Aktualnie czytasz:
Czy nowe i nowoczesne silniki należy docierać? Jak pokonać pierwsze kilometry?
4

We współczesnym motoryzacyjnym świecie stale zderzają się ze sobą dwie szkoły: Jedna mówi, że współczesne nowe silniki są już „dotarte”, a druga mówi, że mimo to należy cały nowy skuter czy też motocykl traktować z początku nader delikatnie. Gdzie leży prawda?

Fakt jest jeden – dzisiejsza technologia pozwala z ogromną precyzją wykonać gładzie cylindrowe, pierścienie, wały i łożyska. Współczesne oleje również różnią się swoją jakością i właściwościami smarnymi.

Z kolei mitem jest mówienie, że dziś „silniki dociera się w fabryce”. Ciężko nawet sobie wyobrazić jakby to mogło wyglądać – czyżby każda nowa jednostka lądowała na hamowni i tam pokonywała przebieg kilku tysięcy kilometrów? Owszem, niektóre prestiżowe marki motoryzacyjne tak robią, ale zazwyczaj wyłącznie w przypadku ręcznie składanych silników.

Jest to bardziej skrót myślowy mówiący o tym, że precyzja wykonania i spasowania poszczególnych elementów konstrukcji jest niczym wstępne dotarcie. Jednak nic więcej. To z kolei sprowadza nas do odpowiedzi na pytanie. Docierać czy nie docierać?

 
Czytaj
REKLAMA

TRIUMPH DOBRY MOTOCYKL W DOBREJ CENIE

Wybierz swój fabrycznie nowy motocykl Triumph i kup go za okazyjnie niską cenę. Oferta ograniczona. Pozostały ostatnie sztuki z rocznika 2018!

Prawda leży gdzieś pośrodku. Mimo ogromnej dokładności wykonania poszczególnych elementów te muszą się jeszcze ułożyć, „zaprzyjaźnić” ze sobą. Możemy ten proces ułatwić dając jednostce, jak i całemu jednośladowi nieco czasu. Przez pierwsze kilometry na pewno powinniśmy unikać zbyt intensywnego obciążania jednostki ze względu na podwyższenie temperatury pracy silnika (zwiększone tarcie). Z tego też punktu widzenia warto to robić w nieco chłodniejsze dni (skutery i motocykle chłodzone powietrzem). Stosujmy się do instrukcji obsługi i nie przekraczajmy oznaczonych tam granic.

To co często jest pomijane to pozostałe elementy pojazdu. Pamiętajmy, że tak samo ułożyć musi się bieżnik opon, okładziny hamulcowe, a nawet łożyska główki ramy. To wszystko wymaga czasu i nieco większej dozy uwagi i delikatności.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
4 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe axyt
    25 lutego 2015 at 21:07

    Nie ma jak to garść przydatnych konkretów, no może szczypta 🙂

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    25 lutego 2015 at 21:11

    tak, zaczerpnięta zresztą z jednego wątku na forum. Czasami mam wrażenie (ale być może sobie kadze tylko) że ktoś czerpie garściami z moich postów używając nawet identycznych sformułowań.

  • Zdjęcie profilowe Druid
    25 lutego 2015 at 21:37

    Nie Wombat, wybacz… jak czytam Twoje mini wykłady na różne zresztą tematy, to robisz to dość metodycznie i dokładnie, dzięki czemu sam dużo się uczę (dzięki). Powyższy tekst jest niestety o niczym i nie poleciłbym go nikomu, kto o istocie procesu docierania i jego skutkach, chciałby się czegoś dowiedzieć nie na poziomie gimnazjum… Sorry… ale to nie ta liga…

  • Zdjęcie profilowe Wombat
    25 lutego 2015 at 21:43

    to że jest po łebkach to jedno. A to że porusza w zasadzie wszystkie istotne aspekty tego procesu to drugie.
    to bardziej plan/spis zagadnień do rozwinięcia niż artykuł.
    Więc albo gość jest megasprawny jako redaktor albo dokonał skrótu czegoś większego.