Skuter do 2500zł. Nowy chińczyk czy używany markowy?

Dodaj nowy temat na forum

! Forum Skutery Skuter do 2500zł. Nowy chińczyk czy używany markowy?

Ten temat zawiera 27 odpowiedzi, ma 16 głosów i był aktualizowany ostatnio przez Zdjęcie profilowe bogo bogo 5 lata, 9 miesiące temu.

Oglądasz 15 postów - 1 przez 15 (z 28 łącznie)
  • Autor
    Wpisy
  • #56678
    Zdjęcie profilowe cloud0
    cloud0
    Użytkownik
    • Postów: 6

    Witam, jestem nowy na forum. Chciałbym poradzic sie Was co polecacie kupic do 2500zl. Zalezy mi zeby silnik byl 4 suwowy, a pojemnosc rowna 50cm3. Zastanawiam sie nad nowym Torosem F16 albo Routerem Bassa, a uzywanymi kymco, peugeotem itp do tych 2500zl.

    #56679
    Zdjęcie profilowe belebele
    belebele
    Użytkownik
    • Postów: 258

    Ja jeżdżę teraz f16 i jest nawet spoko. Zakładasz cyl 72ccm za 60zł i do miasta akurat 😛

    Powiedz coś więcej. Gdzie będziesz go używał. Jakie przebiegi będziesz bił itp, będzie łatwiej 😉

    #56680
    Zdjęcie profilowe zipptopss
    zipptopss
    Użytkownik
    • Postów: 232

    jak się znasz na skuterach troche i masz czas to kup chinola a jak ne znasz sięto lepiej markowego:D

    —————————————
    Pozdrawiam wszystkich fanów 2 kółek i silnika:)

    Nr gg:34623657:) Pisać

    #56685
    Zdjęcie profilowe cloud0
    cloud0
    Użytkownik
    • Postów: 6

    belebele napisał:

    Ja jeżdżę teraz f16 i jest nawet spoko. Zakładasz cyl 72ccm za 60zł i do miasta akurat 😛
    Powiedz coś więcej. Gdzie będziesz go używał. Jakie przebiegi będziesz bił itp, będzie łatwiej 😉

    Dzieki za odpowiedzi. Mam zamiar uzywac go tak do jazdy rekreacyjnej :p Nie bede im codziennie jezdzil do pracy itp. Jednoczesnie chce kupic cos czym pojezdze jakis czas. Nie chcialbym zeby sie rosypalo po 1000 km. Dlatego zastanawiam sie co dluzej posluzy – nowy chinski czy uzywany, kilkuletni, nie wiadomo jak traktowany markowy. A co do F16 i Routera Bassy, to ktorys bardziej polecacie? Czy ogolnie porownywalne? Jesli chodzi o sam wyglad to wole Basse, prezentuje sie wg mnie bardziej powaznie, klasycznie.

    #56686
    Zdjęcie profilowe Kanto
    Kanto
    Użytkownik
    • Postów: 20

    markowy.

    #56687
    Zdjęcie profilowe DeelBeat
    DeelBeat
    Użytkownik
    • Postów: 340

    Ja mam Routera Bassę 50 i jedynym problemem był moduł, który mi odcinał zapłon przy prędkości 40 km/h, ale moduł wymieniłem i wszystko działa bez problemów ;d

    _________________________________________________
    „Nothing Is True, Everything Is Permitted”.
    Router Bassa 50 2012 (4t) -> Yamaha DT 80 lc2 94` (2t) -> Wezyr Street Fighter 110 (4t).
    #56691
    Zdjęcie profilowe belebele
    belebele
    Użytkownik
    • Postów: 258

    Router i f16 to chyba to samo 😛
    Zobacz sobie jeszcze el diablo i el loco, albo fresco.
    Też są fajne, a w budżecie się mieścisz.
    Popatrz jeszcze Longije Evo. W pomarańczowo czarnym malowaniu jest śliczna, jest w 2t a mało pali. 2t to jednak 2t, założysz jakiś fajny tłumik i będziesz latał.
    Chociaż jak byś kupił to fresco, czy el loco i założył cyl 80ccm i jakieś wario to też będzie latać aż miło.
    Według mnie, jeśli masz do wydania 2,5k, to kup sobie to fresco (el loco), załóż cylinder 80ccm i osiągi jak na pierwszy skuter, powinny Ci w zupełności wystarczyć 😉
    Te skutery wg mnie są baardzo ładne i przy okazji dość wygodne.
    Części do nich w przeciwieństwie do markowców są tanie jak barszcz. Silniki 139qmb, to naprawdę dobra konstrukcja, która trochę Ci posłuży.
    Podsumowując. Popatrz za fresco i kup cyl 80ccm (koszt to około 60zł na alledrogo), a będziesz naprawdę zadowolony

    #56694
    Zdjęcie profilowe cloud0
    cloud0
    Użytkownik
    • Postów: 6

    Hmmm, dzięki za cynk :p z tymi fresco i el loco. Teraz najbardziej mi się podoba Toros El Loco. Wiadomo, roznica tylko w wykonaniu, mam tu na mysli hamulce tarczowe z przodu, fajne amortyzatory, lepsza deska rozdzielcza i co wazne 12 calowe kola. Fresco jak dla mnie za masywny, duze to i ciezkie (o 20kg ciezsze niz El Loco).

    Możliwe więc, że skończy się na El Loco – 2199zł w Realu.

    http://www.toros.pl/2012_skutery_elloco.php

    #56696
    Zdjęcie profilowe belebele
    belebele
    Użytkownik
    • Postów: 258

    Mnie też się el loco najbardziej podoba. jest wygodny, ładny, a po wymianie cylindra osiągi ma bardzo ok. Te koła to duży plus, bo w torosie na dziurach jest masakra.

    #56713

    hiorimaru
    Użytkownik
    • Postów: 90

    romet 727 ale premium weź ładnie sie prezentuje i jest dobry narazie bez awaryjjy

    #56731
    Zdjęcie profilowe Pietro
    Pietro
    Użytkownik
    • Postów: 3 294

    cloud0 napisał:

    Witam, jestem nowy na forum. Chciałbym poradzic sie Was co polecacie kupic do 2500zl. Zalezy mi zeby silnik byl 4 suwowy, a pojemnosc rowna 50cm3. Zastanawiam sie nad nowym Torosem F16 albo Routerem Bassa, a uzywanymi kymco, peugeotem itp do tych 2500zl.

    Myślę, że najlepszym wyborem byłby używany Kymco Agility 4T. Zadbaną używkę kupisz w cenie 1,5 do 2,5tyś.zł. Ze znalezieniem ładnego egzemplarza nie będzie kłopotu, bo jest ich dużo. Sam miałem takiego i byłem bardzo zadowolony. Polecam 😉

    #56733
    Zdjęcie profilowe orsz
    orsz
    Użytkownik
    • Postów: 8

    myślę, że lepiej nowego chińczyka niż używanego „markowego”

    po pierwsze nigdy nie wiesz jak był używany 🙂 po drugie – w nowym masz gwarancję i serwis

    za 2500 spokojnie kupisz już coś lepszego od ustrojstwa z marketu

    ————————–
    http://www.ogloszenia-goleniow.pl – darmowe ogłoszenia regionalne
    http://www.romaipawel.pl – nasz blog 🙂
    #56736
    Zdjęcie profilowe leoncjo
    leoncjo
    Użytkownik
    • Postów: 21

    Ja z kolei jako że sam uzytkuję „markowy” od 3 lat… i widzę w jakim jest stanie – polecałbym Ci opcję „używany – markowy”.

    popytaj znajomych
    porozglądaj się na forach – możesz znaleźć egzemplarz z nieburzliwą historią 😉

    Poza tym, serwisy niechętnie naprawiają / serwisują chińszczyznę.
    A gwarancja z hipermarketu – to czysta fikcja.

    #56741
    Zdjęcie profilowe Raf
    Raf
    Użytkownik
    • Postów: 269

    Ja pozwolę sobie coś dopisać w tym temacie.

    Z używanymi jest jeden podstawowy problem – nie wiesz co jest w środku 🙂

    Ja podam tylko 1 przykład – a podstawie swoich remontow jakie przeprowadzałem w Kyumco:

    – dotychczas opierałem się zawsze na częściach oryginalnych, lub matrkowych tuningowanych.
    Kosz takiej zabawy był od 1000 do 2500 zł, w zależności od zaawansowania tuningu.
    Średnio wytrzymałość części markowych była 15 do 20 tyś km, były one wymieniane mimo iż jeszcze by pojeździły.

    Ostatnio jednak stwierdziłem w ramach doświadczenia, że nie będę wkładał w Kymco skoro mam już zipp pro 50, na silniku 125 cm3 jako podstawowy motor i wsadziłem do Kymco chiński tłok 80 cm3, chiński cylek, chiński wał i chiński wariator i inne – po prostu najtańsze wsio.

    Moc jest mniejsza, osiągi mniejsze – ale jeździ lepiej i tak niż podstawowa 50 cm3.

    Łączny koszt to 350 zł 😀

    Ile to wytrzyma… no cóż zagadka – bo może wytrzymać 4000, a może 10 tyś.

    Ja go akurat szykowałem jako awaryjny moto, w razie czego – ale wyobraź sobie, że trafiasz na gostka który zrobił identycznie z Kymco, czy innego markowego moto chinola i Ci próbuje wcisnąć że wsio jest super bo kupujesz markowy moto, a nie chinola, pokazując przy okazji że jest wsio nowe i błyszczące.

    Na pewno zrobi to na Tobie wrażenie, bo elementy będą nowe 🙂

    Ty się cieszysz że masz Kymco ND za 4000, czy tam inny produkt, a tak naprawdę z Kymco, czy innej firmówki to tam została tylko rama, licznik i plastyki i poza nimi niczym on się nie rożni od chinola z marketu w tym przypadku wytrzymałością, bo nie jest na oryginalnych częściach.

    Naprawdę miejcie na uwadze, że wiele osób tnąc koszta, oszczędza na częściach – zachwaszcza jak coś idzie na handel.
    Nie mowie że wszyscy tak robią, ale jest wielu cwaniaczków i kupując używkę po prostu trzeba się znać i dokładnie obejrzeć wsio.

    Ja ogólnie pochodzę z tak zwanego „zagłębia handlarzy motoryzacją”, czyi Gniezna i wiem jakie wiara tu sztuczki odwala.

    Kupowane są zdezelowane motory za 500 do 1000 zł (jak bardziej markowe, to drożej), idą najtańsze części, prostowana jest rama, kilo szpachlu, malowanie i idzie to z przebitką 2 / 3000 do 5000 tyś.

    O ile mało taki proceder jest opłacalny przy tanich moto, to już przy dużych, firmowych i drogich moto sie to opłaca.

    #56743
    Zdjęcie profilowe arekde
    arekde
    Użytkownik
    • Postów: 55

    Co do silników to 139qmb jest bardzo dopracowany, w „chinolu” Routerze Bassie nie mam problemów a nabiłem 4500km (a jeżdżę i po szosach i po lasach) a siostra w swoim 3500km.
    Ja jestem za nowym, nawet gdyby to miał być „chiński marketowy” a nie „chiński markowy”.

Oglądasz 15 postów - 1 przez 15 (z 28 łącznie)

Ups... Musisz się zalogować, lub zarejestrować żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do Rejestracja lub Logowanie

Zobacz także: