Aktualnie czytasz:
Jaki kask na motocykl? Czym kierować się kupując kask
6

Jedynym wymaganym przez prawo akcesorium motocyklowym, które powinniśmy mieć na sobie podczas jazdy jednośladem wyposażonym w silnik (nie będący rowerem) – jest kask. Co takiego powinien mieć kask, żeby mógł być uznawany za bezpieczny?

Są dwa typy kierowców jednośladów kupujących kaski. Jedni kupują je dlatego, że muszą, bo prawo od nich tego wymaga. Zadowolą się byle czym, oby tylko jak najmniej kosztował, był lekki, no i może pasował do koloru motocykla. Często wybierają też modele droższe, ale które zamiast podosić poziom bezpieczeństwa, zapewniają różne atrakcje dodatkowe – czyli możliwość odpięcia lub podniesienia szczęki, ochronę przeciwsłoneczną w postaci blendy, przewietrzanie kasku z siateczką, która w chłodniejsze dni przykryta jest plastikowym dekielkiem, zapięcie mikrometryczne, dzięki któremu szybko i łatwo mogą zapiąć kask – choć to też często jest zupełnie niepotrzebne, bo kasku przecież nie trzeba wcale zapinać jadąc na chwilę do sklepu – trzyma się na głowie sam z siebie.

Ta grupa użytkowników motocykli, skuterów i motorowerów nie jest świadoma zagrożeń, jakie wynikają z jazdy jednośladem po drogach publicznych. Wychodzą z założenia, że im nigdy nic się nie stanie, oni tego nie potrzebują, nie interesuje ich temat bezpieczeństwa i nie chcą za to płacić. Interesuje ich bardziej co ten kask może zrobić dla nich na co dzień – wygoda, funkcje dodatkowe, wygląd etc.

Druga grupa motocyklistów – ta bardziej świadoma czyhających na nich zagrożeń – kupuje kaski dlatego, że w razie wypadku mają ochronić ich zdrowie i życie. Nie są samobójcami, dawcami, świadomie wybierają swoje hobby, ale chcą czuć się bezpieczniej. Kupują kaski – najczęściej z włókien kompozytowych, drogie – bo przecież ich zdrowie nie ma ceny, bez dodatków w postaci blend, otwieranych szczęk, miejsca na bluetootha – wszystko po to, by integralna konstrukcja skorupy jak najlepiej chroniła głowę w trakcie wypadku. Przy zakupie kierują się takimi kryteriami jak wygoda w użytkowaniu – kask nie może uwierać, musi być wygodny i dobrze wyważony, ale najważniejsze jest dla nich bezpieczeństwo.

Wiele osób po prostu nie bierze pod uwagę tego, że akurat im coś miałoby się stać podczas jazdy na motocyklu. W sumie to każdy z nas zakłada, że wszystko będzie dobrze, ale ci rozsądniejsi próbują się zabezpieczyć w razie najgorszego.

Każdemu z was życzę, aby kask wam się nigdy nie przydał, ale apeluję też do was o to, aby kupowany przez was kask był najbezpieczniejszy, jak to tylko możliwe oraz o to, żebyście zawsze je zapinali – nawet jadąc tylko kawałek. To naprawdę może kiedyś uratować wam życie.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Przemysław Borkowski
Przemysław Borkowski
10 od lat po Warszawie na dwóch kołkach. Piórem od lat po kartce. Przemysław Borkowski jest absolwentem dziennikarstwa na UW. Od najmłodszych lat pasjonuje się motoryzacją, zwłaszcza jednośladami. W swojej pracy łączy umiejętności zdobyte przez lata doświadczenia w prasie wraz ze swoją pasją. | Redakcja | Google+
6 Komentarze
  • Robal_pl
    19 stycznia 2017 at 21:12

    Kask ma być wygodny. Cichy. W miarę lekki. Uszczelka szyby ma być miękka i dobrze przylegać, aby nie wiało/hałasowało i nie ciekła woda. Wydajna wentylacja. Pinlock powinien być standardowo. Kolor najlepiej biały aby był widoczny i nie grzał się na słońcu. Zapięcia i zamknięcia mają działać pewnie i skutecznie.

  • Zdjęcie profilowe paci
    20 stycznia 2017 at 09:15

    Przede wszystkim z atestem a nie robiony przez chińskie dzieci po nocy za dolara,a takie z atestem już można nabyć od 130zł mp;naxa,ls2 itd

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    20 stycznia 2017 at 10:16

    za dolara to chińskie dzieci robią całą paletę kasków 🙂

  • Zdjęcie profilowe paci
    20 stycznia 2017 at 13:35

    MKiałem napisać dolara dniuwki:D

  • Anonim
    20 stycznia 2017 at 20:56

    A wypowiem się 🙂 czytam forum od paru lat, to może i czas w końcu się ujawnić 🙂 dzień dobry wszystkim!

    Wracając do artykułu. Wydaje mi się, ze autor jest trochę za surowy. W końcu kask musi być w miarę wygodny i praktyczny, nie skreslalbym sensownego szczekawca (4 gwiazdki Sharp) jak jest używany do jazdy
    w mieście ze średnimi prędkościami 30-50 km. Wydaje mi się, ze to optymalny wybór ( wygodny i wystarczająco bezpieczny).

    Pozdrawiam,
    vogher

  • Zdjęcie profilowe
    22 stycznia 2017 at 00:06

    Co to za idiotyczny podział na dwa typy kierowców jednośladów? I dlaczego w tym pierwszym do jednego worka wrzuceni są ci co kupują byle co – byle by było i posiadacze kasków szczękowych ? Kompletna bzdura.
    Paci…jaki atest? – certyfikat CE? Tak naprawdę ma niewielkie znaczenie, takim atestem mogą się pochwalić nawet producenci najtańszych kasków.
    Ważna jest homologacja ECE (ECE-R 22-05), wtedy masz pewność, że dany kask przeszedł szereg testów i spełnia obowiązujące normy.
    Niektóre szczękowce z powodzeniem dorównują kaskom integralnym solidnym wykonaniem, łatwością w obsłudze i równie dobrą aerodynamiką.
    Więc jeśli ktoś nie porusza się ścigaczem itp. i nie osiąga zawrotnych prędkości (wtedy integralny jak najbardziej wskazany), a porusza się jednośladem, np. w ruchu miejskim, czy pokonuje długie trasy że średnią prędkością , spokojnie może wybrać kask szczękowy. Indywidualny wybór każdego motocyklisty.
    Dla osób noszących okulary są nieocenione, o palaczach nie wspomnę 😉 a blendy montowane są zarówno w integralnych jak i szczękowych – bardzo przydatne w słoneczny dzień.
    Jedna uwaga – pomimo , że niektóre kaski szczękowe mają homologację zarówno ^integral^ jak i ^jet^ dla swojego bezpieczeństwa lepiej jeździć z zamkniętą częścią szczękową, wtedy kask napewno spełni swoje zadanie.
    Pisanie, że ci którzy wybierają kaski szczękowe kierują się wyglądem, funkcjami dodatkowymi, gadżetami, a nie bezpieczeństwem jest nieporozumieniem.
    Kaski szczękowe z homlogacją ECE zapewnieją zarówno wygodę, funkcjonalność jak i BEZPIECZEŃSTWO.