Chopper albo szosowo-turystyczna 125 na dojazdy do pracy

Dodaj nowy temat na forum

! Forum Motocykle 125 Chopper albo szosowo-turystyczna 125 na dojazdy do pracy

Ten temat zawiera 32 odpowiedzi, ma 4 głosy i był aktualizowany ostatnio przez Zdjęcie profilowe Wombat Wombat 1 tygodni temu.

Oglądasz 10 postów - 1 przez 10 (z 33 łącznie)
  • Autor
    Wpisy
  • #653741
    Zdjęcie profilowe MrMasterOver
    MrMasterOver
    Użytkownik
    • Postów: 6

    Witam. Przymierzam się do kupna mojego pierwszego motocykla , który będzie głównie jak w temacie na dojazdy do pracy ale również na jakieś niedalekie trasy. Jestem niewysoką osobą (około 170 cm i 65 kg wagi) i szukam motocykla na którym nie będę musiał być zbytnio nachylony. Szukam raczej czegoś na więcej sezonów a więc sprzętu mało awaryjnego i przekraczającego prędkość ponad 80km/h. Myślałem nad Kymco Zing II 125 ale kilka osób powiedziało że nie jest wart swojej ceny. Ogólnie interesują mnie choppery lub szosowo-turystyczne/naked-y. Budżet jaki chce przeznaczyć to około 9 tyś zł.

    #653742
    Zdjęcie profilowe Wombat
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 15 799

    honda varadero, honda shadow 125, hyosoung GV 125, honda cbf 125, suzuki GZ125 maruder, suzuki intruder 125, suzuki GN 125, yamaha dragstar/virago 125, suzuki van van 125

    ziuuummmm….
    #653746
    Zdjęcie profilowe MrMasterOver
    MrMasterOver
    Użytkownik
    • Postów: 6

    A co sądzicie o Junaku M11/M12 albo 125RS?

     
    Czytaj
    REKLAMA

    Prezenty od Junaka

    Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.
    #653747
    Zdjęcie profilowe Wombat
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 15 799

    sądze że w stosunku do wymienionych wyżej to on jest z innej bajki jakościowej i „osiągowej”

    ziuuummmm….
    #653756
    Zdjęcie profilowe ajs
    ajs
    Użytkownik
    • Postów: 1

    Junak M12 jest ładny. Niższy a przez to wygodniejszy od naked-ów wspomnianych powyżej.

    #653768
    Zdjęcie profilowe
    Anonimowy
    • Postów: 22

    A Ty będziesz do tej pracy dolatywał przez miasto, czy unikniesz jazdy w korku miedzy samochodami? Tak podpytuję, bo jazda chopperkiem między samochodami wydaje mi się mniej wygodna i bardziej ryzykowna, niż nakedem. Siedzisz niżej, mniej widzisz, chopper gorzej od nakeda reaguje na szybkie manewry, jest mniej poręczny. Z własnych doświadczeń dopiszę do listy Wombata Hyosunga GT 125, w tej cenie używanego by można trafić (swojego za tyle sprzedawałem). Nadaje się na dalsze wypady, można utrzymać prędkość przelotową 100 km/h, jest akurat dla osoby o wzroście 170 cm (wyglądasz jak na dużym moto). A i tak do miasta skuter jest… bardziej skuteczny 🙂
    https://drive.google.com/open?id=1MKsKuyRAkE_XpOjowZUmFr9PHXCVVAzp
    *
    O, np. ten:
    https://sprzedajemy.pl/hyosung-gt-125-gwarancja-do-2021-olkusz-2-6bea9f-nr57457818
    Brutto akuracik 9K

    #653774
    Zdjęcie profilowe MrMasterOver
    MrMasterOver
    Użytkownik
    • Postów: 6

    W większości będę unikał jazdy w korku. Akurat moja trasa do pracy przebiega przez mało ruchliwe drogi a do miasta wlatuję i mam do przejechania jakieś max 2 km. Zastanawiam się jednak dużo na Hondą CB125F albo Hyosungiem 125 tylko mam małe wachanie co do tego czy kupić używany czy np. podnieść budżet do 11 tyś i kupić nową Hondę CB125F. Jak myślicie co lepsze? A i jeśli ktoś mógłby mi powiedzieć kiedy (w jakim okresie) najlepiej kupować motocykl?

    • Odpowiedź ta została zmodyfikowana 1 tygodni, 3 dni temu przez Zdjęcie profilowe MrMasterOver MrMasterOver.
    • Odpowiedź ta została zmodyfikowana 1 tygodni, 3 dni temu przez Zdjęcie profilowe MrMasterOver MrMasterOver.
    #653788
    Zdjęcie profilowe Wombat
    Wombat
    Moderator
    • Postów: 15 799

    ceny motocykli nie bardzo sie sezonowo zmieniają – to zawsze loteria. W chińczykach praktycznie wcale a w markach „premium” to czasem – jak im zostanie jakas sztuka z zeszłego modelu a już ściagaja nowy.
    Ty sie raczej dowiedz w salonie np hondy kiedy bys odbierał taka CBF jakbyś zamówił dziś. Bo to czesto nie jest tak że mają po 20 sztuk i tylko czekają na klienta

    ziuuummmm….
    #653791
    Zdjęcie profilowe MrMasterOver
    MrMasterOver
    Użytkownik
    • Postów: 6

    Z odbiorem nie było by problemu z tego co wiem a nawet jeśli bym musiał czekać około miesiąca to jakoś to przełknę. Tylko chodzi mi o to czy lepiej kupić jakąś używkę za te 7-9 tyś. czy wydać te ok. 11 tyś. i mieć nówkę?

    #653796
    Zdjęcie profilowe
    Anonimowy
    • Postów: 22

    To złożony problem:
    1. to twoje pierwsze moto, więc dopiero za jakiś czas będziesz wiedział co ci nie pasuje – a i tak nie będą to dane finalne i ostateczne, bo to się zmienia w trakcie użytkowania. Nie wiesz tak naprawdę, co będzie dla ciebie wygodniejsze w użytkowaniu, jak to będzie pasowało do twojego sposobu użytkowania, jak się zmienią twoje potrzeby po pierwszym sezonie (i w kolejnych), czy się rozwiniesz motocyklowo (potrzeby rosną w miarę jedzenia). Sam byłem zwolennikiem kupowania nowych moto, szczególnie jak się je traktuje użytkowo do codziennej ciężkiej pracy (dojazdy do roboty). Tu nie ma czasu na pieszczoty i latanie po serwisach, żeby kolejną usterkę zdiagnozować. Chyba, że sam jesteś zdolnym mechanikiem (jak Wombat czy Spider) i takie duperele ogarniasz na dywaniku przed domem w 5 minut z zamkniętymi oczami. Ja nie byłem, też zaczynałem przygodę z moto od 125 ccm;
    2. zasygnalizowałeś potrzebę sprawienia sobie frajdy (chopper/bobber) z tej przygody. Najtańsza honda ci tej frajdy nie da, bo choć będzie to super sprawne moto do miasta, to – niestety – wygląda jak wygląda, tak samo jak cała masa „chinoli z supermarketów”. Ona na ulicy wygląda wręcz śmiesznie, przy niej junak RS to poważny zawodnik (z wyglądu – tylko) – to zwykły OSIOŁEK do pracy. Stąd propozycje Wombata (i moja wrzutka), żeby się zainteresować odrobinę wyższą klasą (np. hyosung, suzuki VanVan) ale używanym (nowego już chyba na rynku nie kupisz, romet zaprzestał dystrybucji hyo, a VanVan wypadł z oferty suzuki: https://www.olx.pl/oferta/suzuki-van-van-125-raty-transport-gwarancja-2011-rok-kufer-CID5-IDvAi4R.html#27a069088f). To są perłnokrwiste motocykle, ciężkie, metalowe (w przeciwieństwie do reszty plastikowych pchełek na rynku), duże, w HYO silnik V z dwoma cylindrami też wygląda znacznie lepiej, niż zwykłe 125 ze zwisającym mikrowydechem… Niby takie samo 125 ccm, a jednak nie. Bober rometa (RCR) i jego odpowiednik w Junaku też wyglądają super (też dwa cylindry, tylko rzędowe), ale dostają dość masakryczne baty za jakość wykonania. Gdzieś tu na forum jest wątek gościa od RCR’a i opisane jego przygody z wymarzonym moto;
    3. w zasadzie powrót do punktu 1. Na ile jesteś pewien, że to będzie twój docelowy i ostateczny wybór. Przypuszczam, że są ludzie, którzy mają takie coś w sobie, że podejmują decyzję i się jej po prostu trzymają (albo podjęli w ich mniemaniu dobrą decyzję, albo zaciskają zęby i trwają w błędnej). Ja tak nie miałem, co mnie wpędziło w szybkie zmiany nowych sprzętów, co znów powoduje spore straty finansowe 🙂 Trzeba by to mieć gdzieś w tyle głowy przy podejmowaniu decyzji. Dotyczy to też momentu kupna moto. Kupienie z wyprzedaży (starszy rocznik) dla siebie na kilka lat ma sens – nie sprzedajesz szybko, więc to, że moto jest rocznikowo w plecy nie ma znaczenia. Z drugiej strony zakup nowego z bieżącego rocznika nie uchroni cię przed stratami, jeśli będziesz go za pół roku, rok sprzedawał. Dupa zawsze z tyłu, a sprzedawanie własnych motocykli jest ZAWSZE stratą dla właściciela. Podejrzewam, że zarabiają tylko handlujący, jeśli okazyjnie kupią trupa, trochę go zreanimują i komuś wcisną. W każdym innym przypadku dbający użytkownik sprzedaje moto poniżej jego wartości (tego, co w niego władował), czyli jest to strata.
    Tyle wywodów fiolozoficznych (wszystko przerobione na własnym tyłku).
    *
    Jeśli zasiałem w tobie jakieś ziarno wątpliwości, to kup sobie jakiś niedrogi, nie za mocno używany motocykl (pewnie z Chin) i polataj na nim spokojnie, bez napinki, przez jeden sezon. Niedużo wydasz, mało stracisz, a czegoś się dowiesz.
    Jeśli jesteś na bank na 1000% pewny, że to ma być docelowa maszyna i nie będziesz nic więcej kombinował i zmieniał, to bym sobie darował hondę CBF, a poprzyglądał się CB125R (https://www.honda.pl/motorcycles/range/street/cb125r/offers.html), czy yamaszce MT125 (http://yamaha.libertymotors.pl/motocykle-uzywane/oferta/515). Wiem, to 16-17K, ale jeśli masz 9K, to obie firmy ci go skredytują. Na dłużej naprawdę warto mieć coś fajnego i dobrego.
    *
    Przy wyborze trzeba też brać pod uwagę dostępność serwisu i części. Hyosung to u nas kłopot, części trzeba będzie sprowadzać z Niemiec. Teraz może to nie kłopot, ale jednak upierdliwość. Honda, yamaha czy suzuki zapewne będzie łatwiejsze do ogarnięcia (można się tylko potknąć o ceny części w serwisach firmowych).
    A żebyś lepiej mógł porównać sobie jak wyglądają te motocykle, masz tu galerię mojego Hyosynga 125 GT:
    https://drive.google.com/open?id=1QvsjmeznYnwrML7gQuZUfEuI2Y2XIchU

Oglądasz 10 postów - 1 przez 10 (z 33 łącznie)

Ups... Musisz się zalogować, lub zarejestrować żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do Rejestracja lub Logowanie