Aktualnie czytasz:
Docieranie skutera, motocykla lub motoroweru: Wszystkie fakty, poradnik
36

O tym jak ważne jest staranne i cierpliwe docieranie Skuterowo.com informowało już w zeszłym roku w temacie poświęconemu tej szczególnej opiece nad nowym pojazdem. Dziś postaramy się skonfrontować te informacje z danymi podawanymi przez producenta pojazdu i krążącą w Internecie od wielu lat metodą docierania silników według MotoMana.

Gdy polscy miłośnicy motoryzacji przeczytali i przetłumaczyli artykuł ze strony MotoTune, liczne fora internetowe wrzały od spornych dyskusji. Jedni traktowali to jak cudowne objawienie zbawiennej metody docierania, inni z miejsca stawiali na opowieściach MotoMana czerwony krzyżyk motywując, że jego metody mogą tylko zniszczyć silnik. Aby móc trzeźwo ocenić wartość merytoryczną owej kontrowersyjnej metody należy najpierw ze zrozumieniem przeczytać informacje źródłową, a później poprzeć lub obalić te tezy na podstawie podstaw mechaniki. Skuterowo.com spośród wielu opinii prawdziwych i domorosłych mechaników stworzyło dla Was podsumowanie tej internetowej batalii.

Skutki nieprawidłowego docierania to szybsza wizyta silnika na złomowisku

Skutki nieprawidłowego docierania to szybsza wizyta silnika na złomowisku

Części każdego nowego silnika wykonane są z odpowiednim spasowaniem tak, aby możliwe było jego złożenie oraz praca. Niestety, niewystarczająca technologia obróbki materiałów i rozszerzalność temperaturowa stopów, z których wykonuje się układy silnika sprawiają, że konieczne jest dopasowanie się wszystkich części do siebie podczas pracy. Przyjęło się mówić, iż w czasie docierania silnika należy unikać dużych obciążeń, aby nie uszkodzić silnika. Cóż, nie do końca jest to prawda, a delikatne obchodzenie się ze skuterem może sprawić, iż osiągniemy efekty odwrotne od zamierzonych. Dlaczego?

Docieranie odnosi się nie tylko do powierzchni cylindrów i tłoków, ale również do pierścieni tłokowych, które mają zapewniać odpowiednią szczelność i kompresję. Aby dotrzeć pierścienie do gładzi cylindra, stosuje się tzw. honowanie cylindra – jest to rodzaj gwintowania powietrzni tulei cylindrowej, aby umożliwić przesuwającemu się pierścieniowi „starcie się” do odpowiedniego kształtu i wymiaru. Warstwa honowania zanika jednak po pierwszych 10-30km, dlatego ważne jest wykorzystanie tych pierwszych kilometrów silnika na odpowiednie dotarcie pierścieni. Jeżeli dotrą się one w niewłaściwy sposób silnik straci na mocy, a przedostający się do cylindra olej ulegnie wypaleniu na szklistą, świecącą warstwę (tzw. glazing), która dodatkowo uniemożliwi utrzymanie odpowiedniej szczelności.

No dobra, ale jak to zrobić, aby pierścienie dotarły się tak jak należy? Podstawowe założenie jest proste: silnik musi pracować na stosunkowo wysokich obrotach, bowiem siłą, która dociska brzegi pierścieni do gładzi cylindra – a więc do honowania – jest napór gazów znajdujących się w komorze spalania. Sprężana mieszanka i gazy spalinowe przedostają się pomiędzy pierścienie i wywołują ich silniejsze przyleganie do cylindra. Im większe obciążenia, tym lepszy docisk. Więc co, jeździmy na pełnym gazie? Nic bardziej mylnego!

Zatarty cylinder za sprawą przegrzania i nieprawidłowego smarowania

Zatarty cylinder za sprawą przegrzania i nieprawidłowego smarowania

Podczas pierwszych kilometrów wykorzystywanych na dotarcie cylindrów, jak i przez cały okres docierania powinniśmy jeździć ze zmiennymi obrotami, dochodzącymi do ok 80% maksymalnych obrotów skutera. Odkręcamy gaz, powoli przyspieszamy wykorzystując niemal całe spektrum prędkości obrotowych, by następnie zacząć „zwalniać”, prędkość się obniża, aż w końcu cały proces zaczyna się od początku, ponownie przyspieszając. W ten sposób siły działające na pierścienie tłokowe są zmienne, od małych do dużych wartości sił. Słowo „zwalniać” celowo umieściłem w cudzysłowiu, ponieważ dla silników czterosuwowych i dwusuwowych znaczy ono co innego.

W skuterze z silnikiem czterosuwowym po dojściu do 80% mocy zamykamy gaz, co powoduje powstanie próżni w komorze spalania, dzięki której wszystkie opiłki i drobiny metalu są odsysane przed kolejnym rozpoczęciem przyspieszania. Wpływa to wymiernie na chłodzenie silnika. W motorowerach z silnikami dwusuwowymi natomiast po zakończeniu przyspieszania stopniowo ujmujemy gazu – w ten sposób nie zamykamy całkowicie dopływu mieszanki, która zawiera w sobie olej smarujący elementy silnika, a także obniża temperaturę.

Poza umiejętnym korzystaniem z manetki gazu powinniśmy jednak spełnić jeszcze jedno założenie: zalać do silnika odpowiedni olej. Błędem będzie wykorzystanie oleju syntetycznego. Dlaczego? Dlatego, że olej taki jest za dobry na okres docierania. Właśnie tak – „za dobry”. Jeżeli użyjemy takiego oleju, jest duże prawdopodobieństwo, iż spełniając swoje zadanie cienka warstwa oleju znajdująca się na ściance cylindra (tzw. film olejowy) uniemożliwi dociśnięcie pierścieni do gładzi, a pierścienie będą się po tej warstwie ślizgać. Dlatego też w okresie docierania używamy oleju mineralnego, który gorzej zachowuje się w ciężkich warunkach, przez co łatwiej będzie zerwać film olejowy, a więc dotrzeć odpowiednio pierścienie.

Jak się jednak okazuje, wykorzystywanie zmiennych obrotów i obciążeń ma dużo szersze zastosowanie podczas docierania, a nawet poza nim. Choć w skuterach – z racji budowy poszczególnych elementów – może nie mieć to aż takiego znaczenia, to praca silnika 4T na niskich obrotach może mieć zły wpływ na smarowanie łożysk wału korbowego, czyli panewek. Panewki to nic innego jak metalowy pierścień, który pozostałych elementów oddziela cienka warstwa oleju. Zbyt wolna praca silnika i niewystarczające smarowanie może doprowadzić do uszkodzenia tych często dwuczęściowych łożysk. Innym faktem, jak najbardziej obecnym w skuterach jest fakt, iż podczas pracy z wyższymi obrotami na łożyskach powstaje minimalny luz, przez który tłok dochodzi nieco wyżej w cylindrze. Jeżeli silnik podczas docierania nie posmakuje wyższych obrotów, to maksymalny punk do którego dochodzi tłok (tzw. górny martwy punkt) zostanie wytarty zbyt nisko. Późniejsza praca silnika w właściwych warunkach może skutkować uderzaniem pierścieniem o tak powstałą krawędź, co może prowadzić do uszkodzenia silnika.

Jazda ze zmiennymi obrotami to najlepszy sposób docierania nowego silnika

Jazda ze zmiennymi obrotami to najlepszy sposób docierania nowego silnika

Dobra, wiemy już najważniejsze rzeczy o docieraniu, o tym jakie ma ono znaczenie. Dlaczego zatem wielu ludzi i instrukcje obsługi każą nam jeździć z niskimi prędkościami /obrotami? Z prostego powodu. Podczas takiej pracy silnik mniej narażony jest na przegrzanie a niżeli podczas jazdy ze zmiennymi obrotami. Producentom skuterów prościej jest napisać „Nie przekraczaj 20km/h” a niżeli tłumaczyć wszystkiego jak w tym artykule, bowiem nie każdy to zrozumie i będzie umiał zastosować, a producentowi skuterów nic nie jest bardziej nie na rękę niż klient oskarżający „Robiłem tak jak napisaliście, a skuter się zatarł!”. Właśnie dlatego instrukcje i zalecenia przybierają taką a nie inną formę. Dlatego, jeżeli decydujemy się docierać pojazd zgodnie ze sztuką, a nie instrukcją, należy zwrócić uwagę na to, aby nie ugotować silnika i nie zatrzeć go. Dobrym sposobem jest robienie przerw na ostygnięcie silnika co kilka cykli przyspieszania -zwalniania lub co np. 10km. Temperatura ma w tym miejscu o tyle wysokie znaczenie, że zbytnio rozszerzający się tłok jak i inne elementy silnika mogą stanąć w miejscu, zacierając całą jednostkę. Zagrożone są tym zarówno silniki chłodzone powietrzem, jak i cieczą. Dlatego posiadacze obu typów pojazdów powinni podczas całego okresu docierania jeździć z myślą o temperaturze silnika – robić postoje, okresy wolniejszej jazdy podczas dłuższych podróży.

Tym sposobem dotarliśmy do końca naszej rozprawki o docieraniu. Jeżeli w nadchodzącym sezonie nabędziecie skuter, którego będzie trzeba dotrzeć proszę Was, abyście wybierali mało uczęszczane drogi, tak aby ruch uliczny nie stwarzał dla Was zagrożenia. Ponadto pamiętajcie o regularnych wymianach oleju. Proponuję Wam wymiany oleju przy przebiegu 30, 200, 500 i 1000km, tak aby opiłki metalu nie tworzyły spustoszenia w silniku. Wbrew pozorom koszt takiej zabawy przy zakupie 4 litrów oleju mineralnego ze sklepu internetowego nie jest wysoki – to ok. 140zł. Wobec ceny nowego skutera lub kosztu wymiany pierścieni tłokowych wydaje się to być śmiesznym wydatkiem.

Podsumowując:

– W żadnym razie podczas docierania nie osiągamy prędkości maksymalnej, staramy się także nie jechać non stop ze stałą prędkością – to prosta metoda do zniszczenia silnika!

– Jeździmy ze zmiennymi prędkościami – najprościej ujmując ma to być naprzemienne przyspieszanie i hamowanie. Z powodu specyfiki skutera (automatyczna “skrzynia”) najlepiej będzie powoli odkręcać gaz aż do osiągnięcia ok 35km/h – max 40km/h (o ile taką prędkość możemy osiągnąć nie trzymając gazu otwartego na maks). Gdy odkręcamy manetkę powoli, prędkość pojazdu rośnie wraz z obrotami, jeżeli natomiast odkręcamy gaz od razu na maksa to obroty też idą od razu na koniec skali – tego unikamy i w żadnym razie nie robimy.

– Jeżeli nasz skuter wyposażony jest w obrotomierz i znamy maksymalne obroty naszego skutera (są podane np. w książce obsługi), to nie przyspieszamy do 35-40km/h tylko do ok 80% obrotów, identycznie powoli odkręcając manetkę gazu.

– Po dojściu do wymienionych 35-40km/h puszczamy gaz (w 4T, w 2T ujmujemy) i zwalniamy do prędkości z jaką skuter nadal jedzie stabilnie, a następnie znowu przyspieszamy.

– Aby silnik się nie przegrzał i nie zatarł robimy przerwy w jeździe. Najlepiej pierwsze 30km rozłożyć na trzy serie po 10km, po każdej silnik powinien ostygnąć.

– Nie docieramy skutera w intensywnym ruchu miejskim z uwagi na zagrożenie potrącenia przez wyprzedzające pojazdy. Wybierajmy mało ruchliwe drogi, uliczki osiedlowe, wiejskie szosy – tam gdzie jest mały ruch i jedźmy przy prawej krawędzi jezdni lub po poboczu, jeśli linie namalowane na jezdni tego nie zabraniają.

– Jako olej najlepiej zastosować mineralny, ewentualnie pół-syntetyk, jakiś ze średniej półki. Z uwagi na właściwości olejów mineralnych najbliższy wymaganiom silnika 4T będzie 15W40, z pół-syntetyków z kolei 10W40. Do silnika skutera można wykorzystać olej samochodowy. W motorowerach ze skrzynią biegów typu Ogar 900 używamy tylko oleju motocyklowego, aby nie ślizgało się sprzęgło.

– Docieranie można uznać za skończone po przejechaniu 1000km. Po tym przebiegu wszystkie elementy silnika powinny być już do siebie dopasowane i gotowe do pracy z pełnym obciążeniem.

Więcej o docieraniu skutera.

Fot.: Skuterowo.com/SXC
Skuterowo.com nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenia spowodowane niewłaściwym zrozumienie metody docierania opisanej w artykule. Jeżeli masz wątpliwości co do przebiegu procesu docierania poproś o pomoc na Forum Skuterowo.com lub zastosuj się do wskazówek producenta pojazdu odnośnie docierania.
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
31%
Interesujące
56%
heh...
2%
Że co?
6%
Grrrr!
0%
Smutne
2%
36 Komentarze
1 2 3 4
  • Zdjęcie profilowe
    13 czerwca 2016 at 07:47

    Dzięki za ciekawy artykuł 🙂

  • Adam
    23 czerwca 2016 at 05:21

    Do autora:

    Tzw. honowanie cylindra – nie jest to rodzaj gwintowania powietrzni tulei cylindrowej.
    Honowanie wykonywane jest osalkami, ktore sa osadzone w glowicy honowniczej.
    Ma na celu wykonanie mikro-rys, pod przecinajacymi sie katami, ktore umozliwiaja uszczelnienie cylindra. Osadza sie w mikro-rysach olej, ktory to spelnia funkcje uszczelniacza oraz zmniejsza tarcie pierscienia a co za tym idzie rowniez temperature.

    Pracowalem 10 lat jako operator maszyn (w tym honownice) na produkcji a pozniej jako technolog w firmie produkujacej tloki, zwory oraz tuleje cylindrowe (MAHLE).

    Zdarzalo sie mi widziec rysy honowniczne nawet po 10 latach eksploatacji silnika.

    Gdyby nie bylo rys honowniczych jak to pisze autor po 10-30km, silnik po prostu by nie mial odpowiedniej kompresji, mocy, itp.

    Owszem, one sie delikatnie scieraja, ukladaja – ale nie mowimy o calkowitym wytarciu i trwa to naprawde dlugo…

    Pozdrawiam Serdecznie,

  • Konrad
    28 czerwca 2016 at 10:20

    Dzięki za obszerną wiadomość. Racja, zgadzam się w 100%, do Mahle nie można mieć zarzutów, części mają na prawdę wysokiej klasy.

  • Konrad
    28 czerwca 2016 at 10:23

    Dzięki za obszerną wiadomość. Racja, zgadzam się w 100%, do Mahle nie można mieć zarzutów, części mają na prawdę wysokiej klasy. Solidna robota i jakość na długie lata.

  • 23 lutego 2017 at 12:06

    Posiadam skuter junak 607 2t na dotarciu. Producent sugeruje olej Shell Advance VSX 2 półsyntetyczny i taki też używam. Czy po dotarciu mogę wleć pełnego syntetyka SHELL ADVANCE ULTRA 2T czy pozostań przy pierwszym?

  • kamil
    25 lipca 2018 at 18:26

    czy to normalne ze nowy motorower ( junak 901 2017r) dusi sie jakby na 4k-7k obrotach? To są takie dławniecie nanwet bym powiedział ale nie gasnie ani nic.