Aktualnie czytasz:
Docieranie skutera, motocykla lub motoroweru: Wszystkie fakty, poradnik
35

O tym jak ważne jest staranne i cierpliwe docieranie Skuterowo.com informowało już w zeszłym roku w temacie poświęconemu tej szczególnej opiece nad nowym pojazdem. Dziś postaramy się skonfrontować te informacje z danymi podawanymi przez producenta pojazdu i krążącą w Internecie od wielu lat metodą docierania silników według MotoMana.

Gdy polscy miłośnicy motoryzacji przeczytali i przetłumaczyli artykuł ze strony MotoTune, liczne fora internetowe wrzały od spornych dyskusji. Jedni traktowali to jak cudowne objawienie zbawiennej metody docierania, inni z miejsca stawiali na opowieściach MotoMana czerwony krzyżyk motywując, że jego metody mogą tylko zniszczyć silnik. Aby móc trzeźwo ocenić wartość merytoryczną owej kontrowersyjnej metody należy najpierw ze zrozumieniem przeczytać informacje źródłową, a później poprzeć lub obalić te tezy na podstawie podstaw mechaniki. Skuterowo.com spośród wielu opinii prawdziwych i domorosłych mechaników stworzyło dla Was podsumowanie tej internetowej batalii.

Skutki nieprawidłowego docierania to szybsza wizyta silnika na złomowisku

Skutki nieprawidłowego docierania to szybsza wizyta silnika na złomowisku

Części każdego nowego silnika wykonane są z odpowiednim spasowaniem tak, aby możliwe było jego złożenie oraz praca. Niestety, niewystarczająca technologia obróbki materiałów i rozszerzalność temperaturowa stopów, z których wykonuje się układy silnika sprawiają, że konieczne jest dopasowanie się wszystkich części do siebie podczas pracy. Przyjęło się mówić, iż w czasie docierania silnika należy unikać dużych obciążeń, aby nie uszkodzić silnika. Cóż, nie do końca jest to prawda, a delikatne obchodzenie się ze skuterem może sprawić, iż osiągniemy efekty odwrotne od zamierzonych. Dlaczego?

Docieranie odnosi się nie tylko do powierzchni cylindrów i tłoków, ale również do pierścieni tłokowych, które mają zapewniać odpowiednią szczelność i kompresję. Aby dotrzeć pierścienie do gładzi cylindra, stosuje się tzw. honowanie cylindra – jest to rodzaj gwintowania powietrzni tulei cylindrowej, aby umożliwić przesuwającemu się pierścieniowi „starcie się” do odpowiedniego kształtu i wymiaru. Warstwa honowania zanika jednak po pierwszych 10-30km, dlatego ważne jest wykorzystanie tych pierwszych kilometrów silnika na odpowiednie dotarcie pierścieni. Jeżeli dotrą się one w niewłaściwy sposób silnik straci na mocy, a przedostający się do cylindra olej ulegnie wypaleniu na szklistą, świecącą warstwę (tzw. glazing), która dodatkowo uniemożliwi utrzymanie odpowiedniej szczelności.

No dobra, ale jak to zrobić, aby pierścienie dotarły się tak jak należy? Podstawowe założenie jest proste: silnik musi pracować na stosunkowo wysokich obrotach, bowiem siłą, która dociska brzegi pierścieni do gładzi cylindra – a więc do honowania – jest napór gazów znajdujących się w komorze spalania. Sprężana mieszanka i gazy spalinowe przedostają się pomiędzy pierścienie i wywołują ich silniejsze przyleganie do cylindra. Im większe obciążenia, tym lepszy docisk. Więc co, jeździmy na pełnym gazie? Nic bardziej mylnego!

Zatarty cylinder za sprawą przegrzania i nieprawidłowego smarowania

Zatarty cylinder za sprawą przegrzania i nieprawidłowego smarowania

Podczas pierwszych kilometrów wykorzystywanych na dotarcie cylindrów, jak i przez cały okres docierania powinniśmy jeździć ze zmiennymi obrotami, dochodzącymi do ok 80% maksymalnych obrotów skutera. Odkręcamy gaz, powoli przyspieszamy wykorzystując niemal całe spektrum prędkości obrotowych, by następnie zacząć „zwalniać”, prędkość się obniża, aż w końcu cały proces zaczyna się od początku, ponownie przyspieszając. W ten sposób siły działające na pierścienie tłokowe są zmienne, od małych do dużych wartości sił. Słowo „zwalniać” celowo umieściłem w cudzysłowiu, ponieważ dla silników czterosuwowych i dwusuwowych znaczy ono co innego.

W skuterze z silnikiem czterosuwowym po dojściu do 80% mocy zamykamy gaz, co powoduje powstanie próżni w komorze spalania, dzięki której wszystkie opiłki i drobiny metalu są odsysane przed kolejnym rozpoczęciem przyspieszania. Wpływa to wymiernie na chłodzenie silnika. W motorowerach z silnikami dwusuwowymi natomiast po zakończeniu przyspieszania stopniowo ujmujemy gazu – w ten sposób nie zamykamy całkowicie dopływu mieszanki, która zawiera w sobie olej smarujący elementy silnika, a także obniża temperaturę.

Poza umiejętnym korzystaniem z manetki gazu powinniśmy jednak spełnić jeszcze jedno założenie: zalać do silnika odpowiedni olej. Błędem będzie wykorzystanie oleju syntetycznego. Dlaczego? Dlatego, że olej taki jest za dobry na okres docierania. Właśnie tak – „za dobry”. Jeżeli użyjemy takiego oleju, jest duże prawdopodobieństwo, iż spełniając swoje zadanie cienka warstwa oleju znajdująca się na ściance cylindra (tzw. film olejowy) uniemożliwi dociśnięcie pierścieni do gładzi, a pierścienie będą się po tej warstwie ślizgać. Dlatego też w okresie docierania używamy oleju mineralnego, który gorzej zachowuje się w ciężkich warunkach, przez co łatwiej będzie zerwać film olejowy, a więc dotrzeć odpowiednio pierścienie.

Jak się jednak okazuje, wykorzystywanie zmiennych obrotów i obciążeń ma dużo szersze zastosowanie podczas docierania, a nawet poza nim. Choć w skuterach – z racji budowy poszczególnych elementów – może nie mieć to aż takiego znaczenia, to praca silnika 4T na niskich obrotach może mieć zły wpływ na smarowanie łożysk wału korbowego, czyli panewek. Panewki to nic innego jak metalowy pierścień, który pozostałych elementów oddziela cienka warstwa oleju. Zbyt wolna praca silnika i niewystarczające smarowanie może doprowadzić do uszkodzenia tych często dwuczęściowych łożysk. Innym faktem, jak najbardziej obecnym w skuterach jest fakt, iż podczas pracy z wyższymi obrotami na łożyskach powstaje minimalny luz, przez który tłok dochodzi nieco wyżej w cylindrze. Jeżeli silnik podczas docierania nie posmakuje wyższych obrotów, to maksymalny punk do którego dochodzi tłok (tzw. górny martwy punkt) zostanie wytarty zbyt nisko. Późniejsza praca silnika w właściwych warunkach może skutkować uderzaniem pierścieniem o tak powstałą krawędź, co może prowadzić do uszkodzenia silnika.

Jazda ze zmiennymi obrotami to najlepszy sposób docierania nowego silnika

Jazda ze zmiennymi obrotami to najlepszy sposób docierania nowego silnika

Dobra, wiemy już najważniejsze rzeczy o docieraniu, o tym jakie ma ono znaczenie. Dlaczego zatem wielu ludzi i instrukcje obsługi każą nam jeździć z niskimi prędkościami /obrotami? Z prostego powodu. Podczas takiej pracy silnik mniej narażony jest na przegrzanie a niżeli podczas jazdy ze zmiennymi obrotami. Producentom skuterów prościej jest napisać „Nie przekraczaj 20km/h” a niżeli tłumaczyć wszystkiego jak w tym artykule, bowiem nie każdy to zrozumie i będzie umiał zastosować, a producentowi skuterów nic nie jest bardziej nie na rękę niż klient oskarżający „Robiłem tak jak napisaliście, a skuter się zatarł!”. Właśnie dlatego instrukcje i zalecenia przybierają taką a nie inną formę. Dlatego, jeżeli decydujemy się docierać pojazd zgodnie ze sztuką, a nie instrukcją, należy zwrócić uwagę na to, aby nie ugotować silnika i nie zatrzeć go. Dobrym sposobem jest robienie przerw na ostygnięcie silnika co kilka cykli przyspieszania -zwalniania lub co np. 10km. Temperatura ma w tym miejscu o tyle wysokie znaczenie, że zbytnio rozszerzający się tłok jak i inne elementy silnika mogą stanąć w miejscu, zacierając całą jednostkę. Zagrożone są tym zarówno silniki chłodzone powietrzem, jak i cieczą. Dlatego posiadacze obu typów pojazdów powinni podczas całego okresu docierania jeździć z myślą o temperaturze silnika – robić postoje, okresy wolniejszej jazdy podczas dłuższych podróży.

Tym sposobem dotarliśmy do końca naszej rozprawki o docieraniu. Jeżeli w nadchodzącym sezonie nabędziecie skuter, którego będzie trzeba dotrzeć proszę Was, abyście wybierali mało uczęszczane drogi, tak aby ruch uliczny nie stwarzał dla Was zagrożenia. Ponadto pamiętajcie o regularnych wymianach oleju. Proponuję Wam wymiany oleju przy przebiegu 30, 200, 500 i 1000km, tak aby opiłki metalu nie tworzyły spustoszenia w silniku. Wbrew pozorom koszt takiej zabawy przy zakupie 4 litrów oleju mineralnego ze sklepu internetowego nie jest wysoki – to ok. 140zł. Wobec ceny nowego skutera lub kosztu wymiany pierścieni tłokowych wydaje się to być śmiesznym wydatkiem.

Podsumowując:

– W żadnym razie podczas docierania nie osiągamy prędkości maksymalnej, staramy się także nie jechać non stop ze stałą prędkością – to prosta metoda do zniszczenia silnika!

– Jeździmy ze zmiennymi prędkościami – najprościej ujmując ma to być naprzemienne przyspieszanie i hamowanie. Z powodu specyfiki skutera (automatyczna “skrzynia”) najlepiej będzie powoli odkręcać gaz aż do osiągnięcia ok 35km/h – max 40km/h (o ile taką prędkość możemy osiągnąć nie trzymając gazu otwartego na maks). Gdy odkręcamy manetkę powoli, prędkość pojazdu rośnie wraz z obrotami, jeżeli natomiast odkręcamy gaz od razu na maksa to obroty też idą od razu na koniec skali – tego unikamy i w żadnym razie nie robimy.

– Jeżeli nasz skuter wyposażony jest w obrotomierz i znamy maksymalne obroty naszego skutera (są podane np. w książce obsługi), to nie przyspieszamy do 35-40km/h tylko do ok 80% obrotów, identycznie powoli odkręcając manetkę gazu.

– Po dojściu do wymienionych 35-40km/h puszczamy gaz (w 4T, w 2T ujmujemy) i zwalniamy do prędkości z jaką skuter nadal jedzie stabilnie, a następnie znowu przyspieszamy.

– Aby silnik się nie przegrzał i nie zatarł robimy przerwy w jeździe. Najlepiej pierwsze 30km rozłożyć na trzy serie po 10km, po każdej silnik powinien ostygnąć.

– Nie docieramy skutera w intensywnym ruchu miejskim z uwagi na zagrożenie potrącenia przez wyprzedzające pojazdy. Wybierajmy mało ruchliwe drogi, uliczki osiedlowe, wiejskie szosy – tam gdzie jest mały ruch i jedźmy przy prawej krawędzi jezdni lub po poboczu, jeśli linie namalowane na jezdni tego nie zabraniają.

– Jako olej najlepiej zastosować mineralny, ewentualnie pół-syntetyk, jakiś ze średniej półki. Z uwagi na właściwości olejów mineralnych najbliższy wymaganiom silnika 4T będzie 15W40, z pół-syntetyków z kolei 10W40. Do silnika skutera można wykorzystać olej samochodowy. W motorowerach ze skrzynią biegów typu Ogar 900 używamy tylko oleju motocyklowego, aby nie ślizgało się sprzęgło.

– Docieranie można uznać za skończone po przejechaniu 1000km. Po tym przebiegu wszystkie elementy silnika powinny być już do siebie dopasowane i gotowe do pracy z pełnym obciążeniem.

Więcej o docieraniu skutera.

Fot.: Skuterowo.com/SXC
Skuterowo.com nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenia spowodowane niewłaściwym zrozumienie metody docierania opisanej w artykule. Jeżeli masz wątpliwości co do przebiegu procesu docierania poproś o pomoc na Forum Skuterowo.com lub zastosuj się do wskazówek producenta pojazdu odnośnie docierania.
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
33%
Interesujące
52%
heh...
3%
Że co?
9%
Grrrr!
0%
Smutne
3%
O autorze
Zdjęcie profilowe MichalWujak
MichalWujak
Świetny dziennikarz i zarazem fachowiec. Wynikiem jego zamiłowania do majsterkowania jest ogromna ilość literatury poradnikowej. | Redakcja |
35 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe Szefuniko
    25 stycznia 2011 at 21:02

    Czyli pierwsze 30km powinniśmy jechać na max prędkości(45km/h) z przerwami co 10km?? i nie kupować super oleju tylko jakiś taki normalny?? jak długo docierać skuter?

  • Zdjęcie profilowe br3w
    26 stycznia 2011 at 18:07

    Dobra robota ale bajki z olejem mineralnym i GMP mają niewiele wspólnego z rzeczywistością ;]

  • Zdjęcie profilowe degename
    26 stycznia 2011 at 21:47

    W artykule było napisane że prędkość maksymalna podczas docierania to maks 40 km/h. Przyjmuje się że docieranie trwa od 1000 do 2000 km.

    br3w – to nie bajki tylko prawda. Olej mineralny jest lepszy w trakcie docierania. Zauważyłem że w serwisie moto na pierwsze zalanie silnika mają olej mineralny a na kolejne syntetyk. W moim Romecie po ostrożnym docieraniu powstał dość wysoki próg spowodowany zbyt niskimi obrotami podczas docierania. Na kolejnej głowicy tego błędu nie popełniłem.

  • Zdjęcie profilowe Melonier
    31 stycznia 2011 at 17:52

    http://forum.scigacz.pl/about3145.html&highlight=
    Zapraszam do przeczytania
    Ja tak dotarłem już dwie maszyny, efekt ,super.
    Przejechane 15000 i 8000 każdy jedzie dobrze.
    Lecz zawsze jest ryzyko.
    I koszt dość spory.
    W trzeciej maszynie zastosuję ceramizer zgodnie z zaleceniem producenta
    lecz tylko do 100km.
    I wymianie oleju po 30km, następnie olej i ceramizer 100 km i znowu
    olej i ceramizer do 300.
    Koszt ceramizera to 66 zł.

  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    31 stycznia 2011 at 19:58

    Jak wspomniałem na początku arta całość jest napisana m.in. na podstawie metody MotoMana, jednak i on w kilku miejscach pisał bzdury. Wg niego dobre docieranie sprawia, że tłoki są czyste jak nowe, a złe docieranie powoduje, że pomiędzy pierścieniami jest brud. Tak naprawdę to pomiędzy pierścienie docierają gazy spalinowe, dlatego w tym miejscu tłok jest ciemniejszy :). Tym niemniej dobrze, że ktoś napisał pierwszy o tym tabu motocyklowym, bo inaczej pewnie masa ludzi docierałaby pojazdy jak w instrukcji.

  • Zdjęcie profilowe Pietro
    1 lutego 2011 at 10:46

    Docieranie silnika 4T lepiej przeprowadzić na oleju mineralnym w klasie jakości SF do SG, oleje wyższych klas powodują większy poślizg i okres docierania się wydłuża. Druga sprawa, jeżeli silnik 4T jest produkcji chińskiej, czyli bez skutecznego filtra oleju, dalsza jazda po okresie docierania też powinna być na oleju mineralnym z małą ilością dodatków myjących.

  • Zdjęcie profilowe damgad
    6 lutego 2011 at 09:21

    Jak kupowałem nówkę New Dinka i zapytałem w serwisie o instrukcję docierania zapisaną w instrukcji użytkowania to mechanik się zaśmiał i powiedział, ze jak chcę zamulić skuter to droga wolna. Dokładny cytat – „zmienne obroty, od czasu do czasu dać mu w palnik ale nie za długo a po 300-400 km można śmigać ile dusza zapragnie, broń Boże nie trzymać go na niskich obrotach cały czas”. Podziałało 🙂

  • Zdjęcie profilowe uzytkownick
    13 lutego 2011 at 18:46

    przeczytałem w instrukcji 2008r. moto Yamaha JogR, że polecają do tego 2T (zarówno chłodzonego powietrzem jak i cieczą) oliwę Yamalube 2.
    Jaką to ma specyfikację?
    Chyba w zupełności wystarczającą. Chyba.

  • Zdjęcie profilowe uzytkownick
    13 lutego 2011 at 19:05

    Jest też trochę o docieraniu, jak to wygląda w moto od Yamahy…
    Do czterosuwowego skuterka XF50E zalecają olej motocyklowy jakości conajmniej API SG JASO MA o lepkości od 10w30 do 20w50 (bez specyfikacji dizlowskiej CD -czyli musi to być olej do moto 4T a nie do auta).
    Wymiana oliwy co 3000km, czyszczenie sitka co 6000km.

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    14 lutego 2011 at 17:25

    A jak to jest z docieraniem 2T? Też na mineralnym?

  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    14 lutego 2011 at 17:58

    Wydaje mi się, że tutaj w można dać półsyntetyk, ale jakimś super-znawcą 2T nie jestem ;). Jak ktoś ma dozownik oleju to można jeszcze trochę oleju dolać do baku, tak w proporcji 1:100, czyli 100x mniej oleju niż paliwa (50mL na 5L wachy) – większa ilość oleju na dotarciu nie zaszkodzi. Jak nie ma dozownika to (z tego co pamiętam) standard to 1:50 + to co powyżej (czyli 100mL + 50mL).

  • Zdjęcie profilowe uzytkownick
    15 lutego 2011 at 00:12

    Yamaha POleca do 2T oliwę ‚Yamalube 2S’ podczas całego okresu eksploatacji.

  • Zdjęcie profilowe Kapuchon
    15 lutego 2011 at 15:13

    Znalazłem mały błąd. Pod zdjęciem po prawej stronie gdzie jest pokazany zatarty tłok pisze : „Zatarty cylinder za sprawą przegrzania i nieprawidłowego smarowania”. Zamiast „Zatarty cylinder” powinno być „Zatarty tłok”. Pozdrawiam.

  • Zdjęcie profilowe Pietro
    20 lutego 2011 at 13:52

    2T docierałbym na syntetyku i po dotarciu też na syntetyku, np Castrol R2 Racingbike

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    15 czerwca 2011 at 00:07

    Oj tam, tylko ten Castrol. Ja wolę Shell Advance Ultra. A mój skuter lepiej chodził na Orlen 2T Semisyntetic niż na tym rajdowym Castrolu.

  • Zdjęcie profilowe piotr1008
    19 lipca 2011 at 05:39

    witam 2mc temu kupiłem nowego chinczyka 125 ale nim nie jezdziłem(problemy z dokum)stał na ogrodzie i co pare dni odpalałem go na 20min. teraz nim jeżdze i stosuje się do tego art. jak bardzo mogłem mu zaszkodzić przez odpalanie go bez jazdy- i jak terz mogę sobie pomóc diziękuje

  • Zdjęcie profilowe hmm
    6 marca 2012 at 07:06

    czyli pierwsze 4 wymiany oleju do 1000km i silnik powinien być dotarty? Do 1000km ma jeździc na mineralnym tak? Hmm ciekawe co powiedzą mi w serwisie na ten temat.planuje zakup chińczyka 4t 50.

  • Zdjęcie profilowe gregorkin
    5 maja 2012 at 00:49

    Przeczytałem początek artykułu do słów o honowaniu i dalej już nie było sensu czytać. Autor jak to się mówi „słyszał że dzwony biją , tylko nie wie w którym kościele”. Autor opisuje tu honowanie jako celowe gwintowanie cylindra przed dotarciem aby pierścienie się dotarły (i tu pobladłem). Otóż honowanie to nie jest żadne gwintowanie tylko wygładzanie nierówności cylindra po procesie regeneracji czyli potocznie nazywanym „szlifem cylindra” przetoczeniu culindra. na takim przetoczonym cylindrze nóż tokarki zostawia nierówności które należy wygładzić. Gładkość gładzi cylindrowej po honowaniu powinna odpowiadać 9 klasie gładkości (średnia arytmetyczna wysokość mikronierówności powinna mieścić się w granicach 0,005-0,008 mm, a po spolerowaniu 10 klasie gładkości (średnia wysokość mikronierówności 0,003-0,006 mm). Tłumacząc to na bardziej bezpośredni język przehonowana powierzchnia nie może mieć wyczuwalnych dotykiem nierówności, jedynie może być pokryta drobnymi, nieregularnymi ryskami, trudno dostrzegalnymi gołym okiem. Po przepolerowaniu powierzchnia gładzi ,powinna być niemal lustrzanie gładka. Tak więc cała reszta artukułu jest poparciem niewiedzy i raczej przyniesie więcej złego niż dobrego.

  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    5 maja 2012 at 13:02

    Portal tworzony jest przez entuzjastów i amatorów skuterów i techniki skuterowej, ale jak najbardziej fachowcy mogą się na nim wypowiadać. Na górnej belce widnieje przycisk „Napisz artykuł” – nie ma problemu, aby napisać coś „rzetelnie zgodnie ze sztuką”. Cały artykuł ma przybliżyć kompletnym laikom jak to generalnie wygląda. Wątpię, aby ktokolwiek teraz kupował zestaw do honowania home made i się w to bawił, bo nie po to jest ten artykuł. I, szczerze, drażni mnie gdy ktoś wyraża krytykę a nie kwapi się, aby zrobić coś lepiej. Zapraszam do napisania profesjonalnego artykułu o docieraniu panie fachowcu, a wtedy na pewno mój laicki art, napisany po liźnięciu wiedzy z paru książek wykasujemy. Podołasz wyzwaniu?

  • Zdjęcie profilowe
    AraS
    27 lipca 2012 at 20:41

    Do silnika skutera można wykorzystać olej samochodowy. Dzięki bardzo za fachową pomoc na forum, gdy kiedyś o to pytałem .. Udzielono mi odpowiedzi, aby nie lać takiego oleju, chodź byłem przekonany, ze mogę taki wlać.

  • Zdjęcie profilowe luk
    27 lipca 2012 at 21:51

    Czy podczas docierania 4t warto dodać do paliwa oleju stihl ?

    Dostałem taką radę od mechanika, który stwierdził, że w ten sposób docierał kilka swoich skuterów 4t i zawsze były dobrze dotarte. Polecił mi, abym dolewał do benzyny na 5 litrów niecałe sto ml oleju stihl do 2t.

  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    28 lipca 2012 at 19:59

    Rada raczej kiepska, ponieważ 4T ma smarowanie olejem silnikowym. Dodanie do paliwa oleju w proporcji 1:50 (jak do dwusuwa) sprawi, że smarowana będzie przestrzeń nad tłokiem – po co to? Zbyt duże smarowanie może jedynie sprawić, że pierścienie nie dotrą się do gładzi cylindra, co wpłynie ujemnie na kompresję, a więc docieranie. Może się tak stać np. w przypadku, gdy użyjemy oleju kiepskiej jakości, który pod wpływem temperatury zeszkli się na gładzi cylindra (glazing). Ponadto olej do silników dwusuwowych pozostawia nagar, który zanieczyści wnętrze silnika. Nie ma sensu stosowania takiego dodatkowego oleju. W okresie docierania wystarczy używać oleju półsyntetycznego o odpowiedniej ilości i docierać silnik powyższą metodą – na pewno wyjdzie to najlepiej silnikowi.

  • Zdjęcie profilowe piotrek1234
    24 sierpnia 2012 at 01:22

    „Warstwa honowania zanika jednak po pierwszych 10-30km” – kompletna bzdura! Kiedyś wyjąłem tłok po przebiegu ok 600 km i nadal były ślady po honowaniu.

  • Zdjęcie profilowe MichalWujak
    24 sierpnia 2012 at 15:48

    Ślady, owszem, pozostaną. Ale po 30km honowanie przestaje spełniać swoją funkcję. W silniku z przebiegiem 5000km nadal są widoczne na gładzi ryski pozostawione przez kamienie do honowania. Myślisz, że to znaczy, że silnik dalej jest na dotarciu?

  • Zdjęcie profilowe Szymisiu
    29 sierpnia 2012 at 09:01

    JA docierałem mojego Kymco Agility 4t zgodnie z instrukcją serwisanta – pierwsze 100 km – 25km/h, a potem po każdej przejechanej 50 km zwiększałem prędkość o 5 km/h, czyli 100-150km – 30km/h, 150-200 – 35km/h, 250-300 – 40km/h i powyżej 300 już swobodnie. Teraz spokojnie mój Kymcio śmiga 55. To chyba dobry patent. Pozdrawiam

  • 12 czerwca 2016 at 11:11

    Czy ten sposób docierania też tyczy się 125 cm3 ??

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    12 czerwca 2016 at 13:24

    nie – bo to w zasadzie nie jest sposób.
    Docieranie nie polega na jeździe 25km/h tylko na delikatniej jeździe, bez pałowania na początku i pilnowania tego żeby silnika nie przegrzać

  • Zdjęcie profilowe anonim
    13 czerwca 2016 at 06:39

    Przepraszam kolegę, ale o czym i o kim (bardziej konkretnie) kolega pisze?

  • Zdjęcie profilowe ughr
    13 czerwca 2016 at 08:14

    Bardzo ciekawy i pouczający artykuł, dziękuje że chciało Ci się napisać ten tekst, dziękuję że poświeciłeś swój czas i podzieliłeś się wiedza na ten temat. Bardzo dużo informacji i wskazówek z tego artykułu można wykorzystać. Nie przejmuj się hejterami oni nie napiszą nigdy żadnego tekstu potrafią tylko negować szkoda na nich czasu.

  • Zdjęcie profilowe
    13 czerwca 2016 at 07:47

    Dzięki za ciekawy artykuł 🙂

  • Adam
    23 czerwca 2016 at 05:21

    Do autora:

    Tzw. honowanie cylindra – nie jest to rodzaj gwintowania powietrzni tulei cylindrowej.
    Honowanie wykonywane jest osalkami, ktore sa osadzone w glowicy honowniczej.
    Ma na celu wykonanie mikro-rys, pod przecinajacymi sie katami, ktore umozliwiaja uszczelnienie cylindra. Osadza sie w mikro-rysach olej, ktory to spelnia funkcje uszczelniacza oraz zmniejsza tarcie pierscienia a co za tym idzie rowniez temperature.

    Pracowalem 10 lat jako operator maszyn (w tym honownice) na produkcji a pozniej jako technolog w firmie produkujacej tloki, zwory oraz tuleje cylindrowe (MAHLE).

    Zdarzalo sie mi widziec rysy honowniczne nawet po 10 latach eksploatacji silnika.

    Gdyby nie bylo rys honowniczych jak to pisze autor po 10-30km, silnik po prostu by nie mial odpowiedniej kompresji, mocy, itp.

    Owszem, one sie delikatnie scieraja, ukladaja – ale nie mowimy o calkowitym wytarciu i trwa to naprawde dlugo…

    Pozdrawiam Serdecznie,

  • Konrad
    28 czerwca 2016 at 10:20

    Dzięki za obszerną wiadomość. Racja, zgadzam się w 100%, do Mahle nie można mieć zarzutów, części mają na prawdę wysokiej klasy.

  • Konrad
    28 czerwca 2016 at 10:23

    Dzięki za obszerną wiadomość. Racja, zgadzam się w 100%, do Mahle nie można mieć zarzutów, części mają na prawdę wysokiej klasy. Solidna robota i jakość na długie lata.

  • 23 lutego 2017 at 12:06

    Posiadam skuter junak 607 2t na dotarciu. Producent sugeruje olej Shell Advance VSX 2 półsyntetyczny i taki też używam. Czy po dotarciu mogę wleć pełnego syntetyka SHELL ADVANCE ULTRA 2T czy pozostań przy pierwszym?