[kymco s9] wypadek - zcentrowwana kierownica

Cześć,
piszę do Was w przykrej sprawie - rezultat dzisiejszej wycieczki z kumplem jest taki, że mój skuter jest niesprawny i wymagana serwisowania. Zapewne poważniejszego.
Sytuacja wygląda tak, że kumpel wyłożył się na zakręcie (3-4 m po skręcie w lewo, na szczęście na małej prędkość, skręt z ruszenia), kładąc skuter na lewym boku. W konsekwencji mam scentrowaną kierownicę - wygląda to najprościej mówiąc tak, że aby jechać prosto muszę mieć kierownicę skręconą o jakieś 10-15 stopni w prawo. Koło przednie "leży" w innej płaszczyźnie niż błotnik.
Po całej akcji udało mi się bardzo spokojnie doprowadzić skuter do domu (odcinek ~3km), ale do dalszej jazy to raczej się dyskwalifikuje - na pewno głównymi ulicami.

Pytanie do forumowiczów - na jakie koszty naprawy w serwisie mam się przygotować? Jak poważny to problem? Ktoś może z Was już miał taką "przygodę"?
Z góry dzięki za zainteresowanie tematem.

Powinieneś kosztami naprawy obciążyć kumpla. Ja bym tak zrobił. Do wymiany zapewne będzie przedni amortyzator. Roboty będzie dużo, a jak oddasz do serwisu to pewnie trochę za to policzą, o trzeba cały przód rozebrać.

Dzięki madi za odp.
Kosztami obciążam kumpla - to już ustalone.
Sam nie będę się w to "bawił" (brak czasu i miejsca), ale wstępnie chciałbym przynajmniej zobaczyć co jest uszkodzone. W sumie to może być sporo elementów: od dołu krzywe lagi amortyzatorów, łożyska główki czy sama kierownica...
szkoda tylko, że wyłączony mam środek transportu na kilka dni...

Tak to jest jak daje się sprzęt w czyjeś ręce.Z tego co piszesz to koszta naprawy mogą być całkiem spore.

oryginalny amor będzie pewnie ze 300 zł kosztował jak nie lepiej, głupi bendix 200 zł kosztuje. Kolega nieźle wybuli, plastiki też drogie są, a zapewne część jest porysowana

Jeżeli chodzi o koszta to będą rzędu 500 - 700 zł. Oddaj skuter do serwisu bo tam Ci wszystko zrobią porządnie (zwłaszcza jak kumpel płaci). I na koniec przestroga nikomu nigdy nie pożyczaj swojej maszyny.
PS Później napisz jak się sprawa zakończyła.

czy porządnie to sprawa dyskusyjna :)

le zawsze lepiej niż jakiś paterak z warsztatu co nie ma zielonego pojęcia o skuterach ;p

przykra sprawa,

niektórzy twierdzą że jednoślad po takiej przygodzie nadaje się wyłącznie na części / złom.
Spróbuj w jakimś porządnym serwisie żeby oszacowali co jest krzywe, i jaki będzie koszt.

Pewnie uderzę do MotorLandu (Wał Międzyszyński). W poniedziałek zadzwonię i dowiem się jak wygląda kwestia transportu (z tego co wiem to oferują taką usługę). Na Mokotowie jest jeszcze jeden serwis autoryzowany Kymco - o pozostałych serwisach nie mam pojęcia).
Jeśli rama jest w porządku (mała prędkość przy wywrotce) to sądzę, że skuter nadaje się do naprawy.
Jutro popstrykam fotki i coś postaram się opublikować, aby dla potomnych zostało...

Z opisu można wnioskować, że będą skrzywione lagi, pewnie też sztyca i może kierownica, ale niekoniecznie (teraz kiera idzie krzywo, bo tak prowadzi ją koło na skręconych lagach, ew.na mocowaniu lag w sztycy).

optymistycznie zawias skręcony na lagach i przestawiona kierownica (jak w rowerze)
koszty praktycznie zerowe oprócz malowania owiewek

pesymistycznie coś się wygieło :)

Właśnie ciekaw jestem jak to się robi z tymi plastikami. Jak nie są popękane to wystarczy zdrapać naklejki i starą farbę i od razu można malować - czy te skuterowe plastiki wymagają jeszcze jakiś operacji? Jakiś podkład?
U mnie górna owiewka do wymiany bo pęknięta, reszta (kolumna kierownicy) porysowana...

Ja myślę że ponad 1000zł wybulisz niestety :(

majker_skute... napisał:

Właśnie ciekaw jestem jak to się robi z tymi plastikami. Jak nie są popękane to wystarczy zdrapać naklejki i starą farbę i od razu można malować - czy te skuterowe plastiki wymagają jeszcze jakiś operacji? Jakiś podkład?
U mnie górna owiewka do wymiany bo pęknięta, reszta (kolumna kierownicy) porysowana...

Lakierowanie plastików wymaga użycia specjalnego podkładu na plastik, takiego samego jakiego używa się do lakierowania zderzaków samochodowych. Jeżeli nie zastosujesz podkładu, po jakimś czasie lakier będzie się łuszczył.

Dzieki koledzy za informacje.
Dodzwonilem sie dzis do MotorLandu - oferuja transport uszkodzonych skuterow - jeden facet jezdzi busem. Licza sobie podobnie jak za zwykla taksowke - ok 2,20 pln za 1 km, wiec nie jest tragicznie. Lipa jest tylko taka, ze jezdzi w godz 10-18, a wtedy akurat mnie nie ma w domu... Licze ze w tym tyg uda sie sprzet odstawic. Bede Was informowal jak sie serwisowanie toczy... Ehhm... Ciezko znowu busem jezdzic :(

A może poprostu kierownica sie poluzowała ?

szyszu3 napisał:

A może poprostu kierownica sie poluzowała ?

Jak są lagi skrzywione, to kierownica nawet bez uszkodzeń -prosta, podczas jazdy na wprost będzie skierowana w stronę w którą wygięte są lagi (im bardziej lagi skrzywione, tym bardziej kierownica pójdzie krzywo).

Pewnie macie rację - nie ma już tego jak sprawdzić i nie ukrywam, że miałem/mam na to czas ani możliwości. Dziś wreszcie przyjechał do mnie człowiek z MotorLandu i odebrał skuter.

Ciekawe co mi zdiagnozują...

Kilka obiecanych fotek:
http://www.85tech.com/skuter/kymco_wyp01.jpg
http://www.85tech.com/skuter/kymco_wyp02.jpg
http://www.85tech.com/skuter/kymco_wyp03.jpg
http://www.85tech.com/skuter/kymco_wyp04.jpg

... i mogę uznać swój skuter za "nieżywy" :(
krzywa rama, krzywy widelec + kupę uszkodzonych drobiazgów. koszty naprawy przewyższają kwotę za którą go kupiłem...

tak więc będę szukał nowej maszynki, a ten idzie na części.
Tak więc jak ktoś z Was potrzebuje części do Super 9 to piszcie do mnie śmiało...