Aktualnie czytasz:
Test CPI Popcorn – Tanie, ale czy solidne?
3

Dzięki pomocy użytkowników Skuterowo.com dziś możemy opublikować przebieg tygodniowego testu bardzo popularnej konstrukcji CPI Popcorn.

Kto jest właścicielem marki CPI? To brytyjska firma, jednak to nie oznacza, że mamy do czynienia z europejskim produktem. Popcorn to nic innego jak chińska kontrukcja powielana przez dziesiątki innych dystrybutorów na całym świecie. Testowany dziś model posiada wiele bliźniaków, m.in Generic Cracker, czy Keeway Cobra. Oba znane doskonale na polskim rynku. Więc jakby nie patrzeć, w dużej mierze ten tekst również dotyczy powyższych skuterów.

Miłość od pierwszego wejrzenia? Wygląd jak na te klasę skuterów można zaliczyć na ponadprzeciętny. To nie oznacza, że po dłuższej chwili nie dostrzeżemy oznak „chińszczyzny”. Lusterka, manetki, deska rozdzielcza jest taka sama, jak w 80% innych jednośladów ze wschodu. Jakość plastików i wykończenia jednak jest solidniejsza. Nic nie skrzypi, nie piszczy podczas jazdy. Całość jest dobrze spasowana, nic nie sprawia wrażenia jakby miało zaraz odpaść. Konfrontując wygląd z ceną można się zakochać.

Jedziemy: Test polegał na przejechaniu 350 km w tydzień. Odpalenie skutera jest bardzo proste i odbywa się bezproblemowo nawet po ponad dwóch tygodniach stania w garażu. Brzmienie rozrusznika jest przyjemne dla ucha, niczym z prawdziwego motocykla wyższej klasy. Warto przypomnieć, że większość chińskich konstrukcji przy rozruchu wydaje dźwięki jakby tłok miał zaraz wylecieć przez siedzenie. W CPI Popcorn posiadamy oczywiście automatyczne ssanie, to słychać, widać i czuć. Słychać wyższe obroty, widać znaczną ilość spalin, które również czuć. Od razu wiadomo, że to silnik dwusuwowy. Jego brzmienie nie wyróżnia się spośród tłumu. Pp dwóch minutach wsiadamy, odkręcamy manetkę gazu i… nic? Silnik się dusi, jedzie jakby chciał, a nie mógł. Po przekroczeniu jednak 20 km/h jednostka odżywa. Teraz tak naprawdę wyłączyło się ssanie. Można spokojnie jechać. Jedziemy w miasto. Przed nami 17 km trudnej trasy. Wiele wiaduktów, skrzyżowań, korków, dziur i kolein. Tutaj pierwsze miłe zaskoczenie. Popcorn prowadzi się całkiem komfortowo. Duże siedzisko, nogi mieszczą się bez problemu, można je umieścić w wygodnej pozycji. Kierownica jest prosta, jeśli ktoś wcześniej posiadał bardziej wyprofilowaną, to przez pierwsze kilometry będzie się musiał przyzwyczaić. Zawieszenie pracuje bardzo dobrze, a szerokie i duże koła sprawiają, że jazda jest jeszcze bardziej przyjemna. Koleiny i dziury już nie są aż tak straszne. Mimo, iż testowany model CPI jest nieco większą maszyną to bez problemu przedziera się między samochodami. Nieco przeszkadza konieczność ciągłego kręcenia na wysokich obrotach – przy niższej ich ilości brakuje mu dynamiki, a w mieście to dość istotne. Wreszcie natrafiamy na długą prostą – pora sprawdzić osiągi: 65 km/h z zablokowanym modułem to niezły wynik. Nieoficjalnie mówi się, że wraz z całkowitym odblokowaniem pojazdu osiągalne jest licznikowe 80 km/h. O tym jednak osobiście się nie przekonaliśmy. Kolejne dni testowej eksploatacji nie przyniosły żadnych negatywnych rozczarowań. No, może poza problemem z odpaleniem elektrycznym, gdy skuter nieco postoi na deszczu. Jeszcze jedną, złą kwestią jest fakt piszczących tylnych okładzin hamulcowych. Podobno wszystkie CPI bez względu na przebieg tak mają. Jednak to nie wpływa na zdolność do hamowania. Oba hamulce działają sprawnie i tak, jak powinny.

Popcorn za miastem. Tutaj dużo trudności sprawia jazda nocą. Światło przednie jest skonstruowane tak, że jakkolwiek by go nie ustawić to i tak nic nie widzimy. Mamy wrażenie jakby miało co najwyżej poprawiać naszą widoczność, a nie oświetlać asfalt. Nawet po wkręceniu mocniejszej żarówki. Po przejechaniu ponad 40 kilometrów skuter nie odczuł zadyszki. A tę odległość pokonaliśmy bez przerw. Zmęczenie kierowcy również nie było odczuwalne.

Duże spalanie i mały bak to główne wady CPI

Duże spalanie i mały bak to główne wady CPI

Spalanie. Pojemność zbiornika paliwa to tylko 4 litry. Bardzo słaby wynik jak na skuter tej wielkości i takim apetycie na paliwo – 3-3.5 L/100km. To sprawia, że w naszym przypadku co 100 km niezbędne było dorzucenie kukurydzy do Popcorn’a. To zdecydowanie największa wada tego modelu CPI. Przy okazji jeszcze jeden mankament tego skutera: wskaźnik paliwa – absolutnie nieprecyzyjny. Jego odczyty można jedynie potraktować jako sugestię. Przez 80 kilometrów wskazówka znajduje się w pozycji „Full” a później, niemal od razu spada na czerwone pole. Jakby nie istniały wartości pośrednie. Tylko bak pełny, rezerwa. Gdybyśmy o tym fakcie nie zostali wcześniej poinformowani to test zapewne zakończyłby się na zastosowaniu napędu awaryjnego – napędu siłą ludzkich mięśni do najbliższej stacji.

Na koniec. Mimo swoich wad i wschodniego pochodzenia CPI Popcorn jest godny polecenia tym, którzy mają ograniczony budżet na zakup skutera, a jednak chcą jeździć wygodnie. Jego wygląd wskazuje na coś więcej, niż tylko pojazd z średniej, chińskiej półki. Koszty eksploatacji również nie przyprawiają o zawrót głowy, jednak jego apetyt na paliwo jest dość spory. Ilość nadal poruszających się Popcorn’ów na naszych drogach wskazuje na trwałość konstrukcji. Egzemplarze z przebiegiem 18 000 km nadal potrafią być w pełni sprawne. W przypadku dobrego traktowania i pamiętania o przeglądach za pewnie można przejechać jeszcze wiele, wiele kilometrów. Więc zakup używanego CPI wcale nie jest złym rozwiązaniem. W przypadku chęci zakupu, pamiętaj, że mały bak i wadliwy wskaźnik poziomu paliwa to małe minusy w porównaniu z jego największym atutem – ceną.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Przemysław Borkowski
Przemysław Borkowski
10 od lat po Warszawie na dwóch kołkach. Piórem od lat po kartce. Przemysław Borkowski jest absolwentem dziennikarstwa na UW. Od najmłodszych lat pasjonuje się motoryzacją, zwłaszcza jednośladami. W swojej pracy łączy umiejętności zdobyte przez lata doświadczenia w prasie wraz ze swoją pasją. | Redakcja | Google+
3 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe Zgulec
    21 kwietnia 2010 at 16:44

    Hmm… Keeway Cobra? Buahahaha

  • Zdjęcie profilowe Rafal002
    15 lipca 2010 at 11:21

    Władnie pan redaktor sie pomylił to jest KINGWAY COBRA,mam prozbe do redaktorka o zrobienie testu matrixa

  • Tomek
    15 lutego 2016 at 16:36

    Witam,
    Mam ten skuter od 2003r. do dni dzisiejszego przebieg to 22 tys. i obyło się bez awarii.
    Spalanie 3,5l tak ale dopiero po zdjęciu blokady. Zblokadą 2,5 – 3l.
    A zbiornik to nie 4l tylko 5,3l.
    Co do wskaźnika to standardem jest rezerwa na 100km, co daje połowę zbiornika. Pierwsza połowa u mnie schodzi płynnie.