125 ccm
Aktualnie czytasz:
Test Keeway Silverblade 125: Mini – Maxi Skuter
13

Dzisiaj zasiadamy na jednej z premier tego sezonu. To Keeway Silverblade, mały maxi skuter z silnikiem o pojemności 125 ccm. Skuterowo.com sprawdzi czy to dobra propozycja dla chcących zamienić pięćdziesiątkę na coś większego.

Pierwsze spojrzenie pełne jest miłych doznań. Ten skuter jest jak zgrabna dziewczyna. I od przodu i od tyłu jest na co popatrzeć. Design jest dynamiczny i wyrazisty. Pełno tutaj ostrych cięć i agresywnych akcentów. Ładnie wkomponowano przednią owiewkę, która łączy się z kloszami lamp. Mamy tutaj podwójny reflektor, który daje naprawdę sporo światła. Poniżej znajdziecie ledowe kierunki. W tej samej technologii wykonane są żarówki kryjące się na tyle. Nie ma co ukrywać to świetne rozwiązanie nie tylko ze względu na bezpieczeństwo, ale i wygląd. Do miłych dodatków trzeba też dopisać dużą, dzieloną kanapę przeszywaną czerwonymi nićmi. Patrząc nieco niżej nie można nie zauważyć efektownych, dużych tarcz hamulcowych i elementów zawieszenia, które o dziwo świetnie się sprawuje nie tylko na asfalcie.

Jak się Wam podoba kokpit? Materiały wykończeniowe są średniej jakości. Obudowa zegarów nie wygląda najlepiej ma dziwną fakturę. Przez te żłobienia chyba ciężko będzie zachować ją w czystości. Same liczniki z kolei zasługują na uznanie. Duży prędkościomierz i obrotomierz jest uzupełniony o elektroniczny wyświetlacz. Na tej małej powierzchni znajduje się mnóstwo informacji. Aż za dużo. Żeby zobaczyć to, co nas interesuje, trzeba naprawdę się skupić. Naćkane tutaj jest od groma: wskaźnik paliwa, temperatury silnika, temperatury otoczenia (brawo), do tego zegarek, licznik dzienny i licznik całkowitego przebiegu skutera. Tego nie znajdziecie u konkurencji za te pieniądze.

 
Czytaj
REKLAMA

Bajaj Pulsar 125: Witamy w Polsce!

Modele Pulsar NS 125, Pulsar NS 200 i Pulsar RS 200 rozszerzają portfolio modelowe marki Bajaj w Polsce. Sprzedażowe hity testowane są na jednym z bardziej wymagających rynków na świecie – w Indiach. 12 KM, 11 Nm i gwarancja niezawodności oraz radości z jazdy na każdym kilometrze.

Kierownica Silvera nie należy do wygodnych

Kierownica Silvera nie należy do wygodnych

Za chwile ruszamy w trasę, wcześniej jeszcze na postoju sprawdźmy ergonomię kierownicy. Jest słabo wyprofilowana, prosta i przez to niewygodna. Lepiej jest ze wszystkimi przełącznikami. Nie są zrobione po chińsku przez to fajnie wyglądają i dobrze sprawdzają się w czasie jazdy.

Niech wreszcie silnik do nas przemówi. 125 tka to nie demon, ale mimo to wydech gada jakby pracował z silnikiem dwa razy większym. Zajmujemy pozycję, nogi zarzucamy na podłogę i okazuje się, że jest całkiem wygodnie. Spora kanapa wygląda komfortowo i taka też okazuje się w rzeczywistości. Miękkie zawieszenie tylko poprawia nasze doznania. Drażni już wspomniana kierownica. Pozycja rąk jest taka jak na rowerze. Jednak wraz z każdym kilometrem coraz lepiej współpracowało się nam z testowanym Keewayem. Dwunastokonny silnik zasilany wtryskiem okazuje się wystarczająco elastyczny w czasie miejskiej jazdy. Rozpędzenie się do setki nieco zajmuje i jest to jednocześnie prędkość maksymalna tego skutera. To w końcu „tylko” 125 ccm. Jednak w porównaniu do pięćdziesiątki to… nie ma porównania. Jak się chce to bez problemu można ruszać spod świateł jako pierwszy. No chyba, że obok pojawi się konkurencja na większym jednośladzie. W miejskiej dżungli docenicie też chłodzenie cieczą. Przez to silnik przez cały czas ma takie same osiągi i nie musicie obawiać się przegrzania jednostki śmigając w kilometrowych korkach, gdzie generalnie jest problem z odprowadzaniem ciepła…

Opony testowanego Keewaya nie należą do najlepszych

Opony testowanego Keewaya nie należą do najlepszych

Wąty mamy do opon są cienkie w przenośni i dosłownie. Przez to nieco ciężko kłaść się w zakrętach. Ale z drugiej strony Silverblade to nie jest sportowy roller. To typowo miejski skuter, bardzo stabilny np. w czasie jazdy w korku. Jest lekki i dobrze wyważony. Jego masa nie przekracza 170 kg. Dlatego można też zaryzykować stwierdzenie, że to fajna propozycja dla Pań chcących porzucić pięćdziesiątkę.

Nasz Keeway to dobra alternatywa dla auta nie tylko ze względu na łatwość omijania korków. To też spore oszczędności. Silver pali na setkę 3 litry paliwa. Spora w tym zasługa elektronicznego wtrysku. Nie znajdziecie tutaj gaźnika i dobrze, bo to przestarzały, problematyczny i nieekonomiczny system zasilania.

Keeway Silverblade 125 to kolejny gracz w segmencie małych maxi skuterów. Za nieco ponad 8 tysiaków Chińczycy proponują coś dobrze wyglądającego i jeżdżącego. Jakość wykonania jest naprawdę godna pochwały i porównywalna z tajwańską konkurencją. To naprawdę jest komplement, zasłużony zresztą. Nie wiemy jak Wam, ale nam ten skuter naprawdę przy padł do gustu. Dobre połączenie jakości i przyjaznej ceny. To skuter, który okazuje się świetną propozycją dla tych, którzy chcą się uwolnić od małych skuterów i zacząć przygodę z czymś nieco większym, czymś co pozwoli na nowo odkryć niesamowitą przyjemność z jazdy, z każdego przebytego kilometra…

[nggallery id=93]

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
13 Komentarze
1 2