Aktualnie czytasz:
Dlaczego powinno się zapinać kask?
12

Co się dzieje podczas wypadku gdy nie mamy zapiętego kasku? Czy w ogóle zapięcie wpływa jakoś na bezpieczeństwo? Warto marnować czas i za każdym razem to robić, nawet jak mamy do przejechania 300 metrów? Sami zobaczcie i oceńcie.

Mało istotna jest kwestia znieczulicy, nikt nie podszedł, nie zapytał czy wszystko jest ok. Przemilczmy też brak odpowiedniej odzieży (chociażby długi rękaw), bo obrażenia kończyn to czasem „pół biedy”. Ważniejsza jest głowa. Głowy zabrakło użytkownikowi, który uległ małym turbulencjom i kaskadersko wylądował na asfalcie. Zauważcie, że chwilę przed „grande final” główny bohater traci kask, przez co w momencie zderzenia z podłożem jego „czajnik” nie jest już w żaden sposób chroniony. Niech to będzie przestrogą. Brak zapiętego kasku = brak kasku. Nic więcej.

Czekamy na Wasze komentarze.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Ania Grzelak
Ania Grzelak
Kobieta o nietypowej pasji. Mając trzynastkę na karku jeździła klasycznym Simsonem. W wieku 18 lat kupiła pierwsze 650 ccm. Jej garaż to cały przekrój segmentów od małego skutera, przez maxi Burgman po klasycznego nakeda.
12 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe benekpe
    19 kwietnia 2014 at 07:13

    No i jest jeszcze kwestia samego kasku – bo jak wiemy kask kaskowi nierówny.
    Zdrowie i życie mamy jedno – no może młodzi ludzie żyjący w wirtualnym świecie uważają że jednak mają więcej żyć 🙂
    Więc dobry kask powinien być podstawą. Ktoś mądry kiedyś zauważył, że mając jakąś sumę pieniędzy na zakup ubioru na motocykl, 2/3 tej ceny powinniśmy przeznaczyć na kask. Bo on tak naprawdę chroni najważniejszy nasz organ jakim jest mózg.

  • Zdjęcie profilowe lisu7
    19 kwietnia 2014 at 08:26

    Jak to mówią kask chroni głowę ale nie chroni głupoty.

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    19 kwietnia 2014 at 09:46

    Kask trzeba zapinać dlatego, że w razie wypadku może się zsunać i spasć. Jesli nie będziemy o tym pamiętac to równie dobrze można kasku nie zakładać w ogóle.

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    19 kwietnia 2014 at 09:52

    I trzeba też wiedzieć że niezapięty kask pełny (ze szczęką) przy większej prędkości wiatr może ci podnieść tak że szczęke bedziesz miał na oczach – co lekko utrudnia widzenie czegokolwiek. Przy 80-100km/h raczej nie ale jak szybciej się bryka to jest to całkiem realne. Osobiście zbierałem kumpla z drogi któremu się to przytrafiło.

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    1 maja 2014 at 20:40

    motospeedx22… napisał:

    Inteligencja xd Je moc 4T ;p

    brawo stary, zaistniałeś.

  • Zdjęcie profilowe motospeedx222
    1 maja 2014 at 22:28

    Inteligencja xd Je moc 4T ;p

  • Zdjęcie profilowe Pw10
    9 maja 2014 at 16:10

    Ten filmik dobitnie pokazuje jakie są skutki jazdy z niezapiętym kaskiem. Jazdę taką można porównać do jazdy samochodem przy nie zapiętych pasach. W chwili wypadku skutki mogą być podobne z tym że na skuterze prócz kasku nie chroni nasz tak naprawdę nic dlatego więc nie zapięty kask to praktycznie w chwili jakiejś wywrotki lub wypadku brak kasku ponieważ przy zderzeniu z czymś lub o podłoże on po prostu spadnie nam z głowy i nic nas już nie chroni przed skutkami takiego wypadku. Tak więc takie postępowanie to wręcz igranie z losem.

  • Zdjęcie profilowe kargulec12
    9 maja 2014 at 17:54

    On nie miał kasku 🙂 Wypadł mu z kufra

  • Zdjęcie profilowe Krzoku4
    9 maja 2014 at 20:01

    Pw10 – co do porównywania z pasami samochodu, to nie można tego porównać nawet. W aucie są np. poduszki. Poza tym pasy chronią przede wszystkim przy typowych czołówkach, czasem niezapięcie ich jest w stanie Cię uratować. Gość ze szkoły ode mnie miesiąc temu miał wypadek- stracił panowanie nad wozem, uderzając w drzewo wyleciał z auta, następnie ponownie uderzyło i auto przecięło jak kromkę chleba… więc czasem niezapięcie potrafi uratować życie. Zdjęcie wypadku- http://czestochowa.naszemiasto.pl/artykul/galeria/wypadek-lobodno-2014-kierowca-cudem-przezyl-zdjecie,2230168,t,id.html

    A skuter…hmmm całkiem inna bajka, nie wyobrażam sobie nie zapiąć kasku- to jak prosić o śmierć. A widziałem takich, jeżdżą w kaskach o dwa rozmiary za duże i im latają, jak by garnek założyli…

  • Zdjęcie profilowe Damork
    11 maja 2014 at 19:47

    Zapinać jak zapinać, jedną z najgorszych głupot w temacie kasków uprawianą przez skuterową smarkaterię (kogoś starszego nigdy tak jeżdżącego nie widziałem, dzieciarnię często) jest zakładanie integrala jak czapkę – nasadza sobie taki jełop kask na czubek pustego łba i tak jeździ \”w kasku\”… Moda to jakaś? Coś na zasadzie tego co jeszcze nie tak dawno widywałem u młodych rowerzystów, nagminne jeżdżenie z rozpiętym przednim hamulcem?

  • Zdjęcie profilowe Pawelmonte
    17 kwietnia 2015 at 22:44

    To z rozpiętym przednim hamulcem w rowerze(rozpięta linka)miało zabezpieczyć przed przeleceniem przez kierownicę w razie paniki podczas hamowania!!! Głupota nie zna granic, ale bębny hamulcowe też smarowano towotem żeby nie piszczały…(w motorynkach,kadetach itp.) Fajnie, nie?