Aktualnie czytasz:
Każdy przegląd techniczny nagrany. Ministerstwo chce walczyć z łapówkarstwem i kolesiostwem
0

Piotr Woźny, podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii, komentował na antenie TVP Info raport NIK, informujący o skali np. procederu wycinania filtrów cząstek stałych. Według Piotra Woźnego proces kolesiostwa i łapówkarstwa podczas przeglądów trzeba wyeliminować, a jedynym sposobem na to jest każdorazowe nagrywanie badania technicznego. 

Jest tam [w raporcie – przyp. red.] zawarta szokująca informacja, że w Polsce tylko 2 procent samochodów nie przechodzi badania technicznego. A w Niemczech 26 procent nie przechodzi pierwszego badania technicznego. System jest absolutnie dziurawy, więc myślimy o poprawieniu tego systemu. Myślimy o rozwiązaniu, które polegałoby na tym, że na stacji kontroli pojazdów należałoby na przykład dokonywać rejestracji audiowizualnej przeprowadzanego badania samochodu. Wydaje nam się, że w tym momencie zniknąłby ten często sugerowany problem badań technicznych, w trakcie których samochód nie przekracza bram stacji kontroli pojazdów – mówił podsekretarz Piotr Woźny.

Oczywiście jest to tylko pomysł, ale ostatnio od pomysłów do realizacji tych pomysłów coraz krótsza droga. Moim zdaniem jednak warto byłoby zadać sobie pytanie: dlaczego w Polsce wycina się filtry cząstek stałych? Czy wyłożenie pewnikiem kilkunastu milionów złotych, z pieniędzy podatników bo rząd innych nie ma, na system rejestracji badań technicznych cokolwiek zmieni? Na pewno nie sprawi, że przeciętnego Polaka będzie stać na nowe, utrzymane w dobrym stanie technicznym auto. Zwłaszcza w kontekście fali używanych diesli, która spłynie na nas już niedługo, gdy niemieckie diesle przestaną być halal.

Moim zdaniem to kolejne leczenie objawów, a dużo skuteczniejszym sposobem walki o dobry stan techniczny pojazdów na polskich drogach byłyby ulgi podatkowe na nowe auta czy tanie instrumenty finansowe pozwalające takie auto kupić. 4500 kamer w stacjach diagnostycznych nie zmieni totalnie nic. Może tylko podniesie jednostkową cenę za przegląd.

P. Woźny miał też dobry pomysł, jak chociażby plan wprowadzenia obowiązku przekazywania świadectw jakości paliw przez osób nimi handlującymi. Klient wiedziałby dokładnie jaki węgiel kupuje, a za jego jakość odpowiadałby sprzedawca. To akurat jest adresowanie problemu u podstaw (dodałbym jeszcze akcję społeczną promującą odgórne palenie i może z problemem smogu poradzilibyśmy sobie szybciej i taniej).

Źródło: TVP Info

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
100%
Smutne
0%