at 18:32

    Kurcze, w swoim też właśnie naciągałem po raz pierwszy… po 4.500 km… z nudów, bo troszkę jakby wisiał 🙂 Ale ja się turlam jak staruszka w niedzielę w drodze do kościoła :-))) Ciągle sobie powtarzam: nie latamy stówą po mieście, nie latamy stówą po mieście, nie latamy…
    Czasem to działa 😉