Aktualnie czytasz:
Głośne motocyklowe wydechy ratują życie, dlatego zbudowałem takie kominy
1

Jest takie powiedzenie wśród amerykańskich motocyklistów, które brzmi: „Loud pipes saves lives”. Po polsku nie rymuje się już tak ładnie, ale sens brzmi mniej więcej tak: głośne wydechy ratują życie. Coś w tym jest. Zobaczcie jak wygląda motocykl zbudowany wg tej maksymy.

W obu moich sprzętach drą się Yoshimury i codziennie doświadczam ich zbawiennego działania. Na sam dźwięk motocyklowego silnika samochody stojące w korku rozjeżdżają się przede mną. Ten koleś chciał wydobyć jak najwięcej decybeli ze swojego obranego z owiewek plastika. Czy mu się to udało? Myślę, że lepiej się tego nie da zrobić, no chyba że udałoby mu się jeszcze spalić kapcia… ale tego już nie potrafił. Tak czy siak, swoich sąsiadów na pewno uszczęśliwił…

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Michał Brzozowski
Michał Brzozowski
Motocyklami jeżdżę od 2000 roku. Choć przez lata pojawiały się kolejne pasje i zainteresowania, to jednak jednoślady z silnikiem zawsze opierały się nowościom i w moim sercu do tej pory mają pierwszeństwo. Obecnie reprezentuję barwy Szybkiej Turystyki (CBR1100XX) na zmianę z Supermoto i Enduro (DRZ450E SM).
1 Komentarze